WWE Tuesday Night SmackDown #957 – 19.12.2017
Prudential Center – Newark, New Jersey

Gale komentują: Corey Graves, Byron Saxton, Tom Phillips

Show rozpoczyna Generalny Menadżer SmackDown Daniel Bryan, który mówi o ogłoszeniu Stephanie McMahon z RAW. Daniel potwierdził, że kobiety ze SmackDown również będą uczestniczyć w pierwszym Royal Rumble. Następnie GM ogłosił, że w main evencie Kevin Owens, Sami Zayn oraz Jinder Mahal zmierzą się z Shinsuke Nakamurą, Randym Ortonem i AJ Stylesem. Przerywa mu Komisarz SmackDown Shane McMahon. Shane zgadza się co do Royal Rumble matchu kobiet, ale chce porozmawiać na temat Clash of Champions. McMahon mówi, że wszystko wyglądało pięknie, nawet RKO na Samim było jednym z najpiękniejszych, jakie widział. Shane jako sędzia mógłby odliczyć Samiego nawet do 50, ale Bryan przerwał przyjęcie. Daniel odpowiada mu, że to przez przypadek, bo się przewrócił. O’Mac teraz to wie, ale nie zmienia to faktu, iż Bryan potem szybko odliczył Ortona. Nie rozumie on, dlaczego Daniel zrobił to, po tym wszystkim, co Sami i Kevin zrobili mu oraz niebieskiej drużynie. Bryan mówi, że w ten sposób chce bronić Shane przed samym sobą. O’Mac odpowiada, mówiąc, że z całym szacunkiem, ale nie potrzebuje pomocy. Według Daniela ochrony nie potrzebuje tylko McMahon, ale ich idea na SmackDown ? aby SmackDown, było szansą dla wszystkich, a nie tylko tych, których Shane lubi. McMahon ostrzega go, że gdy Owens i Zayn skończą się z nim bawić, to wbiją mu nóż w plecy. Daniel sugeruje, iż O’Mac chce kogoś zwolnić, to właśnie go, gdyż nie chce widzieć, jak Shane zmienia się w Vince’a. McMahon szanuje i ufa Danielowi, na koniec życzy mu dobrego show i odchodzi.

Tag Team match
Shelton Benjamin & Chad Gable def. The Usos

WWE Photo

W ringu jest SmackDown Women’s Champion Charlotte Flair. Mistrzyni mówi o Royal Rumble matchu kobiet i dziękuję fanom, gdyż bez ich pomocy nie byłoby to możliwe. Następnie Charlotte dodaje, że bez względu na to, kto wygra, będzie czekała na WrestleManii. Przerywa jej Noami, która ogłosiła, iż będzie pierwszą kobietą z drużyny SmackDown, która wystąpi w Royal Rumble kobiet. Przerwali jej The Riott Squad, cała trójka naśmiewała się z nich. Naomi wyzwała dwójkę z nich do walki.

Before they can get a word out, Naomi challenges any two of them to a tag team match!WWE Photo

Tag Team match
Naomi & Charlotte Flair def. Ruby Riott & Sarah Logan

WWE Photo

Segment na backstage’u z udziałem The New Day, którzy są ubrani jako renifer, elf oraz człowiek piernik. Nagle pojawia się Rusev jako Święty Mikołaj oraz English jako bałwan. Rusev mówi, że każdy z nich jest na liście niegrzecznych chłopców. Między grupami dochodzi do sprzeczki.

W ringu jest nowy mistrz United States Dolph Ziggler, który dissuje fanów za ich poparcie. Dolph pokazuje wideo z wygrania mistrzostw w ciągu 12 lat oraz wygrania walizki MitB. Ziggler mówi, że dzień w dzień pokazywał, iż jest jednym z najlepszych zawodników WWE. Dolph dodaje, że żaden z fanów nie zasługuje na niego i zostawia swoje mistrzostwo na ringu, a następnie opuszcza ring. Wygląda na to, że Ziggler zrzekł się mistrzostwa United States.

WWE Photo

Na backstage’u jest Kevin Owena, Sami Zayn oraz Daniel Bryan. Kevin i Sami dziękują za pomoc na Clash of Champions. Daniel odpowiada, że nie pomógł im, pomógł całemu SmackDown. Kevin przypomina o walce Daniela z Authority, którego członkiem był Randy Orton. Według nich Shane chce zrobić, to samo im. Daniel nie wierzy w to i każe przygotowywać się do Main Eventu.

Tag Team match
The New Day def. Rusev & Aiden English

WWE PhotoWWE PhotoWWE Photo

Six-Man Tag Team match
AJ Styles, Shinsuke Nakamura, Randy Orton def. Kevin Owens, Sami Zayn & Jinder Mahal

The King of Strong Style picked up the win for his team after drilling Zayn with a stinging Kinshasa!

———————————
Zdjęcia – WWE.com



  • Znając WWE Polska zaraz każdy tu będzie pisał o Zigglerze, podczas gdy segmentem i walką wieczoru byli New Day kontra Rusev Day

    • Seba

      Czy ja wiem? Byli po prostu zabawni, nic bardzo ciekawego ani waznego w tym nie bylo. A co z Zigglerem i pasem to nie wiadomo, czy to oznacza jego pozegnanie z WWE (prawdopodobnie tak bo nie wydaje mi sie, zeby to byl poczatek jakiegos spektakularnego feudu), no i kto bedzie kolejnym mistrzem.

      • Gaduła

        Albo Dolph zwyczajnie odchodzi

        • Seba

          Przeciez wlasnie to napisalem.

          • Gaduła

            Sry

      • Byli po prostu zabawni.

        Gdyby można to było powiedzieć o WWE niemal co tydzień, to może i by to nie miało takiej wagi. Ale komedia w WWE jest tak rzadka w tych czasach. A to było komedią z najwyższej półki

    • Kamil Kusyk

      Słyszałeś co powiedział Shane na początku gali. W komentarzach od PPV miałem racje co do ciebie i twoich pomysłów.

      • Hmmm… Na heela Bryan mi nie wyglądał, więc nigdzie nie miałeś racji. Powiedziałem dlaczego w tym konflikcie było pokazywane z góry kto będzie facem a kto heelem. To że Shane nie przeszedł heel turnu teraz nie znaczy, że nie przejdzie go w przyszłości. W skrócie, to nie jest tak, że się myliłem, a ty miałeś rację. Mówiłem – trzeba poczekać na rozwój wypadków.

        • MixQQ

          Tam była mowa o tym, że to Daniel wpadając na plecy Shane’a pierwszy przerwał odliczanie Samiego, po tym jak poleciało RKO od Ortona.
          Wyszło to wprawdzie przypadkiem bo Kevin popchnął Daniela, ale ani Shane ani Orton nie wiedzieli o tym i zakładali, iż było to celowe działanie

          Ty zaś stwierdziłeś:
          “Po trzecie – to Shane naruszył zasady pierwszy. To on nie doliczył prawidłowego pinu Samiego.”

          Shane był wkurzony więc to chyba oczywiste że nie doliczył tym samym odpłacając się Danielowi.

          “Po drugie – Pozostała dwójka pod koniec mocno hintowała heel turn. Prawie otaczali Bryana. Wydawało się że zaraz poleci RKO.”

          No to jest chyba też oczywiste, skoro wyszło jak wyszło. Nawet jakby poleciało RKO to byłoby one uzasadnione i nie byłoby podstawą do Heel turnu, tłumaczyć to można jako zemsta za przerwanie odliczania i wyglądaloby to naturalnie.

          Bądź co bądź to pewne, że Shane przejdzie Heel turn.
          Ja swoją drogą myślałem, że po segmencie z szampanem po COC to właśnie Kevin i Sami przeszli double face turn

          • Daniel nie naruszył zasad celowo. A Shane już tak. To jest podstawa. Shane nie jest usprawiedliwiony niczym w przerwaniu pinu. RKO na sędzim nigdy nie byłoby uzasadnione.

            No i najważniejsze. Bryan nigdy nie będzie heelem. Chyba że znajdą przeciw niemu naprawdę mocnego face’a, ale wątpię, by znaleźli kogoś kto by przyćmił Bryana. Shane i Orton wykonując jakikolwiek wrogie gesty od razu znajdują się po prostu w heelowej pozycji.

            W skrócie. Całe wasze punkty opierają się na tym, że Shane był usprawiedliwiony bo Daniel pierwszy przerwał jego pin.
            Po pierwsze: Bryan nie zrobił tego celowo.
            Po drugie: Shane nie miałby na głowie Daniela w tym meczu gdyby z nim był szczery od początku
            Po trzecie: Shane pierwszy naruszył zaufanie Daniela kiedy zaatakował RAW bez uzgodnienia tego z Bryanem przed SSeries. To był początek rozpadu ich “świetnego autorytarnego dua”.
            Po czwarte: Bryan próbując łagodzić sytuację między stronami konfliktów zawsze obrywał. Czy to od Kane’a próbując załagodzić wojnę, czy to przez to, że Shane po prostu mając swoje widzi mi się wystawił Bryana do roli mediatora.
            Zachcianki Shane’a doprowadziły do małego breakdownu Daniela. Jeżeli ktoś był tam usprawiedliwiony w tym co ktoś zrobił w tamtym meczu, to był to Daniel i NIGDY nie był to Shane.
            Wszystko to zostało udowodnione praktycznie na SD. Bryan postanowił trochę naruszyć zasady, by uchronić Shane’a przed kompletnym zatraceniem się i zostaniem kolejnym Mr. McMachonem. Jego intencją nie była zemsta za wyrządzone krzywdy, tylko uchronienie Shane’a przed swoimi zapędami. To oczyszcza Bryana z wszelkich zarzutów. Teraz zobaczymy jak zachowa się Shane w najbliższych tygodniach.

            No ale przynajmniej w twoim komentarzu mogłem się do czegoś odwołać. Zamiast mnie obrażać po prostu wystawiłeś wszystko po kolei. Nie mam najlepszego tygodnia i być może nie przeczytałem twojego komentarza spod gali zbyt dokładnie. Celem mojego pierwszego komentarza było pokazanie, że w ewentualnym rozrachunku Daniel nie jest heelem w tej sytuacji tylko Shane. Może nie rozpisałem się za dużo i przez to takie zamieszanie wyszło.

            Powiem tak. W naszym podcaście sprzed kilku tygodni sam mówiłem, że jeżeli Daniel opowie się po stronie Kevina i Samiego, to mimo że będzie usprawiedliwiony, to zostanie heelem. Bo właśnie pomoże heelom, bo on wyjdzie ze swojego charakteru, bo przekroczy swoją bezpieczną linię itd. Jednak z przebiegu meczu i z kontekstu historii nie można go winić za to jak został rozegrany finish. Do tego odpowiedź Bryana na SD rozwiewa wszelkie wątpliwości co do intencji Daniela.

            Myślę, że na ten moment nie ma sensu z mojej strony dodawać argumenty. Będę na pewno zaglądał by popatrzeć, czy ktoś jeszcze ma coś do powiedzenia w tej sprawie.

          • MixQQ

            Nie no, Daniel zbiera największy pop w Fedce i jest ulubieńcem publiki – turnowanie go to po prostu totalny bezsens. Gdyby nie skończył kariery myślę, że byłby to godny następca Jasia, także tutaj pełna zgoda.

            Co do Shane’a, ja mimo wszystko uważam, iż miał on powód do przerwania pinu (nawet celowego). Jakby nie patrzeć to on nie miał pojęcia czy Daniel wpadając wtedy na niego, zrobił to celowo czy nie – w sumie to właśnie wtedy na dobrą sprawę zaczęło między nimi mocno iskrzyć w tym starciu.
            Zauważyć też można, że widowni zaczyna buczeć? no może nie od razu wielkie “boooo” ale rekacje jakie Shane dostaje przy wejściówce są naprawdę coraz mniejsze.

            Jak dla mnie WWE mogło to ciekawie rozegrać, robiąc double face turn po COC. Ten segment z Dashą, Kevinem i Samim był tak mocno face’owy, że przyjemnie się go oglądało. Na SD też zalatywało “dobrocią” z ich strony.
            Shane i Orton mogliby turnować na wczorajszym SD – ingerując w ME, wpadliby po prostu i zaczęli obijać Samiego i KO.

            “Myślę, że na ten moment nie ma sensu z mojej strony dodawać argumenty. Będę na pewno zaglądał by popatrzeć, czy ktoś jeszcze ma coś do powiedzenia w tej sprawie”

            Dyskusja zawsze dobra, ostatnimi czasy na tej stronie ciężko o dłuższe analizy co oczywiście jest dużym minusem bo lubię sobie poczytać różnorakie przemyślenia użytkowników

          • KarloB1990

            No niestety, wiele osób uważa, że napisze jedno zdanie i są nieomylni 😉
            Sam nie mam teraz możliwości oglądania niczego z WWE, dlatego i moja ilość wypowiedzi drastycznie spadła. Sam z chęcią wziąłbym udział w niektórych dyskusjach, no ale jak tu coś pisać nie oglądając wcześniej (choć boję się, że niektórzy tak właśnie robią).
            Ehh, może jeszcze nastąpi mój powrót do komentowania i wyrażania opinii, choć (jak się widzi wypowiedzi Kamila, który na czyjąś opinię kiedyś zareagował słowami: “Co nas obchodzi co ty tam sobie uważasz o gali. Jesteś redaktorem czy małym antkiem z przed komputera. Swoją żenującą ocenę trzymaj dla siebie!!!”, to aż się odechciewa cokolwiek pisać).

          • MixQQ

            Eee tam chłopie, jakbyś był nowy w internetach (kilka dni) to byś się takimi pierdołami przejmował. Hejt był i będzie, ważne aby się takimi wypowiedziami nie zniechęcać bo naprawdę nie ma czym.

          • KarloB1990

            Wiesz, nie chodzi o to, że się przejmuje. Chodziło mi o to, że czasem nie mam widząc takie wypowiedzi pojawia się myśl, że szkoda strzępić (za przeproszeniem) ryja, skoro z drugiej strony może być ciężko o rozmówcę na poziomie. No a niestety byłem zarówno świadkiem, jak i uczestnikiem niejednej takiej dyskusji. Powiedzieć, że przypominało to rzucaniem grochem o ścianę to za mało.
            Dobrze, że czasem przynajmniej zajrzę tutaj i posłucham “wypocin” Konrada i reszty (bez urazy panowie), chociaż w taki sposób jakoś się trzymam tej strony.

            Edit: I co do tego “nowy w internetach” – nowy raczej nie jestem, bo w internetach jestem od 12 roku życia (to już 15 lat, zleciało jak z bicza strzelił :), więc raczej nic mnie już nie zaskoczy, choć nie ograniczam inwencji twórczej innych 😉

          • PM Rock

            No cóż niestety coraz mniej osób tutaj się udziela. Ja, Konrad i Michał oszczędzamy nasze opinie na nasz kanał YouTube, ale reszta też jakoś zaginęła i nie dyskutuje tak często jak kiedyś. Większe dyskusje już są na naszej grupie FB – WrestlingTalks, ponieważ tam większość osób się przeniosła i tam dyskutują na co dzień.

          • Gaduła

            I na WT już nie ma takich dyskusji

          • Kamil10

            Z tego co zrozumiałem z tłumaczeń Shane’a, to on przerwał pin nie dlatego, że Daniel na niego wpadł, tylko z zemsty. Mówił, że miał przed oczami to, co Sami i Kevin mu zrobili i chciał się w ten sposób ich pozbyć. Nie uważam pobudek Shane’a za słuszne, bo powinien być tym sprawiedliwym, dać szansę, tak jak głosi jego oraz Daniela idea, a nie zrobił tego.

          • MixQQ

            No tak, po tym segmencie wszystko się już wyjaśniło, ale dyskusja toczyła się na temat samego COC i tejże walki jak i jej interpretacji.

          • Gaduła

            Nikt nie może przejąć schedy po starych wygach najwidoczniej

          • Widzisz. Gdy chodzi o heel turny to tutaj nie ma czegoś takiego jak usprawiedliwienie. Tak jak mówiłem. Gdyby to Daniel przekroczył pierwszą linię to nieważne jak dużo argumentów byłoby za tym, by przyznać mu rację – przeszedł by heel turn.

            Można podać jeszcze kilka takich przykładów w historii. Na przykład Punk na RAW 1000. Oczywiście że był zły na Dwayne’a. On był championem dla którego ważne było by pokazywać, że jest najlepszym na świecie. Dwayne był hollywoodzką gwiazdką, która ukradła mu Main Event WM-ki, gdy CM miał swój najlepszy rok. A mimo to był to heel turn, choć wszystko było usprawiedliwione.

            Inny przykład to sławny program Jericho kontra Michaels. Shawn żeby wygrać walkę symulował kontuzję. To nie spodobało się Jericho. Mimo, że to Chris miał rację, to publika nadal stała za Shawnem, a on zaczynał zgarniać heat.

            Chodzi o to, że nieważne jak usprawiedliwiony jesteś – gdy łamiesz swoje własne zasady zawsze będziesz heelem. Shane jeszcze nim nie jest dzięki temu, ze Daniel zachował jednak prace Samiego i Kevina i dla Shane’a nie jest jeszcze za późno, aczkolwiek i tak pewnie ten heel turn przejdzie prędzej czy później.

    • Gaduła

      A co w tym dziwnego ja pytam się, dla mniejszości RuRu Ayden i TND, ale dla większości Ziggler

      • Bo sytuacja z Zigglerem nic nie znaczy. Każdy kto się na to łapie jest workowany jak najgorszy mark. Ziggler bierze sobie trochę wolnego i wróci jak gdyby nigdy nic. Jakby miał opuszczać fedkę to by mu nie dali pasa na pożegnanie.

        A segment New Day vs. Rusev Day to jeden z najfajniejszych, najbardziej zabawnych i najbardziej over momentów tego roku. Publika się świetnie bawiła, mecz był świetnie wykonany – wszystko zgrało się perfekcyjnie. IMO jest to jedyna rzecz godna zapamiętania z tego SD

        • Gaduła

          Ja wiem że to był swietny seg, ale chodzi mi o to że większość pójdzie na Dolpha(czyli markowie,a tego jest bardzo wiele), a mniejszość na RuRu i Englisha, po prostu ciekawość będzie zżerać marków, i nie martw się, po dogłębnej analizie wiadome teraz jest że Dolph nigdzie się nie ruszy, danie pasa nie jest dla niego pożegnaniem, znając życie pójdzie w duże story

  • Gaduła

    Ciekawe SD, ale boli mnie jedno, dywizja pań, jest taka na SD nudna jak flaki w oleju, na RAW od kiedy jest Absolution jakoś lepiej to wygląda, a Riot Squad chyba przystopowali, do tego brak Carmelli jako MS Money In The Bank w pewnych momentach mnie smuci