WWE Tuesday Night SmackDown #941 – 29.08.2017
Verizon Arena – North Little Rock, Arkansas

Gale komentują: John Bradshaw Layfield, Byron Saxton, Tom Phillips

Show rozpoczyna The Singh Brothers, którzy wprowadzają mistrza WWE Jindera Mahala. Mahal mówi o dzisiejszym main evencie oraz o braku szacunku do jego osoby. Fani przerywają mu chantami USA. Jinder następnie mówi o porażce Singh Brothers w walce z Shinsuke Nakamurą. Oboje przepraszają Mahala i chcą publicznie pocałować królewskie stopy Jindera. Nagle przerywa im Shinsuke Nakamura, który po wejściu na ring odpycha Singh Brothers i staje przed Jinderem. Chwilę później dochodzi do brawlu, gdzie cała trójka atakuje Shinsuke. Na pomoc przybiegł Randy Orton, ale następnie pojawił się Rusev, który znokautował superkickiem Ortona. Na koniec Mahal wykonał The Khallas na Nakamurze.

As The Singh Brothers are about to kiss Mahal?s feet, they?re interrupted by Nakamura making his entrance on SmackDown LIVE!Rusev appears out of nowhere to lay out The Viper!

W następnym tygodniu odbędzie się pojedynek Randy’ego Ortona z Shinsuke Nakamurą. Zwycięzca zmierzy się z Mahalem o mistrzostwo WWE.

Tag Team match
Chad Gable & Shelton Benjamin def. The Ascension

WWE Photo

Baron Corbin jest na backstage’u z Renee Young. Corbin obwinia Cenę za utratę walizki MitB i dodaje, że John poszedł na RAW, aby ukryć się przed nim. Corbin odpowie na open challenge AJ’a i zdobędzie mistrzostwo United States.

Przed walką AJ przypomniał o porażce Kevina Owensa. Nadszedł czas na Open Challenge dla reszty rosteru. Na stage’u pojawia się Tye Dillinger, ale zaraz po nim Baron Corbin, który kłóci się z nim. Tye popchnął Barona, który później zaatakował od tyłu Dillingera. Corbin chciał wejść do ringu, ale zaatakował go Tye i oficjalnie rozpoczynamy walkę.

WWE United States Title match
AJ Styles def. Tye Dillinger
Po walce Corbin zaatakował Tye oraz próbował AJ’a, ale ten skontrował.

WWE PhotoStyles gets the last word on an angry Corbin.

Jinder Mahal jest na backstage’u z Rusevem. Jinder nazywa go przyjacielem, ale Rusev mówi, iż nie jest jego przyjacielem. On przybył na SmackDown, aby być mistrzem WWE, a po dzisiejszej walce, zmierza po mistrzostwo.

Singles match
Bobby Roode def. Mike Kanellis

WWE Photo

W ringu jest Aiden English, ale w śpiewaniu przerywa mu Kevin Owens, który mówi, że nikt z tych prostaków z Arkansas nie ma zdolności, aby docenić talent Aidena. English opuszcza ring, a Owens mówi o tym, co wydarzyło się w zeszłym tygodniu, gdy Shane McMahon był sędzią, podczas gdy on wybrał Corbina. Według KO Shane wyrolował go już dwa razy, a SmackDown jest polem Shane’a, gdzie nadużywa władzy w obrzydliwy sposób. Przerywa mu Shane, który mówi, że Corbin był bardzo stronniczy, a potem zrezygnował z bycia sędzią, zdejmując koszulkę, więc musiał to naprawić. Owens ponownie mówi, że McMahon go wyrolował. O’Mac ma już dosyć Kevina, więc ten ma opuścić ring, a English zmierzy się teraz z … Samim Zaynem!

SmackDown LIVE General Manager Shane McMahon reminds Owens that he chose Baron Corbin to be the referee in the United States Open Challenge Match last week, and because Corbin left he had to stand in as referee.

Singles match
Aiden English def. Sami Zayn
Kevin Owens komentował walkę. Nagle Owens zdjął koszulkę z sędziego i sam nim został. Kevin wykonał Pop-Up Powerbomb, a English przypiął Zayna.

Renee Young jest z Shanem na backstage’u. McMahon mówi, że Sami nie przegrał i walka nie będzie w książkach.

Dolph Ziggler na backstage’u mówi, że to potrwa trochę dłużej. Dolph nazwał Finna Balora próżnią charyzmatyczną. Ziggler przedstawia kilka opcji swojego gimmicku i … dostaniemy to w następnym tygodniu.

Tag Team match
The Usos def. The New Day
Zwycięzcy walki wybiorą stypulacje rewanżu.

WWE Photo

Na backstage’u jest Carmella oraz James Ellsworth. James wysłał kwiaty Carmelli w ramach przeprosin za popsucie jej planów. Nagle pojawiła się Natalya, która nazwała Carmelle kobiecym Baronem Corbinem. Carmella i Ellsworth odchodzą, a przychodzi Naomi, która ujawniła, iż rewanż o mistrzostwo Kobiet SmackDown odbędzie się za dwa tygodnie.

Singles match
Tamina Snuka def. Tina Stock

Odcinek premierowy drugiego sezonu The Fashion Files. Wszystkie znaki wskazują na Aidena Englisha.

Tag Team match
Randy Orton & Shinsuke Nakamura def. Jinder Mahal & Rusev
Po walce Randy Orton wykonał RKO na Nakamurze.

The Viper hits an RKO outta nowhere!WWE Photo

——————————————————–
Zdjęcia: WWE.com



  • Gaduła

    Kiedy do jasnej anielki rozwiążą tą zagadkę

    • Zwalony123

      Kiedy wymyślą sprawców albo będą dostępni sprawcy.

      • PM Rock

        Podobno są to Luke i Erick, ale może czekają z tym jeszcze trochę.

        • Zwalony123

          Tak się na początku mówiła ale było by to dla mnie bez sensu gdyby to byli oni mogli by się po prostu ujawnić i drugi sezon fashion police byłby o ich rywalizacji trochę jaśniej, byłoby to ciekawsze niż odgrzewany kotlet pierwszego. Do wytłumaczenia byłoby to gdyby okazało się że to TM 61+ albo AOP wtedy zwłoka była by wytłumaczona i do tego dostali byśmy nowy ciekawy team na SD bo ND i Usos długo jeszcze nie pociągnął trzymając całą dywizje w ryzach.

          • Kamil J

            Jakoś nie jestem do końca przekonany że wprowadzenie TM 61 czy AoP do głównego rosteru przez komediowy angle jest dobrym pomysłem,wydaje mi się że skoro cała sprawa od początku była żartem to zakończenie też takie będzie (tak jak z tym “kto zabił kucyka”).
            Co do dywizji TT to na SD mają dość talentów żeby zrobić ciekawe programy Shelton i Gable pewnie dostaną jakiś program skoro połączyli ich w TT,Colones też w końcu powrócą,Zayn i Dilinger dobrze wyglądali jako TT na tapingach,tak samo jak Kanellis i English mogliby zaistnieć gdyby poprowadzili ich sensownie to samo z Ascension.

        • Kamil J

          Harper ma dużo większy potencjał jako indywidualista,choć z drugiej strony przynajmniej coś by z nim zrobili.

      • Gaduła

        Ale to się robi nudne powoli, te ciągłe czekanie, niech już dają nam tych ludzi którzy ich zaatakowali

        • Zwalony123

          zgadzam się fashion police doznało by drugiej młodości gdyby rozwiązała by się sprawa z sprawcami.

      • Adam1991

        A co z partnerem Aiden’a English’a z The Vaudevillains?

        • Xepa

          Nie ma go już

    • Kamil J

      Zależy którą,tą kto ich zaatakował czy tą kto uprowadził Fandango ? (chyba wyszło na to że to jednak kosmici).Z tego co ja widzę to w tych segmentach jedna sprawa prowadzi do drugiej itd. z absurdalnymi zakończeniami (jak to z Andersonem),będącymi pretekstem do kolejnych parodii seriali i komediowych segmentów,ciężko brać na poważnie coś co od początku z założenia było żartem,poza tym widać że te sprawy kryminalne były zmieniane w biegu,na początku na SD pokazali że Fandango i Breeze są uprowadzeni,potem okazało się że tylko Fandango,mieli się pokazać na ppv i ich nie było itp.

  • Casadi

    Coś czuję że ten team Shelton&Gable długo nie potrwa, ale fajny song mają

  • Wojtek Kubiak

    Widzę, że SD i RAW trzymają ten sam poziom.
    Btw mogliby chociaż raz zrobić walkę tagową, gdzie Gable nie byłby bity przez cały czas.

  • Xerer

    CM Punk atakuje Breezango. #Confirmed

    • Gaduła

      I Chyna

  • PM Rock

    A jeśli To Be or not To Be to jest wskazówka ?
    Jeśli to jest wskazówka w kierunku Anglii – Shakespeare’a ? Dodajmy do tego jeszcze różę i wychodzi..Barrett, co do Tag Team partnera to może Sandow ? Jako inteligent, skoro jest odniesienie do WS. Cóż to już trochę naciągane, ale czemu nie 🙂 ?

    • Sheamus fan

      I tak jeszcze dostaniemy z milion wskazówek niepowiązanych ze sobą. Na razie lepiej trzymać się najprostrzej wersji (Eric&Luke) by ewentualnie dać się zaskoczyć.

  • Oba show ssały. Nie dałem wczoraj żadnej recki RAW bo po pierwsze nie miałem czasu, a po drugie show nie zachęcało do tego by wydawać jakąś opinię o nim. Smackdown dzisiaj nie lepsze. Dobre segmenty można wymienić na palcach jednej ręki z obu show: Wygrana Jeffa, Finn i jego teasowanie reunionu z Clubem, Przemowa Brocka i Heymana, dzisiejszy mecz Chada i Sheltona oraz Fashion Files. Cała reszta nie zasługuje tak naprawdę na wspomnienie.

    WWE zaczyna robić się dla mnie tak przeraźliwie nudne. Pamiętam jak Konstantin napisał “Normalnie tak się to już nudne robi,że to masakra. Po niedzieli robię sobie odpoczynek od oglądania tak dokładnie i analizowania RAW. Chyba się przesyciłem.”. Dokładnie tak samo czuje się teraz. Nic mnie nie ciągnie by dalej kontynuować pisanie. Wszystko co może pójść źle to idzie w tej federacji. Najlepiej wychodzą tagi, bo WWE za bardzo się do nich nie przypierdala i dają im ogólnie wolną rękę. Gdy WWE się tobą zainteresuje, gdy mają na ciebie plan, to już wiesz, że masz przerąbane. Wystarczy spojrzeć na Jasona. Kobiety w obu brandach są prowadzone idiotycznie. Sasha i Bayley są pogrzebane na RAW, a na SD czas dostają takie “gwiazdy” jak Tamina, podczas gdy Charlotte i Becky nie pojawiają się w Telewizji. Joe i Scott Dawson dostali kontuzji, więc połowa mojego zainteresowania RAW wyparowała. Na SD Jinder i Orton wysysają jakiekolwiek zainteresowanie sceną Mian Eventową, a w mid-cardzie panoszy się Corbin, który dostaje czas antenowy tylko po to, by pogrzebać go głębiej. I jeszcze ten segment z wczoraj między Ceną, a Romanem. Idiotyzm, który zniszczył naprawdę pół roku dobrego prowadzenia Romka, tylko po to by połechtać ego Ceny. Zapomnijcie Nexus – to co się stało wczoraj było największym pogrzebaniem zawodnika przez Cenę. Odechciewa się pisać. Czas zrobić sobie przerwę. Może będę pisał po PPV, albo jak będą jakieś fajne segmenty. Wrócę do pisania jak sytuacja się poprawi. A na razie ograniczę się do oglądania powtórek na Youtube, NXT, Mae Young Classic i w końcu wezmę się za Lucha Underground, bo muszę nadrobić cały sezon trzeci.

    • Xepa

      Każda na SD dostaje ileś tam czasu, ja bym tak nie narzekał

    • MixQQ

      SD od czasu draftu było coraz słabsze a teraz to już kaszanka, z RAW w sumie też wcale nie lepiej – oczywiście są przebłyski na obydwu tygodniówkach ale powiedzmy sobie szczerze, nie są one jakieś mega epickie, żeby miały wciągnąć widza do oglądania na bardzo bardzo długo. Ja od czasu historycznego panowania CM Punka (2011-2013) jak i do jego walki z Takerem nic lepszego od tamtej pory nie widziałem. Koleś trzymał tytuł tyle dni, bywało nawet, że pojawiał się w trakcie jednego RAW po 3 razy i nie miało się go dość. Feudy miał genialne i budził ogromne zainteresowanie i budzi aż do dziś – wciąż słychać chanty CM Punk, a na yt co chwilę w komentarzach ludzie chcą jego powrotu, ale nawet jeśli wróci, to już i tak nie będzie jak kiedyś, wolę go zapamiętać taki jakim był wtedy, aniżeli miałby wrócić i WWE miałoby zepsuć jego postać do reszty i zmazać wspaniałą historię, którą wtedy stworzył.

      Było jeszcze przecież The Shield – oni potem przejęli pałeczkę i ciągnęli WWE. Również potrafili na bardzo długo zainteresować publikę. Chciało się ich oglądać i oglądać i co to będzie z nimi dalej. Podobnie jak z Punkiem – Fani chcą ich powrotu i pewne rzeczy nigdy się chyba nie zmienią

      • Mogę powiedzieć, że w momencie gdy zaczynałem oglądać wrestling pewne rzeczy uznawałem za pewne, albo niektóre rzeczy uznawałem za bardzo duże i te rzeczy odbiją się ogromnym echem na WWE. Jest trzy lata po. Nie wiele już z takich rzeczy zostało, tych uświęconych. Dean i Seth są znowu razem, Kobiecy wrestling pomimo początkowych sukcesów jest w tym momencie nigdzie. WWE rozdaje takie momenty jak walka Ceny z Romanem na PPV jakim jest No Mercy, podczas gdy zaczynając oglądać wrestling myślałem, że jeśli jest walka która powinna kończyć Wrestlemanię to ta. WWE już teraz pokazuje znaki, że w Main Evencie zobaczymy Lesnar vs. Roman. W zasadzie wiemy to od tej Wrestlemanii, że tak się sprawa potoczy. Jako fan zaczynający oglądanie na Survivor Series 2014 nie pozostaje mi wiele momentów, których upatrywałem jako mark. Jak sobie pomyślę, to zostaje reunion Shield kompletny, Heel turn Deana, Stworzenie Bullet Clubu i wygranie pasa światowego przez Cesaro i Miza.

        Trochę wyszedłem poza temat, ale to co powiedziałem miało an celu to, że WWE daje nam takie momenty, na które fani czekają latami, jak na przykład run z pasem Braya. A potem niszczą to w przeciągu miesiąca. Popatrzmy na dwie gale, dzięki którym najłatwiej jest stworzyć wielkie gwiazdy. Rumble w tym roku wygrał Orton ze wszystkich ludzi, a walizka powędrowała do gościa, który stracił całe poparcie na zapleczu przez parę twittów. WWE obecnie zamiast tworzyć gwiazdy coraz częściej robi storyline’y aby ośmieszyć ludzi, którzy podpadli. I zamiast zobaczyć Harpera, dać fajny pojedynek Tye’owi Dillingerowi to storyline dostaje Corbin a dostaje go tylko po to by się jeszcze bardziej pogrążyć.

        WWE daje Romanowi Takera, daje mu zakończyć karierę legendy, żeby pokazać zmianę charakteru Romana. On już nie ma być facem federacji. To nie jest następny Cena. Pokazują tym, że Roman zaczyna wyznaczać własną ścieżkę. Za każdym razem gdy Roman się pojawia jest spokojny. Nigdy nie jest wyprowadzony z równowagi. Emanuje od niego pewność siebie. To jego jard. To był bardzo dobry kierunek dla postaci. Świadczy o tym fakt jak dobrze przyjęty był jego feud z Romanem. W końcu jego postać zaczyna być interesująca
        Enter John Cena
        Roman podczas proma z Cenę został wręcz obnażony. Cena dowalił mu mocno, ale on też mógł dać jakiś oryginalny comeback. Promo zaczęło się dobrze. Powiedział że Cena nie jest takim wielkim “dealem” za jakiego się uważa. To on, Roman pokonał Takera. Następuje comeback Ceny i co. Roman się zawiesza, potem denerwuje – pierwszy raz zostaje wyprowadzony z równowagi. Zaczyna rzucać przekleństwami i już dawno zużytymi formułakmi, że Cena grzebie młode talenty. I wiecie co w tym jest najgorsze, że Roman się przejął, podczas gdy Cena od początku zachowywał się jakby traktował to jak komedię. Zobaczcie na jego zachowanie, na jego miny nawet zanim Roman przyszedł do ringu. On nie traktuje tego poważnie. Tak jak fani przestali traktować wrestling na poważnie. Bo Cena jest właśnie tym w dzisiejszych czasach. Odbiciem fanów. Fani rzucają piłki plażowe na trybunach, a Cena się podśmiewa, gra we własną grę. Roman, Braun, Joe i Lesnar na Summerslam przypomnieli ludziom czym powinien być wrestling. My mamy wierzyć, że to co się dzieje przed naszymi oczami jest prawdziwe. Dwa tygodnie później dwie największe postacie federacji plują się o to, że jeden nie przeszedł heel turnu, a drugi nie potrafi dać proma. WCW 2000 mi się przypomina, gdy Russo wychodził i dysponował pasami jak cukierkami. Tam też był shoot na shoot’cie. Tyle że wtedy w większości fani nie rozumieli o co chodzi. Dziś jest tak, że cheerują takie słowa. Aż zacytuje klasyka: “Yaay, that’s what we say, we say that he buries people, hurray! SHUDDUP!” Fani uważają, że to było świetne promo, a tymczasem to promo pokazuje jak nisko wrestling upadł, jak bardzo stał się parodią samego siebie. WWE było na świetnej drodze aby odtworzyć dawny stan rzeczy. A tymczasem z jednej strony mamy Lesnara i Strowmana, którzy starają nam się powiedzieć historię dwóch Goliatów, a z drugiej mamy Cenę, który mówi, że Roman nie jest tak dobrym facem federacji, na co Roman nazywa wielokrotnie Johna dziwką bo nie potrafi wymyślić lepszego comebacku.

        Ach, szkoda strzępić ryja

        • Gaduła

          Co do Ceny, to po prostu gość tak chce się podlizywać fanom że aż mnie to dziwi,z AJ Stylsem tak nie było, on był na tyle poważny że robił wszystko aby z nim walczyć, wybaczam mu te shoty z dupy wtedy po BackLash, wybaczam mu shoty przed końcem roku bodajże, ale za to że był wtedy cholernie poważny, wtedy Cena błyszczał, był prawdziwy, a teraz po powrocie Cena zachowuje się jak idiota, nie poznaje go kompletnie, wyśmiewa fanów, nie podchodzi poważnie do sprawy, nie wiem co się z nim stało, może mu już kariera do głowy uderzyła, może już ma dosyć wrestlingu, albo chce po prostu oddawać się dla fanów jak idiota, bo na to to tak wygląda, że robi wszystko aby tylko przysłowiowo nadstawiać za nich tyłek.

          Wiesz za co zawsze lubiłem Jasia? Za to że był poważny w tym co robił, i to cholernie, zawsze był prawdziwy, oddany pasji,a po powrocie jest po prostu zwyczajnym idiotą jak ci fani w Barclays Center co rzucają piłeczką plażową

          A co do reszty, nic dodać, nic ująć

          • Kamil10

            Gdy powrócił na Raw było tak samo, już wtedy można było to zauważyć. Te głupie miny i zachowanie.

          • Gaduła

            Ale w którym roku?

          • Kamil10

            No w tamtym tygodniu.

          • Gaduła

            Myślałem że ci chodziło o tamten rok,sorka

            Albo coś bierze przed galą,,albo podlizuje się dla publiki, albo nie traktuje już tego poważnie i tylko kariera w Hollywood jest dla niego ważna,

          • Kamil10

            On już nie ma czego szukać w Hollywood, Aj mu to dokładnie wytłumaczył 🙂

          • Gaduła

            A jednak szuka

          • Z AJ’em było podobnie, jednakże SmackDown miało właśnie takie poczucie. To było show właśnie dla takiej publiki w tamtym czasie. Oni robili pół-shoty, bo to był pomysł na całe show, ale nie wychodzili z tym jakoś gigantycznie. Mieli do pomocy Talking Smack, mogli zawsze wszystko tłumaczyć. Teksty w stylu “pogrzebania talentów” były raczej smaczkami, lub było ubrane to w ten sposób, że tylko ci zagłębieni w biznes wiedzieliby o co chodzi. Tymczasem na RAW mamy historie bardziej fabularyzowane. Roman miał specjalną otoczkę twardego gościa z westernów. On przychodził zawsze spokojny, to jego jard, on ustala zasady i reguły. Wszedł do ringu z Ceną – skompromitował się we własnym ringu dając słabe promo – zdenerwował się, przez co cała otoczka twardego gościa poszła w pizdu. W skrócie – wyszedł na pozera. On nie jest taki mocny na jakiego go robili. Nie potrafi powiedzieć paru słów żeby się obronić, a dodatkowo wystarczy go zbić z tropu, żeby pokazać, że jego pewność siebie, jego przekonanie o tym, że to on posiada ring jest tylko bajką. To nie jest Roman pogromca Takera w tym momencie. To jest znów ten sam Roman, który nie potrafi dać proma i nie jest godny trzymać piecze twarzy federacji. Najlepsze w tamtym gimmicku było to, że on był robiony na gościa nr 1, ale nie na kogoś, kto ma być przykładem, kto ma “przytulać dzieci i całować grube dziewczyny”. A w tym promie dostaliśmy powrót do przeszłości. Znów mamy Romana który nie daje rady pod presją, który się przejmuje, który wypada blado przy większych gwiazdach.

          • Gaduła

            Było, ale jednak nie zauważaliśmy tego właśnie tak jak z Romanem, AJ obronił się i to moim zdaniem AJ dał tak naprawdę konkretny feud, ty myślisz że writing ten feud jakoś super zrobił? Jak dla mnie na oko widać że nie, że sami zawodnicy mieli pomysł, i teraz AJ jest kim jest, i to jest zasługa Ceny, i tak pozostanie, a teraz Cena prawdopodobnie załatwił Romana(prawdopodobnie, bo może coś się wydarzy spektakularnego, kto wie), smutne to jest ze masz rację niestety, i to naprawdę smutne, bo ciężko to czytać, bo aż żal człowieka ściska, gość po WM był świetny, chyba wszyscy pamiętamy to promo po WM, to był majstersztyk w jego wykonaniu, a tutaj wyszedł na jak to mówisz, niepewnego

            Ja powiem tak, jeśli WWE za coś się bierze to mamy tego efekty, i tylko sam zawodnik może coś zdziałać, bo obecnie na writing w Main Rosterze nie ma co nawet liczyć w sumie, ale heja, dziś NXT i ADAM COLE BAY BAY

          • Kamil10

            Mi się podobało promo przed Wmką, to co po promie Romana Taker, kopał grób. Tam była złość, ale taka jak trzeba.

          • Gaduła

            Mi po WM, to był pokaz pełni jego charakteru wręcz, on wręcz ich w twarz wyśmiał

          • Tu jest właśnie problem. Od kiedy oglądam najsłabiej w starciu na micu z Ceną wypadł właśnie Roman. Rollins, Miz, AJ, Owens – wszyscy oni potrafili świetnie zagrać z johnem. Roman się po prostu ośmieszył.

          • Gaduła

            Bo po prostu najzwyczajniej w świecie chyba Roman jest słaby na micu, ale to jednak można było lepiej rozegrać, można dalej było go zrobić pewnego siebie, mogli dalej iść tokiem, ” a co ty ostatnio John zrobiłeś spektakularnego jak ja” nwm, tak mógłby powiedzieć, ale oczywiście z pewnością, i iść dalej takim tokiem pewniaka

          • Przede wszystkim mogli się postarać wymyślić mu jakiś lepszy comeback, a nie rzucić go na głęboką wodę.

          • Gaduła

            To też prawda, bo jednak przyznać trzeba, walka z Ceną na Micu to jak walka z podatkami,zrobisz wszystko jak najlepiej ale i tak się do ciebie upierdzielą, a dodanie do tego Romana który geniuszem na micu nigdy nie będzie tym bardziej to potwierdza

          • Kamil10

            Cena mówił do niego young man, Roman mógł do niego mówić old man. Mógł pójść dalej w temat Takera, albo w to że Cena przychodzi na jego podwórko i myśli, że jest tu najważniejszy, mimo że tak nie jest itd. Roman poszedł w oklepany temat, który ludzie słyszeli i reagowali tak samo ( kiedyś tam) jak na to, co powiedział Cena o Romanie. Jak wspomniał Konrad, fani są za Ceną, bo usłyszeli to, co chcieli usłyszeć. Nie przesadzałbym z tym, że Roman jest słaby, tylko to co powiedział było oklepane. Sam sposób i styl był ok. Do tego ujął temu wszystkiemu ten głupi uśmieszek Ceny, ironiczne potakiwanie i to You done, ciśnięcie, że Roman nie umie wygłosić proma. To były takie uszczypliwości, za to bardzo widoczne, które jeszcze bardziej odebrały Romanowi wiarygodności.

          • Kamil10

            Ty to jednak masz talent. Potrafisz każdy segment, każde promo rozłożyć na czynniki pierwsze i dostrzec ukryty sens i prawdę, której normalny fan wrestlingu jak ja nie dostrzeże. Wczoraj się tym jarałem, a po twoich przemyśleniach myślę sobie, że jednak wyszła największa klapa jaka mogłaby wyjść.

          • Kamil10

            Masz jakiś pomysł na wyjście z tego? Bo ja widzę tylko opcję totalnego wybuchu i heel turnu. Tylko czy wtedy nie byłoby to po prostu ucieczką?

          • Byłoby. Znaczy według mnie nie wszystko stracone. Jeden segment jest poważną szkodą, ale to nie jest jeszcze całkowita destrukcja. Jeśli Roman nadal będzie pokazywać, że to jego jard, jeżeli wygra z Ceną, i jeżeli zetrze mu uśmieszek na długo, to wtedy będzie dobrze. Ważne, żeby nie popełniać takich błędów ponownie.

          • Kamil10

            Powinni potraktować to jak lodowaty prysznic i zrobić coś, aby to Roman zabłyszczał i wyszło na to, że to on ma rację. Że to jego jard, że to on jest Big Dogiem itd.

          • Nie z takim przyjęciem przez fanów. Jakby nie patrzeć podzielili fanów na tych co są za Ceną i tych co są za Romanem. Szkoda tylko, że w tym momencie wszyscy stoją po stronie Ceny, bo ten powiedział to, co ludzie chcieli usłyszeć.

        • Kamil10

          To wszystko co powiedział Cena, to była jego improwizacja, bez skryptu, mówił co chciał mówić.
          Wyjaśnij proszę. Źle, że Roman się przejął, dlaczego? I czy dobrze że Cena traktował to jak komedie, czy dobrze?
          Tak mi namieszałeś w głowie, że myśleć nie mogę.

        • Gaduła

          Jeszcze chciałbym ten wątek Ortona rozhulać, ahh, Orton ssie po całości, wszystko czego dotyka od dłuższego czasu zamienia się w gówno, człowiek wierzy że Randy wreszcie się komuś słabszemu podłoży, na WM wszyscy w to chyba wierzyli, ale jednak nie, wygrał, wierzyli że chociaż Bray wygra czysto na Payback, to się nie stało, wierzyli że Mahal chociaż raz pokaże się z Randym z dobrej strony i wygra, pokazał się raz niedawno bodajże, ale przegrał z nim, wierzyliśmy że Randy da się podłożyć dla RuRu, to dalej się nie udało, wierzyliśmy że on do Main Eventu nie wróci, jednak wrócił, do tego zwiastuje to nam feud w przyszłości z Shinem, bo nie ma rywali, za co WWE powinno w ryj dostać, bo Roode powinien być z miejsca heelem, a jak już to powinni mieć dobrą alternatywę, a tak nie ma, do tego dalej mnie to dziwi czemu go tak pushują, nie wiedzą że jest taki ktoś jak Rusev który ma ogromny talent, no ale co ja tam wiem, Randy Orton

          Main Event na SmackDown to porażka, Mahal to huj, ale Randy to jest kompletna porażka, niech gość zrobi se przerwę na bardzo długi czas, bo jest koszmarny, te RKO Outta Nowhere mnie nie przekonuje, narzekaliśmy na Brocka niedawno, tyle że w odróżnieniu od tego Brock jakoś zaskakiwał i nie był aż tak słaby jak Orton teraz

          Dopóki Orton jest na SmackDown i dopóki WWE kopie zawodników w tyłki za to co przeskrobali w necie, dopóty SmackDown będzie ssać

          • Kacper

            Zgadzam się z większością, jednak co do porażki Ortona z RuRu na Summerslam, to Randy chciał przegrać, jednak Vince dał mu zwycięstwo w tak krótkim czasie, aby podgrzać ich feud, który będzie kontynuowany. Przynajmniej na taką wersję natrafiłem.

          • Gaduła

            Dla mnie sprawa jest jasna, jeśli Shin wygra pas to tylko Randy pozostaje kandydatem do tytułu, dzisiaj to udowodniło WWE, bo Roode face, Corbin spalony, na RuRu nie postawią, a z Jinderem super uper długiego feudu nie zrobią, może Dolph, ale jak na razie to nie wiemy

          • Kacper

            Dolph, oj bardzo bym chciał, bo go bardzo lubię, ale ten jego nowy gimmnick jakiś najlepszy nie jest, i wątpię, że na niego postawią. Choć chciałbym się mylić. No więc pozostaje Randy.

          • Gaduła

            Albo znowu mogą odwalić taką manianę że dadzą nam takiego Englisha, co mnie chyba wręcz osłupi

          • Kacper

            Weź nawet tak nie pisz, to byłby gwóźdź do trumny tej federacji, no ale takiego czegoś już raczej nie zrobią, choć z nimi wszystko możliwe.

          • Gaduła

            Sorki, realistą jestem, jaki taki Mahal jest mistrzem WWE, to taki English nie może 🙁

          • Roode i Ziggler będą mieć feud, to chyba oczywiste. A potem Ziggler ma odejść, bo mu się kontrakt kończy. Dokładnie w październiku

          • Kacper

            Odejście było by dla niego najlepszą opcją, poszedł by tam, gdzie mógłby być kimś ważnym, bo w WWE sukcesu już nie odniesie.

        • Wojtek Kubiak

          “Pokazują tym, że Roman zaczyna wyznaczać własną ścieżkę. Za każdym razem gdy Roman się pojawia jest spokojny. Nigdy nie jest wyprowadzony z równowagi.”

          Wiesz, ciężko od niego wymagać, żeby zagrał jakieś skomplikowane emocje jak złość np. 😀

          • No właśnie. Wiesz, ECW zyskało ogromny sukces, bo Paul Heyman potrafił ze zbieraniny średniej klasy wrestlerów wyciągnąć z nich prawdziwe gwiazdy. Potrafił tak ukształtować postać zawodnika, by ten zyskiwał jak najbardziej przy swoich talentach. W skrócie, wiedział jak pokazać mocne strony zawodnika. Roman nie jest dobry w wyrażaniu emocji, ani nie jest najlepszy na micu. Ale ma sylwetkę, posturę i wygląd trochę greckiego herosa, a trochę dzikusa. Idea spokojnego gościa, który mówi, że to jego podwórko po prostu pasowała do Romana

          • Zwalony123

            Chciałbym się dołączyć do dyskusji. Żeby zrozumieć sedno sprawy trzeba się zastanowić czemu jest tak a nie inaczej. A to jest bardzo proste bo w WWE nie chodzi o wrestling tylko o pieniądze. Za pewno to nic nowego co powiem ale do wielu ludzi to nie dociera. Dlaczego Mahal jest mistrzem WWE, dlaczego Orton jest w ME, dlaczego Romana robią na twarz federacji, Dlaczego Bobby Roode zadebiutował w jakiejś chojowej walce 1 on 1 przeciwko Englishowi, dlaczegow w WWE nie ma na przykład CM Punka, dlaczego mistrzem jest Lesnar, dlaczego WWE nie da fajnego story z rozbiciem ND.

            By promować wrestling w Indiach=PIENIĄDZE
            Bo jest szerzej kojarzony osobom nie oglądającą regularni WWE co zwiększa ratingi=PIENIĄDZE
            Ponieważ Roman ma postawa i gimmick prawdziwej gwiazdy a do tego całym story z The Shiled wzbudził w sobie ogromął sympatię młodszych widzów=PIENIĄDZE
            Ponieważ to wzbudza zainteresowanie SD i podnosi ratingi=PIENIĄDZE
            A tu akurat odpowiedź jest inna i prowadzi do innego wątku czyli utraty przez Vinca pasji do wrestlingu. Vincowi dawno nie zależy na dobry show tylko na pieniądzach z Koszulek, Gadzetów, Subskrypcji na WWE Network itd. Dlatego po co ma użerać się z kimś kogo nie lubi jak Punk skoro zarabia na innych.
            Bo Lesnar to kolejne gorące nazwisko na całym świecie=PIENIĄDZE
            Bo ND to sprzedaż gadzetów czyli PIENIĄDZE.

            Do tego coraz częściej role gra gimmick a nie umiejętności. Patrz Baron Corbin którego gimmick miał zadatki na bycie lepszy od Strowmana bo gimmick giganta jest już raczej oklepany ( to oczywiście moja opinia) ale jest między nimi różnica Strowman ma niesamowitą wręcz charyzme i rozwija się z miesiąca na miesiąc a Corbin jako pan MITB osiadł na laurach i myślał że mu się wszystko należy.

            Jeżeli chodzi o Cene trudno powiedzieć mam wrażenie że zawsze wraca z głupkowatym uśmieszkiem i podlizuję się fanom ale w raz z trwaniem rywalizacji Cena zaczyna grać coraz bardziej zdeterminowanego itd. To już pewien schemat a walka z Reignsem przypomina mi sytuację z Stylesm i zabookwowaniem walki na MitB co było dla mnie koszmarnym pomysłem. Jeżeli chodzi o Reignsa to doszło do takiego coś za coś. Mianowicie opóścił on trochę swój gimmick pewnego siebie Big Doga który ma w dupie fanów i reguły w końcu to jego podwórko. Na rzecz małego podlizania się fanom wiele fanów WWE zaczęło spostrzegać inaczej Reignsa w lepszy sposób za to Roman pogrzebał swój gimmick w ten sposób ale tak to jest jak daje się zawodnikowi wolnął ręke Reigns zagrał pod publiczkę i zobaczymy czy to się dobrze skończy.

        • PM Rock

          Musze się przyznać, że nie rozumiem tych twoich wpisów trochę :/
          Piszesz, że WWE już przestaje Cię zaskakiwać, że nie ma już w nim praktycznie żadnych dużych momentów dla Ciebie. Według mnie to bzdura, ja jeszcze nie dawno też tak myślałem, aż nagle pojawili się Revival, Strowman i stałem się ich wielkim fanem. Jeśli oglądasz wrestling tylko dla jednej generacji, tylko dla kilku wrestlerów, tylko dla spełnienia się kilku markowych celów, to szkoda czasu 🙂 Jak widzisz 3 lata i już Ci się to nudzi. Chyba, że ja źle odbieram ten twój wpis.

    • Gaduła

      To dlaczego tak NXT wychodzi???????

    • PM Rock

      Powstała duża dyskusja, więc i ja coś napisze.

      Po pierwsze każdy fan WWE chce by RAW, SD jak i każde PPV było na jak najwyższym poziomoe, to oczywiste. Jednak bądzmy realistami i spójrzmy na fakty:
      – Dywizja Kobiet jest obecnie najlepsza w historii, nawet jeśli przez chwilę nie ma na nią pomysłu to i tak Kobiety obecnie więcej znaczą niż przez ostatnie 10 lat.
      – Dywizja Tagów jest najlepsza od czasów “Wielkiej 4” z Attitude czyli Dudleyów, Hardyzów, NEO i E&C.
      – MidCard jak i pasy MidCardowe są w najlepszej formie od Golden Ery, może w późniejszym Ruthless jeszcze były w nieco lepszej formie, ale teraz jest chyba lepiej, nawet jeśli czasem mistrzowie nie są tak bookowni jak my tego chcemy np. Miz na RAW.
      – Obecnie dostajemy najlepszy Wrestling w historii organizacji. Nigdy przedtem w historii WWE nie dostawaliśmy tak często tylu dobrych walk.
      – Federacja pomimo iż nie stawia na razie na wielu młodych to ma obecnie zaplecze jakiego chyba nigdy nie miała. Cruisrzy, UK, Wielki roster Kobiet po turnieju MYC, oczywiście można powiedzieć, że duży roster to nie jest do końca plus, ale zawsze WWE ma w czym wybierać nowe gwiazdy.
      – Młody roster. Ok, nie ma wielu 18-20 latków, ale średnia wieku to jest jakieś 30 lat, więc to nie jest wiele.

      Można krytykować WWE, że coś źle robi, że nam się nie podoba ich obecne działanie, ale szczerze to dawno WWE tak dobrze nie wyglądało.

      Co do segmentu Romana z Ceną.

      Ja powiem tak, nie każdy musi lubić kino skandynawskie, Kubricka czy Hitchcoka. Chodzi mi o to, że gusta są różne, nie którzy przekleństwa uznają za plus i powiedzą, że takim czymś Roman im zaimponował. Ty analizujesz segmenty niezwykle szczegółowo, ale prawda jest taka, że może jakieś 15% fanów na świecie jest takich jak Ty, więc sam sobie odpowiedz, czy WWE ma tworzyć produkt dla 15% czy 85% ? Dla większości przekleństwa, obrażanie i jeżdżenie po Cene = bardzo dobry segment, tak już jest, inaczej Era Attiude nie byłaby aż tak popularna. Co do tego, że Roman dał się wyprowadzić z równowagi i to zburzyło jego gimmick, no nie wiem. To ma najwięcej sensu z tego co napisałeś, ale też nie jestem w 100% do tego przekonany. Ogólnie myślę, że napisałeś to wszystko w emocjach, myślę, że faktycznie może masz przesyt ostatnio WWE i może powinieneś lekko odpocząć. Ja wczoraj zacząłem oglądać G1 Climax od NJPW by się przekonać czy NJPW jest takie dobre a WWE takie słabe, wcześniej oglądałem w NJPW pojedyncze walki. Powiem tak, NJPW ma swój ciekawy klimat, ale nie można porównywać WWE z NJPW, to dwa różne światy. Gdybym miał tylko oglądać New Japan to bym zatęsknił za WWE, czasem fani nie doceniają tego co mają, tak mi się zdaje 🙂

      • TheBestOne

        I ja podzielam zdanie. Ja nie narzekam na produkt jaki dostajemy. Przyczepiam się tylko do tego jak prowadzą Zayn’a, Dillinger’a i innych zawodników, którzy zasługują na coś więcej a nie dostają nic 🙂 Ale serio, seg Ceny i Romka mi się podobał. Tagi na RAW to cudo, dywizja kobiet mogłaby być lepiej prowadzona, ale tragedii nie ma. Na SD problem też jest z main eventem (Jinder i Orton), ale Nakamura czy Roode czy teraz Owens po odczepieniu się od pasa US mogą to odratować. Serio nie ma na co narzekać aż tak Konradzie

  • Seba

    W sumie jedyna rzecza godna ogladania na SD sa tag teamy.
    Ogolnie to bieda troche.

    • Liczyłem na Open Challenge Stylesa, ale wypadło strasznie słabo. Trochę to wina tego, że nie mają czasu na takie walki, ale segment początkowy był moim zdaniem bez sensu. Mogli dać na początek show dobry i długi pojedynek Styles vs. Dillinger, ael woleli dać promo Jindera, bo 50/50 booking

      • Seba

        Ja te wszystkie “proma” Jindera przewijam. Przeciez on caly czas to samo gada.

        • To jest głupie. Zamiast grać kogoś takiego jak Miz w 2011 roku, czyli gościa, który znalazł się wyżej niż mógł kiedykolwiek marzyć (coś co ja nazywam heelowy underdog). Zamiast tego gra gimmick, który był przestarzały w 1990…

          • Seba

            Gimmicki narodowosciowe to byly modne w latach 80tych z tego co pamietam.

          • PM Rock

            A ja będę się upierał, że Induski Alberto też byłby dobry. Singhowie by robili za Ricardo, Mahal by wjeżdżał limuzynami czy innymi drogimi brykami, a oni rozkładali by mu dywan zanim by wyszedł z limuzyny. Jak by to dobrze bookowali to na pewno było by to lepsze niż to co oglądamy obecnie.

          • Seba

            -Dobrze bookowane
            -WWE
            Wybierz jedno.

          • PM Rock

            Bez przesady, mamy obecnie zawodników w rosterze dobrze bookowanych jak choćby Braun, Joe, Usos, Breezango, Owens, AJ i jeszcze kilku.

  • StachuXXX

    Mam nadzieję, że te RKO na końcu show, to początek heel turnu Ortona. Viper + heel = <3 Do tego mam wrażenie, że nowy partner Chada niedługo mu spuści lanie. Wziąć te 2, dodać Ruseva & Owensa, no i mamy niezły skład na heel main event niebieskich. Dobrych nie brakuje tutaj. ;p A co do Kindera, to co najwyżej mid card.

  • Adventurer

    To i ja napiszę coś o Romku, bo widzę, że dyskusja o nim i o Cenie.

    Podobało mi się to, jak Roman powiedział, że woli słuchać samego siebie i być po prostu Romanem Reignsem.
    Wielu fanów narzeka, że Reigns nie nadaje się na następcę Ceny jako twarz federacji, ale kto powiedział, że Romuald ma być Ceną 2.0? Nawet jeśli ma więcej wad niż zalet, nawet jeśli daleko mu do takich legend jak Austin, Rock czy Cena i nawet jeśli nie jest dobry w wyrażaniu emocji, to co z tego?! On po prostu tworzy swoją własną historię i tyle w temacie.

    • PM Rock

      Dlatego według mnie Roman wcale nie wypadł źle. Miał kilka dobrych tekstów, może faktycznie nie potrzebnie te słowa o decydowaniu w sprawie pushu młodych gwiazd, ale w tych czasach już będzie ciężko nie spotykać się z takimi tekstami.

  • Radzio Radiksen

    Undertaker ma prawdopodobnie powrócić i na No Mercy, ma rozpocząć konflikt, który ma się skończyć na WM34

    • PM Rock

      Chris Benoit ma prawdopodobnie wrócić na Hell in a Cell i rozpocząć feud z Eddie’m Guerrero który powróci na Cyber Sunday które przywróci do życia Paul Bearer który zostanie powołany GM’em SD przez powracającego Dustego Rhodesa który na WM stoczy swój ostatni pojedynek z Ultimate Warriorem o pas Hardcore w Buried Alive Matchu.

      • Kamil nynek

        I po co ten komentarz?

        • Seba

          bo tak bedzie.

        • PM Rock

          Bo mnie już powoli wkurzają te codzienne informacje, plotki i rozpuszczanie się nad powrotem Undertakera którego nie będzie, a jeśli będzie to bądźmy szczerzy będzie to największy bullshit od bardzo dawna w WWE.

  • PM Rock

    Bardzo dawno nie reklamowałem, a widzę, że kilka nowych osób odwiedza stronę, więc zapraszam na Grupę FB – WrestlingTalks – https://web.facebook.com/groups/186812208487458/ – Dziś dołączyła do nas 500 osoba. Liczymy na kolejnych fanów WWE, NJPW i innych federacji którzy będą dołączać do nas.

  • Zwalony123

    Powrót Undertakera na NO Mercy o którym ostatnio huczy cały internet byłby kolejną nie konsekwentną decyzją WWE. WWE sprzętnąło sobie z przed nosa Cena vs Taker na WM 33 chcąc podbudować Romka co było tylko gwoździem do trumny Reignsa ponieważ kiedy wreszczie fani się do niego przekonywali to seria głupich decyzji takich jak numerek 30 na RR czy zakończenie kariery Undertakera na WM. Dla mnie sprawa jest pogrzebana a ewentualny powrót Takera będzie dodatkową krzywdą dla postaci Reignsa jeżeli WWE niało w planach zakończenie kariery Takera prze Reignsa to niech się tego trzyma bo to powoduję że Big Dog znów staję się nie wiarygodnym gimmickiem. Taker vs Cena na WM 34 brzmi pięknie ale za późno to rok wcześniej Cena w main evencie gali powinien przegrać i stracić pas WWE na rzecz Takera który po gali zostawił by swój płacz, kapelusz i mistrzostwo WWE na środku ringu i tym samym z vacantował by pas.

    • PM Rock

      Głupio piszesz. Fani tylko zaczęli być obojętni na Romana a nie przekonywali się do niego. Gdyby WWE nie dało go z 30 i nie dało mu walki z Takerem to Roman mógłby stać się nijaki w oczach fanów.
      Taker vs Cena było dobrym meczem 10 lat temu, nawet 5 lat temu, ale teraz do niczego to już nie było nam potrzebne.
      Taker wygrywający pas w ostatniej walce i wakujący go to już jakiś sen wariata, albo niezbyt rozsądnych fanboy’ów Undertakera 🙂

    • Adventurer

      Powrót Deadmana, który prowadziłby do potyczki z Ceną, nie tylko zaszkodziłby postaci Reignsa, ale także byłby całkowitym bezsensem. Niech zatem walka Undertaker vs. Cena pozostanie Dream Matchem, a Brock i Roman niech pozostaną jedynymi, którzy go pokonali. Jeden przerwał streak, a drugi zakończył karierę.
      Poza tym Taker w piękny i wymowny sposób pożegnał się z ringiem na WM 33 i tak to zostawmy…