WWE Thursday Night SmackDown #855
Data emisji: 07 stycznia 2016, data nagrania: 05 stycznia 2016
Laredo Energy Arena – Laredo, Texas

Galę komentują: Mauro Ranallo, Byron Saxton & Jerry Lawler

John Cena otwiera SmackDown i mówi na temat jego rewanżu z mistrzem WWE United States Alberto Del Rio przez to jak zakończyła się ich ostatnia walka.

Bezpośredni odnośnik do obrazka

Non-title match
Kalisto def. Alberto Del Rio

The Miz rozpoczyna MizTV, ale przerywa mu mistrzowie Tag Team The New Day. New Day mówi o Chrisie Jericho, ale przerywa im Dolph Ziggler, a potem Goldust, R-Truth oraz Neville.

Eight-man Tag Team Last Man Standing match
Dolph Ziggler, Goldust, R-Truth & Neville def. The New Day & The Miz
Ziggler został tym ostatnim na nogach.

WWE Divas Championship match
WWE Divas Champion Charlotte (w/Ric Flair) def. Becky Lynch
Charlotte obroniła pas po asyście Flaira.

WWE Intercontinental Championship match
Kevin Owens vs. Dean Ambrose – Double Count-Out
Podczas walki rozpoczął się brawl, który przeniósł się na backstage.

Bezpośredni odnośnik do obrazka

—————————————–
Zdjęcia: Twitter.com



  • john ślina

    z jednej strony dobrze ze becky nie zdobyła tytułu ( na kazdej gali przegrywa z sasha i nagle wygrywa jeden mecz i pretendent ( nie interesuje mnie ta rewolucja ale to była chyba pierwsza (nie liczac brie) wygrana becky po nxt ) czemu sasha nie bedzie mistrzynią ( ale jednaK po turnie bo zygam heelowymi divami z tytułem) to bybyło realistyczne i podobne do tego co było 5 lat temu ( czyli eve -kelly-belle-karma-phoenix) a teraz (bayley-sasha-charlotte-nia jax eve maria(przyda sie ktos taki) i belle no i summer jako jobberka joberrów joberów co ja beda szmacic w walkach trwających po 12 sekund na galach typu main event) Po drugie gdzie jest ;iga wyrzutków liczyłem że po rozpadzie LoN SHEAMUS albo king DO NICH POJDZIE DOŁączy baron tyleer i bedzie drugi nexus( LoN JEST BARDZIEJ SZMAcone niz summer wiec moze cos jest na rzeczy) ale w sumie szykuje sie drugie 3MB STRACONA OKAZZJA 😛 PO trzecie mi sie wydaje czy roman ma taki sam run jak punk -laurinaitis i zigler u punka -vince i sheamus u romka niemożliwy mecz punka TLC niemozliwy romka RR LEGENDY: punk vs jericho romek vs trylpak feedy szmaconce przeciwników – punk -brayan romek-(pewnie braun) punk (turn) vs cena- romek(brak turnu fani go kochają) vs dean(turn przeciez jest brzydki) punk-vs ryback -roman vs nxt(przydałby sie tutaj turn romka który sie znudził ale fani go kochają więc niech zeszmaci potencjalną gwiazde z nxt) punk vs cena vs ryback -roman vs seth vs dean rr gdzie punk stracił tytuł z rockiem -wrestlewmania roman vs rock ( o zgrozo rock odrzuca fanów by roman dalej był feacą feedują roman ma najdłuzszy run i przegrywa z rockiem po walca obydwaj sie godzą i nic nie ma sensu)

    • Xerer

      Polish plz :/

    • Xerer

      Polish plz :/

      • john ślina

        jestem u babci TU JEST XP przezten snieg laguje i nie widze błendów

        • TheTrixter

          Hahaha

  • WWE FAN

    Głosujcie na Ambrose’a w sondzie ,,Wrestler Grudnia”
    Blagam on musi to wygrać

    • THE VIGILANTE STING

      Reigns wygra na 100 pro

      • Wojciech Grzegorz Kubiak

        Asuka jest mistrzynią NXT? Jakoś nie oglądałem ani nie interesowałem się WWE ostatnio, a widzę, że jest w tym na top miesiąca

    • szymoneqo

      Gdzie można głosować, bo nigdzie tego głosowania nie widzę ?

  • Konrad Sobieszek

    SmackDown mogło być, choć spodziewałem się lepszego show jak na pierwszą galę na USA.

    Nowy komentator według mnie jest w porządku, sprawia dobre wrażenie. Z głosu mi przypomina JR’a. Podchodzi profesjonalnie do komentowania i nie wdaje się w głupie dyskusję z Baronem czy Kingiem. Widać różnicę klas. King jeszcze jakoś daję radę, ale Saxton mocno odstaje, a jak już coś powie to porażka. Oby Mauro dalej utrzymywał ten styl, a będzie dobrze.

    Przemówienie Johna i segment z Del Rio i Kalisto był bardzo fajny. Spodobało mi się na jakim luzie John był w tym segmencie. Właśnie o to mi chodziło w którymś z poprzednich komentarzy. Świetna riposta co do tekstu Alberta: Del Rio się przejęzyczył, a potem powiedział do Ceny: “Oszalałeś?”, na co Cena powiedział, że to raczej Alberto ma problem, gdyż plączę mu się język. Szkoda, że teraz już tylko Cena i niewielu innych zawodników jak Owens czy New Day potrafią wykorzystywać takie okazje.
    Walka przeciętna sama w sobie. Ale trzeba zauważyć, że jeśli chodzi o mecze jeden na jeden, to to jest chyba pierwsza czysta porażka Del Rio nie licząc Romana. Kalisto być może teraz zacznie feud z Del Rio, a na Wrestlemanii pewnie będzie jednym z faworytów do wygrania Battle Royalu, bo mimo kontuzji tak wielu zawodników wątpię, aby dali mu lub jemu i Sin Carze jakąś walkę.

    Potem Miz TV. Szczerze R-Truth zaczyna już nudzić z tymi wyjściami. Najlepszym momentem było kiedy Xavier wziął dosłownie znikąd popcorn i usiadł na krześle Miza. Niedawno narzekałem, że nudzi mnie to, że New Day walczą tylko z Luchadorami, no to dostaliśmy walkę cztery na cztery. Trochę nudnawa była, fajny moment kiedy Miz zaczął tańczyć. Tak poza tym to walka nic specjalnego. Za to Ziggler po walce wykonał Superkicka na Truthie, a potem wyrzucił Goldusta z ringu i powiedział “tak jak na Rumble, każdy za siebie”. No więc może to nie heel turn, ale być może to tylko takie preludium.

    Walka Div była w porządku. Gdyby tylko była publiczność lepsza. Co jak co, ale właśnie widać różnicę między MR, a NXT. Fajny mecz i zakończył się tak jak powinien. Teraz widać już, że Sashę szykują na WM-kę, bo feud z Becky jeszcze pociągną, a na FastLane może Triple Threat PCB? Możliwe, bo Paige jakoś ostatnio zniknęła.

    Main Event jako walka nie zachwycił zbytnio, ale to dobrze, bo najlepsze zostawią na Rumble. Podobało mi się, że ktoś w końcu skontrował ten Clothesline z wybicia z lin Ambrose’a, bo jak dla mnie to to jest chyba najgorszy ruch w rosterze. Powoduje on, że taki Superkick wygląda bardzo słabo. Inni się po nim przewracają, a on robi ten Clothesline. Mam nadzieję, że wkrótce się go pozbędzie. Na początku mógł być, ale teraz tylko denerwuje.
    Fajne natomiast było zakończenie. Spodobał mi się ten brawl. Fajnie to też podsumował Mauro, który powiedział, że najbardziej zagorzała rywalizacja w WWE osiąga punkt krytyczny. Fajnie, że powiedział to o feudzie o pas IC, gdzie de facto ma rację, bo jest to obecnie najlepsza rywalizacja.

    Cztery walki to szczerze powiedziawszy trochę mało, ale może to jest jakiś sposób. Czas zleciał bardzo szybko, a nie miało się wrażenia genialnego show. Nie wiem, czy takie matche wystarczą, aby SD nadrobiło wystarczająco dużo do RAW, aby uznać to za sukces. Cóż zobaczymy. Pierwszy tydzień 2016 dla wrestlingu to absolutne koło fortuny. A to dopiero czwartek…

  • Konrad Sobieszek

    SmackDown mogło być, choć spodziewałem się lepszego show jak na pierwszą galę na USA.

    Nowy komentator według mnie jest w porządku, sprawia dobre wrażenie. Z głosu mi przypomina JR’a. Podchodzi profesjonalnie do komentowania i nie wdaje się w głupie dyskusję z Baronem czy Kingiem. Widać różnicę klas. King jeszcze jakoś daję radę, ale Saxton mocno odstaje, a jak już coś powie to porażka. Oby Mauro dalej utrzymywał ten styl, a będzie dobrze.

    Przemówienie Johna i segment z Del Rio i Kalisto był bardzo fajny. Spodobało mi się na jakim luzie John był w tym segmencie. Właśnie o to mi chodziło w którymś z poprzednich komentarzy. Świetna riposta co do tekstu Alberta: Del Rio się przejęzyczył, a potem powiedział do Ceny: “Oszalałeś?”, na co Cena powiedział, że to raczej Alberto ma problem, gdyż plączę mu się język. Szkoda, że teraz już tylko Cena i niewielu innych zawodników jak Owens czy New Day potrafią wykorzystywać takie okazje.
    Walka przeciętna sama w sobie. Ale trzeba zauważyć, że jeśli chodzi o mecze jeden na jeden, to to jest chyba pierwsza czysta porażka Del Rio nie licząc Romana. Kalisto być może teraz zacznie feud z Del Rio, a na Wrestlemanii pewnie będzie jednym z faworytów do wygrania Battle Royalu, bo mimo kontuzji tak wielu zawodników wątpię, aby dali mu lub jemu i Sin Carze jakąś walkę.

    Potem Miz TV. Szczerze R-Truth zaczyna już nudzić z tymi wyjściami. Najlepszym momentem było kiedy Xavier wziął dosłownie znikąd popcorn i usiadł na krześle Miza. Niedawno narzekałem, że nudzi mnie to, że New Day walczą tylko z Luchadorami, no to dostaliśmy walkę cztery na cztery. Trochę nudnawa była, fajny moment kiedy Miz zaczął tańczyć. Tak poza tym to walka nic specjalnego. Za to Ziggler po walce wykonał Superkicka na Truthie, a potem wyrzucił Goldusta z ringu i powiedział “tak jak na Rumble, każdy za siebie”. No więc może to nie heel turn, ale być może to tylko takie preludium.

    Walka Div była w porządku. Gdyby tylko była publiczność lepsza. Co jak co, ale właśnie widać różnicę między MR, a NXT. Fajny mecz i zakończył się tak jak powinien. Teraz widać już, że Sashę szykują na WM-kę, bo feud z Becky jeszcze pociągną, a na FastLane może Triple Threat PCB? Możliwe, bo Paige jakoś ostatnio zniknęła.

    Main Event jako walka nie zachwycił zbytnio, ale to dobrze, bo najlepsze zostawią na Rumble. Podobało mi się, że ktoś w końcu skontrował ten Clothesline z wybicia z lin Ambrose’a, bo jak dla mnie to to jest chyba najgorszy ruch w rosterze. Powoduje on, że taki Superkick wygląda bardzo słabo. Inni się po nim przewracają, a on robi ten Clothesline. Mam nadzieję, że wkrótce się go pozbędzie. Na początku mógł być, ale teraz tylko denerwuje.
    Fajne natomiast było zakończenie. Spodobał mi się ten brawl. Fajnie to też podsumował Mauro, który powiedział, że najbardziej zagorzała rywalizacja w WWE osiąga punkt krytyczny. Fajnie, że powiedział to o feudzie o pas IC, gdzie de facto ma rację, bo jest to obecnie najlepsza rywalizacja.

    Cztery walki to szczerze powiedziawszy trochę mało, ale może to jest jakiś sposób. Czas zleciał bardzo szybko, a nie miało się wrażenia genialnego show. Nie wiem, czy takie matche wystarczą, aby SD nadrobiło wystarczająco dużo do RAW, aby uznać to za sukces. Cóż zobaczymy. Pierwszy tydzień 2016 dla wrestlingu to absolutne koło fortuny. A to dopiero czwartek…

  • Konstantin

    Obejrzałem to SmackDown live o 2 w nocy i wiem,że już nigdy tego błędu nie popełnię. Reklamy jeszcze bardziej wnerwiają niż na RAW.Sama walka Owens-Ambrose była przerywana chyba aż trzy razy reklamami. Co do Ranallo bardzo fajnie się go słucha. Ma fajny głos.
    Co do show to podobała mi się gala. Najlepsze SmackDown od dawna. Postawili na jakość a nie na ilość. Cena jak zawsze fajny speech,walka del Rio z Kalisto też może być. Wydaje mi się,że John już przed SD wiedział o kontuzji i dlatego nie wdał się w żaden brawl. Widać było u niego na barku plaster. Tu miał chyba na celu wypromować Kalisto. I w sumie dać do nich jakiegoś kolejnego człowieka np. może Jericho czy Wyatt i zrobić tripl threat match na WM.
    Późniejszy MizTV może być. New Day jak zawsze w formie. R-Truth juz trochę irytuje z tymi wejściami. Walka średniawa,ale może być. Ciekawe jaki team dadzą New Day na RR. Coś czuję,że to niestety po raz kolejny to będą Usosi.
    Walka div fajna. Jak im dadzą trochę więcej czasu na walkę to od razu efekt jest lepszy.
    Walka o pas IC chyba najsłabsza z tych ich potyczek. Ale i tak najjaśniejszy moment SD. Brawl po walce fajny taki trochę w starym stylu. Reakcje publicznosći na Owensa coraz fajniejsze. Naprawdę robi się z niego fajny heel. Czytałem,że może walczyć z Undertakerem na WM. Dla niego to byłaby super promocja. I ciekawe kto by wygrał to starcie. Umarlak i tak już nic nie ma do wygrania ale szkoda porażki na największej WM w historii i to dodatkowo u siebie w Teksasie ale Owensa też szkoda gdyby przegrał. Taka wygrana to byłaby wielka promocja i dla mnie byłby wtedy faworytem do zdobycia głównego pasu. A co do Owensa to robi super robotę na swoim twitterze. Te jego riposty do fanów którzy na niego narzekają są zajebiste.