def. – pokonał/pokonali/pokonała
Gale komentowali: Tom Phillips, Percy Watson & Nigel McGuinness
Houston, Texas – Toyota Center

Powtórkę gali znajdziecie m.in. na WWENetwork i Fight-Poland

GŁÓWNA GALA

Singles match
Lars Sullivan def. Kassius Ohno

Sullivan drops Ohno with the devastating Freak Accident for the 1-2-3!

William Regal rozmawia z The Undisputed Era na backstage’u.

Singles match
Aleister Black def. The Velveteen Dream
Po walce Black powiedział “ciesz się niesławą Velveteen Dream”.

"Enjoy infamy, Velveteen Dream," Black says, finally giving Dream his wish of having the Dutch destroyer say his name.

Na backstage’u Wiliam Regal rozmawia z SAnitY.

Asuka, Funaki oraz Finn Balor są w arenie.

Fatal 4 Way o zwakowany NXT Women’s Championship
Ember Moon def. Nikki Cross, Kairi Sane, Peyton Royce
NOWA MISTRZYNI NXT: EMBER MOON
Po walce w ringu pojawił się William Regal oraz Asuka, która wręczyła Moon mistrzostwo Kobiet NXT.

WWE Photo

Na backstage’u William Regal rozmawiał z Roderick Strongiem oraz The Authors of Pain.

W publiczności jest Kevin Owens w koszulce The Undisputed Era oraz Samoa Joe.

NXT Title Championship
Andrade “Cien” Almas (w/Zelina Vega) def. Drew McIntyre
NOWY MISTRZ NXT: ANDRADE “CIEN” ALMAS

To the delight of Vega, Almas is the new NXT Champion!

W publiczności jest Dustin Rhodes oraz WWE Hall of Famer Arn Anderson.

WarGames match
The Undisputed Era def. SAnitY, The Authors of Pain & Roderick Strong

——————————————————–
Zdjęcia: WWE.com



  • Gaduła

    #Obladź

    Co za gala, o mamuśku moja kochana, jaka to była gala, kolejne epickie TakeOver, wszystkie walki stały na niesamowitym poziomie, historie przedstawione w walce były także świetne, wow, nie mogę do teraz przetrzeć oczu ze zdumienia z powodu tej gali po prostu, majstersztyk to był wręcz, no ale przejdźmy do opisu:

    Opener gali mimo iż że był krótki to moim zdaniem naprawdę dobrze się panowie spisali jak na tę parę minut, bardzo podoba mi się chemią wokół Larsa i Ohno, goście jakby dostali więcej minut to myślę że mogliby skraść show po prostu, bo walka mi się naprawdę podobała, Lars wygrywa i feud pewnie będzie kontynuowany jak zgaduje, i bardzo dobrze, bo ci panowie mają duży potencjał na super walkę

    Aleister vs Dream to moim zdaniem druga najlepsza walka na TakeOver, do tego wejście Blacka było świetne, nie chodzi tu o widowiskowość, tylko o aurę jaka panowała podczas wejścia, jest tutaj naprawdę magiczna, a Dream to jest drugi Rick Rude moim zdaniem, jego ruchy, jego zachowanie są bardzo podobne do Rica, przede wszystkim genialnie pokazali wrestling opierający się na kickach oraz akcjach wysokiego ryzyka, do tego świetnie opisania historia w walce, moment z Say My Name aż mnie wywrócił do góry nogami, do tego Dream naprawdę jest świetny w ringu, nie sądziłem że potrafi być takim technikiem, Black klasycznie świetnie się pokazał ze swej strony, ogółem mam wrażenie że Black chyba w ogóle nie wykręcił słabego meczu od kiedy jest w NXT, zawsze jego matche stoją na bardzo dobrym poziomie, do tego myślałem że Dream po tym Flying Elbow Dropie wygra, jednak nie, a szkoda, no ale cóż, nie jestem zły, bardzo fajnie że Black wygrał, do tego zakończenie było świetne z jego strony, ogółem moim zdaniem to był taki feud w którym chodziło o zapracowanie sobie szacunku, bo tak na ten moment to wygląda, no cóż, róbcie dalej ten feud, bo to jest świetna sprawa, moim zdaniem na ten moment najlepszy feud w NXT bezapelacyjnie

    Fatal 4 Way z udziałem pań o pas był naprawdę dobrym pojedynkiem, ale mi coś tutaj nie pasowało, mianowicie te botche jakie były podczas tej walki, głównie ze strony Ember Moon, chociaż dziewczyna się starała bardzo, no ale psuła dość te akcje mimo wszystko, bodajże kiedy to wykonywała akcje przy narożniku, naliczyłem tak ze 3 botche z jej strony, do tego moim zdaniem najlepiej w tym starciu wypadła Kairi i Peyton, nie zrozumcie mnie źle, lubię Ember, ale dzisiaj po prostu chowała się przy tym to co wyprawiały te dwie panie, Kairi i jej Flying Elbow jest naprawdę niesamowity moim zdaniem, jakby to była damska wersja MachoMana w tej kwestii, Nikki także moim zdaniem wypadła bardzo dobrze, przede wszystkim ze strony sellingu, dziewczyna przyjęła okrutny PowerBomb ze strony Moon, miałem wrażenie jakby jej wszystkie wnętrzności tym PowerBombem rozwaliła, i fajnie że chronią Sanę przed Moon, bo wczoraj one mało kiedy ze sobą się sparowały podczas walki, Eclipse świetny w wykonaniu Moon na Cross i Peyton, no i Moon wygrała, co mnie zaskoczyło, i to bardzo,bo myślałem że to Kairi wygra, ale może to i dobrze? Może jednak nie warto robić kolejnej destroyerki jak Asuka, do tego gratulacje od Asuki, no cóż, tego się nie spodziewałem że tutaj ją dadzą, ale ogólnie fajny moment to był, no cóż, z heel turnem Moon poczekamy jeszcze trochę, bo teraz Kairi to jest na 100% jej rywal na kolejne TakeOver moim zdaniem, nie widzę innego kandydata po prostu teraz, ogółem ta walka była bardzo dobra mimo błędów, nie narzekałem 🙂

    Walka o pas NXT była świetnym starciem, widać że panowie pasują do siebie jak ulał, bo stylowo świetnie się dopasowali, oraz Zelina wykonała kawał świetnej roboty w tej walce, do tego szkoda że nie rzucił Vegą kiedy ta prawie wykonała HurriCanranę, aż prosiło się o to, no ale nie da się mieć wszystkiego jak to mówią, jeśli ktoś mówił że Drew to słaby seller to jest w błędzie, dzisiaj każdy jego ruch który przyjął wyglądał bardzo strasznie, zwłaszcza przy barierkach, myślałem że mu Andrade głowę zmiażdżył, bardzo mi się też w walce podobało jak chroni Claymore w tej walce, aż musiała Vega interweniować w to, i bardzo dobrze, bo tak by zmarnowali Finishera, a tego nie chcę, no cóż, Dwie La Sombry wystarczyły aby załatwić Drew, do tego chyba na koniec Drew zbotchował Big Boota jak mniemam, ogółem to druga bardzo groźna sytuacja kiedy z Drew coś się dzieje, najpierw w Brooklynie kiedy to przyjął okrutny bump na narożnik, oraz teraz zbotchowany Big Boot, nie ma chłop szczęścia, oj nie, zwycięzca mnie zaskoczył, i to strasznie, do tego bardzo się cieszę że Almas wygrał, rok temu nawet nie podejrzewałem że on będzie mistrzem, a tu proszę zdobył pas, ale i tak coś przeczuwam że Drew ten pas odzyska mimo wszystko, za dużo interwencji ze strony Vegi było w tej walce, do tego Drew to serce jest obecnie NXT oraz główny face, bo kto pozostanie po Drew takim wiarygodnym face’m? Strong?Gargano? Moim zdaniem to kontynuacja ewidentnie tego feudu jest, wracając do walki, przyjęcie Claymore’a przez Almasa świetne, jakby go Drew tym zabił, ogółem polecam dla wszystkich obejrzeć tą walkę, na pewno narzekać nie będziecie.

    No i czas na Main Event, powiem tylko tyle, O KURWA, jaka to była walka, przedstawienie praktycznie wszystkich stylów w jednym,wrestlingu PowerHousowego,wrestlingu technicznego, oraz wrestlingu stiffowego, nie widziałem w WWE tak świetnej walki od dawna po prostu, do tego miałem wątpliwości co do dachu, ale jednak bez dachu to wyglądało świetnie podczas walki, wykorzystali to co do joty, podobał mi się każdy w tej walce, nie miałem na kogo nawet palcem kiwnąć, no może poza Strongiem na początku, ale pod koniec Roderick szalał podczas walki, choć wkurzył mnie tym Anglem Slamem, ale dobrze że przerwano pin, a nie odkopano po finisherze, najlepiej moim zdaniem wypadł Killain Dain, był niesamowity, spott z Suplexami na Strongu i Colu był fantastyczny, a Coast to Coast to już w ogóle, nie sądziłem że tyle potrafi Dain, a Wolf to jest po prostu skurwiel, niesamowite użycie broni w jego wykonaniu, wchodzi z pałką i wszystkich niszczy po kolei, Young także świetnie, Flying Elbow z Klatki genialny, to samo jeśli chodzi o selling, jakbym Shawna Michaelsa oglądał w ringu kiedy on akcje sprzedaje, a Kyle O’Reily to zrobił z siebie mema na bardzo długo, sam uderzył się krzesłem w głowę, mistrzostwo po prostu, do tego użyto Brainbustera, co mnie zaskoczyło, i to bardzo, ale ich akcja firmowa musiała tak wyglądać, bo wszystko inaczej wykonane bez naturalnego BrainBustera było prostu sztuczne, do tego w tej walce na tak długi czas nie ujrzałem botchy w ogóle, naprawdę to było perfekcyjne starcie praktycznie w każdym aspekcie praktycznie, do tego masa krwi, dostaliśmy naprawdę brutalne starcie, a Wolf był niemiłosiernie obijany podczas walki, aż mi się go żal robiło, do tego moment kiedy to Autorzy Bólu wykonali Power Bomby na wszystkich oprócz Adama był świetny, zwycięzca wiadomy, no ale dobrze, UE wchodzi z buta do NXT, większym niż się spodziewałem, no i powiem tak, musicie to obejrzeć po prostu, geniusz ringowy to był wręcz.

    Gala genialna po raz kolejny, wszystko praktycznie grało ,Survivor Series musi się wnieść na wyżyny aby to przebić po prostu, ja daję szanse dla wygranej dla Survivor Series tak ze 30%, bo po tym co pokazało TakeOver jest o to bardzo trudno

  • PhenomenalDemon

    NXT is back and better than ever !
    Co za gala, co za noc. Tak się powinno robić PPV, każdy następny pojedynek coraz bardziej budzi emocje i nakręca publikę. Powodzenia Survivor Series, poprzeczka została postawiona w stratosferze.

    Lars vs Ohno – ok opener. Nie mieli podbudowy więc nic więcej niż takiej krótkiej, porządnej walki nie mogli wykręcić. Lars to chyba zaginiony członek Ascenscion z tym swoim przyjmowaniem kolejnych kicków od Ohno.

    Dream vs Black, takiego feudu to nie mieliśmy dawno. Niesamowity poziom ringowy i opowiedzieli swoje story perfekcyjnie. Za dużo tu wymieniać wszystkich spotów jakie się tam pojawiły ale do samego War Games, byli walką wieczoru. Dream wyglądał fenomenalnie, mam nadzieje że dostanie jakiś push bo gość na to zasługuje. A Black powoli idzie w stronę głównej postaci w NXT. Wygrał kolejną walkę i idzie dalej po trupach do celu. I zakończenie już po samej walce, po prostu lepiej nie można było.

    Ember moon nowym championem. Myślę że z 4 pań mimo wszystko Ember pas należał się chyba najbardziej. Była najbliżej zdetronizowania Asuki i nawet w promach pokazali, że Ember na błogosławieństwo byłej championki do wygrania tej walki. Kairi Sane ma najlepszy elbow drop w obecnym wrestlingu. Brutalnie to wygląda jak ląduje z pełnym impetem na swoich oponentach. Podejrzewam że Niki przejdzie niedługo razem z SAnity do głównego rosteru więc jej przegrana mnie tutaj nie dziwi.. Sama walka porządna chociaż chciałoby się trochę więcej fajerwerków.

    WAR GAMES – Po prostu zobaczcie tą walkę czy bardziej powinienem napisać wojnę. Dali z siebie wszystko. Niesamowite emocje i po prostu gigantyczna liczba spotów i akcji jakich wcześniej nie widzieliśmy. Dain i Wolfe to dwaj MVP tej walki. Wolfe to chyba oddał z litr krwi na te stoły… A Dain, BAH GAWD. Gość był po prostu maszyną w tej walce. COAST TO COAST ! To powinno być zabronione żeby przy jego masie ruszać się tak szybko i zwinnie. Niesamowity poziom. War Games wróciło i jest tak zajebiste jak tylko można chcieć.

  • Xepa

    “NXT Title Championship”

    Albo NXT Title, albo NXT Championship

  • Kamil10

    Myślę, że “O Kurwa!” wystarczy na podsumowanie tej gali 😀

    • KarloB1990

      Jedno “O Ku*wa!: wyraża więcej, niż tysiąc słów 🙂

  • Paffcio

    Aleister Black i Velveteen Dream wykręcili świetną walkę i opowiedzieli w niej historię niesamowitych kontrastów. A na końcu, gdy Aleister wypowiedział jego imię… Velveteen walkę przegrał, ale końcowy segment, był dla niego jak zwycięstwo. Mam nadzieję że Dream dostanie jakiś push, bo na niego zasługuje.

    • Gaduła

      Też mam taką nadzieję

    • Kamil J

      Sam program z Black’iem jest dla niego push’em