Zapraszamy do dołączenia do naszej grupy na Facebooku!

Na początek przypomnimy, iż są to przewidywania autora, więc nie każdy musi się z nimi zgadzać, oczywiście zachęcamy do komentowania posta, gdzie możecie zamieścić własne prognozy dotyczące gali.

NXT TakeOver: WarGames

#NXTTakeOver

Theme song: Power Trip – Executioner’s Tax (Swing of the Axe)
Marmozets – Play

Data: Gala odbędzie się w nocy z 18 na 19 listopada (z niedzieli na poniedziałek)
Miejsce: Toyota Center
Miasto: Houston, Texas
Poprzednia gala: NXT TakeOver: Brooklyn III
Następna gala:
Godzina rozpoczęcia: Pre-show – 1:00; Gala główna – 2:00 na WWE Network oraz beat-down.pl
Wyniki show znajdziecie jutro rano na naszym portalu, powtórkę natomiast jak zwykle na fight-poland.
Plakat:Znalezione obrazy dla zapytania NXT TakeOver: WarGames

1. Singles match
Aleister Black vs. Velveteen Dream

WWE w umiejętny sposób przepakowało postać Patricka Clarka, zamieniając go w Velveteen Dreama. Ex-Clark obrał sobie za cel, jednak nie było kogo, bo mrocznego i niepokonanego Aleistera Blacka. Co więcej, podczas tego feudu Holender odezwał się po raz pierwszy, odkąd przybył do NXT! Black jest świetny w ringu, ma mroczne wejście, dosyć mało mówi, więc do końca nie można ocenić jego mic skilla, jednak tragedii nie ma. Jest on bardzo efektownym zawodnikiem, który przyciągnął uwagę Velveteen Dreama. Black starał się nie zwracać jednak zbytniej uwagi na nie, co tylko potęgowało złość czarnoskórego zawodnika. The Velveteen Dream próbował wszystkiego. Atakował Blacka z zaskoczenia, starał się z nim rozmawiać, atakował zawodników, którzy mieli walczyć z Blackiem. Koniec końców można powiedzieć, że dopiął swego, ponieważ obaj Panowie spotkają się na NXT Takeover Houston. No może jednak nie do końca dopiął swego, Black nie chciał przecież wymówić jego imienia. Tak na marginesie, pytanie o imię nie skojarzyło się Wam ze sceną z pewnego kultowego serialu? W nim jednak pytany odpowiedział, w NXT pytany Aleister wymierzył Dreamowi kopniaka w twarz. Co do poziomu walki to liczę na solidny pojedynek. Black jak już mówiłem jest ringowo bardzo dobry, a Velveeten Dream również powinien sobie poradzić. Jeśli chodzi o zwycięzcę, to wydaje mi się, że Black będzie kontynuował swoją serię zwycięstw. Ktoś takie jak Velveeten Dream to raczej zbyt niska półka jak na pierwszego pogromcę Holendra.

Mój typ: Aleister Black
Faworyt bukmacherów: ???

2. Singles match
Kassius Ohno vs. Lars Sullivan

Jest to walka, która ma najsłabszą podbudowę ze wszystkich walk w karcie. Nie mogę jednak powiedzieć, że nie czekam na nią. Postać Larsa Sullivana budowana jest całkiem nieźle. Typowy destroyer, który niszczy swoich przeciwników najczęściej w jednostronnych pojedynkach. Po drugiej stronie mamy Kassiusa Ohno, na którego tak naprawdę, od momentu jego powrotu do NXT nie ma żadnego konkretnego pomysłu. Nie przypominam sobie żadnych ciekawych programów, w których występował Ohno. Jest to zawodnik solidny, z dobrym ring sillem, jednak jego postaci czegoś brakuje. Brakuje wyrazistego charakteru, który sprawiłby, że zainteresuje nas ten zawodnik na dłużej. Wydaje mi się, że w tym pojedynku Ohno będzie takim ,,Dillingerem”, czyli wykręci całkiem dobrą walkę z Sullivanem, którą przegra. Perfect Ten często służył jako takie, mówiąc kolokwialnie ,,przetarcie” dla zawodników, którzy byli pushowani. W tym wypadku pushowanym zawodnikiem jest Lars Sullivan. Jeżeli jego postać (Sullivana) nadal będzie bookowana tak jak teraz, to możemy dostać kolejnego całkiem solidnego zawodnika. Walka z Ohno będzie dużym testem dla Larsa. Jak na razie oglądaliśmy go tylko w dość krótkich pojedynkach, w których wykonywał kilka akcji. W pojedynku na NXT Takeover jego walka z Ohno powinna dostać około 10-12 minut i wtedy powinniśmy bardziej się przekonać czy w Sullivanie jest potencjał.

Mój typ: Lars Sullivan
Faworyt bukmacherów: ???

3. NXT Women’s Championship Fatal 4-Way Match
Kairi Sane vs. Peyton Royce vs. Ember Moon vs. Nikki Cross

Ember Moon, Bayley, Ruby Riot, Peyton Royce, Nikki Cros, Mickie James to zawodniczki, które między innymi uległy Asuce podczas jej panowania z pasem mistrzowskim kobiet NXT. Streak Japonki trwał oficjalnie 523 dni, a przerwany został kontuzją. Asuka zrzekła się pasa kobiet i jako niepokonana przeszła na RAW, gdzie w swoim debiucie pokonała Emme. Teraz Asuka przygotowuje się do walki na Survivar Series, a dzień przed nią podczas gali NXT Takeover dostaniemy Fatal 4 Way o pas mistrzowski kobiet, którego się zrzekła. W skład tej walki wchodzą zwyciężczyni turnieju Mae Young Classic, Kairi Sane, reprezentująca grupę SAnitY Nikki Cross, kobieta ze świetnym finisherem, czyli Ember Moon, a także najlepsza przyjaciółka Billy Kay, czyli Peyton Royce. Przez kilka ostatnich tygodni to właśnie te zawodniczki wywalczyły sobie możliwość walki o pas mistrzowski kobiet. Niektóre miały łatwiej, niektóre ciężej, ale na brak pojedynków w różnych konfiguracjach nie mogliśmy narzekać. Najciężej miało Nikki Cross, która miano pretendentki uzyskała po wygraniu kobiecego Battle Royal (w którym notabene jako ostatnią zawodniczkę wyrzuciła wspomnianą już Billy Kay). Teraz przechodzimy do pytania o najważniejszą rzecz, czyli o to, kto wygra ten pojedynek? Wydaje mi się, że na początku możemy skreślić Peyton Royce, która według mnie ma najmniejsze szansę na wygranie tego pojedynku. Jest najmniej wypromowaną zawodniczką z tej czwórki i nie sądzę by to właśnie Ona, stanęła na szczycie dywizji kobiet w NXT. Kolejną zawodniczką, której zwycięstwa nie przewiduje jest Nikki Cross. Jedyna kobieta w grupie SAnitY możliwe, że w przyszłości będzie dzierżyć pas kobiet NXT jednak wydaje mi się, że w tym pojedynku go nie wygra. Pozostają nam Kairi Sane i Ember Moon. Kairi Sane jako zwyciężczyni Mae Young Classic jest bardzo poważną kandydatką do pasa mistrzowskiego kobiet. Dzięki temu jej push będzie kontynuowany. Tylko czy NXT da nam kolejną Japonkę jako mistrzynię? Co więcej, czy da nam ją tuż po tym, jak Asuka przeszła do rosteru RAW? Wydaje mi się, że wygrana Sane byłaby zbyt szybka. Od razu również można byłoby doświadczyć porównań Sane do Asuki. Takie porównania oczywiście już funkcjonuje, jednak moim zdaniem WWE powinno chwilę zaczekać z pasem mistrzowskim dla Sane. Metodą eliminacji dotarliśmy do mojej faworytki. Ember Moon po nieudanych próbach przejęcia złota od Asuki, na NXT Takeover Houston zdobędzie pas mistrzowski kobiet NXT. Kolejnych pretendentek jej nie zabraknie. Przekonamy się również czy Moon sprosta oczekiwaniom i czy jako mistrzyni będzie się ciekawie prezentowała. Na Kairi Sane czy Nikki Cross jeszcze pewnie przyjdzie czas. Przecież kolejny kobiecy tittle run nie musi trwać 523 dni.

Mój typ: Ember Moon
Faworyt bukmacherów: ???

4. WarGames Match
SAnitY vs. Undisputed ERA vs. The Authors of Pain

Przechodzimy do prawdziwej wisienki na torcie. Do pojedynku, który powraca po 20 latach. Ten powrót na pewno będzie bardziej udany niż Punjabi Prison match. W przewidywaniach poprzednich walk, pisząc nazwę gali, pisałem tylko NXT Takeover. Teraz, jednak kiedy jesteśmy już przy walce wieczoru, to należy wspomnieć o pełnej nazwie tej gali. 19 listopada 2017 roku będziemy świadkami gali NXT Takeover: WarGames, gdzie walką wieczoru będzie WarGames match. Dwa ringi, jedna klatka. Stopniowe wprowadzanie zawodników do walki. Resztę przeczytacie sobie na wikipedii lub zobaczycie podczas gali. W pojedynku wezmą udział trzy drużyny. SAnitY, czyli Alexander Wolfe, Killian Dain i lider Eric Young zmierzą się z The Undisputed Erą, w której skład wchodzą Kyle O?Reilly, Bobby Fish, a także lider grupy Adam Cole. Trzecim zespołem, który uzupełni te stawkę będą byli mistrzowie NXT tag-team, The Authors of Pain, którzy połączą siły z Roderickiem Strongiem. Jestem bardzo ciekawy, jak będzie wyglądała współpraca pomiędzy Autorami Bólu, a Strongiem. Roderick odmówił dołączenia do The Undisputed Ery po kilkutygodniowych namowach przez Adama Cole?a. Bardzo możliwe, że pomiędzy Akamem, Rezarem i Roderickiem dojdzie do jakichś sprzeczek. Pojedynek może być fantastyczny i wydaje mi się, że tak właśnie będzie. W dwóch ringach będziemy mieli aż 9 zawodników, jednak wydaje mi się, że nawet pomimo chaosu, jaki możemy oglądać i tak będzie to coś świetnego. W walce mamy zawodników, którzy powinni zadowolić nawet najbardziej wybrednych fanów. Feud pomiędzy tymi grupami ciągnął się od kilku tygodni. The Undisputed Era na początku biła praktycznie każdego, jednak po powrocie SAnitY sytuacja się zmieniła. Następnie powrócili Autorzy Bólu, którzy skutecznie zaatakowali obecnych mistrzów tag-team. W międzyczasie dostaliśmy również potwierdzenie, że Roderick Stron nie dołączy do drużyny Adama Cole?a. Kto wie jednak, czy na NXT Takeover WarGame Strong nie zdradzi swoich towarzyszy i nie przejdzie na ciemną stronę. Strong jako ten zły w rozrastającej się stajni The Undisputed Era? Ja jestem na tak. To jednak tylko jeden z pomysłów. Przedostatni epizod NXT zakończył się za to jednym, wielkim brawlem pomiędzy wszystkimi drużynami. Superplex poza ring Stronga wykonany na liderze Undisputed Ery był bardzo efektowny. Obaj zawodnicy spadli na pozostałych wrestlerów, którzy uczestniczyli w tym brawlu. Zwycięzcy tak naprawdę nie było co powoduje, że ciężej jest rozgryźć, kto wygra walkę wieczoru najbliższego NXT Takeover. Wydaje mi się, że zwycięstwo zgarnie The Undisputed Era. Po tym zwycięstwie Adam Cole dostanie tittle shota na pas mistrzowski NXT. Kyle O?Reilly i Bobby Fish będą walczyli z SAnitY o pasy tag-teamowe. SAnitY jako mistrzowie nie muszą wygrywać tego pojedynku. Eksperymentalne połączenie Stronga i Autorów Bólu też niekoniecznie powinno przynosić dobre rezultatu. Mówi się zresztą o tym, że już niedługo The Authors of Pain zadebiutują w głównym rosterze. Wygrana w tym pojedynku również nic im nie da. Sam pojedynek jak już wspomniałem wcześniej, będzie wisienką na torcie tej gali. Walka powinna być świetna, a emocji będzie co nie miara. Ostatecznie jednak wygra tylko jedna drużyna. Drużyna prowadzona przez lidera, który już niedługo najprawdopodobniej będzie stał na szczycie żółtej tygodniówki. Krótko mówiąc: ADAM COLE BAY BAY!!!

 

Mój typ: The Undisputed Era
Faworyt bukmacherów: ???

5. NXT Championship Match
Drew McIntyre (c) vs. Andrade “Cien” Almas

Szczerze mówiąc, myślałem, że panowanie Bobbiego Rooda z pasem mistrzowskim NXT będzie dłuższe. Feud McIntyre’a z Roode’m skończył się jednak na jednej walce, w której to Mr. Glorious stracił pas mistrzowski, po czym przeniósł się na Smackdown. To był dobry ruch ze strony WWE. Roode to jest na tyle duża gwiazda, że nie ma co go trzymać w rozwojówce, którą NXT nadal jest. Bobby stracił pas na rzecz Drew, który już na tej samej gali został zaatakowany przez debiutującego Adama Cole, który połączył siły z Bobbym Fishem i Kyle’em O’Reillym. Panowie nazwali się The Undisputed Era. Po tych wydarzeniach jednak grupa oddaliła się od osoby McIntyre’a i skupiła na sobie uwagę mistrzów tag-team, czyli grupy SAnitY. Nie oznacza to jednak, że szkocki mistrz mógł czuć się bezpiecznie. Jako cel obrał go sobie zawodnik, który od kilku miesięcy dostaje solidny push, czyli Andrade “Cien” Almas. Po dodaniu do niego Zeliny Vega, postać Almasa stała się ciekawsza, a do tego Andrade zyskał osobę, która może się za niego wypowiadać. Brawle, ataki z zaskoczenia, wywiady z zawodnikami. To wszystko zobaczyliśmy podczas feudu obu zawodników. Należy również wspomnieć o krótkim, ale jakże treściwym segmencie z podpisaniem kontraktu. Tak jak już wspomniałem, Almas dostał push i tittle shota na pas NXT. Nie wydaje mi się jednak, by miał go przejąć. Meksykanin jest tylko przeciwnikiem na przeczekanie dla Szkota. McIntyre pokona Almasa na NXT Takeover, a jego następnym przeciwnikiem najprawdopodobniej będzie Adam Cole. Trzeba również przyznać, że McIntyre pomimo tego, że jest mistrzem to i tak teoretycznie można poczuć, że jest trochę na drugim planie. Jego zdobycie pasa mistrzowskiego NXT zostało przyćmione przez debiut Adama Cole’a. W ostatnich tygodniach również głównym feudem był feud pomiędzy The Undesputed Erą a SAnitY, a także powracającymi The Authors of Pain. We wszystko to wmieszany jeszcze został Roderick Strong przez co feud ten był jeszcze ciekawszy. Przytaczam te wątki już tutaj, aby jak najlepiej zobrazować to, że pomimo bycia mistrzem, Drew nie jest najciekawszą rzeczą, jaką może nam dać NXT. Jak wspomniałem powyżej, Almas nie zdobędzie pasa mistrzowskiego. Za tą teorią przemawia również fakt, że podczas całego feudu to Almas był górą. Nawet na ostatniej tygodniówce przed NXT Takeover to właśnie Meksykanin wyszedł zwycięstwo z brawlu. Stara zasada mówi, że kto przegrywa na ostatniej tygodniówce, ten wygrywa na PPV. Wydaje mi się, że tutaj ta niepisana zasada zadziała. Pas mistrzowski pozostanie w rękach obecnego mistrza, którego za cel, najprawdopodobniej już w najbliższej przyszłości obierze sobie Adam Cole.

Mój typ: Drew McIntyre
Faworyt bukmacherów: ???

Fot. WWE.com



  • The Phenom

    Dlaczego przy 4 walce jest opis walki z TLC Finn Balor vs Aj Styles xD

  • Kacper

    Troszkę pomylił ci się opis, co do War Games Matchu.

  • hbkfans

    Niczym
    Braun Strowman masakrujący Romana Reigna gruchnęła na nas wczoraj
    wiadomość, że Bray Waytt, a także Roman Reigns nie wystąpią na TLC
    najprawdopodobniej ze względu na wirus panujący w szatni RAW. Spekuluje
    się, że może to być nawet zapalenie opon mózgowych, co stawia pod
    znakiem zapytania dalsze występy ringowe obu zawodników. Skupmy się
    jednak na samej walce, ponieważ feudu tutaj oczywiście nie było. Nie
    zobaczymy Braya w nowej postaci, alter ego Sister Abigail. Zobaczymy
    natomiast jedną z największych gwiazd Smackdown, czyli byłego mistrza
    Stanów Zjednoczonych, byłego mistrza WWE, zawodnika, który jest
    fenomenalny we wszystkim co robi. Mowa oczywiście o AJ Stylesie.
    Przeczytałem już wiele komentarzy dotyczących decyzji zastąpienia Wyatta
    właśnie Stylesem. Zdziwiłem się, bo wiele komentarzy miało zabarwienie
    pejoratywne. Głównie wynikało to z tego, że ludzie piszący te
    komentarze, chcieliby zobaczyć feud pomiędzy tymi zawodnikami. To
    prawda, ja również chciałbym obejrzeć ten feud. Byli liderzy Bullet
    Clubu, obaj świetni w ringu. Widowisko i historia idąca za tym
    pojedynkiem mogłyby być świetne. Drugim argumentem przemawiającym za
    krytykowaniem tej walki jest fakt, że Styles jest na Smackdown, a Balor
    na Raw co jest trochę pozbawione sensu. Z tym również się zgadzam, nie
    powinno tak być. Po to mamy PPV dedykowane dla brandów, aby występowali w
    nim zawodnicy tylko z danego rosteru. Spójrzmy jednak na to z innej
    strony. Nie ze strony fana z Polski, tylko ze strony Vinca McMahona, ze
    strony biznesmena zarządzającego olbrzymim biznesem. Wyobraźcie sobie,
    że jesteście Vincem. Razem z kreatywnymi sklejacie kartę TLC na kolanie i
    na ostatnią chwilę. Na dwa dni przed galą wypada Wam jeden zawodnik,
    który miał wystąpić w main evencie, a także zawodnik, który toczy już
    dość długi feud z Finnem Balorem. Macie mało czasu a musicie jakoś
    wyprzedać PPV, zainteresować słabnące zainteresowanie ludzi Waszym
    produktem. Co robicie? Jako przeciwnika dla Balora wystawiacie Eliasa? A
    może Jasona Jordana? A nie, może jednak Matt Hardy? Nie, lepiej, Broken
    Matt Hardy!. Drugą opcją jest wzięcie kogoś z drugiego brandu, kogoś,
    kto jest świetny w ringu, kogoś, kto jest dla niektórych najlepszym
    zawodnikiem na świecie. Kogoś, kto sprawi, że poziom TLC zdecydowanie
    się podniesie. Krótko mówiąc, AJ Stylesa. Odpowiedź jest prosta. Vince
    wybiera opcje numer 2. Wybiera znaną i wyrobioną markę w postaci
    Stylesa, który wykręci świetne starcie z Balorem i podniesie prestiż
    PPV. Ale to przecież nie ma sensu, jeśli chodzi o storyline? Vince
    odpowiedziałby: Co z tego? Ale przecież Styles jest na Smackdown, to nie
    ma sensu. Vince odpowiedziałby: Co z tego? Vince jest biznesmenem i On
    dobrze wie, że lepsze i bardziej zyskowne widowisko da mu Styles, a nie
    Elias czy inny Jordan. Ja rozumiem decyzje federacji, rozumiem, dlaczego
    postąpili tak, a nie inaczej. Balor vs. Styles to powinno być świetnie
    widowisko. Liczę jednak, że kiedyś zobaczymy również feud między nimi.
    Jeśli chodzi o zwycięzcę tego pojedynku, to stawiam na ,,gościa? czyli
    na Pana Fenomenalnego. Ja wiem, że Balor jest szykowany na Bestie,
    jednak pojedynek między nimi miałby się odbyć dopiero na Royal Rumble.
    Jedna porażka na październikowym TLC nie przekreśliłaby Finna w roli
    pretendenta. Do tego przypomnijmy, że Balor jest po dwóch wygranych z
    Brayem. Jeśli chodzi o Stylesa, to powinien On powetować sobie porażkę z
    Corbinem i stratę pasa US a do tego lada moment to właśnie Styles
    zostanie pretendentem do pasa WWE. No może nie lada moment, ale
    wcześniej niż Balor zostanie pretendentem do pasa UC. Z drugiej strony
    jednak nie zdziwię się, jeśli wygra Finn lub jeśli dostaniemy brak
    konkretnego rozstrzygnięcia. AJ Styles dostanie title shota dopiero po
    Survivor Series, więc nawet porażka z Balorem nie powinna zbytnio
    osłabić jego pozycji jako pretendenta do pasa WWE. Smaczku całej tej
    walce dodaje również fakt, o którym już wspomniałem wcześniej. Obaj
    zawodnicy byli liderami Bullet Clubu. Oboje mają powiązania z Andersonem
    i Gallowsem, którzy również powinni wystąpić na TLC. Jestem ciekawy
    atmosfery i reakcji widowni podczas tego pojedynku. Możemy być świadkami
    kapitalnego widowiska, widowiska o wiele lepszego niż pojedynku Balora z
    Eliasem.

    ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

  • MoraŚ GG

    Niezły opis war games

  • crafciak31

    Najlepszy mecz WarGames, tylko czy nie widziałem go na tlc?

  • Marek Kozioł

    Zapowiada się ciekawie mam nadzieję że wynik będzie ten sam co przewiduje autor odnośnie walki kobiet Ember Moon należy się pas walczy w NXT chyba najdłużej niż jej rywalki i najwyższa pora by już jej dali tytuł oczywiście w tej walce jestem za Ember Moon ale coś mi się wydaję że mistrzynią zostanie zawodniczka z kraju Asuki czyli Kairin Sane co do pozostałych walk to też zapowiada się ciekawe aczkolwiek nie mam zawodnika któremu bym tak kibicował jak Ember Moon więc zapowiadają się niezłe pojedynki

  • Gaduła

    A dlaczego to Drew nie jest najciekawszą rzeczą?Nie rozumiem, mają dobry feud, obaj nieźle wyglądają pomiędzy sobą, do tego walka może być najlepszą walką na tym TakeOver jeśli panowie się postarają, bo co jak co, ale obaj w ringu są świetni, więc walka może być na niesamowitym poziomie, do tego jego tak naprawdę osoba została przyćmione przez UE, więc wiadomo że to będzie drugorzędny feud z tego względu że będziemy mieć epicką walkę, ogółem TakeOver zapowiada się świetnie tak naprawdę, nie ma praktycznie żadnej walki która może prawdopodobnie ssać

    • MoraŚ GG

      Pewnie dlatego że powraca stypulacja sprzed 20 lat, to chyba powód ale no ja się nie znam.

  • piotr

    roderick strong heel turn raczej przejdzie. Tyle z większych wydarzeń na tej gali