Na ostatnim Monday Night RAW do WWE wrócił Shane McMahon, który przeciwstawił się swojemu ojcu i starał się ograniczyć władzę imperium McMahon-Helmsley. Shane ujawnił, że nadal ma częściowo władzę w WWE, ale jego interesują tylko poważne umowy i tym samym chce przejąć całkowicie władzę w federacji. Vince McMahon zgodził się i postawił wszystko na szali. Shane zmierzy się z Undertakerem w Hell in a Cell na WrestleManii. Jeżeli wygra, dostanie to, czego chce. Shane opuścił WWE w 2010 roku. Zajmował się innymi biznesami, szczególnie śmiałym przedsięwzięciem w Chinach. Przez sześć lat nie było go WWE i nic nie wskazywało na to, aby wrócił. Dzięki czemu jego pojawienie się na RAW i ustalenie walki na WrestleManii było bardzo zaskakujące. Podczas Attitude-Ery, Shane McMahon był integralną częścią WWE. Jego charakter przedstawiał go jako zwykłą, rządzącą osobę. Jednak mało kto zapomniał o wybrykach, które robił w ringu. Każdy, kto był fanem w tamtych czasach doskonale pamięta Shane’a spadającego z Titantronu, skaczącego z górnej liny na stoły komentatorskie czy nawet gdy był rzucany prosto na szkło. W rzeczy samej, Shane to wrestler z jajami, a jego walki były zawsze na przyzwoitym poziomie. Oto jego 10 najlepszych walk.

10. Shane McMahon vs X-Pac (No Mercy 1999)
Właściwie w 1999 roku miały miejsce dwa Eventy No Mercy. Pierwszy miał miejsce w Manchesterze w Wielkiej Brytanii. Shane był wtedy mało doświadczony w ringu, ale zdołał odebrać European Championship od X-Paca. To była najlepsza okazja, żeby sojusznicy z Corporation mu pomogli wygrać, ale prędzej czy później Shane musiał iść o krok dalej i stanąć na własnych nogach. X-Pac i Shane zawalczyli wcześniej na WrestleManii. Dlatego też ich walka na No Mercy była bardzo dobrze dopracowana i bez wątpienia była gotowa skraść show. Obie walki utrzymały podobny poziom. Niedoświadczenie Shane’a nie dało mu dobrego startu. Tylko ingerencja i oszustwo mogło pomóc przenieść szalę zwycięstwa na jego stronę. Gerald Brisco, Pat Patterson i Chyna byli gotowi zaingerować w walce, ale to Triple H miał w tym swój udział. D-Generation X miało odmienne zdanie, gdy Triple H stanął po stronie Corporation. Wykonał Pedigree na X-Pacu tym samym dając wygraną Shane’owi. Nie było to klasyczne zakończenie walki, ale pewne było, że Shane szybko się uczył jak dbać o swoje interesy.

WWE.com

9. The McMahons vs Steve Austin – Ladder Match (King Of The Ring 1999)
King of the Ring z roku 1999 zostało zapamiętane jako początek roku Billy’ego Gunna, który zabrał koronę do domu. Reszta eventu była chaosem pełnym zabookowanych walk przez Vinca Russo, które zresztą i tak zostały poddane próbie czasu. Main Eventem tego show była walka The McMahon’ów ze Stone Coldem w Ladder Matchu gdzie władza nad federacją była na szali. “The Ministry of Darkness” i “Corporation” połączyli siły i tak powstało “Corporate Ministry”. Jednak ingerencja w walce była zabroniona. The McMahons starali się wprowadzić do walki Steve’a Blackmana zamiast Shane’a, ale szybko okazało się, że Shane był w wystarczająco dobrej formie, aby walczyć. Shane McMahon w tej walce pokazał typowe dla Attitude Ery ślady szaleństwa, które odzwierciedliły się na jego przyszłych walkach. Walka zakończyła się zwycięstwem The McMahons. Tej pojedynek na swój sposób miał być zabawny, ale chemia pomiędzy Stone Coldem i The McMahonami była niesamowita i publiczności bardzo się to spodobało, dzięki czemu przyjemnie się oglądało ten pojedynek.

youtube.com

8. Shane McMahon vs Steve Blackman (SummerSlam 2000)
Jedna z najbardziej osławionych walk Attitude Ery. Ten Hardcore Championship Match został głównie zapamiętany z jednego powodu, a mianowicie spadający Shane z Titantronu … z niesamowitej wysokości. Ten moment zmierzał w kierunku zakończenia walki. Przy próbie ucieczki przed Blackman’em, Shane stwierdził, że dobrym pomysłem będzie wspiąć się na Titantron, aby zobaczyć czy Blackman za nim pójdzie. Tak też się stało i gdy oboje byli już na górze, Steve Blackman kilka razy uderzył Shane’a kijem do kendo, a ten spadł prosto “z nieba” na sam dół. Ta walka zmierzała właśnie do jednego, wielkiego momentu. Shane liczył na pomoc ze strony Testa i Alberta, którzy mieli go chronić przed niebezpieczeństwem. Walki o Hardcore Championship w Attitude Erze zawsze “szły o krok za daleko”, ale ta walka była zdecydowanie najlepszą w swoim fachu.

WWE.com

7. The McMahons vs Shawn Michaels & “Bóg” (Backlash 2006)
Cała ta walka była absurdalna. Na Backlash w 2006 roku Shane ponownie połączył siły z Vincem i zmierzył się z Shawnem Michaelsem i “Bogiem”. Jeśli jesteś nowy w świecie profesjonalnego wrestlingu to czytając ten artykuł twoje oczy nie do końca dowierzają – Shawn Michaels w teamie z Bogiem? WWE zdało sobie sprawę, jak niesamowita może być ta walka. Dlatego też poszli na całość i dopracowali wszystkie szczegóły. Światło oświetlające drogę do ringu jako wejście Boga było wspaniałym pomysłem, a grafika zapowiadająca walkę była jedną z najśmieszniejszych – oczywiście w zależności od poczucia humoru. Walka w rzeczy samej była dość zabawnym brawlem. Shane i HBK tak jak każdy podejrzewał byli na pierwszym planie. Ingerencja w walkę też była raczej przesądzona, a mianowicie w ringu pojawili się Spirit Squad. Razem połączyli siły i pokonali Shawna Michaelsa…no i Boga.

WWE.com

6. Shane McMahon vs Kane (Unforgiven 2003)
Ta walka miała miejsce niedługo po tym, jak Kane pierwszy raz ściągnął maskę i wprowadził absolutny terror, a na celowniku miał każdego, kto stanął mu na drodze. Kane nawet dopadł w swoje ręce Lindę McMahon i wykonał Tombstone Piledriver podczas jednego RAW. Naturalnie Shane był wściekły i miał zamiar zemścić się na Wielkim Czerwonym Potworze. Zdążyła się nawet sytuacja, że Kane poraził prądem…jądra Shane’a. Jeżeli jesteś nowy w świecie profesjonalnego wrestlingu, to uwierz, że nie ma potrzeby czytać z niedowierzaniem poprzedniego zdania. Ta dwójka zmierzyła się w Last Man Standing Matchu, a walka była postrzegana jako ostatnia Shane’a w roli “wychwalanego kaskadera”. To był rok 2003 i publiczność zdążyła przywyknąć do wybryków Shane’a takich jak skakanie z wysoka…czy też spadanie. Plusem było to, że przez tyle lat pracy z największymi gwiazdami, walki Shane’a były opłacalne i nadal utrzymywały przyzwoity poziom. Nawet starał się o występ na SummerSlam ’03, robiąc wszystko, żeby utrzymać dobrą formę w ringu. Oczywiście Shane i w tej walce wykonał parę swoich charakterystycznych akcji. Skoczył z Titantronu na Kane’a, ale ten w ostatniej chwili się odsunął. Kane wyszedł zwycięsko z tej walki.

WWE.com

5. Shane McMahon vs Shawn Michaels (Saturday Night’s Main Event 2006)
Kolejna walka pomiędzy The McMahons a Shawnem Michaelsem. Ten Street Fight Match miał miejsce na Saturday Night’s Main Event tuż przed WrestleManią 22 w 2006 roku. Kilka tygodni wcześniej Shane wyeliminował Shawna Michaelsa z Royal Rumble Matchu co potwierdziło jego ponowne przejście na “złą stronę”. HBK od początku walki dominował potwierdzając, że nadal jest we wspaniałej formie i jego walki jakościowo były po prostu bardzo dobre. A cały pojedynek znowu zmierzał do kolejnego “ekstremalnego momentu” z Shanem w roli głównej. Tym razem HBK wykonał Suplex z drabiny co doprowadziło do tego, że Shane poleciał prosto na rozstawione wcześniej stoły. Walki z udziałem Shane’a miały zawsze podobną formułę. Dużo brawlu, częste ingerencje, ekstremalny moment i straszne zakończenie. Z wyjątkiem ingerencji, ta walka miała wszystko, co powinna mieć, a zakończenie przypominało nieco “Montreal Screwjob”. Shane wykonał Sharpshooter na Shawnie, a Vince po prostu zakończył walkę, tym samym dając zwycięstwo swojemu synowi.

WWE.com

4. Shane McMahon vs Randy Orton (No Way Out 2009)
Randy Orton jako heel, dostawał ogromny push w 2009 roku. Począwszy od walki z The McMahon Family, aż do jednego z najgorszych Main Eventów WrestleManii. Mowa tutaj o walce z Triple H’em. Przez pierwsze miesiące 2009 roku był bookowany bardzo “silnie”. Dużo było irytacji, kiedy to Shane McMahon wrócił i był w stanie zmierzyć się z Randym. Ten mini feud wtedy trochę zastopował momentum Legend Killera. W lutym Shane McMahon zmierzył się z Ortonem na No Way Out i trzeba przyznać, że była to genialna walka. Jak na Shane’a przystało, robił swoje, jednak Orton szybko przejmował kontrolę nad walką. Ustalając walkę bez dyskwalifikacji wiadomo było, że wykorzystane będą nielegalne na co dzień przedmioty. Kij do kendo był w tej walce najpopularniejszą bronią. Randy Orton zasłużenie wygrał wykonując RKO po niemalże 20 minutowej walce. Oczywiście była to nieporównywalna walka do takich arcydzieł jak: Shane McMahon vs Dean Malenko czy Shane McMahon vs Shawn Michaels. Pojedynek z człowiekiem, który “terroryzował” jego rodzinę wyszedł bardzo dobrze.

WWE.com

3. Shane McMahon vs Test (SummerSlam 1999)
Shane McMahon nie był jakimś wielkim wrestlerem, jednak przez większość ringowej kariery nie raz udowodnił, że zasługuje przynajmniej na miano “dobrego” wrestlera. Profesjonalny wrestling nie polega wyłącznie na wykonywaniu Arm Bar czy Inside Cradle, ale przede wszystkim na historii walki i reakcji publiczności. Shane McMahon i Test byli w stanie stworzyć dobrą walkę. Fani kupili ten pojedynek i bardzo im się spodobał. Nie było tutaj większych powodów, dla których mieliby kręcić nosem. W tamtych czasach Test “spotykał się” ze Stephanie McMahon, a Shane stwierdził, że jego siostra sprzedała się w ręce Testa. Taki scenariusz był całkowicie dobrym pomysłem, więc panowie odwalili kawał dobrej roboty. Tę walkę z SummerSlam 1999 można nazwać “kochaj lub zostaw”. Oczywiście tak jak większość pojedynków Shane’a, ten również nie obejmował dyskwalifikacji. The Mean Street Posse zaingerowało w walkę bardzo szybko, ale Test poradził sobie z nimi i skupił się ponownie na brawlu z Shanem. W odpowiednich chwilach publiczność reagowała bardzo dobrze. Była wręcz przekonana, że pewnego dnia Test będzie “kimś”. To był jego pierwszy, wielki “PPV Showcase”, więc musiał zabłysnąć. Test odniósł zwycięstwo i po walce celebrował ze Stephanie McMahon.

WWE.com

2. Shane McMahon vs Vince McMahon (WrestleMania 17)
Sercem wrestlingu jest zawsze “story”, a dopiero potem występ. Jest to opera mydlana, która odbywa się na arenie, w ringu, pomiędzy linami. W tym przypadku była to WrestleMania. Jak w większości oper mydlanych dominuje jedna rodzina, a jak wiadomo, relacje rodzinne często się komplikują. Wtedy ich losy znajdują się w centrum uwagi. Taką rolę odegrali oczywiście The McMahon Family. Późne lata 90-te i wczesne 2000 obracały się głównie wokół nich. Shane McMahon i jego ojciec Vince często skakali sobie do gardeł, a ich spór doprowadził do walki na WrestleManii 17, powszechnie uważanej za najlepszą WrestleManię wszechczasów. Była to jedna z nielicznych okazji w nowoczesnym, profesjonalnym wrestlingu, gdzie heel “dostał za swoje”. W tej walce Mick Foley był sędzią specjalnym, Linda McMahon była przy ringu, a Trish Stratus zaingerowała w pojedynek. Wtedy też wyszło na jaw, że to Shane wykupił WCW spod nosa Vinca. Kto wie, może właśnie to wydarzenie sprawiło, że była to najlepsza historia w dziejach “opery mydlanej” życia McMahonów. Ta walka była dokładnie taka, jakiej się spodziewano. Kije, kosze, stoły…a nawet nieudany Flying Elbow Shane’a i złamany hiszpański stół komentatorski. Oczywiście wtedy też pojawiła się Stephanie McMahon. Wszystko tu było dopięte na ostatni guzik. Vince wszystkich opłacił, dzięki czemu wyszła z tego mistrzowska historia. Trish Stratus jako ambitna, młoda kobieta, którą Vince wykorzystywał i upokarzał w ciągu ostatnich miesięcy, uderzyła i ruszyła w pogoń za “córeczką tatusia”. Linda McMahon z kolei miała okazję do zemsty i kopnęła Vinca prosto w krocze. Serio, warto zobaczyć tę walkę i posłuchać tego popu, jaki otrzymała Linda, kiedy wstała z wózka inwalidzkiego. To jest właśnie profesjonalny wrestling! Shane dodał od siebie jeszcze słynne Coast to Coast, gdzie kopnął kosz prosto w twarz Vinca!

WWE.com

1. Shane McMahon vs Kurt Angle (King Of The Ring 2001)
Gdy ludzie myślą o walkach z udziałem Shane’a, pierwsze co im przychodzi do głowy to albo właśnie ta walka, albo wyżej wspomniana z Vincem. W walce z Vincem chodziło o mistrzowskie “story”, które było przygotowywane miesiącami. Natomiast w tym przypadku, Shane chciał dostać w swoje ręce Kurta, a Kurt Shane’a. Była to po prostu walka jeden na jeden, ale bez wątpienia był to najlepszy występ McMahona. Warto zauważyć, że był to trzeci pojedynek Kurta tej nocy, ponieważ wcześniej walczył dwukrotnie w turnieju King of the Ring. Kurt był absolutnie we wspaniałej formie. Ta walka odbyła się na zasadach Street Fight, ale był to jedyny pojedynek, w którym nie było jakiejkolwiek ingerencji z zewnątrz. Z psychologicznego punktu widzenia w tej walce mogło się podobać wiele rzeczy. Shane niejednokrotnie wykonywał swoje akcje, a także Angle Slam czy Ankle Lock, ale Kurt był w stanie uniknąć większości ataków, potwierdzając tym samym, że był on geniuszem wrestlingu. Shane nawet próbował wykonać Shooting Star Press pokazując tym samym desperację i chęć przetrwania w walce z Kurtem – o wiele lepszym przeciwnikiem. Jednym z najbardziej brutalnych i pamiętnych momentów bez wątpienia jest ten, w którym Kurt Angle chciał wykonać Belly-To-Belly Suplex prosto na szklaną część, która była na rampie. W tym przypadku tylko właśnie szklana część nie ucierpiała, a Shane uderzył głową prosto w podłogę. Oczywiście show musiało trwać dalej, wtedy też Panowie zdali sobie sprawę, że Shane poleciał na złą część szklanej konstrukcji.

WWE.com

Tej walce daleko było do perfekcyjnej. Wielu nawet tej walki za bardzo nie pamięta, ale to był zdecydowanie najlepszy występ Shane’a. Stanął w ringu z jednym z najlepszych wrestlerów wszechczasów i walczył o swoje. Shane zniósł mnóstwo bólu, został nie raz pokarany przez los, a wszystko to w imię rozrywki, jaką dostarcza wrestling.

Czy Shane będzie w stanie zawalczyć na jeszcze lepszym poziomie? Czy da z siebie wszystko w walce z Undertakerem na WrestleManii? Czas pokaże…

—————————————————

Źródło tłumaczenia: whatculture.com



  • MeckAkaM3cku

    Na początku .Shane to wrestlerem z jajami ???

  • Radzio Radiksen

    Dobre pytanie czy Shane może zawalczyć na jeszcze lepszym poziomie?Myślę, że nie, nie oszukujmy się Shane nie ma 30 paru lat a 46 zaczyna siwiec już troszeczkę. Ale mniejsza o włosy, po 40 roku życia wrestlerzy zaczynają być nieco mniej efektowni, bardziej ostrożni w walce żeby nie kontuzjować się a co za tym idzie na na szybkości i sile zaczynają lekko tracić. Dlatego uważam, że Shane nie jest w stanie zawalczyć na jeszcze wyższym poziomie ale sądzę że nie wiele gorszy pokaże na na wm. Generalnie w mojej głowie układa się scenariusz że ktoś pomaga Shanowi wygrać pojedynek.

    • THE VIGILANTE STING

      Taker Sting i HHH będąc po 40 potrafili wykręcić świetne akcje i myśle że z Shanem nie powinno być inaczej 😉

      • Patryk Woś

        Co do HHH masz całkowitą rację , co do Takera to to juz nie jest ten sam Undertaker co kiedyś a Sting moim zdaniem w walce nie dostarcza żadnej rozrywki , mecz z Rollinsem był porażka i jako tako ogląda się go jeszcze ze względu na nazwisko i ogólnie charakter, image

        • THE VIGILANTE STING

          sting mimo swojego wieku skakał z narożnika poza ring i pamietam ze w walce z rollinsem poleciał na stół komentatorski

          • Jacek

            Ludzie nie doceniają już człowieka po 50-tce, pamiętają tylko końcówkę, w której już kontuzja, która wykluczyła Edge’a i Stone Colda, dała o sobie znać. Gdyby nie turnbuckle to byłby bardzo dobry mecz.

        • Radzio Radiksen

          Taker jak wrócił po kontuzji na wm30 przeciwko Brokowi?Dobrze mówię po kontuzji?Widać było że kompletnie kondycja mu siadała,na twarzy jego zmęczenie nie samowite, dosłownie zaczął mi przypominać starego dziadka. Ale jak na swoje lata i przeróżne kontuzje jakie miał to i tak nieźle się trzyma i myślę że jeszcze z 1lub2 wm mógłby powalczyć potem zasłużona emerytura i HoF.

      • Radzio Radiksen

        Tego też nie wykluczam ziom. Ale jeśli Shane długo nie walczył, to też robi swoje, chociaż wiadomo że zaczął trenować.Wiem jedno nie bd tragedii a jego walka bd na dobrym poziomie nie wiele gorszym niż wcześniej. 🙂 Amen xD

  • Nikodem Przybysz

    Moim zdaniem Shane McMahon nie będzie walczył tylko ktoś będzie go reprezentował 🙂 …

    • Radzio Radiksen

      Jeśli Shane zaczął ćwiczyć to nie sądzę aby poszedł na łatwiznę i wystawił jakiegoś pionka zamiast siebie.

      • Jacek

        Shane będzie walczył, ale w krytycznym momencie ktoś mu przyjdzie z pomocą, nie zapominajcie, że Shane i Sting są przyjaciółmi, może nie są najlepszymi kumplami, ale moim zdaniem to będzie najlepszy możliwy ruch.

        • Radzio Radiksen

          i w sumie feud na kolejną gale by powstał

          • Jacek

            Nie sądze, najpewniej te kilka minut między Stingiem a Takerem będzie tzw. wrestlemania moment i nic więcej, ewentualnie walka na Summerslam albo Survivor Series, ale to też wątpliwe.

    • Radzio Radiksen

      nie bez powodu Shane zaczął ćwiczyć

  • Jacek

    Jeśli ktoś chciałby napisać tekst na stronkę do kogo powinien się skierować?