Zapraszamy do dołączenia do naszej grupy na Facebooku!

Na początek przypomnimy, iż są to przewidywania autora, więc nie każdy musi się z nimi zgadzać, oczywiście zachęcamy do komentowania posta, gdzie możecie zamieścić własne prognozy dotyczące gali.

WWE Hell in a Cell 2017

#HIAC

Theme song: Airbourne – “Breakin’ Outta Hell”
Data: Gala odbędzie się w nocy z 8 na 9 października (z niedzieli na poniedziałek)
Miejsce: Little Caesars Arena
Miasto: Detroit, Michigan
Poprzednia gala: No Mercy (Gala RAW)
Następna gala: TLC 2017 (Gala RAW)
Godzina rozpoczęcia: Pre-show – 1:00; Gala główna – 2:00 na WWE Network oraz beat-down.pl
Wyniki show znajdziecie jutro rano na naszym portalu, powtórkę natomiast jak zwykle na fight-poland.
Emisja w polskiej TV (ESC): 15 października
Plakat:

1. Tag team match
Chad Gable & Shelton Benjamin vs. The Hype Bros (Mojo Rawley & Zack Ryder)

Spekuluje się, że już w niedziele rozpadnie się kolejny Tag-Team, a Zack Ryder przejdzie heel turn. Czy to dobra wiadomość dla Rydera? Czy to dobra wiadomość dla nas fanów? Heel turn Zacka mógłby dodać mu nieco świeżości, jednak tylko na krótką metę. Na następnym PPV czy jakiejś tygodniówce pokonałby Mojo Rawley, a potem nie byłoby na niego pomysłu. Tag-Teamy do objania też są potrzebne. Dlatego jeśli chodzi o mnie to jestem przeciwko zmianie charakteru u Zacka. Co do TT Gable i Benjamina to liczę, że dostaną Oni swoją szanse w walce o pasy mistrzowskie. Ringowo oboje są świetni i mogą stworzyć świetne walki zarówno z braćmi Usos jak i z The New Day. Reasumując Hype Bros przegrywają, a Zack (mam nadzieje) nie turnuje.

Mój typ: Chad Gable & Shelton Benjamin
Faworyt bukmacherów: Chad Gable & Shelton Benjamin

2. Singles match
Randy Orton vs. Rusev

Po ,,fantastycznym” pojedynku na SummerSlam Ci dwaj zawodnicy spotkają się ponownie, tym razem podczas gali Hell in a Cell. Cały feud był kompletnie bez wyrazu. Jedyną rzeczą godną zapamiętania był segment, w którym to Rusev celebrował Dzień Ruseva. Jednak i ten segment nie obył się bez mankamentów. Wystarczyło pojawienie się Ortona. Ja rozumiem, że RKO jest bardzo efektownym finisherem i świetnie się je ogląda, kiedy jest wykonywane ,,outta nowhere” jednak ile można? Czy naprawdę każdy segment Ortona musi polegać na wykonaniu tylko tej jednej akcji? Chciałbym, aby Randy przeszedł heel turn, bo widać, że dusi się On w roli face. Zresztą On sam to podkreśla w wywiadach. Nie mówię, że wtedy od razu Viper stałby się niesamowicie ciekawą postacią. Jednak jako heel mógłby się prezentować znacznie lepiej. Jeśli chodzi o Ruseva to kiedy przechodził na Smackdown, liczyłem na to, że dostanie title shota na pas WWE, lub wygra walizkę MITB. Żadna z tych rzeczy się nie wydarzyła. The Bulgarian Brute pokonał na Smackdown Ortona w niecałe 10 sekund, co miało chociaż trochę zmazać plamę wstydu, jaka spadła na niego po Największej Gali Lata. Wygrana na zwykłej tygodniówce nie może się równać jednak ze zwycięstwem na SummerSlam. Teraz jednak nadchodzi czas odkupienia. Popularny RuRu po prostu musi wygrać tę walkę. Nie dopuszczam do siebie myśli, że Bułgar przegra ten pojedynek. Jeśli tak się stanie, to jego postać zostanie kompletnie zakopana. Liczę na czysto zwycięstwo Ruseva, heel turn Ortona w niedalekiej przyszłości i na nie kontynuowanie feudu pomiędzy tą dwójką.

Mój typ: Rusev
Faworyt bukmacherów: Randy Orton

3. Singles match
Bobby Roode vs. Dolph Ziggler

Hallelujah Panie i Panowie! Bobby Roode zadebiutował na Smackdown, a już w te niedziele stoczy swój pierwszy pojedynek na gali PPV. Jego przeciwnikiem będzie Show off Dolph Ziggler. Zacznijmy jednak od początku. Na Zigglera nie było pomysłu już od dawna. Ostatnio jednak powrócił do telewizji i zapowiedział, że zobaczymy nowego, odświeżonego Zigglera. Na następnych tygodniówkach mogliśmy zobaczyć, jak Dolph parodiuje wejściówki innych wrestlerów (i wrestlerek) takich jak Triple H, Ultimate Warrior, Shawn Michaels czy The Undertaker. Szkoda, że nie wszedł przy Cult of Personality, no ale nie można mieć wszystkiego. Na początku bawiły mnie segmenty z przebierankami. Do tego proma Show offa były naprawdę dobre. Widać było, że to, co mówi jest prawdziwe. Ziggler mówił między innymi, że w WWE najbardziej liczy się wejście. Nie liczą się umiejętności ringowe, które u niego są na najwyższym poziomie. Dla fanów liczy się tylko to, że jakiś zawodnik wejdzie w szlafroku krzycząc Glorious lub, że inny będzie wchodził do ringu idąc jak połamany, czy pijany. Dla fanów nie liczą się prawdziwy zawodnicy tacy jak Dolph Ziggler. Po kilku tygodniach przebieranek, z Zigglerem postanowił skonfrontować się Bobby Roode. Zawodnik, który podniósł NXT na wyższy poziom, zawitał na niebieską tygodniówkę w takim samym celu. Bobby był mało eksponowany na Smackdown. Trzy szybkie wygrane walki (dwie z Kannelisem, jedna z Englishem), bardzo krótkie proma i to w sumie tyle, co dostaliśmy od Rooda. Jak dla mnie to trochę mało. Należy również dodać, że były mistrz NXT, w głównym rosterze zadebiutował jak face. Nie chce od razu skreślać tego pomysłu, ale Bobby jako face jak na razie mnie nie przekonuje. Podkreślam jak na razie. Dam mu szansę i zobaczę, jak się będzie prezentował w następnych tygodniach. Nie da się jednak ukryć, jako heel jeszcze w NXT prezentował się zdecydowanie lepiej. Na Hell in a Cell zobaczymy pierwszą walkę na PPV w wykonaniu Rooda. Dzięki temu praktycznie w 100% możemy stwierdzić, że to właśnie On wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko. Mówi się, że Dolph Ziggler opuści federacje już pod koniec października. Jeszcze niedawno jednak był awizowany na gale Smackdown po Survivar Series. Pozostaje nam tylko czekać na rozwinięcie całej sytuacji. Jeśli Ziggler jednak odejdzie, to WWE straci solidnego zawodnika, solidnego mid cardera. Federacja jednak nie powinna zbytnio odczuć tej straty. Na Zigglera nie ma pomysłu. Nawet po heel turnie nie dostał On żadnych ciekawy programów. Bardzo możliwe, że gala Hell in a Cell będzie jedną z ostatnich, na których wystąpi Dolph. Chciałbym razem z Bobbym móc powiedzieć, że niedzielna gala będzie Glorious, jednak mam co do tego wątpliwości.

Mój typ: Bobby Roode
Faworyt bukmacherów: Bobby Roode

4. Singles match o WWE United States Championship
AJ Styles (c) vs. Baron Corbin

WWE czemu to robicie? Odebraliście Corbinowi walizkę MITB, Cena pokonał go na Największej Gali Lata w około 10 minut, a teraz Baron ma jeszcze przegrać walkę o pas US? Nie chodzi mi tutaj o to, że strata walizki czy porażka z Ceną Corbinowi się należała, tylko o to, że Lone Wolf został już odpowiednio ukarany. Odnoszę wrażenie, że WWE dało title shota Corbinowi tylko po to, by poprzez porażkę zdegradować go jeszcze niżej. Nie przepadam za Corbinem, widać było, że nie robił On postępów, jednak można było stworzyć ciekawszy feud o pas US niż ten, który federacja nam zaprezentowała. Z góry praktycznie znamy zwycięzcę. Mam cichą nadzieję, że do tej walki dodadzą Tye Dillingera, który przecież pokonał na ostatniej tygodniówce właśnie Corbina. Na Smackdown mieliśmy co tydzień dostawać open challenge i walki o pas US. Dostaliśmy dwa takie wyzwanie, które dwa razy kończyły się walką Stylesa z Dillingerem. Mówi się, że AJ Styles mało walczy na tygodniówkach ze względu na to, że…. walczy w dark matchach po telewizyjnej części gali. Ma to na celu zachęcenie publiczności do zostania na tapingach 205 live, które odbywają się po Smackdown. Czasami mam wrażenie, że WWE próbuje łapać za ogon za dużą ilość srok….. Na gali Hell in a Cell AJ Styles jednak się pojawi i będzie walczył w obronie pasa US. Liczę na udaną obronę i zmianę challengera. Może powracający Luke Harper? Może Sami Zayn, który mógłby stworzyć świetne widowisko z Panem Fenomenalnym. Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli trochę poczekać. Styles na Hell in a Cell udowodni, że Smackdown jest domem, który to On buduje.

Mój typ: AJ Styles
Faworyt bukmacherów: Baron Corbin

5. Singles match o WWE SmackDown Women’s Championship
Natalya (c) vs. Charlotte Flair

Kolejny nijaki i bezbarwny feud na Smackdown. Natalya bez pasa czy z pasem jest po prostu nudna. Rozumiem jednak i szanuje decyzje WWE. To może być ostatni title run Natalya w federacji. Panowanie mistrzowskie Kanadyjki nie powinno być długie i wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią nam, że na Hell in a Cell poznamy nową mistrzynią kobiet niebieskiego rosteru. Córka Rica Flaira na ostatniej tygodniówce została zmuszona przez mistrzynie do odklepania. Sytuacja ta może nam sugerować, że na niedzielnej gali to jednak Charlotte będzie górą. Niekoniecznie jednak z pasem mistrzowskim po Hell in a Cell wyjdzie Charlotte.. Krążą plotki, że czterokrotna mistrzyni kobiet pokona Natalye, zostanie nową mistrzynią, po czym na tej samej gali straci pas na rzecz Carmelli. Takie rozwiązanie wydaje się bardzo prawdopodobne, jednak wydaje mi się, że cashing-in nie nastąpi. Wracając jednak do samego feudu, tak jak wspomniałem na wstępie, był on strasznie nijaki. Walki w tag-teamach, krótkie proma, mało ciekawych rzeczy, które można byłoby zapamiętać z tego feudu. Plusem była na pewno dobra walka o miano pretendentki do pasa, która znalazła się main evencie jednego z epizodów Smackdown. Pomijając tę walkę, próżno szukać dobrych stron tego feudu. Sama walka powinna wyjść solidnie. Do tego zawsze gdzieś z tyłu głowy będziemy pamiętać o Carmelli i o jej walizce co tylko doda smaczku tej walce. Panowanie mistrzowskie Kanadyjki zakończy się na Hell in a Cell. Charlotte zostanie nową mistrzynią. Możliwe, że pojawi się Carmella, ale nie wykorzysta ona walizki.

Mój typ: Charlotte Flair
Faworyt bukmacherów: Charlotte Flair

6. Hell in a Cell match o WWE SmackDown Tag Team Championship
The New Day (Big E, Kofi Kingston &/lub Xavier Woods) (c) vs. The Usos (Jimmy Uso & Jey Uso)

Jeden z dwóch Heel in a cell matchy, jakimi WWE uraczy nas w niedziele, ma olbrzymią szansę na zostanie walką gali. W ostatnich miesiącach oglądaliśmy już 4 walki o tytuły mistrzowskie pomiędzy tymi zespołami. Każda z tych walk była minimum dobra. Pojedynek z SummerSlam czy ostatnia potyczka w Las Vegas były już jednak bardzo dobre. W niedziele dostaniemy natomiast pojedynek o pasy mistrzowskie tag-team w klatce hell in a cell. WWE chyba poszło w pewnym stopniu po rozum do głowy i nie obsadza klatką pojedynku o główny pas federacji. Dodanie tej stypulacji do walki Mahala z Nakamurą tylko dlatego, że to walka o pas WWE byłoby głupią decyzją. W tamtym roku było wiele dyskusji na temat aż trzech hell in a cell matchy podczas tej gali. Mówiono wtedy, że walka w klatce hell in a cell powinna kończyć wielkie feudy. Feud pomiędzy New Day a braćmi Usos można za taki uznać. Nie jest on feudem main eventowym, ale ciągnie się już długo, od początku stoi na dobrym poziomie. Nie mówię, że udało się wykonać wszystko perfekcyjnie, ale dostaliśmy naprawdę solidny feud pomiędzy najlepszymi na obecną chwilę tag-teami na Smackdown. Feud ten zasługuje na to, by zakończyć się w piekielnej konstrukcji. No właśnie, ale czy aby na pewno zakończyć? Pewne źródła informują, że bracia Usos mogą odzyskać pasy mistrzowskie, co zwiastowałoby nam kolejne przedłużenie tego feudu. Tego już bym jednak nie chciał. Przerzucanie pasów tylko po to by New Day mogli nabijać sobie statystyki, na obecną chwilę wydaje mi się bezcelowe. Ja rozumiem, że WWE chce uczynić z nich zespół, który zdobywał pasy mistrzowskie w podobnych ilościach co bracia Hardys, Dudley Boyz czy Edge & Christian, ale jest jeszcze na to czas. No, chyba że federacja chce, aby stała się to już przed Wrestlemanią, aby jeszcze lepiej zareklamować książkę o The New Day, która ma się ukazać w marcu. To są jednak tylko dywagacje. Przejęcie pasów przez braci Usos mogłoby jednak otworzyć furtkę do mistrzostwa dla Breezango, którzy mogliby dostać miano pretendentów. Moim typem są jednak The New Day. Liczę w tej walce na dużą ilość świetnych spotów. Ze względu na dodatkową stypulację falls count anywhere w pojedynku Kevina Owensa z Shanem McMahonem może być ciężko, aby to właśnie walka tag-teamowa została najlepszą walką gali. Udział w niej biorą jednak świetni zawodnicy, którzy mają między sobą dobrą chemię. A jak dodamy do tego jeszcze piekielną konstrukcję, jaką jest hell in a cell, to możemy dostać prawdziwe cudo w postaci świetnej walki.

Mój typ: The New Day
Faworyt bukmacherów: The Usos

7. Falls Count Anywhere Hell in a Cell match
Shane McMahon vs. Kevin Owens

Jedna z niewielu rzeczy, za jaką trzeba pochwalić WWE i niebieską tygodniówkę. Feud Kevina Owensa z komisarzem Smackdown został świetnie poprowadzony. Już od wielu tygodni czy nawet miesięcy narastała frustracja Owensa, który za swoje porażki winił młodego McMahona. Segmenty pomiędzy oboma Panami oglądało się świetnego. Po porzuceniu przez Kevina durnego gimnicku Twarzy Ameryki z miejsca stał się On ciekawszym zawodnikiem. Proma w wykonaniu Owensa chciało się słuchać, a segmentów z jego udziałem chciało się oglądać. Punktem zapalnym do pierwszego brawlu między zawodnikami było kilkukrotne wspomnienie przez eks Steena o dzieciach młodego McMahona. Po zaatakowaniu Owensa komisarz Smackdown został zawieszony, a fani dowiedzieli się, że na niebieską tygodniówkę już niedługo zawita sam Chairman WWE Vince McMahon. Podczas tygodniówki z Vincem, dostaliśmy świetny segment pomiędzy nim a Kevinem zakończony atakiem ze strony teko drugiego. Muszę przyznać, że podziwiam Vinca. Non wrestler, a w takim wieku przyjął kilka ciosów, kopniaka, superkicka i frog splash. Abstrahując od tego, że ludzie z zaplecza, ochroniarze czy sędziowie nigdy nie mogą powstrzymać jednego zawodnika od poturbowania drugiego. No ale zepchnijmy to na dalszy plan. Na ostatniej tygodniówce dowiedzieliśmy się, że do walki dodana została stypulacja falls count anywhere. Pozwala nam to stwierdzić, że praktycznie na 100% walka przeniesie się poza klatkę. Pytań odnośnie tej walki jest wiele. Jakie efektowne spoty zaprezentują nam obaj zawodnicy? Czy w walkę wmieszają się osoby trzecie. Wspomina się o heel turnie Samiego Zayna, który miałby pomóc swojemu byłemu najlepszemu przyjacielowi. Mówiąc szczerze, chciałbym z czystej ciekawości zobaczyć, w jaki sposób Zayn byłby prowadzony jako heel. Nadal oczywiście marzy mi się, aby przebył On taką samą lub podobną drogę do pasa mistrzowskiego jak Daniel Bryan. Kto wie, może ewentualny heel turn by mu w tym pomógł. Na odpowiedzi na te pytania będziemy musieli poczekać do niedzieli. Zwycięzca tej walki wydaje się oczywisty. Wygrana raczej nic nie da komisarzowi Smackdown, a Owens potrzebuje zwycięstwa po serii porażek z AJ Stylesem. Podczas zapowiedzi do walki o pasy mistrzowskie tag-team wspominałem, że tamta walka ma szansę zostać walkę gali. Poważnym konkurentem będzie jednak main event ze względu na nieobliczalnego Shane’a, a także fakt, że walka powinna toczyć się też poza piekielną konstrukcją. Jedno jest jednak pewne. Obie walki w klatkach hell in a cell zapowiadają się wspaniale.

Mój typ: Kevin Owens
Faworyt bukmacherów: Kevin Owens

8. WWE Championship match
Jinder Mahal (c) (w/The Singh Brothers) vs. Shinsuke Nakamura

Naprawdę nie potrafię się zdecydować, co jest gorsze. Brock Lesnar, który pojawia się od wielkiego dzwonu, toczy krótkie walki, jednak feuda z jego udziałem stoją na dobrym poziomie. Czy może Jinder Mahal, który pojawia się na tygodniówkach, jednak jego proma są nudne, jego pojedynki są słabe, a On sam jest po prostu bezbarwną postacią. Nie potrafię się zdecydować. Feud z Nakamurą o pas mistrzowski WWE jest bardzo słaby. Mahal w swoich segmentach próbował wyśmiewać Japończyka, jego miny i gestykulacje jednak nie było to ani zabawne, ani upokarzające dla Nakamury. Jeśli do przeciętnych segmentów dodamy słabego na mikrofonie Nakamure, to możemy być pewni, że feud nie porwie tłumów. The king of strong style wygrał jeden brawl z Mahalem, jednak na ostatniej tygodniówce to mistrz WWE był górą. Według starej wrestlingowej zasady, kto dostaje oklep na ostatniej tygodniówce, ten wygrywa na PPV. Jeśli ta zasada miałaby znaleźć zastosowanie i w tę niedzielę to powinniśmy zobaczyć nowego mistrza WWE. The Modern Day Maharaja jest mistrzem już zdecydowanie za długo. Wydaje mi się, że pomimo touru WWE po Indiach, który ma mieć miejsce w grudniu, to Nakamura wygra i zostanie Nowem championem. Pytanie na jak długo? Bardzo prawdopodobne, że straci ten pas bardzo szybko, a Mahal zostanie mistrzem po raz drugi, dzięki czemu będzie mógł się udać na tour po Indiach jako mistrz WWE. Istnieje również opcja, że Jinder obroni swój pas i pozostanie mistrzem. Nie mówię, że Nakamura będzie świetnym mistrzem, ale dałbym mu szansę. Przynajmniej wykręcałby lepsze walki niż Mahal. Coraz bardziej irytuje mnie polityka WWE z promowaniem Mahala. Myślałem, że po Hell in a Cell Maharaja definitywnie zniknie z głównego obrazka Smackdown. Teraz, jednak kiedy wiemy, że na początku grudnia WWE wyruszy w tour po Indiach, musimy przygotować się na kolejne gale, na których to właśnie Mahal będzie jedną z wiodących postaci. Tak jak jednak wspomniałem wcześniej, wydaje mi się, że na Hell in a Cell poznamy mistrza. Tylko co z tego, jeśli najprawdopodobniej straci On pas już po jakimś miesiącu na rzecz Mahala….

Mój typ: Shinsuke Nakamura
Faworyt bukmacherów: Jinder Mahal

Gala Hell in a Cell zapowiada się całkiem nieźle. Zacznijmy jednak od minusów. Feud Ortona z Rusevem czy o pas Kobiet były słabe. Same walki mogą wyjść nieźle, ale nie przewiduje w nich fajerwerków. W walce o pas Kobiet pikanterii dodaje możliwy cash in. Szkoda, że ze Stylesem nie feuduje ktoś inny niż Corbin, jednak ze względu na udział w tej walce Pana fenomenalnego liczę na to, że pojedynek wyjdzie solidnie. Roode z Zigglerem wykręcili całkiem niezły, mid-cardowy feud głównie dzięki temu drugiemu. Liczę, że Dolph wyciągnie wszystko, co najlepsze z Glorious Mana. Feud o pas WWE bardzo słaby i sama walka też nie zapowiada się zbyt dobrze, mając na uwadze ich poprzednie starcie z SummerSlam. Na duży plus na pewno może nie tyle, co feud, ale stypulacja dodana do walki o pasy tag-team. Kolejnym plusem jest też na pewno feud main eventowy, czyli Kevin Owens vs. Shane McMahon. Obie walki w klatkach powinny być świetne. To pewnie dzięki nim powinniśmy zapamiętać gale Hell in a Cell jako całkiem dobrą i ciekawą.

Fot. WWE.com



  • Gaduła

    Co do KO i Shane’a, owszem jest scenariusz z Zaynem, ale też jest scenariusz z HHH, już od dłuższego czasu się mówi że HHH może mieć feud z KO, więc i tego bym nie skreślał, no cóż, ta walka zapowiada się świetnie, to samo walka o pasy TT

    A co do twoich omówień, pierwszy raz się w pełni zgadzam, jak rzadko

    • Xepa

      Lub Triple H pomaga Owensowi

      • Marcin Siek

        Tryplak może pomóc Owensowi tak jak Rollinsowi 😉
        Tu są różne opcje i tak czy owak jakaś interwencja osoby trzeciej jest tu niemal pewna.

        • Łukasz Pitas

          Nie napalajcie się na interwencje, bo później jak po Wrestlemanii – wielki niedosyt, wszak tam też były nadzieje na interwencje.

          • Xepa

            Nie no ja tylko mówię, co słyszałem

    • Łukasz Pitas

      “A co do” to i Stephanie McMahon ma interweniować. Tryplak u Owensa,
      a Stephanie pomóc Shanowi. I mówi się, że ma być rozwód przez to. xD

      • Gaduła

        Jeśli nie czytasz, to twój problem, ale feud pomiędzy HHH a KO jest nadal podobno dość prawdopodobny, więc nie wykluczam jeśli tutaj HHH się pojawi, no cóż, zobaczymy

        A tak poza tym, nie widzę tutaj się napalania, po prostu przewidywania i tyle

  • Fizjoterapeuta

    Ile razy SHain ma przegrywać ? odkąd wrócił do wwe przegrał z Undertakerem , AJ stylesem , odpadł w Sseries po spearze Romana i teraz z KO miał by wygrać?
    KO jest dobry ale niech wraca na RAW i tam napewno bylo by mu lepiej a co do walki Nakamura vs Mahal to bledem bylo odebranie walizki, bo nakamura jest dobry w walkach [chociaż jego pojedynek z jasiem to wypadł blado] to jego MIC-skill jest żałosny, lepsi od niego są Zayn, Mcmahon, Aj styles , KO nie wspominając już o Ziglerze i nawet Roode lepiej gada a jednak to Shinsuke ma szanse na pas WWE.
    mam nadzieje ze wróci ktoś albo ten szejkup sprawi ze ktos dojdzie i SDL odżyje bo Raw teraz ich zjada!

    • Gaduła

      Oba show dupy nie urywają, i obecnie oba są na tak samym średnim poziomie