def. – pokonał/pokonali/pokonała
Gale komentowali: Michael Cole, Byron Saxton & John Bradshaw Layfield
AT&T Stadium w Arlington, Texas, USA

Liczba widzów: 101,763

Powtórkę gali znajdziecie m.in. na WWENetwork i Fight-Poland

Kick-Off:

Singles match o WWE United States Championship
Kalisto (c) def. Ryback (Czas trwania walki – 8:58)

10-Diva tag team match
Alicia Fox, Brie Bella, Eva Marie, Natalya & Paige def. Emma, Lana, Naomi, Summer Rae & Tamina (Czas trwania walki – 11:25)

Po walce do świętowania dołączyła Nikki Bella.

Podczas kick-offu w ringu pojawiła się także Lita, która zaprezentowała pas Women’s Championship, który zastąpi dotychczasowy Divas. Tym samym jest to symbol zmiany dywizji Divas właśnie w dywizję “Kobiet”.

Tag Team Match
The Usos (Jey Uso & Jimmy Uso) def. The Dudley Boyz (Bubba Ray Dudley & D-Von Dudley) (Czas trwania walki – 5:18)

Główna część gali:

Ladder match o WWE Intercontinental Championship
Zack Ryder def. Kevin Owens (c), Dolph Ziggler, Sami Zayn, Sin Cara, Stardust, The Miz (Czas trwania walki – 15:22)

NOWY MISTRZ INTERKONTYNENTALNY: ZACK RYDER

Singles Match
Chris Jericho def. AJ Styles (Czas trwania walki – 16:59)

Six-man tag team match
The League of Nations (Sheamus, Alberto Del Rio & Rusev) (w/King Barrett) def. The New Day (Kofi Kingston, Big E & Xavier Woods) (Czas trwania walki – 9:50)

Po walce King Barrett oznajmił, że nie ma innego trzyosobowego zespołu, który zdołałby ich pokonać. Na te słowa odpowiedzieli… Shawn Michaels, Mick Foley i Stone Cold Steve Austin. Całe League of Nations dostało oczywiście po finisherze a Barrett dodatkowo finisher od każdego z osobna. Do Hall of Famerów dołączyło New Day, które chciało rozruszać legendy, jednak nie spodobało się to Steve’owi, który wymierzył Xavierowi Stunnera.

No Holds Barred Street Fight
Brock Lesnar (w/Paul Heyman) def. Dean Ambrose (Czas trwania walki – 13:06)

Triple Threat match o WWE Women’s Championship
Charlotte (w/Ric Flair) def. Becky Lynch & Sasha Banks by submission (Czas trwania walki – 16:01)

Hell in a Cell match; Jeśli Shane wygra przejmie kontrolę nad RAW i zarazem będzie to ostatnia walka Undertakera na WrestleManii.
The Undertaker def. Shane McMahon (Czas trwania walki – 30:05)

20-man Battle Royal o André the Giant Memorial Trophy
Baron Corbin wygrał pojedynek, eliminując jako ostatniego Kane’a (Czas trwania walki – 9:40) [Inni uczestnicy pojedynku: Fandango, Damien Sandow, Shaquille O’Neal, Big Show, Viktor, Diamond Dallas Page, Konnor, Tatanka, Jack Swagger, R-Truth, Goldust, Heath Slater, Curtis Axel, Adam Rose, Tyler Breeze, Mark Henry, Bo Dallas, Darren Young]

Promo The Rocka, który mówił nt. rekordu fanów na WrestleManii przerwało Wyatt Family. People’s Champion był gotowy do walki i tak szybko przeszliśmy do pojedynku z Erickiem Rowanem.

Singles match
The Rock def. Erick Rowan (w/Bray Wyatt & Braun Strowman) (Czas trwania walki – 0:06)

Po walce Wyatt Family już razem chciało zaatakować Rocka, jednak temu z pomocą przyszedł powracający John Cena. Cena i Rock rozprawili się z Erickiem i Braunem za pomocą swoich finisherów i tak zakończył się ten segment. 

Singles match o WWE World Heavyweight Championship
Roman Reigns def. Triple H (c) (with Stephanie McMahon) (Czas trwania walki – 27:11)

NOWY MISTRZ WWE WORLD HEAVYWEIGHT: ROMAN REIGNS

Pierwsza zapowiedź video przyszłorocznej WrestleManii

Fot. WWE.com
Gify – hiitsmekevin.tumblr.com



  • Pieczar

    Powiem tak. Czyli nic się nie zmienia. Żenua. Dean po dupie, lesnar wciąż góra. HHH rewanż z Romkiem facem. Cena dalej też facem no i po co walka shane z umarlakiem? Nie mam pojęcia. Szczerze to jestem zawiedziony. Może raw coś zmieni ale chyba już wątpię.

    • DemonBálor

      Dodajmy do tego pas Intercontinental dla Zacka, który dostał push życia. Szkoda tylko że do pojawienia się na RAW, masa osób nie wiedziała że gość istnieje.

    • Zolnierz1234

      Serio? Nic się nie zmienia? Tak a wygrana Zacka? Czy ktoś dał mu więcej niż 1% szansy? Wygrana Charlotte przed walką wszyscy byli pewni zwycięstwa Sashy, Jericho z wygraną to była dopiero niespodzianka, ale oczywiście powiesz, że to źle bo powinien wygrać Aj, Banks i Zayn, żebyś mógł narzekać, że WWE jest takie przewidywalne. Te walki mniej ważne, że tak powiem różniły robotę i nakręcały show, gorzej wypadły 3 “główne”, ale akurat do hell in a cell mam najmniej pretensji wyszło lepiej niż się spodziewałem i ten lot z klatki. Me oczywisty i nudny jak flaki z olejem, do tego sędzia jakby nie wiedział czy są odliczenia za ringiem czy nie i raz liczył raz miał to gdzieś. Największy minus to Lesnar z Deanem dostali stypulacje, ale zamiast zrobić z Deana szaleńca i dać mu chociaż jakieś szanse znowu postanowili wrzucić parę suplexow. Szkoda, że nic tak na prawdę nie użył. Cała galę oceniam na 7,5/10 dość dużo zanizyl me i Street fight.

      • Konrad Sobieszek

        Ogólnie, to mimo wszystko najwięcej zmieniły panie 🙂 Przede wszystkim stosunek. No i pas 😀

      • Wojciech Grzegorz Kubiak

        O wygranej Zacka pomówmy po dzisiejszym Raw, jak go Vince znowu zeszmaci

      • Jeff Hardy

        Sasha zwyczajnie zasłużyła na to żeby to był jej moment na WM. Jasne Becky jest utalentowana, Charlotte w tym pojedynku udowodniła że też potrafi wykręcić świetny mecz ale to i tak powinien być moment najbardziej utalentowanej i najlepiej przyjętej z kobiet z NXT. Jericho spoko że wygrał ale tylko jeśli na RAW się to jakoś rozwinie. Ryder ogółem zasłużył na swój moment na WM, ale nie na tej. Przydałoby się go jakoś podbudować przed nim.

  • Kasia Brooks

    Sądziłam że nie będę aż tak zawiedziona po tej Wrestlemanii

  • Wojtek Jabłoński

    tak jak pisałem Romanowi oddali to co zabrali rok temu, i tyle w temacie

    • Wojciech Grzegorz Kubiak

      Zabrali? To oni tam już są sobie coś winni? Ta rodzinka Rocka, Ceny etc. to już jakaś mafia? 😀

      • DemonBálor

        Czas na nowe PPV. Gang Wars 😀

        • Wojciech Grzegorz Kubiak

          Domyślam się, że gang Rocka i Ceny (z osobna) wygrałby już w biurze u Vince’a

          • Konrad Sobieszek

            Cena z Rockiem się nie lubią, więc pewnie byliby pierwsi do bójki 🙂

          • Wojciech Grzegorz Kubiak

            Chyba, że by dobrze zapłacili. Co do kasy to obaj są zgodni

          • Konrad Sobieszek

            Albo do całowania tyłka Vince’owi.

          • Wojciech Grzegorz Kubiak

            Ludzie mają różne hobby/zainteresowania.

          • Konrad Sobieszek

            I na różne sposoby chcą zapewnić sobie spotlight…

      • Wojtek Jabłoński

        nie o to mi chodzi, rok temu gdyby nie walizka to Roman miałby pas na WM lecz stało się inaczej

  • Konrad Sobieszek

    Wrestlemania miał swoje plusy. Kilka. Jestem świeżo po spektaklu, więc możliwe, że podchodzę do tego trochę zbyt emocjonalnie. Ale było tam kilka rzeczy, które mnie tak wkurzyły? Może to nie była tak zła Wrestlemania jak mi się wydaje. Ale obecnie jestem mocno wkurzony. Nie ze względu na przebieg walk, które głównie były niesamowite. Raczej chodzi o zakończenia.

    Kick-Off był całkiem fajnym Show. Ryback vs. Kalisto zaczęło się fajnie, powoli się rozkręcało i nagle się skończyło. Zaczęli opowiadać fajną historię tym matchem, a tu nagle Salida del Sol. Tylko Kick-off, ale miałem wrażenie, że match idzie w naprawdę dobrym kierunku.

    Następne były divy. Lana wyglądała zjawiskowo, a duża część wrestlerek była ubrana w stylu sado-maso, co nie do końca mi się podobało, no ale trudno. Mecz nie był zły, a Eva Marie zrobiła nawet head-scissors co jest chyba największym WTF Momentem gali. Za każdym razem, gdy była w ringu dostawała ogromny heat. Ale znacznie gorzej wypadła Lana, która pokazała może dwa ruchy? Brie wygrywa, po całkiem ładnie zapiętym Yes-locku. To był ostatni mecz w erze div i był na całkiem znośnym poziomie. Duża w tym zasługa głównych prowadzących, czyli Paige, Emmy i Naomi. Reszta dużo nie pracowała i tylko pokazała pojedyncze spoty.

    Następnie był segment z Litą i odsłonięciem nowego pasa Kobiet. Moja ocena: Podoba mi się. Podoba mi się nawiązanie do pasa mężczyzn. Pokazuje to jak ważne staną się dla Show. A z tym białym paskiem nawet wygląda dla mnie ładniej niż WWEWHC.

    Ostatnim matchem kick-offu było oczywiście starcie między Usosami a Dudleyami. Bubba był dobry, ale już trochę zaczął przesadzać. Takie krzyczenie jest dobre raz na jakiś czas, nie przez cały mecz. Usos wygrywają, a publika buczy strasznie bliźniaków. Uratował to trochę spot ze stołami. Nie mam nic przeciwko wygranej Usos. Ciekawi mnie tylko, co dalej dla obu drużyn. Gdzie skończą Usos i Dudleys? Przy tym, jak zapewne za RAW zadebiutuje Enzo i Cass nie widzę jak mieliby sobie znaleźć miejsce w tag teamach.

    No i czas na oficjalną część WM. Zaczyna się od IC title matchu. Wejściówki poszczególnych zawodników były dobre, ale świadomość, że jest to Wrestlemania naprawdę uderzyła mnie, gdy wchodził KO. Było w tym coś niesamowicie bad-assowego.

    https://twitter.com/MattJackson13/status/716767487006617600

    Match był dobry, a kilka spotów zapadnie mi w pamięci. Szczególnie ten suplex dla Kevina od Samiego. Szczerze ? bałem się jak cholera o zdrowie KO. No a potem stała się pierwsza z wielu niespodzianek (I była to w mojej ocenie jedyna dobra niespodzianka, jeśli chodzi o wygranego). Zack Ryder mistrzem IC. Niesamowity Wrestlemania Moment. Sam jakimś wielkim fanem Zacka nigdy nie byłem, ale fajnie jest zobaczyć kogoś, kto był tak długo w WWE bez niczego, bez pushu. A teraz ? IC Champion. Możliwe, że jutro straci ten tytuł w rematchu z KO. Ale tego momentu mu nikt nie odbierze. To jest właśnie esencja wrestligu. Momenty. Niesamowita chwila i bardzo dobry mecz, który opowiedział wspaniała historię. Jak się miał potem okazać ? nic już nie miało przebić OGÓLNIE (Czyli jego przebiegu, końcówki i wyboru zwycięzcy, dokładnie rzecz ujmując – nie mam się do czego przyczepić) tego matchu.

    https://twitter.com/WWEUniverse/status/716769924102795264

    BTW. Ciekawostka. Kilka dni po RAW kurs u Bukmacherów na Zacka Rydera z 51.0 skoczył do 5.0 dając mu trzecie miejsce za KO i Samim. Widocznie były jakieś przecieki, których oficjalnie nikt nie słyszał. Ktoś się mógł sporo obłowić na tej WM.

    Następnie Chris vs. AJ. Match był bardzo dobry, bardzo dobre tempo. Co mi się nie podobało? Kick-outowanie z finisherów. Nigdy tego nie lubiłem i jest to główna część, dlaczego nie przepadam za Ceną. Walka miała swoje momenty, jak na przykład kradnięcie ruchów jeden drugiemu. Jericho próbował ukraść Styles Clash, AJ zrobił springboard dropkick. Muszę przyznać, że gdy Jericho zapiął drugie Walls of Jericho zacząłem przeczuwać, że AJ nie wygra tej walki. I tak też się stało. Walka skończyła się pięknym Codebreakerem, gdy AJ chciał wykonać Phenomenal Forearm. Czy zwycięzca mi się podoba? Nie. Jak dla mnie pokazuje to ego Vince?a, który oczywiście musiał upokorzyć gwiazdę TNA. Ciekawe tylko, czy Y2J?owi było na coś to zwycięstwo, czy dostał je ot tak, a teraz zniknie z telewizji. Jeśli podciągną do tego jakąś historię, to nie będę zły. Jeśli zrobili to TYLKO po to, aby upokorzyć AJ?a, to gratuluje wydania pieniędzy, aby zaspokoić swoje ego. Mimo wszystko byłem jeszcze w miarę spokojny.

    Jeszcze w czasie poprzedniej walki na stage?u było ustawione wielkie pudło Booty?os. Czy wejście New Day było tak fantastyczne jak myślałem? Na pewno nie. Nie było złe, ale odczuwam lekki niedosyt. Oczywiście, nie musiały się pojawić jednorożce. Miałem chociaż nadzieję na jakiś porywający speech. Mimo wszystko ? ubrani jako Sayani mieli chyba najlepsze wejście (choć subiektywnie mówiąc, dla mnie jedna była lepsza, ale do tego dojdę). Liga wyszła i uderzyło mnie, że wszyscy oprócz Del Rio byli ubrani na czerwono. Tylko meksykanin był na złoto (trochę jak New Day). Mecz nie był zły, ale nie porwał mnie. Nie było tam jakiś efektownych spotów. Zadziwiająco krótko też walczył Big E. Czy zwycięzca mnie zadowala? W pewnym sensie przeczuwałem to, skoro tytuły nie były bronione, żałuje tylko, że po roku wybitnej pracy nie dali uhonorowania New Day zwycięstwem na WM. Mimo to wydaje mi się, że zostaną wkrótce najdłużej panującymi mistrzami Tag Team, gdyż chyba niewiele im brakuje i na MITB będą mogli je stracić. LON swoją drogą musiało to wygrać. Jednak jest tam spora ilość championów i gdyby przegrali handicap, to by nie wyglądali wiarygodnie. Więc ogólnie pojedynek na plus, choć do pełnej satysfakcji daleko.

    A potem cała ta wygrana oraz sens tego meczu poszły się j***ć. Jak ja nienawidzę takich momentów. Powiecie, że nie powinienem oglądać wrestlingu, że to było super i jeden z lepszych momentów Wrestlemanii. Dla mnie to był bull shit. Cała walka została sprowadzona do tego, że nieważne, jakim dobrym championem byłeś lub jesteś, nieważne czy właśnie zdobyłeś swój wrestlemania moment. To wszystko nieważne. I tak na końcu przyjdą Hall of Famerzy i spuszczą ci w****dol, bo tak. Bo po co mamy robić nowe gwiazdy, nie? To by było na tyle jeśli chodzi o wiarygodność dywizji tagowej. Rok ciężkiej pracy New Day? Rok, w którym udowodnili ile można osiągnąć, gdy ma się kreatywność? Wszystko sprowadzone do momentu, w którym siedmiu ludzi zostaje potraktowanych jak żart. Tylko po to, by pokazać, że ?Hej, mamy legendy i patrzcie, używają finisherów!? Ten moment mnie strasznie zdenerwował. Jak być gwiazdą w takiej federacji? Czy ci debile nie widzą, że sami sobie krzywdzą odwalając takie tarło? Jasne, teraz wszyscy krzyczeli i bili brawo. Za cenę wiarygodności siódemki wrestlerów oraz dywizji tag teamowej. Genialne zagranie czapki z głów.

    https://twitter.com/WWECreative_ish/status/716782145709162496

    Następnie był Pierwszy Main Event z czterech, czyli No Holds Bared Strret Fight. I tak w skrócie, bo o pojedynku nie ma się co rozpisywać. Ta walka ani nie pomogła show, ani nie zaszkodziła. Wygrana Lesnara była pożądana, tylko, że Dean zbyt wiele nie zyskał. Mimo, że po całym feudzie Dean wyjdzie myślę na plus, to przed tą walką jego notowania były chyba wyższe. Czegoś w tej walce brakowało. Jakichś momentów, których ta walka nie stworzyła. Największe rozczarowanie gali ? bezapelacyjnie. Mimo to, nie byłem przez to zdenerwowany. Przynajmniej zwycięzca był dobry.

    Między walkami była reklama Snickersa, która mnie tylko bardziej zdenerwowała. Jakby specjalnie Ryder wygrał, by być w tej reklamie i żeby Ric zwrócił się do niego “Champ”. Błagam, powiedzcie, że to nie był jedyny powód. To jest jedyny ogromny plus tej gali. Tylko ten mecz był w 100% właściwie zrobiony…

    Następnie ? walka div. I powiem wam coś. Wejściówki były bardzo dobre. Becky wejście było po prostu jej normalnym wejściem, (które tak czy siak jest bardzo fajne) tyle, że na Wrestlemanii. Dobrze to wyglądało. Wejście Sashy było dobrym pomysłem, ale sama Sasha lepiej śpiewa swój theme song, niż ta piosenkarka. Mimo to pomysł ze Snoop Doggiem był fajny. Przede wszystkim pokazało to, jak wielką gwiazdą jest Sasha i że federacja to widzi. Wejście Charlotte było jednak moim ulubionym z całego show. Może to trochę dziwne, ale było coś magicznego w tej muzyce i jej ubraniu. W tej prezencji jako mistrzyni. Tak jak mówię jest to moja subiektywna opinia, ale to było moje ulubione wejście. Na dodatek w tym momencie, w czasie doświadczenia trzeciego bardzo dobrego wejścia uświadomiłem sobie, że to ten match jest dla mnie Main Eventem. Ja już wtedy wiedziałem, że żaden match nie przebije tego. Że po tym matchu moje emocje będą wyczerpane. I tak też się stało.

    https://twitter.com/WWECreative_ish/status/716793861016788993

    Match był niesamowity. Absolutnie świt nowej ery, jak to powiedział JBL. Te dive’y, submissiony, pin falle. Niesamowity spektakl. Sam match stworzył kilka Wrestlemania Momentów, jak Dive Becky na Rica, Moonsault Charlotte, Frog Splash Sashy, Dive Sashy (do tej pory nie wiem, jak ona zrobiła to salto po tak długim czasie bycia pionowo w powietrzu). Wielkie brawa dla Pań, które tym matchem udowodniły wszystkim, że zasługują na co-main eventowanie gal. I to jak WWE potraktowało ten pojedynek. To pyro wokół areny, jak przy początku meczu o WWEWHC. Ten tytuł, który wręcz pokazuje, że jest teraz drugim najważniejszym tytułem federacji. Tak się tworzy historie.

    https://twitter.com/WWECreative_ish/status/716796533585362945

    A jeśli chodzi o zwycięzcę. Na początku byłem zszokowany tym, że Becky klepała. Wiem, że przy Figure 8 ciężko odpłynąć, ale… Tak głupio, żeby face klepał. Czy Charlotte powinna była wygrać ten match. Nie musiała, ale na dłuższą metę to mi nie przeszkadza. Według mnie oficjele po prostu nie chcieli, aby Charlotte kojarzona była z końcem ery div, tylko bardziej początkiem ery kobiecych wrestlerek. Dlatego pozwolono jej obronić tytuł. Jest to decyzja, którą nie popieram jako fan, ale szanuje, bo widzę, że chodziło o wizerunek gwiazdy. Szkoda, że nie myśleli o tym w innych segmentach. Mimo to, bez wątpienia była to walka gali. Piękne widowisko z opowiedzianą genialną historią. sasha i Becky dostaną swoje momenty. Nie traktujmy tego jako ograbienie ich z momentu Wrestlemanii, gdyż chodziło w tym o coś więcej. Chodziło o narodziny dywizji. I tak się stało.

    https://twitter.com/WWECreative_ish/status/716798278399037441

    Trzeci z rzędu Main Event – i jak się okazało – Hell In a Cell. Shane i Taker nie mieli szans po tamtym starciu, mimo to bardzo dobrze sobie poradzili, w głównej mierze dzięki Shane’owi. Walka nie była popisem umiejętności wrestlingowych. Ale opowiedziała historie. A raczej ją przypomniała. Przypomniała, że Taker zrobił karierę niszcząc marzenia. I to samo stało się tutaj. Tak musiało być. Im więcej jest na szali, tym bardziej prawdopodobna wygrana DeadMana. To dlatego HiaC nie kończyło gali.
    Co do samej walki. Shane jak już mówiłem miał kilka fajnych akcji. Przede wszystkim triangle submission i coast to coast. Z tym ostatnim nie wierzyłem, że Shane doleci, zwłaszcza, że nie doleciał z Elbow Dropem na RAW. Mimo to udało się, a nawet miał spory zapas. Taker dużo nie pokazał, raczej stary i mocno ograniczony repertuar. Jednak wszystko sprowadzało się do jednego momentu. Do skoku Shane’a. Niesamowita akcja. Wielki szacunek dla Shane’a za to. Mam nadzieję, że jest cały i zdrowy. To wyglądało źle. Mimo to, Taker się uchylił, a finalnie była to akcja, która skończyła pojedynek. Przed tombstonem poszły jeszcze taunty w stylu “Bring It” oraz poklepanie Shane’a po twarzy, co oznaczało dla mnie “mam dla ciebie szacunek za tą próbę, chłopcze”. Najbardziej boję się, że Shane ucierpiał poważnie po tym skoku. Walka dobra, choć bazująca tylko na emocjach.

    https://twitter.com/WWECreative_ish/status/716808554854875137

    Następnie lekkie odświeżenie przed Main Eventem, czyli Battle Royal. Jak to Battle Royal, mecz nie porwał. Raczej chodziło o to, kto tam był i kto wygrał niż przebieg samej walki. No i było kilka niespodzianek. Tatanka czy DDP. Corbin też był dla mnie niespodziewany, choć teraz zauważyłem “newsy z ostatniej chwili”, że już wcześniej podawali jego obecność. Ale przede wszystkim zaskoczeniem była obecność SHAQ’a. Zaliczył mały występ, eliminując z Big Showem kilka osób (w tym Sandowa, który dostał jeden z lepszych popów na gali). Dobrze jednak, że obaj zostali szybko wyeliminowani, bo nie chciałbym, aby nie-wrestler wygrywał coś na Wrestlemanii. Okazało się, że zwycięzcą został Corbin, Na pewno świetny debiut zaliczył, szkoda, że ci bardziej utalentowani ludzie z NXT nie mogą na to liczyć. Powiedzieć, że Corbina lubię to za dużo, ale na pewno mi nie przeszkadza. Nie widzę dla niego miejsca kompletnie w tym momencie w Main Rosterze, nawet w Mid Cardzie.
    Jeszcze co do samego meczu. Może i on nie ma znaczenia, ale poprzednie dwie odsłony opowiedziały jakąś historię. Slam Cesaro na Big Show’ie był przypomnieniem Wrestlemanii 3 i najbardziej ikonicznego momentu w historii wrestlingu. Rok temu mieliśmy kulminacje historii Sandowa oraz osiągnięcie przez Big Showa swojego przeznaczenia. Tutaj nie było takiego momentu.

    No a potem nastąpiła dla mnie największa tragedia tej WM-ki. Czyli występ Rocka. Na początku nie zapowiadało się tak źle. Ale ja się pytam: DLACZEGO??? DLACZEGO ONI TO ZROBILI??? DLACZEGO ZABILI JEDNĄ ZE SWOICH CIEKAWSZYCH POSTACI??? W IMIĘ CZEGO??? PO CO TO BYŁO??? Oczywiście, żeby pokazać, że legendy i John Cena znaczą więcej niż ciężko pracujący wrestlerzy, którzy chcą sami zrobić swoje dziedzictwo. I jeszcze ta gadka Rocka. Najpierw pojechał po Rowanie i Strowmanie. A potem jeszcze ironicznie powiedział, że Bray jest wspaniałym charakterem, jak to on jest charyzmatyczny i inne tego typu rzeczy. Publiczność była za Wyattami, a oni po prostu rzucili ich, by ustanowić rekord w najkrótszej walce na WM (Biedny Rowan). I jeszcze to okrążenie Rocka tylko po to, aby Cena mógł go uratować. Nosz… nóż się w kieszeni otwiera. Ten cały segment był tak chory… Mam nadzieję, że Bray wkrótce odejdzie z WW. Nie zasługują na niego. Ja już wiem, że w Lucha Underground zrobiliby z niego gwiazdę. A jestem pewien, że on mógłby nawet TNA uratować. Ale nie tam, przecież Rock musi wyglądać dobrze. No i Cena wraca, to od razu bierze do ręki szpadel i grzebie 3 ludzi na WM. Jak za starych dobrych czasów. Co za g**no.

    https://twitter.com/JRsBBQ/status/716823136822435841

    Po tym ja już nie mogłem wytrzymać Main Eventu. Liczyłem na dobre wejście Triple H’a. Nie było dobre. było po prostu śmieszne moim zdaniem. Zamiast wzbudzać trwogę wzbudziło we mnie politowanie. To po prostu nie wyglądało groźnie. To wyglądało, jakby ich ego było po prostu za bardzo rozdmuchane. Wejście Reignsa i buczenie… Musze powiedzieć, że kibicowałem Romanowi. Wyobrażacie sobie… 100000 ludzi, największa WM-ka w historii. I Triple H – COO federacji broni tytuł przeciw największej gwieździe tego pokolenia (a przynajmniej na taką kreowaną). Byłoby to straszne na nieporównywalną skalę.
    Mecz był nudny. Publiczność chantowała “Nakamura”, “Ole, Ole”, “Gable, Jordan” w rytm muzyki Kurta Angle… Mamy porównanie. Na TakeOver były chanty “Fight Forever”. Tutaj… Ale jest dobrze. Na końcu został znaleziony sposób, aby wyciszyć publiczność. WM-ka nie skończyła się buczeniem. Trochę pachnie Koreą Północną. Witamy w WWE – rok 2016. Main Event przynajmniej miał dobrego zwycięzcę.

    Podsumowanie. Jeśli weźmiemy Brocka i Takera i policzymy jako heelów, to w głównej karcie jedynymi face’ami, którzy wygrali są Zack i Roman (czyli tak na prawdę tylko Zack, Rocka nie liczę). Jedynymi nie part-timerami, którzy wyszli na końcu zwycięsko byli Zack, Charlotte, Baron i Reigns (Ligi nie liczę, gdyż oni dostali potem oklep, który musiał wypromować przyszłość tej federacji – Micka Foleya, HBK’a i SCSA). 10 wrestlerów zostało zrównanych do poziomu żartu, w tym Wyatt i New Day, o których publika dba i szanuje. A oto krótkie podsumowanie:

    Plusy:
    – Prezentacja pasa kobiet
    – Cała walka o IC Match, łącznie ze zwycięzcą.
    – Match kobiet, który jest też jedynym chyba kandydatem na razie, który może zagrozić Nakamurze i Samiemu.
    – Wielki spot Shane’a
    – Wejściówki New Day i div.
    – Lana w swoim kostiumie
    – Baron Corbin wygrywający na Manii.
    – Wygrana Romana, mimo wszystko.
    – A no i zapomniałem wspomnieć, ale te ubranie StarDusta i drabina w żółte kropki – po prostu piękne.
    – Ogólne wrażenie z jakości pojedynków.

    Minusy:
    – Absolutnie g**niane segmenty niszczące wizerunek wrestlerów, którzy pracują cały rok, aby legendy miały swój moment na Manii.
    – Absolutne zawód jeśli chodzi o Brock vs. Dean
    – Beznadziejny Main Event (gorszy niż na WM 27, bo tam Miz został kontuzjowany)
    – Wygrana Y2J’a. Nie serio, po co to było? Uwielbiam Y2J’a, ale skoro Fandango z nim wygrał, to Aj nie może? Nawet jeśli sa jakieś plany dal Y2J’a, to przecież nie musiał wygrać
    – Najkrótszy mecz w historii WM (powodzenia Erick)
    – Brak żadnych niespodzianek i interwencji w Main Eventach (wiem, że sam mówiłem, że to rzadkość, ale tam się prosiło o choćby jedną).
    – Prawie same wygrane heelów. Oraz part-timerów.

    RAW obejrzę, a jakże, ale jeśli nie będzie fenomenalne, to chyba sobie odpuszczę na pewien czas przygodę z głównym rosterem. A nie czekajcie, jest przecież dywizja kobiet. No i może New Day się przebudzą.

    • dawid90

      Jestem w stanie zgodzić się niemal ze wszystkim w 100%. Kobiety – walka gali, zdecydowanie. Walka o pas IC – o Ryderze jako wygranym było. Brzmiało to jak bajka, ale brałem to pod uwagę. Ucieszyłem się jak dziecko. Pewnie dziś pas straci, ale to, o czym wspomniałeś – moment. Nikt mu tego nie zabierze. Gdyby jednak był na niego bardziej długofalowy plan, byłoby super, ale wątpię.

      Porażka New Day wisiała w powietrzu. I tutaj jest chyba jedyny punkt, w którym się z Tobą nie zgodzę, ale wynika on w 100% z mojej subiektywnej oceny. Nie lubię składu LoN. Nigdy nie lubiłem żadnego z nich. Cenię wielu tych ‘złych’ – ich też, bo kręcili się wokół pasów i nawet je posiadali, no ale mojej sympatii nie ugrali nigdy. Najbliżej tego był Barrett, ale to lata temu. Za to zepsucie Święta New Day, że LoN zostało rozsypane w pył już mnie wpieniło… Bo SCSA musiał na odchodne zrobić finisher…

      Dalej zgadzam się ze wszystkim. Walka Shane`a z Undertakerem do obejrzenia. Za skok szacunek, acz było to do przewidzenia. Niby po to była ta walka, ale nie spodobał mi się do końca ten moment. Dean vs Lesnar – wielki niedosyt. Jak napisałeś, czegoś zabrakło. Trudno powiedzieć, czego. No i walka schematyczna od pewnego momentu. Dean obity, doczłapał się, żeby po coś sięgnąć, później znów suplex, znów coś wyciągnął i tak do końca.

      The Rock, TWF i Cena. Przemilczę. Naprawdę, bo bez sensu o tym pisać.

      Roman vs HHH. Byłem za Romanem – jak Ty. Wybuczeli go, a on wbrew wszystkiemu nie zrobił złej walki. Ma masę swoich braków, ale spear w barykadę i w Steph był dobry. No i nie terminatorzył cały czas. Wynik końcowy spodziewany. Prosiło się o interwencję. BARDZO.

      • Konrad Sobieszek

        Domyślam się, że to z czym się nie zgadzasz, to moje argumentowanie potrzeby zwycięstwa przez LON. Też bym wolał New Day, bo tak jak powiedziałem – zasłużyli na to po roku ciężkiej pracy. Ale potrafię zrozumieć czemu LON wygrało. Podobnie jak z Charlotte. Nie lubię tego, ale rozumiem, czemu tak się stało. W porównaniu do segmentów z legendami. Jedynie dobrze wykorzystaną legendą była Lita – taka jest prawda.

        • dawid90

          Tak, dokładnie w ten sposób. Ja też wiem i rozumiem, dlaczego wygrali. Nie była to walka o pasy, więc to było naprawdę do przewidzenia. Co mnie też rozbawiło – wejście Ceny. Nie został wybuczany, a nawet przeciwnie. Zastanawiałem się, co tu zadziałało. Na pewno w pewien sposób dłuższa nieobecność. Tyle, że jeśli pojawi się na RAW, spodziewam się już tego, że ludzie ochłoną i znów powitają go w inny sposób.

          • Konrad Sobieszek

            Jak dla mnie można było usłyszeć “John Cena Sucks”. Ale reakcja… mieszana bym powiedział. Ogólnie Cena nie wydawał się zadowolony z tego segmentu. Tak jakby wiedział, że będą go za to jeszcze bardziej nienawidzić. Albo strasznie był wkurzony za to, że robi jako dodatek do Rocka.

          • dawid90

            Zatem uznajmy, że mieszana. Może i faktycznie tak było, tylko ja o tej porze słuch miałem już nie ten i słyszałem podświadomie te pozytywniejsze reakcje. I jeszcze jedna rzecz – zupełnie poboczna. A może właśnie niezupełnie. Arena. Zeszłoroczna WMka skradła moje serce poprzez otwarty stadion, dzięki czemu widać było powolny zmierzch, choćby przy końcu walki Undertakera z Wyattem, czy początku ME. Większość walk odbyła się co prawda przy świetle dziennym, co wielu mogło przeszkadzać, ale ja przez to czułem, że to WM – coś dużego, co dzieje się właśnie dlatego na otwartej przestrzeni, nie w zamknięciu. Stadion w Dallas niby większy pojemnościowo, ale do mnie to nie przemówiło. Utkwił mi widok i klimat z zeszłego roku i tyle… I dlatego przyszłoroczne Orlando mi osobiście odpowiada.

          • Konrad Sobieszek

            Mi się podobało. Nie narzekałem i ściemniło się jak dla mnie w porę. Nie przeszkadza mi ogólnie światło dzienne, ale szkoda mi było wejścia Jericho, które w mroku prezentuje się lepiej. W tamtym roku ucierpieli na tym Wyatt, Taker i Sting. Dobrze, że tutaj mrok poprawił klimat po godzinie głównego show.

          • DemonBálor

            Dlaczego pogrzebali Wyattów ? AJ ? Kto na tym skorzystał? I stunner dla Xaviera? Założę się że to też był niesamowity pomysł Vinca..

          • Konrad Sobieszek

            Znaczy, jak już Stone Cold tam był, to gdyby zaczął twerkować, to dopiero by była głupota…

          • DemonBálor

            Triple H potrafił twerkowac 😀

          • Konrad Sobieszek

            To było tylko klaskanie i bujanie się. Michaels za to twerkował, co mnie mocno zdziwiło i było dla mnie jakimś osłodzeniem po tym (jak dla mnie) nie potrzebnym segmencie.

          • Marcin Zawadzki

            Dobrze….ze sie nie nastawialem na świetną WM-ke 🙂
            Ta Wm-ka to jak kaźde kolejne PPV 🙁

    • Kamil10

      Chłopie jesteś zajebisty. Nie ogarniam jak ci się chce pisać tyle, ale ja jestem happy. A co do tego co napisałeś to zgadzam się z tobą. 😀

    • Kamil10

      Tak ogólnie szkoda że Reignsowi nie udało się wykonać skoku nad linami, bo to jest świetna akcja i dobrze mu wychodzi. Szkoda że tak go oszczędzają jeśli chodzi o wykonanie akcji, ale pół rosteru nie ma.

    • Rafiki90

      +1.
      Mam te same odczucia co do segmentów. Miałem nadzieję, że Rock przynajmniej zawalczy z Wyattem i po paru minutkach wygra przez dyskwalifikację, bo któraś owieczka zabłądzi do ringu. Ale nie, bo po co? Rock jest gwiazda, Rocka ludzie kochają, to niech ma zwycięstwo w 6 sekund…
      Gala poszła zupełnie nie po mojej myśli. Na jedenaście (no dobra, 12) walk zgadłem dwie. I tak się zastanawiam, czy to ze mną jest coś nie tak? Aż tak mocno żyłem marzeniami o zwycięstwie Owensa, Sashy, AJ’a czy Tryplaczka?

  • Hunico & Camacho WWE

    Same powroty , żadnego debiutu ani turnu , co dopiero mówić o ingerencji kogoś z zewnątrz.. O takiej Wm każdy szybko zapomni .:) Zack na bank jutro traci pasa bo sobie nie wyobrażam aby bronił go przeciwko KO na Payback. W ogóle gościa nie pushowali a dostał run z pasem. . . Dalej Lana to takie drewno że w NXT lokalne zawodniczki lepiej sie ruszają . Dno. Run z pasem Charlotte dalej trwa .. ile to można.. ludzie. Deana zeszmacili jak trzeba , praktycznie oprócz dirty deeds żadnego spotu nie wykonał . . . Plus dla Barona od razu publika zaczęła chanty NXT ! 🙂 AJ hmm czasami dziwią mnie niektóre pomysły Vinca 🙂 no i Romek . Theme song – heat . Koniec walki cheer ! No nie wierzę 🙂 ogólnie publiczność dretwa była albo mi się wydawało tylko . Ogólnie WM słabiutko Raw nie ma poprzeczki wysokiej .

    • Konrad Sobieszek

      Cheer na końcu był wklejony.

      A debiut przecież zaliczył Corbin. Powroty Tatanka i DDP. Nie mówiąc o Stone Coldzie, HBK, Foleyu no i Cenie. Może to nie te powroty i debiuty na które czekaliśmy, no ale jednak

      • DemonBálor

        Ale te powroty jakby je nie nazwać SCSA Micka i Shawna… Aż prosiło się o trochę inną postać a nie takie zjobbowanie młodych…

        • Konrad Sobieszek

          Wiem, też mnie to wkurza….

      • Hunico & Camacho WWE

        Powroty wiem że były , przecież napisałem . “Same powroty…itd . ” a 90 % powrotów na jedną noc . Tylko Cena co zostanie .

        • Konrad Sobieszek

          A no tak, sorry 🙂 Wziąłem je do jednego worka z debiutami 🙂

  • mykonto96

    Najbardziej mnie śmieszyło podczas walki deana i lesnara to, że przed WM było tyle segmentów gdzie wszyscy oddawali mu swoje ”gadżety” na street fight, a okazało się, że tak naprawde nic nowego nie użył bejsbol z drutem to kpina, piła to nie wiem po co siętam pojawiła jak nawet paliwa nie wlali i jeszcze miały być schodki ale to chyba zapomniał dean o tym więc ciii. Miał być wielki extrealny pojedynek a co wyszło, standardowo nic cekawego kilka krzeseł i kij do kendo czyli nic czego dawno nie widzieliśmy, wielki rozczarowanie

    A co do walki Y2J z AJ to było do przewidzenia ze jericho wygra w końcu AJ wygrał na fastline.

    Walka o pas WWE to była kpina ale to było do przewidzenia…

    Chociaż jest jeden plus tej walki, a mianowicie chanty publiki, czy mi sięwydawało czy słyszałem chanty bayley?

    segment z rockiem to bez komentarza zeszmacić najlepszą pod względem gimiku stajnie -,,-a rok temu bray walczył z Takerem a teraz…

    Nocki raczej nie żałuje ale oczekowałem czegoś więcej, jakiś interwencji w HiAC i walce o pas WWE, no ale trudno

    • Konrad Sobieszek

      Tak, były tam chanty dla Bayley 🙂

      A sam Main Event nie byłby zły, gdyby Reigns byłby kimś lubianym…

      • mykonto96

        Tu nie tyle chodzi czy jest lubiany czy nie, ja tam osobiście nic do niego nie mam ale jak widze jak rośnie drugi supermen #JohnCenaV.2 to mnie coś boli jeżeli dalibymu jakiś turn to może dało by się go zdzierżyć, tylko mniej gadania u niego a więcej brawlów
        Sama postać była źle rozpisana za szybko chcą zniego zrobić mistrza

        • Konrad Sobieszek

          Ja to wiem, ty to wiesz, fani to wiedzą i kreatywni też wiedzą. Wiedzą, że Roman jak już zturnuje, to będzie cheerowany. A jako face’a za Chiny go nie wyciągną. Może mają jakiś plan. Zobaczymy.

  • Łukasz Pitas

    Po tej WrestleManii czuję pewien niedosyt. Oglądam wrestling od lat 90 i tak nierównej i chaotycznej WMki jeszcze nie widziałem. Owszem zdarzały się mniej udane walki, ale nie aż tyle!

    Kalisto – Ryback – fajna, ciekawa, tylko że krótka – ja bym ją wrzucił zamiast tego absurdalnego Battle Royal. Rok temu pas US jako jeden z ważniejszych – bo oczywiście bronił go Cena. Teraz zrzucony na 2 albo nawet 3 plan. Nie kumam, zwłaszcza, że Ryback to też wrestler z sukcesami. Zwycięstwo Kalisto cieszy.

    Walka teamów Div bardzo fajna, dynamiczna, świetne akcje. Ktoś tam czepiał się strojów “sado”? Eee… Tylko Tamina miała taki – chociaż ona zawsze ma taki.

    Usos – Dudley – pierwsze rozczarowanie tego wieczoru (nocy). Jakoś nie było magii. Zresztą nawet nie było odpowiedniego przygotowania do tej walki. Taki zapychacz. Liczyłem na legendy, wygrali Usos. Szkoda. Odkąd Dudley są w WWE spycha się ich do roli obrywających. Eh… A nie takie chyba było początkowe zamierzenie. Zobaczymy, czy team się rozpadnie i Buba będzie miał swoje chwile indywidualnie – bo coś o tym ptaszki ćwierkały.

    Walka o pas IC – genialna, świetne akcje i ten zaskakujący (przynajmniej dla mnie) zwycięzca. Przegięcie z Stardustem – znowu jakaś kolorowa drabinka. Ale to już było…

    AJ Styles – Jericho – fajna, szybka walka. Obaj pokazali co potrafią. Przypominała mi walkę z poprzedniego roku Seth-Orton, kiedy też obaj sobie podkradali ciosy. Myślałem, że wygra Styles, bo tak był wybijany, że można sądzić, iż po WM dostanie title shota. A tu zwycięstwo Jericho. Kolejne rozczarowanie. Bo nic z niego nie wynika.

    TLON – New Day – wejście fajne. Walka przewidywalna, bo nie o pas. Jednak jakoś nie pociągała. Rozczarowania. Zwłaszcza to wejście gwiazd po niej. Eh… i po co to było?

    Brock – Dean – walka na którą czekałem. Liczyłem po cichu na jakąś niespodziankę. No co najmniej na duble KO. Ale przede wszystkim na krew, pot i łzy. A tu… jedna wielka d… Krótki, niestety przewidywalnie. Ta wielki Lesnar. Tylko po co, skoro raczej pasa już mu nie dają. Rozczarowanie.

    Divy…e przepraszam WRESTLERKI – noo to chyba najlepsza walka tej gali. Czym dalej w las, tym tragiczniej. Świetne akcje, zaskakujące zwroty, wkurzający Ric i nawet zwycięzca tak nie przeszkadza.

    Umarlak – Shane – przeciętna walka, chyba na swój wiek to tyle co mogli dać. Under widać zmęczony życiem. Też liczyłem na jaś niespodziankę, interwencję z zewnątrz, albo coś. Nawet cholernego Vince’a. Nic! Shane i jego skok warty zapamiętania. Oby się nie połamał. I tyle. Umarlak wygrywa. Raw bez zmian. D…, a szkoda.

    Battle Royal – jakieś nieporozumienie, nawet mimo legendarnych wrestlerów i koszykarza. Zwycięzca z d… Taki zapychacz. Lepsza byłaby tu walka o pas US.

    Rock, Cena i Wyaci – eh to jakieś jaja po prostu. O co w tym chodziło? Kiedy wreszcie Wyatt dostanie możliwość zdobycia jakiegoś pasa. Rodzinka mogła spuścić wpier… Rockowi i Cenie, byłoby ciekawiej.

    No i walka wieczoru (nocy/rana xD). Jakaś drewniana. Wynik przewidywalny. Publika wydawała mi się niezdecydowana. Rozczarowanie jak chol… i też zero zaskoczeń.

    WWE nie idź tą drogą!
    Vince musi odejść!
    Ble, ble, ble…

    Pozdrawiam!

    • Konrad Sobieszek

      Czepiałem się tych strojów, bo kilka z nich miały takie. Natalya, Paige (do niej akurat pasuje), Naomi, trochę Alicia… Kilka ich było. Oprócz stroju Lany, który wybitny może nie był, ale podkreślał to co w Lanie ważne, najbardziej podobał mi się strój Emmy. Niby dodali tylko te ochraniacze na obojczyki, ale fajnie to wyglądało.

      A Dudleyowie przyszli dokładnie po to żeby przegrywać. Sami mówili, że chcą pomóc młodym talentom osiągnąć lepsze statusy. I za to ich cenię i dlatego nie mam nic przeciwko wygranej Usos.

      • Jeff Hardy

        Czyli mówisz że Usos to młode talenty? A ja powiem że samoańskie beztalencia, już nie takie młode stanowiące odpowiednik Reignsa wśród tag teamów.

        • Konrad Sobieszek

          Bez przesady. To, że zostali zdegradowani do rozdawania superkicków na prawo i lewo nie znaczy, że to beztalencia. No i w porównaniu do Dudley’ów to są całkiem młodzi.

          • Jeff Hardy

            Jednak chyba nie chodziło im o pomoc tag teamom które i tak WWE wciśnie nam do gardła bo mają samoańską rodzinę.

    • Wojciech Grzegorz Kubiak

      Ta kolorowa drabinka miała upamiętnić jego ojca. Spróbuj czasem się bardziej zagłębić w temat, zanim zaczniesz gadać. Jak dla mnie był to na +.

      A co do tego, że walka Reignsa będzie drewniana, chyba nikt nie miał wątpliwości

  • KarloB1990

    A ja mam pytanie z innej beczki: w typowaniu miałem wynik 5-6, a mam 4 punkty w typerze. Jak te punkty są naliczane i czy to się nie machnęli albo ja źle liczę?

    Z góry dziękuje za odpowiedź.

    • Wojciech Grzegorz Kubiak

      5-6 = -1. Ciesz się, że masz 4 pkt

      • KarloB1990

        A to w ten sposób się liczy? To jeszcze ciekawiej, bo przed WM miałem 1 pkt, więc jak doszło do 4 to już chyba tajemnica 🙂

        • Wojciech Grzegorz Kubiak

          To był sarkazm. Pewnie się rypneli. Nie wiem kto się w to bawi, może do Chairmana pisz czy kto to prowadzi

  • Wojciech Grzegorz Kubiak

    Dobra, miałem wiarę w jakimś stopniu w to, że WWE coś tutaj zrobi, a to było pieprzone stracenie 5 godzin z życia (chociaż dodając kick off – 6 godzin).

    Pierwsza walka Ryback vs Kalisto – Ta, Lesnar wygrywa z Ambrosem głównie masą i siłą, no a między Rybackiem i Kalisto ta zasada nie działa. To jakaś kpina była.
    Drugiej walki nawet nie obejrzałem, jeszcze mnie nie porypało.
    Trzecie, Uso’s niszczący Dudleyz stoły, no ja pier… To po co ich ściągali przy takim popie jak jobbują tym nijakim Uso’s

    Główna gala:
    No i tu zaczyna się powolny spadek na dno.
    Pierwsza walka o IC – brak jakiegokolwiek większego feudu, no ale ring skill, trochę dawało to NXT, ale biorąc pod uwagę następne walki, to jest +. No i wynik, nie ukrywam, że mi to pasuje, boję się tylko tego Raw i tego, że znowu straci pas, po 1 dniu.
    Druga walka AJ – Y2J – tutaj aż mi szkoda słów, gościu przybywa przy popie, na największą galę WWE, a ci podkładają go gościowi, który za miecha czy tam za ile wybywa z WWE, aby sobie podśpiewywać.
    New Day – LoN – wynik jakoś średnio mnie obchodził, ale w miarę fajny segment z tym Foley’em, Stone Coldem i HBK. No dobra, ale czy 3 minutowy segment ratuje galę? Nie. A będzie tylko gorzej.
    Walka Ambrose vs Lesnar – to co mnie zabolało najbardziej, może poza ryjem Reignsa z pasem. Reklamują tą walkę, feudują, różne sprzęty, a tutaj nic nie użyto. Tylko te suplexy. Zrobili to raz dla jaj i teraz będą to powtarzać, aby czasem ich wszechmocny Lesnar nie zapomniał co ma robić (dwie akcje to faktycznie mogłoby go przytłoczyć.). Walka, która miała być Street fight była normalną walką bez DQ. No i co najlepsze, dostała praktycznie tyle samo czasu co wejściówka Undertakera 😐
    No ok, teraz Diva. O ile ring skill w miarę znośny, a nawet wybijający się na tle tego co było np rok temu, to o tyle każdy chyba chciał innego wyniku. Ja byłem za Becky, 90% ludzi za Sashą, a i tak wygrała Charlotte. Ci kreatywni chyba pomyśleli ,,zróbmy wszystko na opak, poza Reignsem. Nawet nie musimy nic wymyślać, jakichś segmentów, bo będzie to jako ,gala niespodzianek’ ”
    Shane vs Undertaker – a więc tak, 30 minut walki z czego 20 na leżąco. No mogli chociaż 5 minut więcej dać gwiazdom Lesnar/Ambrose, zamiast ludziom, którzy i tak przyszłości w WWE nie mają. To już nie ten wiek. Jeden skok w walce, który przewidziałem 5 minut przed tym jak to zrobili, rozwalenie siatki też przewidziane. Wynik gówniany, 0 interwencji. Nuda.
    Battle Royal – Hmm, wynik ok, no ale dużo tutaj nie można powiedzieć o tej walce. Nie wiem czy by się załapała na Takeover.
    No i teraz wchodzi kamień. Jakby drewna było mało, to jeszcze oprócz drzazg będą nam doskwierać kamienie. Gościu gada gada i wychodzą Wyatt’ci. No ok myślę, Wyatt na The Rocka, zasługuje na to, a tu wchodzi John Cena i szmacą Wyattow na prawo i lewo. Serio WWE? Jedna z najbardziej epickich postaci jakie ostatnio stworzyliście jest tak zeszmacana? Czy wy macie mózgi? Czy wam dolary te głupie ryje przysłoniły? Żałosne.
    Co do ostatniej walki, cóż, nuda, przewidywalne jak cholera. To już 2 WM z rzędu gdzie jest Roman w ME i ci ,,kreatywni” nie mogą chyba zauważyć, że dla ludzi jest to zbyt przewidywalne. No ile kur… można tego drewniaka pushować.

    No cóż, gala 3/10 (+1 za IC, +1 za diva ring/BR zwycięzca). Jeżeli robi się WM, to przydałaby się jakaś interwencja w walce, jakaś inwencja twórcza, a to kur… była gala, gdzie nikt nie wyszedł poza ring praktycznie, nikt nie interweniował, nikt nie zrobił nic szczególnego. Zaraz ktos powie o Shane’ie, no ale olać to. Ja też mogę raz skoczyć na stół za taką kasę jak on. To żaden OMG, OMG to było jak Foley spadał nie widząc gdzie leci, a ten tutaj przecież nawet wymierzył.
    Powiem tak, nie czułem WM, to było Fastlane z większą ilością walk

    • Jeff Hardy

      To byłby spoko spot Shane’a tylko większość już go przewidziała jakieś 3 tygodnie temu.

      • Wojciech Grzegorz Kubiak

        Teoretycznie niczego więcej nie można było od niego oczekiwać. Pokazał maksimum jakie mógł pokazać, no ale nie zmienia to faktu, że walka słabo rozpisana.

  • Jacek

    Niestety, gdy divy są najlepszym elementem show to znak, że było kiepsko. Poza segmentem z HBK, Foleyem i Austinem żadnych zaskoczeń i niespodzianek, no może niektóre wyniki walk, ale naprawdę wyszło to wszystko dużo poniżej oczekiwań. Walka Deana z Brockiem to chyba największe rozczarowanie ze wszystkich.

    • DemonBálor

      Straszna szkoda Deana

    • Konrad Sobieszek

      Nie no, w NXT Divy też często kradną show, a tam nie jest kiepsko. Ale to prawda, wydaje mi się, że WWE było po prostu stać na więcej. Zaczynało się fajnie, ale im dalej tym gorzej. W środku tylko wrestlerki pokazały coś, co zaprzeczało tej monotonii.

  • DemonBálor

    Tyle było spekulacji, doniesień. Jak zresztą co roku ale przecież to największa Mania ever, to WWE zrobi coś żeby nas zachwycić prawda?

    To Wrestlemiania zmarowanego potencjału. Pierwszy Street Fight od 13 lat …walka o władzę i najważniejszy pas federacji na szali. Co odniosło największy sukces? Jak dla mnie Baron Corbin w Battle Royale i danie tych 5 minut sławy Zackowi. ( wygrał pas na WM może być dumny 😀 )

    Kick off : 3 walki. Na tym samym bardzo średnim poziomie. Ale dużo nie można tutaj zarzucić bo to pre show. Pas US wróci do łask już na RAW razem z Jaśkiem.

    Ladder Match : Ciekawe czy kreatywni cokolwiek zrozumieją z popu jaki dostał brawl Ko vs Zayn. To taki showstealer. Fajnie widzieć że Sami jest over z fanami. Wygrana Zacka to wiadomo WTF? moment gali. Kevin i tak już dzisiaj mu pas zabierze.

    Szkoda przegranej Stylesa. Ale trudno, logiki Vinca nie ogarnia chyba nikt. Może teraz na Raw dowiemy się coś więcej apropo planów na przyszłość?

    New Day przegrywa. A potem Liga Narodów zostaje rozjechana przez 3 dziadków pojawiających się raz w roku. #Wrestlemiania #Bestforbuisness

    Dean vs Brock…bez komentarza. Po prostu szkoda. Wielka szkoda ze zmarnowano szansę na zrobienie z Deana jakiejś znaczącej postaci. Dziękuję Vince Twoja praca sprawia że wkurzanie się na WWE staje się coraz łatwiejsze.

    Naprawdę dobra walka Div. Rewolucja przechodzi w nową fazę. Teraz przyszedł czas na Bayley. Nie trawie Szarlotki i mam nadzieje ze straci szybko pas.

    Shane vs Taker. Powróci Goldberg! Austin! HBK!
    Nie. Każmy Shane’owi skoczyć z klatki na pusty stół. I jakie znaczenie ma teraz całe to gadanie o przejęciu Raw? Uratować może to wysłanie przez Shane’a Bullet Clubu by pobił Vinca i Tryplaka.

    Battle Royale. Był Sandow. Wygrał Baron. Tyle się liczy.

    OMG JOHN CENA I ROCK RAZEM #@@!
    Co tam Wyatt. Co ze walczył z Takerem rok temu. Jobbnijmy go do do wszystkich tych z którymi feudował Jasiek. I dodajmy Peoples Elbow. #Bestforbuisness

    Regins Championem. Do powiedzenia mam tyle. Do zobaczenia na RAW gdzie buczenie z WM będzie jak lekki wiaterek. Trzymaj się Roman i zrób turn. Może w końcu zdobędziesz serca fanów.

    Jestem zawiedziony. To przykre kiedy tej gali momentami bliżej do Fastlane niż WM.

    • Wojciech Grzegorz Kubiak

      Widzę, że jak nigdy prawie wszyscy się zgadzają 😀

  • Jacek

    AJ Styles vs Chris Jericho – Jericho
    Shane vs Taker – Taker
    Becky vs Sasha vs Charlotte – Charlotte
    Triple H vs Roman – Roman
    Dean vs Brock – Brock
    Gdzie jest jakiekolwiek urozmaicenie? Jakieś zaskoczenie, wszyscy faworyci wygrali, bez interwencji bez czegokolwiek. Zmarnowanie The Rocka i Bray jobber witamy w klubie. Niestety WM31 to przy tym mistrzostwo świata. Sting vs Triple H był NWO i DX, Seth zaskoczył z walizką. Wejścia na ring były znacznie lepsze. Z czym do ludzi WWE? Najgorsza od lat gala z rekordem 100tys? Wstyd.

    • Konrad Sobieszek

      Faworyci wygrali? Nie powiedziałbym. W Main Eventach – owszem. Ale Undercard to właśnie same niespodzianki i niestety, ale tylko jedną można zaliczyć jako dobrą.

      • Jacek

        Chyba nie bez przyczyny wymieniłem walki?

        • Konrad Sobieszek

          Ale Jericho i Charlotte faworytami nie byli… Wszyscy stawiali na AJ i Sashę

          • Jacek

            Stawiali bla bla bla, bo chcieli zaskoczeń. Jericho to weteran i jasny faworyt, nowicjusz miałby z nim wygrać? A powinien. To byłoby lepsze. Charlotte to już w trakcie walki byłem pewien, że tego nie przegra. Córczeka nature boy to nie faworyt? Też faworyt. Fani chcieli co innego. Faworyt federacji a życzenia fanów to dwie różne sprawy.

          • Wojciech Grzegorz Kubiak

            Jacek, co ty gadasz. AJ w aktualnym momencie, jest o poziom wyżej niż Y2J jeżeli chodzi o image, ring skill i pozycję (dla fanów, dla WWE gościu z TNA musi dostać po dupie) . Y2J to już nie ta klasa co kiedyś. Za dużo już się podkładał.

  • THE VIGILANTE STING

    Wm ma swoje plusy i minusy, zdecydowanie skok Shane’a to było OMG moments, z całej gali podobały mi się tylko trzy walki Taker vs Shane najlepsza, triple threat o pas div i ladder match, mocno zawiodłem sie na street fight naprawdę czekałem żeby Dean użył tej pałki z drutem, dla mnie wyniki chyba mało przewidywalne bo tylko bede miał 2 pkt w typerze xD na tej wm wwe miało dla nas mieć jakąś wielką niespodziankę no i gdzie ona była? chodzi o wygraną romka? :V gdzieś również czytałem że wystąpić ma flo rida ale nie narzekam, był snoop dogg i cheerleaderki wiec jest OK ta pierwsza blondi po prostu cudo *-* ogólnie nadal twierdze że rok temu gala była lepsza mieliśmy epicką końcówke a tu co? nawet walka Romka z Brockiem wydaje mi sie lepsza od tej z HHH, najlepsze wejście miała Sasha naprawdę szkoda że nie wygrała, Ryder ma swoje pięć minut ale i tak chyba lepiej zapamiętam jego wrestlemania moment z wm 28 ( pozdro dla kumatych) gale oceniam 6/10

  • Jeff Hardy

    Ech a miało być tak pięknie, momentami było ale jednak chyba mamy konkurenta dla WM27. Ale od początku:
    Kalisto vs Ryback – nudna jak flaki z olejem walka, którą na dodatek wygrał najgorszy mistrz US od wielu lat. Zwykły jobber i nikt więcej. Po co było tak budować Rybacka na monster heela!?
    Team Total Divas vs. B.A.D. and Blonde – opiszę to dwoma słowami obsrane gówno które tylko psuje wizerunek Div. Do tego Lana co za fail pierwszy ruch, w pierwszej walce na pierwszej Wrestlemanii i botch. DNO, oczywiście Brie musiała wygrać bo przecież niedługo kończy karierę.
    Uso vs 3D kolejny żart. Bubba nie zrobił heel turnu Reignsowie dywizji tt wygrali do tego jeszcze musieli skontrować i skoczyć na stoły. Kiedy do WWE dotrze że nie lubi ich nikt poza paroma dzieciakami? Aż dziw że Dudleysi godzą się na takie traktowanie.
    Ladder match o pas IC. Czyli jak zeszmacić drugi pas dając go kompletnemu jobberowi, który nie dostał nawet lekkiego pushu. Już lepszy byłby Miz. Walka w sumie była dobra. Ogromny plus dla KO i Zayna pokazali kilka naprawdę świetnych akcji. Czekam na tą ich walkę, to może być kandydat do walki roku.
    Y2J vs AJ – Niby walka świetna ale to już było, wszystkie akcje już widzieliśmy.
    W sumie dobrze że Jericho wygrał. AJ niewiele stracił a sam Y2J zyskał jako heel.
    LoN vs The New Day – Wejściówka New Day mnie nieco zawiodła była fajna aczkolwiek miały być jednorożce. Walka dość fajna głownie przez New Day bo Liga Narodów walczyła dość drewnianie. Wygrali pokazali dominację na szczęście nie zdobyli pasów. Po walce zdecydowanie jeden z lepszych momentów tej gali. Mick Foleya i HBK można się było spodziewać, jako 3 oczekiwałem Rocka a tu nagle Stone Cold Steve Austin. Ten pop który dostał, świetny segment w którym najpierw biją LoN później jeszcze stunner na Woodsie i piwo jak za starych dobrych lat. Istny geniusz.
    Brock Lesnar vs. Dean Ambrose – zdecydowanie największy zawód gali. Miało być ekstremalnie, miała być krew – były krzesla i kendo sticki. Rozumiem że nie mógł użyć tej piły bo bez przesady ale baseballa mógł spokojnie użyć. Po co była cała ta podbudowa skoro jedynym fajnym spotem był ten z gaśnicą.
    Szkoda gadać.
    Divy zdecydowanie najjaśniejszy punkt tej gali, Jasne można mówić że to miał być moment Sashy, nawet powinien być ale sama walka to istny majstersztyk. Kobiety pokazały jak powinien wyglądać wrestling. Żadnych przestojów, cały czas coś się działo. Nie mam nawet WWE za złe tego że Charlotte wygrała bo ona też w tym meczu pokazała kawał świetnego wrestlingu. Jak dla mnie walka gali i mocny kandydat do walki roku. Btw. Sasha dostała pop równy temu który dostał KO, Rock i Steve Austin. WWE to chyba o czymś świadczy, do tego wykonała lepszy frog splash niż potrafi jakieś 90% rosteru.
    Taker vs Shane – niby walka całkiem spoko, poszły dwa stoły, świetny coast to coast, potem skok z góry na stół (Taker nie powinien był się odsuwać), chokeslam na schodki. Ale czuję mocny niedosyt. Undertaker wygrywa i to tyle?
    Mocne budowanie feudu zakończone w taki sposób? Może na RAW jeszcze coś się wyjaśni.
    Andre The Giant Memorial Battle Royal – nie wiem kto pomyślał że to dobry pomysł dawać tą walkę zaraz przed Main Eventem ale powinien stracić pracę.
    Fajnie że pojawił się Shaquille O?Neal i jeszcze fajniej że nie wygrał. Wygrał za to ktoś niespodziewany. Nikt nawet nie oczekiwał że Baron będzie walczył. ciekawe tylko czy WWE jakoś to rozwinie czy po prostu wygrał i to by było na tyle.
    Segment Rocka. Boże święty dlaczego? DLACZEGO?
    Speec świetny, miło zobaczyć że Cena wrócił, może nawet zakręci się w okół pasa IC lub US. Ale serio Rowan ma być kimś na kim ma być pobity rekord najkrótszej walki na WM!? Czym on sobie zasłużył!? Lepiej już było jakiegoś Fandango wziąć. I teraz weź tu człowieku bierz WF na poważnie, jak na tym RAW Bray dostanie jakiś speech o dominacji, czy zniszczeniu to się dosłownie posikam w spodnie ze śmiechu.
    I w końcu ME. To buczenie na Romka, porównywalne do Ceny na MitB’11.
    Pod koniec miałem nadzieję. Patrzę Romek wygrał jeszcze parę minut zostało do końca gali, może jakiś heel turn? Niestety nie. Sama walka nie była aż tak zła, widać że Reigns z Hunterem się starali. Ale widać że WWE kompletnie nic nie rozumie. I nie zrozumie.
    Cała gala jako PPV, słaba – jako WM tragedia. Wrestlerki (bo już na szczęście nie divy) starały się i pokazały że można. Jednak same one nie są w stanie uratować tej gali.
    W skrócie dramat 2/10.
    Edit: zapomniałem dodać nowy pas Women’s Championship miodzio.

  • Hunico & Camacho WWE

    No no no .. Stefani pozamiatała 🙂

    • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

      kogo obchodzi stefcia nie było byłego czlonka evolution w batle royal

  • Jacek

    Jeszcze ostatnich kilka zdań. Przed pojawieniem się Shane’a zapowiadało się koszmarnie, po walce Shane tak pozostało. Gala maks. 3,5/10. Zamiast krytykować wymienię plusy. Dobra walka w pre-show Rybacka z Kalisto, jeszcze lepsza walka Total Divas z Team Bad, dużo fajnych spotów. Wejście HBK, Foley’a i Stone Colda. I pół oceny za walkę dziewczyn, bo walka chociaż dobra to rezultat gówniany.

  • Konstantin

    Ciężka do ocenienia gala. Nie było tam czegoś super ekstra. Ale każda walka wzbudziła we mnie emocje. Raczej każda oprócz walki o pas WHC 🙂

    1) Kalisto vs Ryback- szczerze mówiąc nie mogłem się skupić na tej walce bo znalazłem sobie fajną rozrwykę w postaci oserwowania jak wypełnia się stadion. Oczekiwałem trochę więcej po tej walce. Nie dali czasu im pokazać swoich atutów.Ale ważne że Kalisto wygrał. Szkoda że nie dali tej walki do drugiej godziny kickoffu bo to w ogóle nie było czuć że to WM. Walka 5/10

    2)Team Total Divas vs Team Blonde&BAD- Na pewno atut to że można było zobaczyć Eve Marie. Można jej nienawidzić ale trzeba przyznać że wygląda zajebiście I dodatkowo zbiera jakąś reakcje. Sama walka jak to takie walki się odbywają. Parę minut obijania, każda wykonała swój finisher,przypięła główna bohaterka. Późniejsze wejście Nikki to już było za dużo jak dla mnie. Tak w ogóle mam nadzieję,że Emma już na stałe trafi na RAW bo to może być znakomity heel.
    Walka 4/10

    3)Dudleyz Boyz vs Usos- Kurcze, nie chce mi się tego opisywać. Cała gala skończyła się przed 6 czyli trwała właściwie godzinę dłużej niż trzeba i mogli tą walką usunąć a tam wstawić ATGMBR. Walka 2,5/10

    4)Ladder Match o pas IC- nie oczekiwałem zwycięstwa Rydera ale okazało się że buki miały przeciek. Było parę fajnych spotów. Główni aktorzy to jednak Owens,Zayn i Ziggler i ten Zack wyszedł tak trochę niespodziewanie. Na początku byłem zaszkoczony tym rezultatem ale jednak po dłuższej chwili to rozmiem.Feud Zayn-Owens będzie chyba trochę osłabiony gdyby to było tylko o pas IC. Bez pasa będzie dobrze. Walka 7,5/10

    5)Jericho vs AJ Styles- bardzo dobra walka. Opowiedziała jakąś historię, poziom walki też bardzo dobry. Myślałem,że wygra AJ bo jednak Y2J raczej nie miał problemów z podkładaniem się rywalom. Może szykują 5 walkę ale nie zdziwię się jeśli tam zostanie remis 2:2. Walka 8/10

    6)LoN vs New Day- W sumie rozumiem tą porażkę New Day. Pociągną ten feud do Payback, potem zadebiutują SAWFT i pewnie odbiorą im pas na MITB. Wejściówka nawet fajna tylko szkoda,że zawodnicy nie byli od początku w pudełku tylko potem do niego weszli. Późniejszy segment z Stonem,HBK i Foleyem może być. Stunnera zawsze miło obejrzeć ale obecny roster został zeszmacony. Walka 6/10

    7)Ambrose vs Lesnar- jestem zawiedziony, dali im tylko 13 minut. Pare suplexów,parę uderzeń krzesełkiem,kurcze przecież już na zwykłym NO DQ jest więcej hardcore’u. Jak dla mnie Ambrose tą walką wcale się nie wypromował.
    Walka 6/10

    8)Sasha vs Becky vs Charlotte- zdecydowanie show stealer. Genialne widowisko, kobiety niesamowicie zyskały w moich oczach. Jedynie zawiodłem się trochę rozstrzygnięciem ale chyba za bardzo byłem napalony na zwycięstwo Sashy 🙂 Walka 10/10

    9)Shane vs Undertaker- sama walka może 5/10 ale tam było czuć takie emocje,tam była grana taka historia,że to 10/10. Dla mnie to taki five star. Ten skok coś niesamowitego. Walka 8/10

    10) ATGMBR- spodziewałem się zwycięstwa kogoś z NXT i sprawdziło się. Walka 5/10

    11) Reigns vs Triple H- kompletnie mnie nie grzała ta walka. Słabe 27 minut. Musiał tą walkę ciągnąć tryplak i słabo to wyszło. A co najgorsze to było czyste zwycięstwo Romka. Walka 5/10

    Segment z Rockiem słaby. Na chuj on tam wyszedł? Dodatkowo uwalili Wyatta

    Ogólna ocena 6.5/10. Nie było tak źle jak się spodziewałem.

    • Konrad Sobieszek

      Więc byłeś jednym z tych, którzy spodziewali się złej gali. Witaj w klubie 🙂

      Co do oceny, to tylko uderzyło mnie, że wspomniałeś Zigglera, który ciężko pracowal w ladder Matchu, a dla mnie przewinął się tylko w kilku spotach, no i tym jednym momentem, gdzie rozdawał superkicki.

      Co do Stylesa i Jericho, to wydaje mi się, że niestety ta 5 walka czeka. Ale to już nie będzie to samo. Na dużej scenie obecny (obiektywnie rzecz biorąc) najlepszy wrestler świata został zeszmacony. Nieważne już czy wygra feud. To tą porażkę wszyscy będą pamiętać. I owszem jest szansa, że to przerodzi się w coś dobrego, jak u Bryana. Ale osobiście w to wątpię.

      Co do reszty – bez zarzutu. Sam myślę podobnie.

      • Konstantin

        Wolałem się miło zaskoczyć niż zawieść.

        Ziggler rozdawał super kicki a taki Sin Cara czy Stardust pojawili się chyba tylko przy tym spocie z drabiną. Miza zauważyłem tylko wtedy gdy wdrapywał się na drabinę.

        Feud Y2J z AJ i tak jest już sztucznie przedłużony więc piąta walka jest bez sensu.

        A co do twojego długiego komentarza i o Wyacie. Ciekawe czy gimmick należy do federacji czy do Braya?

        • Jeff Hardy

          Stawiam że gdyby odszedł to mógłby zachować gimmick tylko że bez theme songu.

  • Piotr Chrzanowski

    Ogólnie gala nie wypadła aż tak źle.
    1. Tak jak się spodziewałem. Ryback dominuje prawie cały pojedynek ale to Kalisto wygrywa.
    2. Znów tak jak przypuszczałem. Total Divas wygrywa a pin zgarnia Brie.
    3. Czyste zwycięstwo Usosów to nieporozumienie. Wygrana nic im nie dała. Walka zupelnie bez emocji i bez sensu. Dobrze, że trwała tylko 5 minut.
    4.Walka była świetna. Cały czas coś się działo. Ale zwycięzca to jakiś żart. I to kiepski. No chyba, że Owens stracił pas po to żeby skupić się na feudzie z Zaynem. Jeśli Ryder potrzyma pas do Payback to będzie sukces. Ale wydaje mi się, że straci go już jutro. I mi taka opcja pasuje. W ciągu ostatnich kilku miesięcy ranga pasu IC wzrosła a tu nagle jobber zgarnia to trofeum..
    5.Panowie stworzyli ładny pojedynek ale stać ich było na więcej. Jericho wygrał co oznacza, że pewnie jeszcze się ze sobą skomfrontują. Mam nadzieję, że w końcu wykręcą pojedynek, który skradnie Show. co do samego zwycięzcy to mi rezultat nie przeszkadza. Lubię obu panów i obojętne mi było kto wygra. Styles przegrał w debiucie na WM ale pewnie cały feud ostatecznie wygra właśnie AJ.
    6. Świetne wejście New Day, gorzej natomiast wypadla sama walka. Typowy pojedynek tag teamow, który nie odbiegał poziomem od tygodniówek. Zwycięzcy byli znani od samego początku i wsumie dobrze, że wygrali Non Title match niż zdobyli pasy. Segment po walce fajny aczkolwiek ten stunner na Woodsie niepotrzebny. Chociaż te stunnery nigdy mi się nie zbnudzą, nieważne na kim są wykonywane 😉
    7.Rozczarowanie gali. Miał wyjść brutalna wojna a wyszedł typowy dla PG Ery mecz ze stypulacją. Nieźle się to oglądało aczkolwiek po tym pojedynku każdy się spodziewał o wiele więcej. I za krótkie to było!
    8.Jeśli chodzi o poziom czysto ringowy najlepsza walka gali. Wejścia pań były super , walka kapitalna jednak charlotte nie powinna wygrać. Ciekaw jestem ile jeszcze starć wygra przy pomocy Flaira. To już robi się nudne. Na Payback Sasha zdobędzie pas 🙂
    9.Walka może ta może nie była rozczarowaniem ale brak żadnych interwencji i o tak wygrana Undertakera nie jest zadowalająca. Zobaczymy co dalej z Shanem.
    Jeśli chodzi o samą walkę to szału nie było. Walczyli pół godziny a zobaczyliśmy raptem kilka akcji. No ale czego można się spodziewać, gdy w ringu są 2 dziadki 🙂 Spoty były fajne szczególnie ten ze skokiem z klatki. Ogólnie walkę da się obejrzeć.
    10. Battle Royal. Corbin jest jedną z moich ulunionych postaci z NXT. Ciesze, się że wygrał. Mam nadzieję że zawita na stale w głównym rosterze i dostanie niezły push.

    Segment z Rockiem za dlugi ! Dean z Lesnarem mogli wykręcić lepsze starcie gdyby dostali te 10 minut więcej. Ale widocznie Rock jest ważniejszy 🙂
    Plusy gali:

    11. Ta walka nie była najgorsza jednak nie było to godne walki wieczoru. Roman wygrał tak po prostu. Nuda. Ciekawe jakie będzie zbierał reakcje od fanów w najbliższych tygodniach. Jeśli będzie jak do tej pory to tylko hell turn mu pomoże 🙂 Jestem ciekaw co będzie się działo z pasem do powrotu Ceny Rollinsa i Ortona. Reign z pasem Romana ciekawie się nie zapowiada w każdym razie.

    Podsumowując gala nie była ani slaba ani jakaś dobra. Były i lepsze Wmki i słabsze. Jeśli mialbym oceniać same walki to dałbym gali 6/10 tylko dlatego że divy dały niezłe widowisko. Ale jeśli chodzi o wejścia, segmenty itp.( nie licząc The Rocka) to dam 7.5/10
    Plusy gali:
    – Walka Div
    – Wejścia (szczególnie New Day)
    – Skok z klatki
    – Ladder match
    Minusy:
    – Walka Lesnara z Ambrosem
    – Zwycięstwo Rydera
    – Segment z The Rockiem
    – Brak jakiejś dobrej walki ze strony panów.

  • Sheamus fan

    Po tej gali mam jedno pytanie: Vince co to do ch**a było. Zawód za zawodem a czarę goryczy przelał street fight, a raczej no DQ match. Później kobiety próbowały ratować show, ale tego odratować się nie dało. Później ładny skok Shaena, który nie mógł uratować tak kiepskiej Wreslemani. Szkoda.

    • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

      Masz racje i jeszcze brak pewnej legendy w battle royal bylego członka evolution normalna porażka

  • john ślina

    mój ranking ”fajności” walk
    1undertaker vs shane ( było super wszystko oprócz jakiegoś nagłego powrotu mówi sie trudno )
    2DIWAS znaczy woman ( super walka nic dodać nic ująć)
    3AJ VS JERICHO ( kolejny super mecz (ahh szkoda stylesa ale i tak jest tu tylko na 2 /3 lata więc)
    4dean vs brock ( było super CZEMU TAK KROTKO)
    5ledder (lubie zacka szkoda mi tylko ze dostał nadludzki heat)
    6tag team ( fajna wejściówka new day , spodziewałem się jakiś : rakiet, czołgów , helicopterów od ligi no cóż….)
    7.ATGMB- przespałem xd
    8.mein event (nuuuuuda szkoda ze się obudziłem)

  • Radzio Radiksen

    Vince to pierniku stary idź na emeryture!! Corbin wygrał memoriał ok niespodzianka to i to nawet spoko , Zack mistrzem Ic lepiej by było aby Sami wygrał albo Stardust przeszedł na Cody i już mielibyśmy dobrego posiadacza, Charlote nadal mistrzynią co za debil to obmyślił. Kolejna kwestia Roman posiadaczem pasa nuda powinni dać Bray lub Deana na ten pojedynek. Jericho wygrywa to żałosne powinien przegrać z Stylesem i koniec feudu między nimi.Kolejna kwestia The Rock i Erick nuda krótka walka. Powrót HoF do ringu ciekawe było. Obecność Lity miła byłą nie powiem że nie ale walka Takera to już przesada Under powinien już dawno skończyć kariere i oczekiwać na HoF. Kick off żenada jak dla mnie. I kur…a ja się pytam dlaczego Dean przegrał a Brock Lesnar to już nudny Gimnick. Ja osobiście bym chciał zobaczył feud między Brockiem a Demon Kane

    • Radzio Radiksen

      gala 3/10 totalne dno

      • kubaR777

        wm bardzo dobra na to co mieli bezensu zeby SZ wygrał IC bo jest za krótko utrata pasu dobrze zrobi dla ich feudu jak dla mnie dwa minusy to ze zamiast ladder matchu o IC pownien byc o US i szybkie zwyciestwo Rocka ktory zarast znikinie jz lepiej jakby cenie dac te walke albo rock i cena vs rowan stroman i wyatt ma nadzieje ze zrobia to na paybeck albo walke reins vs rock vs cena o pas . niestety nie bylo walki o pasy TT i bezsensu ze usos wygrali i osobiscie wolałbym by shane wygrał ale na PB mz bd HHH vs Shane co by bylo ciekawe

      • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

        Dobrze że taker nie kończy kariery niech sobie jest póki ma siłe to niech jest tą ikoną WM o co ci chodzi…

        • Radzio Radiksen

          tak czy siak to już stary dziadek że tak to ujmę powinien już spokojnie iść na emeryturę. Poza tym mało wrestlerów po 50tce jeszcze walczyło. Bray Wyatt to na swój sposób nowy Taker. Creativ team powinni mieć urwanie głowy i wymyślić jak wypromować solidnie Bray

          • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

            I co z tego ale on jest najlepszy na świecie i da rade

          • Radzio Radiksen

            chcesz żeby skończył jak sting? z kontuzją zwłaszcza że po 50 tce jest

          • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

            Sting to jakiś maślak stary a batista da rade

          • Radzio Radiksen

            który jak na swoje lata dobrze walczył

    • Jeff Hardy

      Oczywiście że Kane by przegrał, przecież czysto pokonał go Seth Rollins który był kreowany na pussy-heela. Co do kobiet to Charlotte zasłużyła po tym co pokazała w ringu. Plus ona była taką pierwszą jaskółką divas revolution więc – mimo iż też mi się nie podoba że wygrała – zasłużyla by być pierwszą posiadaczką Women’s Championship.

      • Radzio Radiksen

        może by przegrał ale chyba nikogo lepszego do walki z lesnarem nie ma oprócz( Brauna i ew Rybacka)

  • Tomasz Pisarczyk

    No i nie wytrwałem. Po walce Takera zasnąłem, dlatego wypowiem się dzisiaj.

    Kickoff nie oglądałem, bo mnie nie interesował.

    Ladder Match, bez fajerwerków. Jak zwykle taki mecz na równym dobrym poziomie. Pas dla Rydera? Cieszę się. Owens i Zayn jeszcze pokażą na co ich stać a taka niespodzianka jest zawsze mile widziana.

    Jericho wygrywa. Znów niespodzianka. Powrót Styles Clashu na +. Mało znacząca walka, która tak jak wyżej nie zaszkodzi przegranemu, bo cała kariera przed nim i jeszcze dużo dobrego od niego dostaniemy.

    Tag Teamy ominąłem ale widziałem brawl po walce. Spoko. Dziadki dostały pop, coś się pokazali, nikt nie stracił, nikt nie zyskał, ludzie się cieszyli.. Bardzo fajnie.

    Street Fight, największy zawód gali. To miało być coś pięknego a było co najwyżej ok. Nikt by tej walki nie hejtował, gdyby WWE nie pompowało balonika przed starciem. Zapowiadali walkę dekady a wyszło co najwyżej niezłe starcie..

    Walka Div w porządku, wyjątkowo je oglądałem. Wyszło starcie, które zdecydowanie stało na wyższym poziomie niż pojedynki na RAW (a nie każdemu się to niestety udało). Charlotte? A niech sobie trzyma ten pas. I tak Sasha go dostanie.

    Hell in a Cell, odwrotność Street Fightu. Spodziewałem się przeciętnego ringowo starcia, a było całkiem nieźle. Skok z klatki i Coast to Coast to zdecydowanie momenty gali. Taker wygrywa i dobrze, pokonał tylu wspaniałych wrestlerów, że ta porażka byłaby bez sensu..

    Battle Royal obejrzany dziś. Nuuuda. Jedyny ciekawy moment to zwycięstwo Corbina. Świetne zagranie. Niech ten Memoriał promuje młodych a nie staruszków.

    Rock i WF tak jak HBK, SCSA, MF wcześniej. Nic nie dało a ludzie się cieszyli. Powrót Ceny w takim mało znaczącym momencie bez sensu.. WF i jobberka? Chyba śnicie. Jedyna grupa w WWE, która ma taki sam poziom, niezależnie czy wygrywa, czy nie.

    HHH v RR, nie chciało mi się oglądać. Widziałem wejścia. Ładny heat dla Romka. Dobrze, że wygrał. Jest dużo dobrych wrestlerów zasługujących na pas, niech Tryplak odsunie się na bok.

    Gdyby to było Fastlane to byłoby 9/10, ale jednak od WM-ki oczekujemy więcej, aczkolwiek nie było źle. Parę zaskoczeń i jeden duży zawód (Street Fight). 6,5/10

    • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

      Dobrze że w BR były legendy bo po co tam jakiś jobberów dawać legendy przyciągają publiczność chociaż uważam że mogli dać tam jeszcze jedną legende i przyszłego HOF 2 krotnego zwycięzce royal rumble 6 krotnego mistrza wwe whc i byłego członka Evolution

  • John John

    Ten moment, kiedy najlepszą walką na Wrestlemanii jest przerwa na siku.

  • iLikeSTARDUST

    Moja pierwsza WM-ka dostarczyła mi bardzo dużo emocji. Niektórzy piszą, że była słaba. To takie pytanie, która WM-ka była najlepsza?

    • Arek Bujnik

      Ja sprostuję. Pod względem ringowym walki były super,tylko wyniki beznadziejne

    • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

      A moja pierwsza to była WM 24 i chyba ona była najlepsza tak po mojemu

  • kubaR777

    wie ktos wgl o co chodzi z ta nowa maska rowana?

  • Arek Bujnik

    Miałem pisać zaraz po WM ale robota i te sprawy..więc piszę dziś
    Kalisto vs Ryback. Walka podobna do tej która była w turnieju o WWEWHC. Panowie nie mają chemii,zasłużenie walka w kick off ale dobrze że wygrał Kalisto
    Total Divas vs B.A.D. and Blonde – Jak dla mnie to mała niespodzianka,myślałem że wygrają heelowe divy. Widać jednakowoż że odejście Brie jest prawie pewne,skoro tak świętowały i jej gratulowały,zwłaszcza że jeszcze przyszła Nikki
    Miło było zobaczyć że to właśnie Lita zaprezentowała nowy pas,zasłużyła na to. Mam nadzieję że tym razem dywizja kobiet będzie wyglądać lepiej niż dotychczas
    Usos vs Dudleyz – walka bez większych historii,ot żeby przygotować do głównej części. Zarówno Dudleyz na tym nie stracili jak i Usos raczej nie zyskają nic xd
    Ladder match o IC – jak dla mnie druga walka gali (pierwsza wiadomo) . Tylko po jaką cholerę dali Ryderowi pas? (Żeby nie było,oglądałem RAW,piszę tak jakby było przed tym RAW) Już lepiej by było jakby Owens obronił pas,albo zdobył go Sami,no ale cóż,kreatywni myślą w dziwny sposób co zdążyli już w openerze pokazać. Podobał mi się tribute Stardusta z drabiną
    Jericho vs Styles – Solidna walka,ale panowie pokazali już wcześniej że stać ich na więcej. Tylko po cholerę Jericho? To debiut Stylesa na WM więc byłem PEWIEN że wygra. No cóż..Kreatywni
    New Day vs LoN – Wejście New Day rozwaliło system. Po prostu poezja z tym wielki pudłem BootyO’s. Byłem pewien że wygra New Day i zadebiutuje SAWFT w czasie gdy New Day będzie gadać że są najlepsi i w ogóle a reszta to mięczaki. Ale w zamian kolejne numery kreatywnych i wygrana stajni z dupy wziętej. Potem..przy theme Shawna już markowałem. O ile byłem pewny że Foley może się pojawić zwłaszcza że był gościem w Stone Cold podcast to jakoś połączyłem fakty. Ale że sam Austin przyjdzie…magiczny moment. Jedno jest jednak pewne. Zarówno HBK jak i Foley nie potrafią tańczyć 😀 A Xaviera podziwiam że próbował wydobyć ze Stone Colda duszę tancerza. No cóż..nagrodę dostał 😀
    Lesnar vs Ambrose – Walka najbardziej oczekiwana chyba przez wszystkich zawiodła (przynajmniej mnie) tak samo bardzo jak bardzo jej oczekiwałem. Za mało broni. To po to Foley dał kij,Terry dał Chainsaw Charlie? Żeby tylko Ambrose je wyjął i nie użył? Piły to rozumiem,ale kij? I troche lipa że nie było krwi. Dlaczego znowu Ambrose jest zeszmacony i to jeszcze kosztem bądź co bądź part-timera jakim jest Lesnar? Żałosne..Typowa walka gdzie Lesnar obija rywala i tyle. Ambrose miał potencjał,walka miała potencjał ale spieprzyli ją nasi “kochani” kreatywni
    Triple Threat Divas (Women xd) Match – Swoją drogą nie wiedziałem że Sasha i Snoop to rodzina xd A teraz…JAK MOŻNA BYŁO DAĆ OBRONIĆ PAS TEJ RINGOWEJ DREWNIACZCE? NO JAK? Już był nawet ścierpiał Becky,ale naprawdę..myślałem że Sasha musi wygrać,była najmniej używana w całym feudzie. Ale powiem że walka pozytywnie mnie zaskoczyła,rzadko można oglądać tak dobre walki div
    Undertaker vs Shane – zawiodło mnie tylko miejsce walki w karcie,powinien być to CO NAJMNIEJ co-main event. Ale i tak dla mnie jest to walka gali. Wiedziałem że prędzej czy później Shane wykona Coast to Coast i jakiś spot ze skokiem. Panowie wykorzystali całą przestrzeń klatki (i trochę poza nią xd) . Pod koniec walki jak Shane siedział na tych schodach to wydaje mi się że Takerowi się mimo wszystko zrobiło szkoda Shane’a. Kurde,szacunek dla niego. Naprawdę,walczył tak jakby walczył o swoje życie. Dał z siebie wszystko. Liczę że szybko wprowadzą go do Hall Of Fame bo zasłużył
    Battle Royal – Ot,typowy Battle Royal. Cieszy obecność legend,pewnie specjalnie zaprosili kilka gwiazd w zamian za ich brak na RR. Ale nie powiem,jak zobaczyłem Corbina to coś czułem że to on wygra,i miałem rację. W sumie jedyny wynik który mnie cieszył na tej WM xd. A jak wszedł Shaq..Minę miałem jak ten czarny z widowni na walce Takera z Lesnarem na WM xd
    Promo The Rocka – Trochę już sie to nudne zrobiło że co roku Rock wraca tylko na WM,spokojnie mógłby walczyć jeszcze. Zaciekawiło mnie że rodzinka się pojawiła,byłem szczerze mówiąc zawiedziony że nie pojawili się w Battle Royal. Rock szybko ich zjechał i przy okazji pobił rekord WM w najszybszej wygranej,dobrze że kosztem Rowana a nie Braya xd Potem..WWE dało sobie właśnie plaska w pysk. Co to kiedyś było z Jaśkiem i Rockiem? Never Before,Never Again,czyż nie? xd
    Reigns vs Triple H – wynik tak bardzo przewidywalny że nawet ludzie którzy od teraz zaczęli oglądać WWE albo od TLC czy RR wiedzieli jak to się skończy. Walkę oglądałem tylko dla praktycznie 2 rzeczy: Zobaczyć wejście Huntera (dobre,miło że wykorzystali Stephanie i ludzi z maskami trupów symbolizujących każdy run Huntera i jego jako przywódcę pochodu) ale mimo wszystko wejście z WM gdzie walczył ze Stingiem było lepsze. Druga rzecz to jak rozpiszą tą walkę. Generalnie walka była SŁABA (jak każda gdzie walczy Roman xd) , na uwagę zasługuje tylko Spear w barykadę i Spear dla Stephanie (w końcu jej się dostało za te masowe bitch slapy dla Romana xd)
    Moja ocena WM: Ringowo było super,segmenty też dobre. Tylko beznadziejnie zabookowane wyniki. Jednakże mogę galę ocenić na mocne 8/10

  • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

    Mogli dać do tego Andre the Giant batlle royall inną legende i przyszłego HOF 2 krotnego zwycięzce rr i 6 krotnego mistrza whc wwe oraz byłego członka Evolution

    • kubaR777

      po co?

      • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

        żeby przyciągnąć oglądalnośc i jest naj na świecie

  • kubaR777

    czm dudleye wzieli stoły jak jz mieli tego nie robic lel