Recka WMki późno. Wiem, że miałem plan, aby napisać o WMce już w poniedziałek a o RAW we wtorek. Gala wywołała wielkie emocje, to samo RAW. Niby na gorąco pisze się fajnie, ale często pod wpływem zbyt dużych emocji nie biorę wszystkiego na trzeźwo. Dziś mam na przykład inne zdanie o kilku walkach/bookingu niż jeszcze dwa dni temu. Jaka jest Wasza ocena tegorocznej edycji? Podzielcie się w komentarzu!

Pre Show

Pierwsze wrażenie ? ale słaby set. Widziałem już go na SD, ale liczyłem, że jeszcze coś dodadzą. Drugie wrażenie ? Renee Young i jej uroda. Wyglądała wyjątkowo. Booker jak zawsze zachowywał się jak naćpany, więc się nie zdziwiłem. Po rozmowach ekspertów i promach dostaliśmy pierwszą walkę.

Kalisto vs. Ryback

Ludzi na arenie jeszcze mało. Reakcji prawie w ogóle nie było. Walka, aby fani zjedli już swój popcorn i za chwile kupili kolejne. Ringowo nie było złe. Lubię walki Dawida z Goliatem i to zestawienie mi nie przeszkadzało. Ryback dobrze sprzedawał tego większego i silniejszego, a Kalisto był kreowany na underdoga. Wygrał i przez kolejne 6 godzin miał spokój. Na RAW się nie pojawił, więc jestem ciekaw, co dla niego szykują. Pewnie nic i będzie obijał się po kick offach.

Divy

Lana i Eva sprawiły, że z przyjemnością to obejrzałem. Wyglądały przepięknie! Brie żegna się z WWE. Nie będę tęsknił i liczę, że siostra pójdzie w jej ślady.

WWE Woman?s Championship

Czyli najlepsza decyzja ostatnich lat u pań. Pas prezentuje się bosko. Mówiło się o tym od kilku tygodni, ale nie spodziewałem się, że nastąpi to już na WMce. Sasha, jako nowa mistrzyni z nowym pasem pasowałaby idealnie. Po tym jak przebiegła gala to cieszę się, że tutaj pokazali nowy pas. WMka to magiczne miejsce, wyjątkowe, więc taki segment ? nawet w pre show ? nie powinien zaskoczyć. BRAWO! Do kobiet zalicza się Becky, Charlotte, Bayley, Sasha, Asuka, Emma. Ktoś więcej? Na upartego Nia Jax i adeptki NXT. Mamy ,,Women?s Championship? a title shota dostanie główna postać Total Divas? o tym w recenzji RAW.

Dudley Boyz vs The Usos

Ten feud i ta walka nadaje się na Superstars i tylko na Superstars. Tymczasem dostajemy to bądź, co bądź na WrestleManii. Bogu dziękować, że w kickoffie, bo to co pokazali woła o pomstę do nieba. Nie narzekałbym gdyby Bubba odwrócił się od brata a tak to kompletnie zestawienie nie miało sensu. Prezent dla Dudleyów i fajnie, że znów mogli się tu pojawić, jedyny plus.

WrestleMania 32

Show otworzyło niesamowite promo. Trzeba przyznać, że WWE pod tym względem jest nie do przebicia i chyba nigdy nie zhejtowałem ich prom. To, co pokazują to majstersztyk. Każde promo cholernie dobre, nastawia na walkę, wywołuje emocje. Promo początkowe jednak przebiło wszystko.

Dostaliśmy piękny pokaz pirotechniczny, pięknie odśpiewany hymn i jak się okazało set prezentował się bardzo dobrze. Multimedialna gwiazda oraz telebimy nad ringiem z gwiazdą i logiem WMki robiły wrażenie. Całość wyglądała fenomenalnie. Gdy zapadła noc, areny została przyciemniona, to wszystko prezentowało się jeszcze lepiej. Gra świateł robiła kolosalną różnicę. To jest zawsze najmocniejszy punkt gali ? oprawa.

Ladder Match

Owens i Sami dostają potężny pop. Widać, że pierwsza WMka wywołała u nich wiele emocji. Dziwi się ktoś? Zaczęło się bardzo fajnie, Sami i Kevin naprzeciwko siebie i zaczynają bójkę. Było wiele dobrych spotów. Lot przez drabinę z fikołkiem i natychmiastowe tornado DDT między narożnikiem to highlight walki. Five Star Frog Splach Owensa wyszedł miodnie, a i Sin Cara ładnie poleciał. Moim zdaniem lepsza walka niż rok temu, może to przez obecność Kevina i Samiego. Do tego kompletnie niespodziewany zwycięzca, co też można zaliczyć na plus pod względem wywołania emocji.

No właśnie, Ryder. Gość, który przez dwa lata w ringu WWE pojawił się maks. 3 razy. Jest w zastępstwie za Neville?a, a tak to by był nikim w Memoriale Gianta. A tu proszę, wygrywa. Na początku byłem załamany. Nie byłem wku***ny, że to Ryder, bo gościa lubię, ale zirytował mnie fakt, że nie byliśmy świadkami pierwszego wielkiego momentu Kevina czy Samiego. Z perspektywy czasu uważam jednak to za dobry ruch. Zack dostał swój moment, marzenie się spełniło, sam na WMX w MSG widział jak Razor i Shawn walczą o ten pas i to właśnie w Ladder Matchu. Taki ukłon dla Rydera za to, że jest tak wytrwałym pracownikiem i fani też mu to okazali. Potężna reakcja, potężne WO!WO!WO! Reakcja na jego zwycięstwo mnie zaskoczyła.

Pas w feudzie Kevina z Samim mógłby wręcz przeszkadzać. Tymczasem mamy konflikt z prawdziwego zdarzenia, dwóch ludzi, którzy byli przyjaciółmi i się nie znoszą. Lepiej się to ogląda niż kolejny rywal, który ma iść po pas. Skupią się na ich życiorysie, emocjonalną walką i chyba ten pas zostałby przyćmiony. Pas IC od lat nie ma żadnej wartości. Nawet gdy jest teraz drugim pasem u panów. Mamy feud o pas WWEWH, potem dwa/trzy feudy ważniejsze, ale bez pasu na szali i dopiero IC.

AJ Styles vs Chris Jericho

Pisałem to wiele razy. Ich feud był rozpisany baaardzo dobrze. Niestety był pozbawiony emocji, bo każdy wiedział jak, to się skończy. Przed WMką zadałem sobie pytanie, czy faktycznie Styles wygra? Znając charakter Vinniego miałem lekkie obawy, ponieważ wiemy, że TNA Original zawsze <<<<<<< od produktu Vince?a (pobyt Jericho w WCW raczej nie był porywający). I niestety drugi rok z rzędu musiał pokazać, że WWE & inna znana fedka i teoretyczny konkurent. Pierwsze moje słowa to ,,ku*wa, przecież to niemożliwe. Ładnie go Vince pogrzebałeś.?. Byłem strasznie zdenerwowany, ale po tym, co działo się na RAW, moja złość nieco ustąpiła. Mimo wszystko to AJ powinien mieć swój udany debiut. Jericho umoczył z Punkiem, Fandango (!!!), od sześciu lat jest nikim i powinien takie feudy przegrywać. Owszem, robi się z niego jobber jak Wyattci, ale odkuć mógł się na kimś innym na innym PPV.

Sama walka była bardzo dobra, jednak niczym nowym nas nie urzekli. Pokazali to samo, co na RAW, SmackDown czy Fastlane. Jedna z fajniejszych walk na WMce, technicznie znakomicie no, ale brakowało tych emocji.

The League of Nation vs The New Day

Murzynki wciąż bawią, wciąż dają rozrywkę. Ich wejście było fenomenalne. Niby nic spektakularnego, ale bawiło niemiłosiernie! Do tego ring gear prosto z Dragon Balla. Dali kapitalne promo, nic nowego. Kipią charyzmą aż miło. Dostali potężną reakcję, fani ich kochają. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, jak ta grupa się zmieniła. Przy debiucie byli nudni, nikim ciekawym. Rok temu podczas kickoffu WM31 doszło do chantów New Day Sucks w rytm, który doskonale znamy. I od tego rozpoczęło się show, od tej gali New Day stało się jedną z lepszych frakcji ostatnich lat. Trwać wiecznie nie będą, ale by bawili jak najdłużej, bo ten humor prędzej czy później się znudzi.

LoN wręcz odwrotnie. Nudzili, nudzą i będą nudzić. Kompletnie do siebie nie pasują, wyglądają jak banda jobberów i Social Outcast dają dużo więcej. Nijaki Sheamus, jako lider, żenujący Rusev, bezbarwny Del Rio i marnowany Barrett. Wygrali, bo musieli. Po face turnie New Day i ogłoszeniu, że walka nie będzie o pasy to tak naprawdę dostaliśmy spoiler na WM.

Walka cholernie nudna i nijaka, ale więcej nie oczekiwałem i na więcej ich nie stać. Kompletnie zapomniałem, że na WM ma być HBK, SCSA i Foley. W sumie ich obecność gdzieś indziej byłaby nieporozumieniem no, chyba że w HiAC. HBK w stroju do walki wzbudził wielkie emocje. Gość nie wygląda na emeryta, sylwetka nienaganna, ale nie chcę kolejnej walki, trzymajmy się storyline?u. Mick często się ostatnio pokazywał, więc powrót nie zszokował. Stone Cold to jednak Stone Cold. Będzie zapowiedziany na WM, będą o nim plotki, ale i tak rozbite szkło zawsze wprowadzi fanów w stan eksplozji. Stunnery rozdane, Superkicki rozdane i Mr.Socko powrócił. New Day tańczą z legendami, ale tańce nie są mocnym punktem u Steve?a. Piwko rozlane, można świętować. Segment sprawił, że ta walka pójdzie w zapomnienie i zapamiętamy wejściówkę oraz powrót legend.

Dean Ambrose vs Brock Lesnar

Największy zawód podczas całej WMki. Ogólnie to booking był beznadziejny, nie wiem, kto to rozpisał, ale powinien wylecieć na zbity pysk. Niby były krzesełka niby były kije do kendo, niby były? a nie, zaraz to wszystko! Naprawdę? Mają takich brawlerów i dostają tylko to? Co za dno, pierwszy minus.

Po kiego grzyba Dean dostał jarzeniówkę? Żeby się na nią popatrzył? Cholera bali się ją wykorzystać? Kolejny minus.

Dean odpada po jednym, JEDNYM F5! Kolejny minus.

Gdzie krew? Zacytuje fanów z NXT ,,Fuck PG!?. Minus, ale nie zbyt wielki.

Walczyli 13 minut. Ta walka powinna trwać, co najmniej 20 minutek. MINUS!

I największy bullshit gali. Rozpisanie Deana, rozpisanie walki. Gość przez całe bite dwa miesiące był kreowany na popier***eńca, na wariata, który jako pierwszy nie boi się Bestii, sam chce z nim walczyć. Zostaje połamany, ale wraca karetką. Tutaj odpada po jednym F5, nie wykorzystuje przedmiotów, musi grać nieczysto low blowem. Gość powinien być obijany, powinien dostawać od Brocka srogie manto, ale co jakiś czas się ocknąć i przejść do ofensywy. Brock powinien zainkasować na nim z 3 razy F5, raz na schodki albo stół. Powinien Dean wyjść z Kimury. W końcu by odpłynął, przegrał honorowo. Takie rozpisanie dałoby Ambrose?owi bardzo dużo. Tutaj wyszedł na zwykłego zawodnika, nikogo wielkiego. Po tym, jak to rozpisali można śmiało napisać, że cała podbudowa feudu, cała promocja i budowanie Deana było po prostu bez sensu. Brock na tym nic nie ugrał, Dean tym bardziej. Ambrose powinien wyjść mentalnie, jako zwycięzca, mogli na tym wypromować zawodnika na lata, jedną walką. No cóż, widocznie bookerzy WWE wiedzą lepiej, co jest dla nich dobre, bo my jesteśmy tylko fanami, może się na tym nie znam.

Charlotte vs Sasha Banks vs Becky Lynch

Zacznę od wejściówek. Becky nie dostała nic ciekawego, to samo co dostaje na RAW,SD, PPV. Sasha dostała utwór na żywo, ale przed WMką pisałem, że Snoopa tutaj być nie powinno i będę się tego trzymał. Jak to ma się do jej gimmicku? Kobita, która nie chce, aby ktoś zabierał jej spotlight wychodzi z kimś takim jak Dogg? Kupy to się nie trzyma. To Banks powinna być tą gwiazdą. Na szczęście raper nie był zbyt przesadnie eksponowany, ale mimo wszystko spodziewałem się więcej. Ta pani, która śpiewała wypadła moim zdaniem fatalnie, poziom X-Factora i to taki średni poziom. Konfetti jednak fajne, Sasha na WM pięknie się prezentowała, więc mimo wszystko wejście na plus.

Charlotte również dostała mocarny entrance. Niestety kreowanie jej na żeńskiego Rica strasznie mnie drażni. Ma te same ruchy, ten sam gimmick, ten sam catchprase i dźwignie. Nawet tutaj dostała płaszcz ojca. Nigdy nie będzie mi się to podobać. Charlotte powinna odnosić się do ojculka, ale nie aż tak.

No i panie stanęły w ringu. Walka, na którą czekałem całą RtWM. Nie zawiodły. Dały najlepszą walkę na gali oraz najlepszą Div? KOBIET na WMce od wielu, wielu lat. Tutaj była historia, tutaj były emocje i feud, który u pań jest rzadkością. Widać było, że dziewczyny cholernie się stresują i stąd spora liczba botchy. Moja ulubienica niestety w tym aspekcie przewodziła. Suicide Dive z obrotem wyglądał obłędnie, ale to chyba nie tak miało wyglądać. Rozumiem, pierwsza WMka całej trójki. Nie wiem czy oglądacie na facebooku wideo od panny Banks, ale wrzucała filmiki przed WMką i opowiadała jak to siedziała na samej górze areny a teraz jest w ringu, jako jedna z głównych atrakcji i walczy o pierwszy w historii WWE pas Women?s, tworzy historię na oczach 100k ludzi na arenie i przed milionami przed ekranami. Po WMce ukazało się wideo jak Sasha to przeżyła i jestem pod wielkim wrażeniem jak mimo wielkich emocji potrafiła zachować swój gimmick na WMce. Swoją droga jak tak zachwycam się Sashą (mam tego świadomość!) to oddaje jej hołd za grę aktorską. Za kulisami jest cichą myszką, mówi to wiele osób, ale i widać to w takich programach jak WWE24 o NXT czy właśnie w tych filmikach, co wrzuca na FB. W TV natomiast potrafi doprowadzić dziecko do płaczu ( i to specjalnie ) patrząc jej prosto w oczy. Fenomen!

Po zachwycaniu się nad Bossem czas na krytykę. Podejrzewam, że wszyscy oczekiwali zmiany mistrza tak bardzo, że nikt nie spodziewał się obrony tytułu. To było tak niemożliwe, jak zwycięstwo Rydera w Ladder Matchu i szok był w zasadzie taki sam. Kolejny bullshit. Ja sobie wyobrażam, co sobie myśleli oficjele. Jest to córka Rica, więc powinna wygrać po znajomości. Poza tym miała ciągle pas Div, więc niech ma na początek pas Women?s. To mnie nie przekonuje. Rica szanowałem, ale jeśli jeszcze kilka tygodni będzie się pojawiał u boku córki, to szczerze go znienawidzę. Psuje całą postać Charlotte i tylko jej szkodzi.

Ric przeszkodził Sashy w przerwaniu pinu, więc rewanż tym razem 1 na 1 był zaklepany. Po tym, co zobaczyłem na RAW po prostu śmiechłem. Był to śmiech przez łzy i aż szkoda to komentować. Niestety będę musiał, więcej w recenzji RAW.

Shane McMahon vs The Undertaker

Oboje dostali specjalne wejściówki. To znaczy Taker nic wielkiego nie otrzymał, ale gra świateł zrobiła kolosalne wrażenie. Usłyszeć ,,Here Come the Money? na największej ze scen po raz kolejny to nie lada przeżycie. Wyszedł z dziećmi i biorąc pod uwagę cały feud było to logiczne. To oni mogą odziedziczyć federacje, kolejne pokolenie McMahonów. Opierali się na słowie ,,Legacy? więc taki pomysł akurat nie dziwi

Walka ssała. Shane wyszedł z hell?s gate, czyli firmowej akcji, po której odpływali najwięksi z największych, co wyglądało trochę dziwnie. Ładne DDT na schodki i w sumie to wszystko, co zobaczyliśmy w ringu. Shane rozkręcił część klatki i wyglądało to strasznie kiczowato i kompletnie niezrozumiale. Dlaczego nie poluzowali klatki przed WMką? Nie wyszłoby tak tandetnie. Poza ringiem rozwalili stół, trochę się poobijali i tylko czekałem aż nadejdzie ten spot. Wszedł na gorę klatki, przeżegnał się i skoczył. On to naprawdę zrobił!!! Wyglądało to cholernie dobrze, ale i boleśnie. Dobrze, że Taker nie musiał tego przyjmować, bo mógłby już, by nie wstać. Jestem ciekaw jak ten stół był zamortyzowany, ale nie wyglądało to na miękkie lądowanie. Piledriver i koniec.

Nie zawiodłem się, bo i wiele nie oczekiwałem. Cholernie mnie zaskoczyli tym, że nie było żadnej interwencji. Zaskoczyli na minus. Mimo wszystko interwencje zatuszowałyby ten nudny pojedynek. Jeden spot niby wszystko wynagradza, ale niedosyt pozostaje. Nawet Vince się nie wtrącał. Napaliłem się na Cenę, Austina, może Kane?a. A tu nie było nikogo. Spodziewałem się segmentu w tej walce. Szkoda, bo strasznie zanudzali.

Shane to nie jest wrestler, bardziej wrestler amator. Nie mogłem uwierzyć, że to wygra i jeśli by to zrobił, to faktycznie bym się załamał. Na szczęście tego nie zrobili.
Do tego skoku będziemy wracać latami i w zasadzie tylko dla tego spotu warto było oglądnąć walkę.

Rocky!

Wejściówka miodzio, palący się napis ,,Rock? zrobiło wrażenie. Pogadał i na coś czekałem. Mieliby go ściągać na ogłoszenie rekordu? Pojawili się Wyattci, Rowan został zesquashowany i po raz kolejny ta grupa została pokazana jak jobberzy. Nikt już nie traktuje ich poważnie, stracili moc z rok temu. Ten projekt powinien zostać porzucony, bo ich wejścia nie wzbudzają już takich emocji (choć 100k lampek zrobiło wrażenie), ataki tym bardziej. Wraca Cena i finalnie mamy bardzo fajny przerywnik gali, może nawet lepszy niż ok temu z Rondą. John wraca tylko na jedną noc i szkoda, że nie pojawił się dzień później. Janek zawsze dobrze czuje się przy takiej publice i jego segmenty ze smartami zawsze wychodziły dobrze i zabawnie. Przytulaski z Rockiem i dziękujemy. Segment na spory plus.

Ande The Giant Battle Royal

Powrót DDP na plus, natomiast powrót Shaqa to istne szaleństwo! Jestem wielkim fanem NBA i taki return wywołał u mnie podwójne emocje. W ringu długo nie pobył to i nie można pisać, że zabierał czas itp.

Wygrywa Corbin i ląduje w głównym rosterze. Czy będzie tak słaby, jak w NXT? Ostatnie miesiące są obiecujące, poprawia się za mikrofonem i coś się dzieje w jego gimmicku (trash talking podczas walki). Jestem pozytywnie nastawiony, NXT w końcu przejmuje RAW. Spory plusik.

Roman Reigns vs Triple H

Wejściówka Huntera to sztos. Dużo lepsze niż te papierkowe roboty z WM31. Stephanie i jej przemowa to istna poezja, oprawa i te kościotrupy z pasami po prostu mistrzowskie. Jak tu można go nie cheerować? Roman wchodzi spokojnie, ale przy potężnym buczeniu. Lubię to!

Walka ssała jak mało, która. Fatalnie, powtarzam fatalnie rozpisana. Zero emocji ani razu nie byłem skłonny uwierzyć, że Hunter wygra. Main Event rozpisany na kolanie jak na podrzędnej tygodniówce. Jedyny plus to spear na Stephanie wyglądało jak za starych dobrych czasów. Naprawdę booking tej walki był karygodny. Jeden spear i koniec. Co ciekawe po 3 klepnięciu w matę słychać było spory pop. To nie było zmodyfikowane przez WWE, oglądnijcie reakcje live z areny. Natomiast po walce musieli już pogłośnić muzykę i wydaje mi się, że mogli nawet wyciszyć publikę. Nie zdziwiłbym się.

Podsumowanie

WrestleMania to gala, która zawsze mi się podoba. Albo może inaczej.. zawsze mi się ją dobrze ogląda. Gdybyśmy dostali tak straszne walki przez całą galę, jak ta ostatnia to i tak bym zaznaczył a ankiecie, że dobrze mi się oglądało. Magia WMki, klimat i szczególnie oprawa ma znaczenie wejściówki, nowe stroje, piro, piękny stadion, gra świateł, stage to wszystko wpływa na oglądalność. Jedyna taka noc w roku.
Natomiast bookerzy tej gali powinni podać się do dymisji. Tak złe rozpisać galę to dawno nie widziałem:
*Ryder jobber wygrywa pas
*Jericho udupia AJa
*nie ma walki o pasy TT
*walka Stret Fight, która była marnym NO DQ
*Charlotte z pasem
* Zero interwencji w HiAC
*Main Event, cała walka rozpisana w samolocie na kolanie przy turbulencjach
*Wyattci znów są ośmieszani, a oni potem chcą nam ich sprzedać, jako monster heeli.

Było jednak trochę plusów:
*poziom ringowy nawet okej
*legendy
*wejściówki i oprawa
*spot Shane?a
Jeśli dostalibyśmy coś podobnego na innym PPV w normalnej otoczce to bym narzekał i tego nie oglądał. Powtórzę ? WMka rządzi się swoimi prawami.
NXT pod względem wrestlingowym przebiło WMkę. Minęło kilka dni, a ja wciąż codziennie wracam do wejściówki Nakamury i walki z Zaynem. Tutaj będę wracał do spotu O?Maca i chyba tylko do niego.
Meltzer wystawił gwiazdki. Zgadzam się do Div, bo **** to idealna nota. Walkę Stylesa z Jericho ocenił na *** ?* i też się zgodzę. HiAC oceniony na ,,dwie i pół? i tutaj dałbym te ** ?* bo lepsze to było od Tag Teamów, którzy dostali i zasługują na właśnie ** ?*. Natomiast *** ?* dla Deana i Brocka to ciut za dużo. Taką samą ocenę dostał main event, co jest moim zdaniem śmieszne. Main Event zasługuje na ** ?* bo jednak wejściówki i feud też się wliczają do oceny. Ladder Match ocenił najlepiej, co jest bullshitem. Były fajne spoty, był zaskakujący zwycięzca, ale nie było w tym feudu, historii i tak naprawdę emocji. *** ?* to maks. No ku*wa, ocenił Nakamura vs Zayn gorzej od Ladder Matchu!
WMka po raz pierwszy trwała aż 5h a z pre showem 7h (!). Strasznie dużo i podziwiam osoby, które od 23.00 do 6.00 rano siedziały przed ekranem. Ja na szczęście obejrzałem pre show live, więc 5h bez przerwy (WMek nie można przewijać) jakoś zniosłem. Nie wiem, czy to było zaplanowane te 5h, czy też coś im się pomyliło w obliczeniach, ale te 5 godzin to lekka przesada. Podczas WMki bawiłem bardzo dobrze, ale organizm już nie wytrzymał, bo w końcu 5h przed TV to strasznie dużo. Jestem ciekaw Waszego zdania, czy te 5 godzin to nie jest lekka przesada? Jeszcze 30 minut i po prostu bym to wyłączył.
WrestleMania 35 to mój cel, wierzę, że tam będę, a wszystko idzie w dobrym kierunku. Oby to marzenie się spełniło. Kolejny wpis ? RAW po WM. Pisząc o tej WMce musiałem poświęcić te dwa dni, na raz tego się nie dało opisać (kończąc pisząc ten artykuł jest czwartek 07.04. godz. 21.01), więc o RAW będzie albo w piątek, albo nawet w niedzielę. Działo się tam cholernie dużo i pewnie też będę musiał dwa dni na to poświęcić. To wszystko, dzielcie się opiniami w komentarzach!



  • Konrad Sobieszek

    Coś ci się pomyliło, bo Nakamura vs. Zayn dostali ****1/2, a Ladder Match dostał ****1/4. Poza tym mówisz, że walka bez feudu, bez historii i w sumie bez emocji, a potem podajesz Zayn vs. Nakamura. Walka z takim feudem i historią… 😀

    Myślę, że te 3 gwiazdki i trochę dla Deana i Romana to głównie za feudy i oprawę. Wali nie urywały, ale jednak WM.

    No i nie zgodzę się z tekstem, że powinni porzucić projekt z Wyattami. Nadal fani mimo wszystko są w niego zainwestowani, a Rocky sam zaproponował ten segment, bo podobno jest wielkim fanem Wyatta. Vince uważa, że Bray to już teraz jest nowy Undertaker. Podobno cała stajnia ma teraz dostać zmianę kierunku. Nie wiadomo o co chodzi, ale kreatywny powiedział, że wygląda to obiecująco.

    • Paweł Karmasz

      Faktycznie, Nakamura vs Zayn **** 1/2*, mój błąd

      Pierwsze słyszę, że Vince w Wyattcie widzi Takera. jest to tak durne jak booking całej stajni. Rozumiem, że są ludzie którzy wciąż się nimi jarają. Są oryginalni itd. ale kompletnie nie mogę brać ich na poważnie bo moczą wszystko co można.Ja tam czytałem jak Wyatt przyznał, ze oficjele nie bardzo wiedzą jak prowadzić stajnie. Właśnie to widzimy w TV, zero pomysłu.

      • Tomasz Pisarczyk

        Myślę, że obecnie przy tak niskich rangach pasów IC i U.S, można by zaryzykować i dać któryś z nich jednemu z rodzinki. Tak na próbę. Osobiście w tej stajni strasznie podoba mi się to, że nawet jeśli przegrywają to nie jobbuja. Trzymają się ciągle całkiem wysoko. A Bray powinien się kręcić wokół głównego pasa.

        • Kamil10

          Bray powinien, ale nie teraz jak Reigns go ma, bo to by było to ce w zeszłym roku, gdy feudowali. Jak ktoś inny zdobędzie tytuł, może Rollins, bo tylko z nim jeśli chodzi o The Shield nie rywalizował, a i on jest najpewniej tym co pas od Romana odbierze.

        • Patryk Woś

          Czytałem twój komentarz i gdy bylem gdzies w polowie chcialem ci odpisać ze odpowiednio wypromowany Wyatt powinien dostać główny pas, Bray ma wszystko , świetnie się go ogląda , znacznie lepiej niż Reignsa, potem doczytałem twoja wypowiedź no i się z tb w pełni zgadzam

      • Jeff Hardy

        Żeby odbudować Wyatt family powinni zrobić prosty ruch przez następne +- pół roku mniej gadania więcej destrukcji. Ja wiem że Bray jest genialym mówcą i można go spokojnie porównać do Rocka czy Heymana ale dopóki oni naprawdę nie zaczną dominować to te jego proma brzmią zwyczajnie śmiesznie.

      • Konrad Sobieszek

        No właśnie wszyscy kreatywni są na to mocno wkurzeni na Vincea’a, bo Vince sobie tak podobno wmawia, że każdy, kto walczy z Brayem wygląda mocno, tak jak z Takerem. Dlatego tak go używa. Falconarrow właśnie podsumował to że nie zrobił Drugiego Takera, tylko drugiego Papę Shango

        • LoboTaker

          Z tym porównaniem Wyatt’a do Papa Shango to się zgadzam, ale Shango to ty szanuj >:c

          • Konrad Sobieszek

            Ja tylko cytowałem FalconArrowa

          • LoboTaker

            Domyślam się, ale i tak Shango to ty szanuj xP

  • THE VIGILANTE STING

    również byłem zaskoczony że wm trwała tyle czasu pre show oglądałem na żywo a główną gale powtórke rano. 5h siedzieć przed ipadem ;D

    • Patryk Woś

      Ja zawsze się przygotowuje na WMke. Oglądałem powtórkę z projektora . Masa jedzenia, wygodne siedzenie i wgl wszystko żeby dobrze wspominać Wrestlemanie 😀

  • Kamil10

    Akurat ME i walka Ambrosa z Lesnarem stały na takim samym poziomie, tylko od tej drugiej fani więcej oczekiwali.

  • Tomasz Pisarczyk

    Jak dla sa mnie dwie rzeczy na które szczególnie zwróciłem uwagę.
    1. Bezsensowny powrót Ceny. Po co pracował jak oszalały, ryzykując nawrót kontuzji skoro i tak nie zrobił na tej WMce nic co by dało jakiś punkt zaczepienia na przyszłość. Ot taki krótki nic nie znaczący segment, a tu powrót przedwczesny twarzy federacji. Nic to nie dało a elementu zaskoczenia na następnych galach nie będzie.
    2. Były 3 sztandarowe walki na tej WMce i w żadnej z nich nie było interwencji z zewnątrz. Dobry ruch ze strony federacji, że chcą się wybronic samymi walkami a nie idą na łatwiznę z dodawaniem “niespodziewanego” gościa

  • Dean AmbrosePL

    Wyłączam się z komentowania na jakiś czas bo niewiem co pisać xD Nie wiem nawet jak ocenić WM jedynie w skali 1 do 10 to na 8 na 10. Minus za walkę a szczególnie jej wynik. Lunatyk vs Bestia. Zapowiada się epicko a jest cholernie głupio. Lesnar nie może ciągle wygrywać a Dean musi mieć moment na WM

  • Jeff Hardy

    7 Godzin to było nieco za dużo. Szczególnie walka HHH vs RR była strasznie męcząca w oglądaniu. Na tyle że potraktowałem jej sporą część jak choćby divy rok temu, taka przerwa na fajkę. 1 godz. preshow i 4 godziny WM’ki byłbyby idealne

  • XDamian

    Zmieniłbym autora tych wpisów,ja osobiście denerwuje się kiedy to czytam.Jedyne dobrze o walce Deana z Brockiem napisał chociaż według mnie Lesnar powinien wkońcu przegrać bo to kreowanie na bestie itp to juz jest nudne i bez sensowne.

    • Xerer

      Jakieś argumenty czemu “zmieniłbyś autora tych wpisów”?

    • Paweł Karmasz

      Ale kolega wie, że recenzja nie jest obiektywna i taka być nie powinna? Może byś napisał z czym się nie zgadzasz i wyrazisz swoją opinię? W ostateczności nikt nie karze Ci tu zaglądać, bo po co sobie dzień psuć?

  • crafciak31

    Ja cię chłopie podziwiam że obejrzałeś WMemkę całą, ja wysiadłem po połowie pre showu.

  • Dean AmbrosePL

    Tak co do RAW to mi się wydaje że Vincowi się zrobiło żal Shanea. On już się żegnał a tu proszę dostaje kontrole nad RAW. Przez jedną noc ale ja czekam z ciekawością na następną czerwoną tygodniówkę. Może coś wymyślą.

    • DemonBálor

      Zostało już potwierdzone że Shane się ostro zabrał do roboty przy całym backstage WWE i raczej nieprędko sobie pójdzie. Ma u Vinca naprawdę wielki respekt więc kto wie..może staremu prykowi w końcu się coś odmieni.

      Swoją drogą mówi się też o prowadzeniu przez Shane’a RAW a Authority Smackdown.To nie byłby jakiś gigantyczny split ale..taki trochę powiew świeżości sprzed paru lat…

  • Xepa

    Dlaczego w tym tygodniu nie ma wyników Main Event i Superstars?

  • Krogh ?

    Witam bardzo serdecznie, ja oglądałem całe wm i kickoff i jestem rozczarowany bo na ostatnią walkę już nie zdążyłem bo musiałem jechać do pracy.

  • Krogh ?

    7h do bardzo długo i organizm mój już nie dawał rady. 5h to jest max co można oglądać

  • Kamil Korona

    Ja powiem szczerze Spodziewałem się czegoś więcej. Ale WMke oglądałem całą. Osobiście mega zawiedzony jestem walką Brocka z Deanem . Już myślałem że dostaniemy jakieś fajne akcje rodem z ery Attitiude a tutaj jeden raz sie minął i koniec walki. Słabo naprawdę. Shane dał radę. Walka Div była fajna ale wynik mnie dobił. Ogólnie postawiłem sobie za cel że oglądne na żywo. I trochę żałuje.

  • Karolina Pawełczak

    Dean Ambrose dzierży swą nową broń! Czyli krwawa Lucille!!!! ????????

Top