10. Narodziny WWE Network
Jeśli dorastałeś oglądając wrestling w latach 80-tych, 90-tych a nawet wczesnych 2000-ych, oddałbyś życie za coś takiego jak WWE Network co sprawiłoby, że niezwykle trudno byłoby ci wyjść z domu w tamtych czasach. Rok 2014 był zakręconym rokiem dla fanów wrestlingu… Rozpad The Shield, nieobecność Daniela Bryan’a przez większość czasu… Ale jedną z najlepszych rzeczy, które wydarzyły się w 2014 roku były narodziny WWE Network! Co prawda nie obyło się bez problemów na początku, ale $9.99 to absolutnie dobry układ. Za tak niską cenę, możesz oglądać każdą galę PPV WWE, WCW oraz ECW razem z oryginalnymi programami. Można narzekać na zmiany theme song’ów zawodników, można skarżyć się na edytowane i ocenzurowane treści… Ale pod koniec roku nie można było narzekać na niekończącą się rozrywkę, którą dostarcza WWE Network.

Pomysł na WWE Network był marzeniem od lat, ale nigdy nie był to temat nr 1, aż do roku 2011. WWE popełniło błąd ogłaszając zbyt wcześnie uruchomienie usługi WWE Network. Przez kolejne trzy lata fani zdążyli pomyśleć, że cały wielki pomysł został odrzucony.

Na szczęście to, co się stało w lutym 2014 roku całkowicie odmieniło punkt widzenia gal PPV. Możesz mówić, co chcesz o usłudze i jej problemach, ale WWE Network sprawiło, że dla przeciętnego fana oglądanie comiesięcznych gal jest o wiele prostsze niż kiedyś.

9. Christian jako World Heavyweight Champion
Nie jest tajemnicą, że Vince McMahon nigdy nie był szczególnym zwolennikiem Christiana. Mimo jego ogromnej popularności w 2005 roku, Vince po prostu nie widział w Christianie main eventera, to właśnie dlatego jego reign z pasem był tak krótki, po swoim panowaniu nie mając żadnego konkretnego programu postanowił opuścić federację na własnych warunkach.

Zdobył dwukrotnie pas NWA World Heavyweight w okresie swojego pobytu w TNA, mimo to nie czuł się tak jakby zdobył “The Great One”. Powrócił do WWE w 2009 roku, jego pozycją w tamtym czasie był upper-midcard, występował w brandzie ECW i SmackDown, mimo wszystko zdobył WHC, kiedy Edge opuścił federację w kwietniu 2011 roku.

Prawdopodobnie, gdyby Edge nie zakończył kariery z powodu kontuzji nigdy byśmy nie zobaczyli Christiana jako mistrza Wagi Ciężkiej. Po prostu znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie. Jego pierwszy run z pasem trwał zaledwie 2 dni, drugi run także był nie wiele dłuższy od pierwszego, ale przynajmniej było nam dane zobaczyć wspaniały feud pomiędzy Christianem a Randy Ortonem.

Christian może mówić o sobie, że jest byłym WWE World Championem, jest to coś, czego niektórzy fani nie byli sobie w stanie wyobrazić kilka lat temu.

8. Ponowne podpisanie kontraktu z WWE przez Brocka Lesnar?a
Mimo że Brock Lesnar odszedł z WWE na godnych warunkach bezpośrednio po WrestleManii 20, nikt nie spodziewał się, że kiedykolwiek powróci. Miał niesamowity okres czasu w New Japan Pro Wrestling, zanim przeszedł do UFC. Puryści tego sportu doszli do wniosku, że Brockowi może się nie udać, jednak ku wielkiemu zaskoczeniu Brock stał się jednym z największych zwrotów akcji w historii UFC szybko sięgając po pas UFC Heavyweight Championship i tym samym miażdżąc rekordy PPV.

Wyobraźmy sobie, co jeszcze mógł osiągnąć, gdyby nie doznał kontuzji. Nadal istniała nadzieja na przyszłość Lesnar?a w UFC, gdy powrócił do Octagonu pod koniec 2011 roku, jednak po żenującej 3-minutowej przegranej na UFC 141, Brock Lesnar ogłosił zakończenie swojej kariery sportowej. Po tym wydarzeniu plotki zaczęły się szybko roznosić, że niedługo znów zobaczymy go w WWE.

Zaledwie trzy miesiące później Brock Lesnar pojawił się znów w WWE na RAW po WrestleManii 28, a jego ofiarą był John Cena. Tym samym rozpoczął kolejny, 3-letni epizod swojej kariery, który miał trwać do marca 2015 roku, wtedy zaś po wygaśnięciu kontraktu mógłby wrócić do UFC i zamknąć niedokończone sprawy. Jednak ?The Beast Incarnate? rozwiał wszelkie wątpliwości, gdy ogłosił, że ponownie podpisał kontrakt z WWE na kolejne trzy lata, tym samym zamykając rozdział swojej kariery w UFC na dobre.

Brock Lesnar nie tylko zarabia teraz więcej pieniędzy, ale także fani odkryli jego prawdziwe oblicze podczas rywalizacji z Undertaker?em. Każdy mógł również zobaczyć jak Lesnar niszczy The New Day czy zabiera Seth?a Rollins?a do ?Suplex City? w zeszłym roku. Wszystko to sprawiło, że ?Bestia? częściej pojawia się w ringu, nawet na Live Event?ach.

To była korzystna umowa zarówno dla Brock?a, jak i dla WWE.

7. Odejście CM Punk?a z WWE
Przed rozpoczęciem dekady, CM Punk był tylko kolejnym kolesiem w rosterze. Gdybyśmy nic nie wiedzieli o jego wcześniejszych występach na scenach niezależnych, można było stwierdzić, że CM Punk był babyface?m biorąc pod uwagę początki jego kariery w WWE. To prawda, że zawsze był wspaniałym wrestlerem, ale nic nigdy na to nie wskazywało głównie przez sposób, w jaki był book?owany. Był niemalże skazany na niepowodzenie w ECW, a w szczególności po odejściu jego dobrego przyjaciela Paula Heymana. Jednak Punk miał powód, dla którego WWE go nie zwolniło, a mianowicie zmianę relacji z publicznością. Jego reign z pasem World Heavyweight Championship niezbyt poprawił sytuację, Punk wtedy głosił swój ?Straight Edge lifestyle? i celował w babyface?ów takich jak Jeff Hardy czy Rey Mysterio.

Gdyby jego kariera w WWE skończyła się właśnie wtedy, to najprawdopodobniej w oczach fanów nie byłby zapamiętany jako jeden z najlepszych. Jednak jego ciężka praca od 2011 roku była wręcz magiczna, a w szczególności jego promo na RAW zostaną na długo w pamięci. Nikt wtedy nie spodziewał się (a w szczególności ludzie, którzy śledzili jego wczesną karierę), że Punk był zdolny do wygłoszenia takiego promo. Tego dnia CM Punk prawie natychmiast stał się jednym z ?najgorętszych towarów? w ostatnich latach WWE.

Odejście CM Punk?a w styczniu 2014 roku było samo w sobie szokujące dla fanów. Jego ostatni występ miał miejsce na Royal Rumble, a następnej nocy na RAW już się nie pojawił, wtedy też wieści się rozniosły, że CM Punk po prostu odszedł. Sam Punk milczał w tej sprawie aż do listopada, kiedy to w Podcaście Colt?a Cabany powiedział, że został zwolniony w dniu swojego ślubu. Być może CM Punk mógł powrócić do WWE, żeby został oficjalnie pożegnany (bo jego kontrakt wygasał dopiero w lipcu) jednak sprawy potoczyły się tak, że ostatecznie do niczego takiego nie doszło.

6. John Cena jako United States Champion
O Cenie możemy mówić wiele, przez ostatnią dekadę był wielekrotnie wybuczany zarzucano mu zatrzymywanie pushu u młodszych zawodników poprzez swoją osobę, aczkolwiek jest on prawdopodobnie w obecnym rosterze najlepiej wypromowanym zawodnikiem do main eventu. Zaczynał w WWE jako nikomu nieznany wrestler, jego pierwszą walką był pojedynek z Kurtem Angle, w której pokazał się z dobrej strony . Posiadał czterokrotnie pas TT, czterokrotnie pas US i wreszcie na WM 21 zdobył swój pierwszy tytuł WWE Championa.

Pas ten zdobył w walce przeciwko JBL na najważniejszej scenie ze wszystkich, co zrobiło z Johna gwiazdę.

Od tego momentu John Cena walczył w feudach, w których prawie zawsze był pas na szali albo WWE, albo WHC, rzadko był zaangażowany w feud, w którym nie było na szali jednego z dwóch najważniejszych pasów w federacji. Jego pozycja była zdecydowanie wyżej od walk o pasy IC i US a sam John nawet nie próbował zmierzać po te pasy.

Zmieniło się na to WM 31, kiedy John Cena zmierzył się z Rusevem ( który do tej pory był niepokonany ) o pas US pokonując go na najważniejszej scenie ze wszystkich. Warto zwrócić uwagę, że John jako mistrz robił cotygodniowe US Open Challenge, który podnosił rangę pasa oraz mogliśmy zobaczyć np. debiut Samiego Zayna w głównym rosterze.

To właśnie dzięki Johnowi pas US stał się ważniejszy w federacji, a widzowie chętniej oglądali starcia o ten pas co niekoniecznie miało miejsce dawniej.

5. Gwiazdy TNA w WWE
Można powiedzieć, że TNA nigdy nie było postrzegane przez WWE jako federacja, która może im ukraść widownię. Technicznie rzecz biorąc wszystkie organizacje wrestlingowe są konkurencją dla WWE, ale to TNA było uważane za największe możliwe zagrożenie dla WWE. Żadna z tych organizacji nigdy nie zbliżyła się nawet do poprzeczki, jaką postawiło WCW dla WWE w latach 90 ubiegłego wieku. Mówi się, że WWE uznaje inne niezależne federacje jak NJPW i ROH na swoich stronach i w TV, ale nie TNA.

Na przestrzeni ostatnich lat mieliśmy okazję zobaczyć kilka gwiazd z TNA w WWE, ale każda z tych gwiazd szybko została pogrzebana. Przykładów nie trzeba daleko szukać Awesome Kong (Kharma), Chris Harris (Braden Walker), Lance Hoyt (Vance Archer) czy chociażby Low Ki (Kaval), żadna z tych gwiazd nie osiągnęła sukcesu wiele osób może nawet ich nie znać, gdyż ich przygody z WWE do długich nie należały.

Jednak to pasmo słabych debiutów gwiazd TNA zostało przerwane, kiedy to 20 maja 2015 roku na NXT TakeOver: Unstoppable swój debiut miał Samoa Joe. Do WWE przybył ze swoim niezmienionym gimmickiem. Obecnie w WWE jest więcej udanych debiutów jak chociażby były TNA World Champion AJ Styles, a także Austin Aries, który ostatnio podpisał kontrakt i będzie występował w NXT.

To tylko pokazuje, że w TNA posiada utalentowanych zawodników, ale problem leży w dobrym zarządzaniu.

4. WWE poprawia stosunki z Bretem Hartem i resztą
Nie można zaprzeczyć, że najlepszym promotorem wrestlingu na świecie jest nie kto inny jak Vince McMahon, ale faktem też jest to, że trzyma urazę jak nikt inny. Palił mosty z wieloma osobami nawet z tymi, którzy byli na szczycie w WWE bez znaczenia po czyjej stronie leżała wina. Nie próbował nawet przywracać ich do WWE, a nawet jeśli to robił to bez większego zaangażowania.

Jego zięć Triple H doskonale widział, co jest najlepsze dla biznesu. Powolne zastępowanie Vince przez Triple H było najlepszą rzeczą, jaką można było zrobić, ponieważ doprowadziło to do powrotu wielu niezadowolonych byłych pracowników, którzy wracali na przestrzeni lat.

Triple H uznawszy, iż duży wkład w budowanie historii WWE miał Bruno Sammartino więc postanowił go wcielić w Hall of Fame. Następny był Ultimate Warrior, którego nie było widać przez prawie dwie dekady, pojawił się po raz kolejny w TV dzięki Hunterowi w 2014 roku. Nawet Lanny Poffo wypowiadał się dobrze o Triple H, który doprowadził do tego, że to właśnie Lanny wprowadził swojego brata Randyego Savage do Hall of Fame.

Największym zaskoczeniem był jednak powrót do WWE Breta Harta w 2010 roku i pogodzenie się z Shawnem Michaelsem w TV był to moment zapierający dech w piersiach. Czas leczy rany, ale chyba nikt nie przypuszczał, że WWE a konkretniej Triple H będzie w stanie naprawić stosunki z tak wieloma osobami.

3. The Rock vs John Cena
Przed swoim powrotem do WWE, The Rock ostatni mecz, jaki zawalczył miał miejsce na WM 20, ale nigdy nie mówił, że była to jego ostatnia walka. W 2004 roku WWE zdecydowało nie przedłużać kontraktu z The Rockiem i tak kariera jednego z najwybitniejszych wrestlerów Attitude Ery zakończyła się cicho i niezręcznie.

Po zakończeniu swojej przygody The Rock wyruszył na podbój Hollywoodu, mimo to fani wiedzieli, że kiedyś nadejdzie ten dzień, gdy znów usłyszą theme song The Rocka, nawet jeśli zajmie to lata. Były pogłoski, że The Rock powróci w 2010 roku na RAW, ale pogłoski po pewnym czasie ucichły.

Stało się to 14 lutego 2011 roku, kiedy The Rock został ogłoszony gospodarzem WrestleManii 27 arena wręcz eksplodowała. Po powrocie miał spięcia z Johnem Ceną co przerodziło się w ich walkę na WrestleManii 28.

Był to Dream Match, o którym marzyło wielu fanów WWE było to spotkanie obecnego z byłym Main Eventerem. Starcie to zapewniło WM 28 największą sprzedaż w historii. Obydwaj spotkali się ponownie na WM 29, ale tym razem na szali był pas WWE starcie to The Rock przegrał. Wiele osób uważało, że byłoby lepiej, gdyby ich rewanż się nigdy nie odbył.

2. Sting w WWE
Okłamałbyś samego siebie, gdybyś powiedział, że wiedziałeś, że Sting zawalczy któregoś dnia dla WWE. Czas mijał, a szanse Stinga na debiut malały z każdym dniem.

Chodziły pogłoski, że Sting miał podpisać kontrakt z federacją w 2011 roku sprawa ta była owiana tajemniczością a sam Sting miał rzekomo zawalczyć z Undertakerem na WM 27.

Niestety obydwie strony nie mogły dojść do porozumienia, a Sting postanowił powrócić do TNA na początku marca. Była to dobra okazja na jego ostatni run, na szczęście tak się nie stało. Kiedy skończyło mu się kontrakt z TNA na początku 2014 roku sam Sting wyraził zainteresowanie zakończeniem swojej kariery w WWE.

Zadebiutował w WWE na PPV Survivor Series, kiedy zainterweniował w Main Evencie gali wykonując swój finisher na Triple H i kładąc rękę Dolpha Zigglera na Sethu Rollinsie jego debiut był jednym z najbardziej nieprawdopodobnych momentów w historii federacji. Swoją pierwszą walkę odbył na WM 31 przeciwko Triple H, którą przegrał, mimo to ujrzenie Stinga w WWE jest czymś niezwykłym szkoda tylko, że tak późno.

Obecnie dochodzą nas informację, że Sting może zakończyć karierę, byłaby to wielka szkoda, gdyż fani nadal liczą na walkę największej legendy WCW Stinga z największą legendą WWE Undertakerem.

1.Koniec Streaku
Jest to najbardziej szokujący moment w historii WWE Undertaker, który przez 21 lat nie przegrał na WrestleManii żadnej walki zostaje pokonany po raz pierwszy w historii na tejże gali. Brock Lesnar kończy legendarny wręcz streak budowany przez ponad dwie dekady, nikt nie spodziewał się, że coś budowanego tyle czasu zostanie zniszczone, zwłaszcza że mecz ten był słabo budowany.

Na tygodniówkach poprzedzających WrestleManii 30 Undertaker pokonywał Brocka na każdym kroku tylko raz Brock położył Undertakera przy użyciu swego finishera F-5. WWE tym bardziej zaskoczyło widownię, gdy Brock Lesnar pokonał legendę czysto. Czas się zatrzymał, a fani z niedowierzaniem patrzyli na to, co się właśnie wydarzyło. Streak był skończony, a na tablicy pojawił się napis 21-1.

Wielu fanów wyrażało niezadowolenie skoro ktoś miał pokonać Undertakera, dlaczego zrobił to part timer Brock Lesnar, dlaczego nie zrobił tego ktoś młodszy kto zostałby gigantycznie wypromowany dzięki takiemu zwycięstwu byli też oczywiście przeciwnicy jakiegokolwiek zwycięzcy streak powinien przetrwać. Jednak był to początek czegoś większego od tego momentu Brock Lesnar był budowany jako totalny destroyer, w późniejszym czasie panowie zmierzyli się jeszcze dwukrotnie na galach SummerSlam i Hell in a Cell w 2015 roku.



  • MrShikamaru15

    Poprawka… “… w późniejszym czasie panowie zmierzyli się jeszcze dwukrotnie na galach SummerSlam i Night of Champions w 2015 roku.” Nie na Night of Champions, lecz na Hell in a cell

  • Hunico & Camacho WWE

    Ogólnie zapamiętamy Chairmana i jego pomysły .. Grupa Wyatt’ów jest do dzisiaj The Shield też powinna być . Chyba każdy chce reunion tej grupy prócz Vinca . Po drugie pamiętam też grupę The Nexus . Było ich siedmiu chyba i kto z nich jest do dzisiaj ? Slater i Darren . Kompletna jobberka.

    • Kamil

      Jeszcze Barret i Ryback

      • Grzesiek włodarski

        przecież z Nexusów to tak – Slater i Darren rzeczywiście Jobberka 😀 Barret kończy karierę Ryback jest na każdym PPV więc wysoko a teraz – Bryan wysoko szkoda że odszedł :c serce krwawi i płacze i chcę przypomnieć że Bray Wyatt to nikt inny jak Husky Harris ^^

        • Błażej Waldowski

          Husky Harris nie był w 1 nexusach.
          Wade Barrett, David Otunga, Skip Sheffield, Darren Young, Justin Gabriel, Daniel Bryan, Heath Sleather i Michael Tarver to byli pierwsi Nerxusi, wtedy też zacząłem po raz pierwszy regularnie oglądać WWE (potem odpuściłem sobie na 2-3 lata) Otunga

          • Hunico & Camacho WWE

            Ja też jeszcze pamiętam ich debiut jak skatowali Cene i chyba CM Punka . Justin Gabriel i Slater chyba byli mistrzami TT jako pierwsi . Otanga coś tam nosił też . A teraz szkoda gadać . .

  • Konstantin

    Pamiętam doskonale od 2010 bo wtedy zacząłem oglądać wrestling. Wtedy na Pulsie w środy był godzinny program. I od tamtego się zaczęło. Powrót Breta Harta pamiętam.To było właśnie w pierwszych odcinkach. Pamiętam jak dołączył do Team Cena walcząc przeciwko Nexusowi. A propo ich to pamiętam ich inwazje.

  • Fizjo terapia

    Debiut najmocniejsze grupy The Shield powinno być u mieszczone zamiast gwiazd ECW! 1 miejsce zgadzam się w 100%:)

  • Dario94

    Zabrakło unifkacji pasów WWE i WHC

    • Daro

      Racja, to też było dość przełomowe lecz nie powinno do tego dojść moim zdaniem 😀

    • Nugat14

      Ta unifikacja powinna być zamiast Breta Harta, sam nie wiem o co chodzi i dla mnie ważniejsza będzie wygrana Titusa O’Neila z Undertakerem na Wrestlemanii 32.. :/

  • LoboTaker

    Kurde, 1 miejsce…jak ja przez tydzień chodziłam jak struta po tym wydarzeniu ;A;

  • Kawcio

    A gdzie The Shield???

  • John John

    Mi brakuje NxT.

  • XDamian

    “WWE tym bardziej zaskoczyło widownię, gdy Brock Lesnar pokonał legendę czysto”
    Może i czysto jeśli chodzi o niedozwolone ciosy,ale pamiętajmy że undertaker doznał wstrząsu mózgu i podobno nie wiedział co się dzieję,gdyby nie to,to prawdopodobnie wygrałby z tą “bestią”.Według mnie Lesnar jest za bardzo wypromowany na właśnie tą bestie,jest wiele zawodników którzy pokonaliby go,a wwe układa tak zeby rozwalal ich w pare minut,żenada

    • Lesnar miał wygrać od początku, bo taki był skrypt.

    • Patryk Winczo

      @XDamian ”Wielu zawodnikow, ktorzy pokonaliby go? ”95% rosteru nie weszloby do oktagonu, moze mi powiesz, ze Ziggler poskładalby byłego mistrza UFC xD

  • john ślina

    MAM TAKIE UCZUCIE ŻE WWE DO 2005 było fajną bijatyką do 2012 było jak jakas dobra extremalna telenowela ( w dobrym sensie) a od kiedy jest authetory(czy jak to tam sie pisze) i the shield to mamy cukierkowe gówno ALE TAK SZZERZE W 2010/09 NIE PRZESTAŁEM OGLĄDAĆ WWE DLA : CMPUNKA ( UWIELBIAŁEM JEGO HARAKTER PROMA I WOGÓLE CHCIAŁEM BYC JAK ON) VIPEROWOSCI ORTONA ( CHODZI O TEGO KNEE PUNKA KTÓRYM WYSYŁAŁ ŻEKOMO DO SZPITALA SWOICH PRZECIWNIKÓW ) ALBERTO DEL RIO ( JEGO TITLE RUN BYŁ OBOK PUNKOWEGO i mizowego NAJLEPSZYM OD 2010 (SZKODA ZE TAKI KRÓTKI(NIE MÓWIE TU O GÓWNIANYM whc) JOHNA CENE ( zawsze koarzył mi sie z messim i tak jak barcelona przegrywała to miałem wielką radoche to tak samo jak cena przegrywał (starałem sie wtedy zapomniec że wszystko jest z skryptowane – a miałem wtedy 10 lat wiec kleski ceny to było radocha ) NEXUS I THE CORRE ( nexus-zawsze mi sie podobało jak rzucali się na jednego goscia i go katowali (podobała mi się w tym ta ”gangsta” czego nie mają owieczki)( the corre – poprostu ich lubiłem ) RAW I SMACKDAWN ( raw jedna godzia napakowana akcją bez zapychaczy i drewnianych monologów ekhreignsekh natomiuast wieksze raw albo PPV to było swieto cale 3 godziny bezwzgledu na walki) (smackdawn – było antygównem to chyba wystarczy – czasem chetniej oglądałem niz raw ) obecnych 15latków(jak 10latków)-najczesciej własnie to przyciagało ale dzisiaj 10 latki wiedza co to wwe ale nie oglądają bo uwazają to za gówno i sie im nie dziwie jak mają sie wciągnąc w coś co napierwszy rzut oka daje nam : roman empire , monotonne nu dne pełne zapychaczy tygodniówki 3 razy dłurzsze ale bez polotu i zawsze z tym samym schematem , ambrosa owensa dolpha w midcardzie I JAKI KOLWIEK BRAK REALIZMU

    • Błażej Waldowski

      Uspokój się i wtedy napisz.

  • LoboTaker

    A, dodam coś jeszcze:
    “Undertaker, który przez 21 lat nie przegrał na WrestleManii żadnej walki” – nie przez 21 lat, tylko przez 21 gal nie przegrał. Bodajże na przełomie 1999/2000 nie było go na WM przez kontuzję i w całej karierze nie był na 2 WM’kach.

  • Łukasz Pitas

    A mnie w zestawieniu brakuje wywalenia Hulka Hogana.

Top