WWE Monday Night RAW #1202 – 6.06.2016
Chesapeake Energy Arena – Oklahoma City, stolica stanu Oklahoma

Gale komentują: Michael Cole, Byron Saxton & John Bradshaw Layfield

Rozpoczynamy kolejne RAW tym razem w Oklahoma City. W ringu są zawodnicy walki o walizkę Money in the Bank, czyli Cesaro, Alberto Del Rio, Kevin Owens, Chris Jericho oraz Sami Zayn. Kevin zaczyna mówić i robi on shota w Samiego Zayna mówiąc, że nikt nie wie kim on jest. Każdy z nich robi krótkie promo przy tym obrażając się. Nagle Dean atakuje Chrisa Jericho, a na stage’u pojawia się … Teddy Long! Teddy mówi, że podejmie nową erę SmackDown oraz o tym, że każdy z zawodników, którzy są przy ringu zmierzą się w walkach (ale większość z nich nie ma sensu). Nagle przychodzi Stephanie, która powiedziała, że to nie ma sensu i aktualnie nie wiadomo, kto będzie GM’em SmackDown. Long chce rozmawiać z Shanem, ale Shane jest na wakacjach. Stephanie nakazuje Teddy’emu wyjść z areny .. bez muzyki, a sama ogłasza walki: Sami Zayn vs. Del Rio, Ambrose vs. Owens oraz Jericho vs. Cesaro, która rozpoczyna się już teraz. Hala hala hala!

Singles Match
Cesaro def. Chris Jericho (Czas walki: 12:01)

Wideo z ataku The Club na Johnie Cenie.

Non Title Match
Rusev (w/Lana) def. Jack Swagger via Count Out (Czas walki: 3:37)
Rusev popchnął Jacka Swaggera w Titusa O’Neila, a sam wrócił do ringu przed 10 countem. Po walce Ruseva zaatakował Titus oraz Jack, po wyrzuceniu z ringu Ruseva obaj położyli swoją rękę na sercu i powiedzieli “We The People”.

W ringu jest John Cena, który chce porozmawiać z Stylesem o tym, co stało się tydzień temu. The Club przychodzi na stage i Styles mówi, że Cena obraża go za każdym razem, gdy dzwoni gong. Styles wie, że nie może pokonać Cene, ale może spalić Cene od środka. AJ dodaje, że Cena nie chce być w ringu z nim, bo Cena nie może pokonać Stylesa. Przez 15 lat Styles uczył się na całym świecie. Cena przerywa mu i mówi, że przez 15 lat zwiedził cały świat, ale nie pokonał Romana Reignsa i tak samo będzie teraz. John pyta się o The Club, a Styles mówi, że Gallows i Anderson są jego polisą ubezpieczeniową, aby upewnić się, że jego głowa pozostanie nad ziemią. AJ dodaje, że Cena nie ma pojęcia z kim ma doczynienia. Nagle The Club otacza ring, ale na pomc przybiegają mistrzowie Tag Team The New Day.

He wants AJ Styles to explain himself.

Tag Team Match
The Vaudevillains (Aiden English & Simon Gotch) def. Big Cass & Enzo Amore via DQ (Czas walki: 2:23)
Podczas walki English wykonał ten sam atak na Enzo, co Gotch na Payback. Rozwścieczyło to Big Cassa, który nie przestał atakować The Vaudevillains. Tym razem na szczęście z Enzo było wszystko w porządku, ale Big Cass wykonał jeszcze East River Crossing na Gotchu.

Na backstage’u Tom Philips jest z Samim Zaynem, który mówi o walce z Alberto Del Rio, ale wie, iż może go pokonać. Del Rio pojawia się i naśmiewa się z Samiego.

Promo poświęcone zmarłemu Muhammad’owi Ali’emu.

Teddy Long jest na backstage’u z Stephanie McMahon i proponuje jej walkę Fatal 4 Way o pasy Tag Team z The Club’em, Enzo i Cassem, Vaudevillains oraz The New Day. Stephanie dzwoni do kogoś i mówi, że wymyśliła walkę Fatal 4 Way na Money in the Bank.

Singles Match
Alberto Del Rio def. Sami Zayn (Czas walki: 8:20)

Singles Match
Dean Ambrose def. Kevin Owens (Czas walki: 6:35)
Po walce Ambrose wziął drabinę i wspina się po walizkę, ale przeszkadza mu Owens, który zrzuca Ambrose’a z drabiny.

Wideo Darrena Younga i Boba Backlunda.

W ringu jest Charlotte, która chce wyjaśnic segment z jej ojcem. Charlotte mówi, że wszystko, co powiedziała dotyczy się tylko wrestlingu i dalej ma zamiar świętować Boże Narodzenie z nim. Przerywa jej Natalya z Becky Lynch. Obie nie kupują tego, co Charlotte sprzedaje, a Becky Lynch dodaje, że ona zawsze tak robi. Tak samo będzie z Dana Brooke. Charlotte odpowiada, że tak się nie stanie. Dana myśli i odsuwa się od Charlotte, ale nagle atakuje ona Natalyę. Brawl wygrywa Charlotte i Dana.

But Dana doesn't heed their advice and pounces on Becky and Natalya.

Singles Match
R-Truth (w/Goldust) vs. Tyler Breeze (w/Fandango) – No Contest (Czas walki: 0:54)
Podczas walki oba zespoły rozpoczynają brawl, ale Breezeango wycofują się z ringu. Na stage’u pojawia się Teddy Long, który ponownie mówi, iż powinien prowadzić SmackDown. Teddy mówi, że teraz jedyne co należy zrobić to zresetowanie walki jako … Tag Team match!

Na backstage’u Stephanie mówi, że to nie Shane będzie miał SmackDown … tylko ona!

Three On Two Handicap Match
The Club (AJ Styles, Karl Anderson & Luke Gallows) def. The New Day (Big E & Kofi Kingston) (Czas walki: 5:10)
Przed walką Xavier Woods został zaatakowany i AJ wykonał na nim Styles Clash. Po walce AJ Styles nie przestał atakować Kofiego, a Gallows i Anderson po chwili dołączyli do niego. Nagle na pomoc przybiegł John Cena, który poradził sobie z Gallowsem i Andersonem. AJ uciekł z ringu, ale po chwili Gallows oraz Anderson ponownie chcieli zaatakować Cene. Cena zaatakował obydwu, ale AJ zaatakował od tyłu Johna. Na pomoc przybiegł Kofi, który zaatakował AJ’a, a Big E wykonał Big Ending na Andersonie. Na koniec Cena wykonał AA na Gallowsie i tak kończymy kolejne RAW w drodze do Money in the Bank.

Styles pummels away at Cena.


Zdjęcia: WWE.com



  • Robek95

    Po RAW ciężko wskazać zdobywcę walizki. Powrót Tedda Longa jest zaskoczeniem. Ciekawe kto będzie zarządzał RAW, a SmackDown. The CLub w walce o pasy TT, to może dadzą im wygrać. Ale może będą chcieli zrobić tak by całe The Club miało złoto, dwa łysole z pasami TT, AJ z tytułem albo WWE albo mistrza świata wagi ciężkiej.

  • Łukasz Bączek

    Tak jak mówiłem tydzień temu Tedy będzie GM SD

    • Steph przed Main Eventem powiedziała, że to ona będzie zażądała SD.

  • jonathan23

    Myslalem ze Balor po przegranej na Takeover dolaczy za tydzien do AJ Gallowsa i Andersona, ale raczej tak sie nie stanie ze wzgledu na to ze Gallows i Anderson dostali walke o pas. MiTB match fajnie sie zapowiada. Pas kobiet teraz malo mnie obchodzi. Teddy pewnie zostanie na dluzej. Teraz pytanie kto dostanie walke o pas US jesli Titus i Jack “polaczyli sily”?

  • Dominik Redlicki

    Raw 6/10, Teddy long powraca łał! Cesaro vs jericho było wiadome kto wygra, potem del rio vs sami też było wiadome, noi dean vs kevin (Ile razy już kevin przegrał z deanem?) Też było wiadome, Cena dostał kolejną stajnie do zniszczenia. Raw takie sobie. Wkurzylem się trochę bo był zapowiadany oficjalnie seth rollins a nawet go nie było, to samo regins. Cieszy mnie fakt, że za tydzień będzie Ambrose Asylum i całe the shield porozmawia ze sobą, a nawet pobiją.

    • Kamil10

      Fakt z Ambrose Asylum najbardziej mnie ucieszył przez całe raw 😀

  • Barbosa

    RAW traci na wartości przez publiczność, dzisiaj znów mieli żałobę, to już nie ta sama żywa publika co kiedyś. Przy wejściu na arenę powinni dostawać podgłówki i leżaki.

  • Matias Kowal

    To czyli pas Wagi Ciężkiej “powraca”.Jak Smackdown,będzie miało własny brand?

  • Jeff Hardy

    Niestety po raz kolejny dość słabe RAW.
    Początkowy segment zupełnie bez sensu. Rozumiem jakby mieli podpisywać kontrakt na walkę a nie że 6 rywali przyszło się poprzechwalać i pogadać do ringu siedząc na drabinach. Teddy wrócił, stawiam że tylko na ten tydzień jako element komediowy bo jakoś nie widzę go wplątanego w brand split.
    Cesaro vs. Y2J mecz taki sobie, przyjemny w oglądaniu ale niczym się nie wyróżniał od innych meczów Cesaro.
    Rusev vs. Swagger – błagam nie mieszajcie tego jobbera do pasa. Rusev ma szansę odbudować prestiż tego pasa, po co wszystko zepsuć wplątując tu Swaggera, który obecnie to chyba tylko dorabia do emerytury w WWE.
    Cena/The Club zdecydowanie najjaśniejszy punkt gali. Cena świetnie pokazał się na micu, tak samo jak AJ. Tekst o łopacie Jasia i “zakopywaniu” zawodników istny majstersztyk. Ciekawe czy to było planowane, czy tak spontanicznie wyszło bo John wyglądał na dość zaskoczonego
    Trochę dziwne jest mieszanie w to ND bez powodu. Widać nie mają nic lepszego do roboty.
    VV vs. SAWFT całkiem przyjemna walka, minus jest taki że z VV zaczyna się robić taki jobberski tag team. Jasne czasem tam kogoś zaatakują, ale większość swoich walk przegrywają. Nie wróżyłem im sukcesu w MR i jak widać nie myliłem się.
    Ustalenie F4W o pasy TT. Niby wszystko spoko, walka zapowiada się świetnie, tylko dlaczego Gallows i Anderson dostają tittle shota? Już pominę fakt że w żaden sposób na niego nie zasłużyli, ale oni się nawet nie kręcili koło pasa, mało tego nawet nie wspomnieli słowem że chcieliby te pasy.
    ADR vs SZ – nuda, Del Rio wygrywa chyba tylko dlatego żeby ci co głupsi widzowie uwierzyli że ktoś poza Deanem ma szansę na walizkę.
    KO vs. DA, przyznaję że ten mecz przewijałem. Zwyczajnie nie mam czasu oglądać po raz dziesiąty tej samej walki.
    Segment kobiet mógłby być całkiem fajny gdyby Dana odwróciła się od Charlotte i ta zostałaby jedyną, znienawidzoną przez wszystkich mistrzynią. Natalya nadal kręci się w okół pasa. Cóż trzeba czekać na SS i Sashę bo na razie dostajemy feudy i walki jak sprzed divas revolution.
    Walka jobberów, całe szczęście krótka i całe szczęście nie została wznowiona jako TT match. Golden Truth miało potencjał na świetny tag team, jednak WWE za długo ciągnęło tworzenie go. Szkoda.
    Walka w ME całkiem przyjemna. Ogólnie smutne jest to jak bardzo zeszmacili Styles Clash. Teraz to wygląda jak bardziej jakiś signature niż finisher.
    Po walce Cena wbiega i trzeba przyznać że całkiem nieźle to WWE rozegrało. Jasne Jasiu koniec końców wyszedł zwycięsko ale nie zniszczył rywali sam, terminatorząc tak jak to robił Reigns. Wiadomo że John musi wygrać ten feud z Clubem oby tylko bookowali to podobnie jak wczoraj, wtedy będzie jeszcze jakaś nadzieja dla Stylesa, Gallowsa i Andersona.
    RAW jak wspominałem słabe, ot taki zapychacz przed PPV. Brakowało mi przede wszystkim Miza. Gdzie jest jakiś feud o pas IC!? Nie mogą mu dać chociaż jakiegoś mid-cardera do sklepania na PPV?
    RAW oceniam na 6,5/10

    • Dominik Redlicki

      A mi się najbardzięj podobało z Raw jak pokazali Ambrose Asylum. i setha oraz romana. Wreście zobaczymy całe the shield razem,

      • Jeff Hardy

        Mnie jakoś to szczególnie nie rusza. Nic się tam nie wydarzy poza próbą brawlu i ucieczką Setha. Ot taki segment żeby zwiększyć oglądalność następnego RAW. Równie dobrze mogłoby to być MizTV tyle że wtedy by nie było takiego hype’u

        • Dominik Redlicki

          Masz racje, ale ciekawi mnie co będę gadali.

    • Dirty Deeds

      Czy ja wiem, czy Dean jest pewniakiem do walizki? W zeszłym roku pewniakiem był Roman, a jak się skończyło wszyscy dobrze wiemy. Obawiam się, że walizkę może dostać Alberto Del Rio, bo po pierwsze to jedyny poważny zawodnik z Meksyku w rosterze (a wiemy jak Vince zabiega o tamtą publiczność), po drugie miał dostać znaczący push.

  • Kamil Gamoń

    Najlepszy moment gali:
    Feud o główny pas xDDDD

    • klimiq

      Przynajmniej THE GUY nikogo nie zirytował.

  • klimiq

    Znając wwe to podczas Ambrose Asylum, super hiper superman z Deanem zaatakuje Rollinsa, ale on, i tak ucieknie ,i to będzie na tyle xD
    A tak poza tym, całym sercem jestem za The Club bo mogą odbudować swój wizerunek zdobywając te pasy.

    • Dominik Redlicki

      Cieszył bym się jak by dean zaatakował ich obydwu.

  • The Miz

    Ludzie! Ja wiem, że nie jestem waszym ulubieńcem, ale jeżeli ktoś gra złą osobę, ale lubicie go z jakiegoś powodu to nie cieszcie się co mówi bo spadnie na poziom Zacka Rydera. Jeśli go lubicie to buczcie na niego, bo w tym momencie możecie zepsuć mu karierę. Przy okazji znowu mnie nie było i znowu słabe Raw widzicie powiązanie?

  • PM Rock

    Niezłe Raw takie na 6,5/10.

    Zaczęło się od na prawdę solidnego segmentu z uczestnikami MitB Matchu który bardzo przyjemnie się oglądało i który według mnie był w Top3 Raw. Dobry pomysł by wszyscy uczestnicy stali na drabinach i wygłaszali swoje racje, trochę mi to przypominało debatę polityczną przed wyborami 🙂

    Dalej dostaliśmy pojedynek Jericho vs Cesaro no i powiem szczerze, że panowie wykręcili naprawdę ciekawą walkę.

    Kolejny pojedynek Rusev vs Swagger nie potrzebny, choć zakończenie nie najgorsze może dzięki temu otrzymamy TTM o pas Rusev vs Titus vs Swagger.

    Kolejne TOP3 gali czyli Segment Ceny z Aj’em. Trzeba powiedzieć, że ten feud i ta walka w tej chwili jest chyba nawet wyżej w hierarchii niż walka o pas WWE, teraz tylko się modlić by AJ wygrał całą rywalizację bo jeśli Cena wygra to będzie dramat, może chociaż remis.

    VV ponownie w konflikcie z Enzo i Cassem, ciekawie wrócili i wykorzystali tą sytuacje z Payback by rozpocząć na nowo konflikt między Team’ami. Jednak najciekawsze było to co wydarzyło się po walce a więc pomysł powracającego Tedd’ego Longa na walkę Fatal 4 Way o pas TT New Day vs VV vs Enzo i Cass vs The Club. To pewnie tylko jednorazowa walka na MitB, więc ciekawe co po MitB. VV i “Najprawdziwsi” pewnie zajmą się sobą, jednak co z Club i TND ? Może oni także pójdą na siebie, w końcu New Day raczej na SSlam już stracą pasy.

    Walki ADR vs Zayn i KO vs DA takie sobie bez szału, myślałem że wygra Zayn jednak wygrana Alberto nie jest jakąś wielką niespodzianką.

    Divy nie dostały na Raw zbyt dużo czasu, może za tydzień będzie lepiej a może to znak, że divy będą “ekskluzywnym towarem” na SmackDown, kto wie. Dzisiejszy segment tak naprawdę zbyt wiele nie wniósł, dlatego trzeba czekać na dalszy rozwój sytuacji.

    BreezAngo vs Golden Truth – co tu pisać, feud nie jest jakoś świetnie prowadzony a szkoda bo mogło by z tego wyjść coś ciekawego. Mam nadzieję, że po pojedynku Breezango vs Golden Truth oba teamy odnajdą się w dywizji i będą się coraz lepiej spisywać, zwłaszcza mam nadzieję, że Breezango po ich walce nie skończą jako jobber’y.

    Main Event słaby no i jeszcze ta publiczność krzycząca Cena ! Cena ! Cena ! Po prostu zatopiła ten Main Event, niestety publiczność w Oklahomie nie należy do najlepszych, co gorsze w Las Vegas może być podobnie 🙁

    Co umieściłem jeszcze w Top3? Zapowiedź pojedynku o pas WWE. Naprawdę ciekawie wyszło WWE to promo, gdzie najpierw Seth się na cały temat wypowiedział a później do głosu doszedł The Gay. Wolałem posłuchać już tego promo niż oglądać tak beznadziejny segment jak ten przed tygodniem.

    • Kamil10

      Za ten segment sprzed tygodnia nie winił bym zawodników, po prostu strasznie to było rozpisane. Ale fakt, te filmiki dobrze się oglądało.

      • PM Rock

        A czy ja napisałem, że winni są zawodnicy ??? To przecież jasne, że zawodnicy grali to co kazali im CT.

    • Konrad Sobieszek

      The Gay 😀 Nieźle.

      • Kamil10

        Ja chciałem być miły i tego nie wypominać ;p

        • Konrad Sobieszek

          Raczej to nie był przypadkowy błąd…

          • Kamil10

            Wiem XD, ale beke mam z tego. Nie zrozumiałeś mojej minki w komentarzu :D.

          • Konrad Sobieszek

            Najwidoczniej. Ciężko zauważyć ironię czytając 🙂

      • PM Rock

        The Gay Empire

    • Jeff Hardy

      Ogólnie z tymi promami była dość zabawna sprawa bo to Setha wyglądało tak dość faceowo, czuć było jego pasję do wrestlingu. To Romana zaś takie dość mocno heelowe. Zero emocji nic.

      • PM Rock

        Też miałem takie odczucie

  • Darek Góra

    podobno TWF wraca za tydzień ciekawe co dla nich będzie . A jeśli chodzi o walki z dzisiejszego raw to, było dobre , szkoda że step przejmie SD, co do walk na mitb to zabowiadają się ciekawe oże powrót ortona i na kolejnej gali walka o pas , powrót TWF oraz długo oczekiwany debiut balora oraz może bayley powróci przez te drafty to bardzo prawdopodobne. zapowiada się ciekawa gala i pare niespodzianek będzie .

    • Maciek Piątek

      Bayley jeszcze nie zadebiutowała, nie może więc powrócić.

      • Darek Góra

        nie jeśli chodzi o bayley to wiem że nie zadebiutowała ale jestem ciekawy kiedy zadebiutuje jak myślisz kiedy?

  • Konrad Sobieszek

    RAW momenty miało, lecz tylko kilka rzeczy wbiło mi się w pamięć. Dlatego opiszę kilka rzeczy szczegółowo, a do niektórych odniosę się ogólnie tak na koniec.

    Po pierwsze. Promo początkowe było ciekawe z intrygującym pomysłem. Kilka punch-line’ów było świetnych, i to właśnie w tego typu zwroty obfitował segment. Szczególnie Owens wyszedł świetnie. Najgorzej chyba Cesaro, gdzie po ripoście Y2J-a publiczność zaczęła skandować Stupid Idiot… 🙁 Powrót Teddy’ego zupełnie randomowy, choć ucieszył mnie. Gdy już myślałem, że zobaczymy mecz tag teamowy (tylko Teddy potrafi nakłonić publiczność do skandowania “Tag Team”), weszła Stephanie. Tak jak mnie denerwuje Stephanie, tak muszę przyznać, że już rozumiem w jakim kierunku to zmierza. Trochę za bardzo WWE starało się przez cały ten epizod udziwnić Teddy’ego, co mi się bardzo nie podobało, ale do Stephanie nie mam zarzutu. Wielki szacun dla Teddy’ego, że pomógł rozwinąć historię związaną z Brand Splitem, samemu się upokarzając. Stephanie nie wkurzyła mnie, bo Teddy wrócił tylko na jedną noc. Także całość zaliczam na plus. I Segment na początku i cały motyw z Teddym.

    Teraz motyw Styles Club i Ceny. Oraz ND, oczywiście. Dobre promo, gdzie obie strony miało dużo racji i oboje wywalali na siebie wiadra syfu. Cena obwiniał AJ’a za tchórzostwo i przegrywanie, a AJ za grzebanie. Wszystko fajnie, ale to writerów obwiniajcie za przegrywanie i grzebanie 😀 W ogóle linijka “Goście jak ty grzebią takich gości jak ja”. Jedna z lepszych od miesięcy, choć tej nocy pojawiła się inna perełka, którą chyba nie każdy docenia, ale o tym potem. Taki booking na koniec lubię. Cena i New Day wyszli zwycięsko ze starcia, ale BC pokazało że są w stanie na bardzo dużo, nawet położenie Ceny. Dobry motyw z pozbyciem się Xaviera, choć nie sądziłem, że dojdzie do handicapu. Ciągle myślałem, że “Cena będzie trzecim”. Jednak ten wbił dopiero jak już było po wszystkim, co pokazuje go w nieciekawym świetle. Co do wyników, to AJ wygra na MITB, ale GB przegrają o pasy, jednak na Battle Ground sytuacja się zmieni. New Day przegrają pasy, a Cena wyjdzie zwycięsko. Tak mi się wydaje, bo AJ po 3 porażkach na PPV potrzebuje zwycięstwa, a New Day został miesiąc na pobicie ostatniego rekordu.

    Teraz te pięknie zrobione paczki wideo. Powiem szczerze. Ja tego nie kupuję. Nie kupuję co się dzieje wokół głównego pasa. To w ogóle nie wygląda realnie. Seth gra heela, a pokazują jego perspektywę pełną Emocji typu nadzieja, ambicja i wiara w samego siebie, z kolei u Romana dominuje gniew i zemsta. Serio wideo dla Setha było świetne, dla Reignsa też, ale zupełnie nie podpasowane do ich roli. A teraz takie moje luźne przemyślenie co do tego. WWE będzie zmierzać w stronę turnu Setha. Nie wiem, czy będą turnować Romana, ale Seth będzie turnowany na pewno. To się jeszcze nie stanie na Money in The Bank. Ba, możliwe, że i po Summerslam jeszcze będziemy czekać. Ale SSeries to jest jak dla mnie dzień, po którym Seth już bedzie pełnoprawnym face’m. Co do rywalizacji. Niech ją przeciągają jak najdłużej. Tak jak mówią to powinien być Main Event WM. Dobrze, że robią to już teraz, ale niech przedłużają jak się da. Widzę w odciągnięciu Rollinsa od pasa feud o główną władzę, gdzie namiesza powracający wkrótce HHH. Widzę jeszcze ich jeden pojedynek w okolicach Hell in a Cell. Ale jeśli za rok Seth nie wygra RR, to przykro mi to mówić, ale to byłby bullshit. Tka prawda. Nie mają większego meczu do zaoferowania, chyba, że wybiją AJ Stylesa lub KO na tyle, by mogli powalczyć z Romanem lub face’m-Rollinsem.

    W pamięć mi zapadł mini-segment między Deanem, a KO. Ten tuż przed ich meczem, gdzie KO mówił Deanowi, że ten potrzebuje pomocy. Myślę, że właśnie dostaliśmy zwycięzcę MITB na tacy. Dean odpowadający KO, że to on potrzebuje pomocy i przywołujący jego porażki z nim w historii… Z akcentem właśnie na te ostatnie słowa segmentu “You need help”. No to skoro ustaliliśmy zwycięzcę, to kto pomoże Ownesowi to wygrać. Wyatts są ekspertami w zaczynaniu feudów znikąd, ale tym razem stawiam na kogoś innego. Mianowicie na BC. KO stałby się nowym członkiem Clubu i razem mogliby sobie nawzajem pomóc. Połączenie dwóch heeli w postaci AJ’a i KO może dać wiele obu zawodnikom. Są tu fani Rated-Rko? Tak właśnie sobie wyobrażam tą współpracę. Tylko że jeszcze z GB.

    I teraz ostatnia rzecz, o której chciałem napomknąć. Czyli Breezango. Walka była do pominięcia, nic tam się nie wydarzyło. Jednak segment udowodnił po pierwsze, że obaj mają genialną chemię jako tag team oraz pokazał jedną wielką rzecz. Tyler jest obecnie prawdopodobnie jedynym gościem w rosterze, który rozumie swój gimmick w stu procentach. Nigdy na ekranie nie wychodzi ze swojej roli, nigdy nie odpływa gdzieś dalej z jakimiś niepotrzebnymi tekstami. Szczerze to chyba tylko Bo ma do niego małą stratę, bo Slater ostatnio znacznie się od tego oddalił, New Day po face turnie to jednak nie to samo, a Wyatt po śmierci Dusty’ego jest w wielkim niebezpieczeństwie jeśli chodzi o gimmick, bo to Dusty był jego twórcą i tylko Dusty go w pełni rozumiał. Cała reszta jest albo bardzo daleko, albo dostaje za dużo czasu antenowego, żeby trzymać się tak sztywno swojego gimmicku. A tak to do Breeza najbliżej chyba Jericho, choć w jego przypadku jego twitter bardzo często pokazuje face’owe cienie. Wracjać do segmentu. Linjka, w której Tyler powiedział “Science? I heard about that” absolutnie ścięła mnie z nóg. Niby nic, niby kwestia pomijalna, ale właśnie to sprawia, że Tyler tak świetnie odgrywa swoją rolę. Mam nadzieję, że Tyler jednak nie przepadnie i ten tag team będzie szansą by chociaż został w telewizji i się tam utrzymał, bo wszystko co jest związane z tym tag teamem po prostu działa. Jest theme song, są dobrze odgrywane i dopasowane postaci, jest dobra dywizja by znaleźć ta swoje miejsce, zwłaszcza, że brakuje tam teraz takich irytujących heeli.

    Teraz o reszcie, tak na szybko. Walki między uczestnikami ladder matchu były średnie. Cesaro vs. Y2J było bardzo wolną walką. Sami vs. ADR byłoby dobre, gdyby Alberto przypomniał sobie, że jest człowiekiem i powinien pokazywać jakieś uczucia. No i ten okropny finisher… Niech wraca do Arm Breakera lub niech jego finisherem będzie jego Enzuigiri, bo to które robi to majstersztyk. Kevin i Dean nie porwało mnie zbytnio, bo widziałem ten mecz już te kilka razy oraz nigdy fanem Deana w ringu nie byłem. Rusev pokona biednego Titusa, który i tak ma wkrótce odejść czekać na rywala z lepszej półki mid-cardu. Promo kobiet nie było złe, ale Nattie oraz Becky były lekko heelowe. Jakby taka scena była w szkole to Becky i Nattie wyszły by na smarkule, które próbują zabrać mało lubianej dziewczynie jedyną koleżankę. Trochę bezduszne. Podczas oglądania tego segmentu właśnie takie skojarzenie nasuwało mi się na myśl. No bo kto, jak nie dziecko kupi taką szopkę. Jeszcze przypomniało mi się jedno. Sami zawsze świetnie wychodzi w tych segmentach na backu. Nawet Del Rio przy nim zaczął być ciekawy i aż chciałbym kiedyś zobaczyć ich feud. Enzo i Cass dali bardzo fajne promo, z dużą ilością rymów, a to zawsze się sprzeda. Rozśmieszyło mnie jeszcze to, że gdy pod koniec rozbrzmiał theme Ceny i Big E oraz Kofi zaczęli wstawać, to jakby automatycznie weszli w tryb gangsta i zaczęli zamiast ruszać biodrami to przybrali poważne miny. Rozśmieszyło mnie to szczerze. Drobnostka, ale ja lubię takie kwiatki.

    • Kamil10

      Feud Reignsa i Rollinsa jak najdłużej? Chodzi ci o taki czas ok. jak miał z Deanem w 2014? I w zasadzie czemu? I takie PS: Nie ogarniam tego, że wielu ludzi mówi aktualnie, że ich walka powinna być w me wmki twierdząc przy tym, że Reigns się nie nadaje. Nie mówie konkretnie o tobie, bo w twoich komentarzach nie było jakiejś zawiści do niego, ale mówię tak ogólnie o wielu ludziach, bo twoje stwierdzenie mi o tym przypomniało.

      • Konrad Sobieszek

        Dlaczego powinien trwać jak najdłużej? A czy już nie trwa naprawdę długo? Ostatnio minęły dwa lata z tego co kojarzę. Nie chodzi mi o to, że do WM ki mają walczyć na każdym PPV. Chodzi mi o to, że nieważne, który miałby pas, nadal aż do Wm-ki nie powinno być pewności, który z nich tak na prawdę jest lepszy. Na tej WM-ce powinno się wszystko wyjaśnić. Ta historia jest zbyt długa żeby marnować to na coś innego niż ME WM. Co do Reignsa. Rzeczywiście, do niego samego nic nie mam, tylko do jego bookingu. I to też nie zawsze. Chcemy tego czy nie, on w tych Main Eventach już zostanie, nawet jeśli porzucą nadzieje związane z nim jako topowym facem.

        • Kamil10

          Jak dotąd ten feud, który trwa od 2 tygodni, wiem, że mieli feudować już 2 razy, nie pokazał zbyt wiele, ale mam nadzieję, że to początek, bo każdy wie jaką mają wspólną historię i jest ona dość bogata w treść, aby zrobić z niej świetny storyline, a wystarczy ubrać ją w segmenty. Raczej nikt nie chce słuchać co tydzień: Im better because im the guy i im better because im the man. I Reigns: w main eventach będzie, jeśli będą to walki takie jak z Aj’em to ok, byleby nie zbyt często, bo czasem to Rollinsa miałem dość pomimo tego jaki jest. Ale to chyba z każdym tak jest. Ja mam podobny stosunek do Romana, nawet darzę go jakąś lekką sympatią, pewnie dlatego, że bardzo polubiłem the shield kiedy powracałem do oglądania wwe, ale oprócz bookingu denerwuje mnie jeszcze to jak mało różnych akcji wykonuje. Owszem ma kilka bardzo fajnych, ale brakuję takich jak ja to nazywam, na wczesną fazę walki, czyli jakiś drop kick, jakiś german suplex. Bo przez początek walki nie można tylko nawalać łapą po twarzy. Ostatnio nawet oglądałem go w takich małych federacjach, nawet nwm co to było, ale jego moveset, ruchy w ringu wcale nie były drewniane, wręcz przeciwnie.

          • Konrad Sobieszek

            Wiem o tym, bo sam widziałem kilka jego walk z FCW. Powody widzę dwa: Lenistwo (czyli przypadek Ambrose’a) albo obawa o zdrowie Romana i nakaz z góry

          • Kamil10

            Szklana kula, której Vince nie chce uszkodzić. Pasuje bardzo do niego.

  • John John

    Ach, bardzo piękna wymiana między Stylesem, a Johnem. Spodobał mi się pewien komentarz, że to nie było właśnie Aj vs Cena, tylko Allen vs Cena. Lider Clubu wygląda pięknie jako heel. Gdyby tylko postawili na niego wszystko… Prosiłbym o więcej mocniejszych shootów, łamania keyfabe’u jak z tym grzebaniem i Aj a nie KO czy Rollins musiał to powiedzieć, bo tylko w jego przypadku będzie to wyraziste. John to chcąc nie chcąc dobry mówca, ale Aj mu nie ustępował.
    Styles to obecnie najgorętszy towar w wwe. Tyle projektów wokół niego można rozpisać. W jeden rok genialne feudy z y2J, Romanem, teraz z Jasiem… co potem? Jeśli Balor – bosko. Ale czekam aż będzie dzierżył jakiś pas na ramieniu, to doda jemu czegoś nowego.

    • Konrad Sobieszek

      “Prosiłbym o więcej mocniejszych shootów…”

      Może lepiej nie. To się nigdy nie kończy dobrze. Nie zapominajmy jak zginęło WCW.

      • John John

        Chodziło mi raczej o samą rywalizację “Twarzy wwe” i “Byłej wizytówki Indys”, bo jest to idealne pole do popisu dla writerów( też i samych wrestlerów) niż rozpowszechnienie tego na ogólnodostępny użytek w federacji. Wolne słowo to jedna z najgroźniejszych broni zwłaszcza w tak mainstream’owej federacji jak wwe. Raczej prędzej czy później doszło by do konfliktów. Jeśli jednak rozprzestrzenić to to nie porównywałbym zaistniałej sytuacji do tej z wcw.
        Parę zdań o teoretycznie mocniejszym znaczeniu w mniejszym wymiarze czasowym niż 5 lat przyda się, bo ludzie będą tego oczekiwali.

  • Piotr Napiórski

    Gdzie mój ulubieniec Samotny Wilk, ja się pytam 😀

  • Piotr Napiórski

    Takie segmenty jak ten z początków podgrzewają feud o walizkę. Już lepsza taka gadka szmatka niż ciągłe nudnawe walki tag team i solówki.
    Na początku nie byłem pewien czyja muzyka rozbrzmiała na arenie, dosyć zaskoczony jestem powrotem Teddy Longa. Jak już ktoś wspomniał i tak pewnie jest na jeden wieczór. W feud o rządy na tygodniówkach mogliby wkręcić Laurinaitisa 😀

    Cesaro vs Jericho nie było złą walką. Szwajcar podbudował się nieco po ciągłych porażkach z Mizem.

    Titus taki typowy zapychacz i ofiara dla Ruseva. Po MitB pewnie Swagger będzie kandydatem do pasa. Niestety ale to mistrzostwo zostało zdegradowane i teraz biją się o nie sami jobberzy. Bułgar po tym jak w Lidze był nikim teraz kompletnie mnie nie przekonuje. Będzie niszczył takich tam face’owych jobberów dopóki jakiś niespodziewany rywal nie odbierze mu pasa (pewnie ten ktoś będzie z NXT).

    Cena jakiś taki trochę odmieniony po tej przerwie… Bardziej poważny. Na początek wiadomo. The Club musi odnieść zwycięstwo, by potem przegrać na Summerslam. Taki odpowiednik dawnego The Shield. Tekst z tym grzebaniem gwiazd AJ-a był trafiony w dziesiątkę.
    The New Day w takiej roli jak na Raw mi kompletnie nie pasują. Od kiedy Xavier taki waleczny jest :p dopóki nie przekroczą rekordu panowania ich pasy są bezpieczne. Kandydatami do ich odebrania jest teraz Club albo SAWFT.

    Dopóki jest czas do największej gali lata to SAWFT musi dokończyć porachunki. Vaudvillains spadną do jobberki lub przejdą Turn by jedynie walczyć na Main Event czy Superstars. Big Cass wypada o wiele lepiej teraz w moich oczach po tej akcji z Raw. Taka rozjuszona bestia 🙂 to jest to.

    Od samego początku ADR nie pasował mi do walki o walizkę. Był obcy w tym składzie. Dlatego musieli go podbudować kosztem Samiego. Ale w taki sposób wygrana? 🙁 mogli to inaczej rozegrać.

    Ambrose szaleje a Owens i tak dużo nie traci. Jeśli nie będzie 7 zawodnika będę skłonny postawić na Kevina lub ADR, który domagał się swojego obiecanego pushu. Byle ponownie powrócił do gimmicku arystokraty.

    Rozumiem że Charlotte zamiast bronić pasa będzie uczestniczyć w walce tag teamowej by przeczekać do Summerslam? Ok. Podejrzewam że Team Flair przegra przez przypięcie Dany. Koniec pushu dla Charlotte 🙂

    Dalej liczę na wybicie się w jakiś sposób Breezango nawet kosztem Golden Truth bo zrozumiałem że ten projekt nie jest brany na poważnie. Potrzeba tylko mocniejszego podbudowania. Kilka zwycięstw nawet nieczystych nad Usosami Np nie zaszkodzi 🙂

    Walka wieczoru była świetna w wykonaniu obydwu drużyn. Niech New Day w końcu zmienią strój z różowego na jakiś inny który podpasuje ich do nowszej roli. Pod sam koniec ich panowania muszą poterminatorzyć.

    Raw generalnie średnie. Zabrakło konkretnego segmentu z Reignsem i Rollinsem. Za tydzień pewnie jakieś podpisanie kontraktu czy coś w tym stylu. No chyba że oszczędzają pomysły bo chcą ciągnąć feud dawnych braci jak najdłużej do WM.
    Ocena: 7/10

Top