WWE Friday Night SmackDown #852
Data emisji: 17 grudnia 2015, data nagrania:15 grudnia
Prudential Center – Newark, New Jersey

Show otwiera WWE World Heavyweight Champion Roman Reigns, który mówił o zdobyciu tytułu na RAW i jak wielkim było dla niego zrobienie tego w dniu urodzin jego córki. Przerwał mu Sheamus, który oczywiście wspomniał, że Roman musiał trudzić się z nim dłużej niż 5 minut i 15 sekund oraz dodał, że odzyska pas już niebawem. Irlandczyk powiedział także, że trwa “śledztwo” w sprawie Reignsa i nie może on dziś ani walczyć, ani nawet przebywać w tym budynku. Roman chce, aby zmusić go do wyjścia, ochroniarze jednak nie dają z nim sobie rady.

Alberto Del Rio def. Ryback
Kiedy Ryback zbliżał się do wykonania Shellshocked, pojawiła się reszta League of Nation. Wykorzystał to Del Rio, który zapiął cross armbreaker i wygrał walkę. Po walce LoN dalej atakowało Rybacka i tak otrzymał on Brouge Kicka i The Accolade.

Segment na zapleczu z Tylerem Breezem i Summer Rae nt. walki z Titusem O’Neilem. W trakcie wywiadu pojawił się Goldust, który zakradał się z tyłu a Summer potraktowała go sprayem do włosów prosto w twarz.

Titus O’Neil def. Tyler Breeze
Podczas walki pojawił się Goldust, który zasiadł wraz z Summer w sekcji VIP. Goldust wykonał kilka selfie za pomocą uchwytu Tylera i zaczął go rozpraszać, co doprowadziło do zwycięstwa Titusa.

Segment na zapleczu z Deanem Ambrosem o tym, jak został rozbity przez Kevina Owensa na RAW.

Promo Braya Wyatta.

non-title match
The Lucha Dragons def. The New Day (Kofi Kingston & Xavier Woods) via roll-up
W walkę wmieszać próbował się Big E, jednak nic z tego nie wyszło.

Kolejny segment nt. Kevina Owensa, tym razem z Dolphem Zigglerem.

Becky Lynch def. Brie Bella by submission.
W trakcie walki pojawił się Team BAD, który wraz z plakatami zajął miejsca zaraz za komentatorami. Oczywiście fani ruszyli z chantami “we want Sasha”. Becky w zwycięstwie pomogła Charlotte, który odwróciła uwagę Brie.

Segment na zapleczu z Charlotte i Becky. Becky uważa, iż Charlotte w nią nie wierzy i myśli, że sama by nie wygrała.

Dolph Ziggler def. Kevin Owens by DQ
Do dyskwalifikacji doprowadził atak Owensa na stół komentatorski. Po krótkim brawlu po walce Kevin rzucił Dolphem za pomocą powerbombu na metalowe schodki. Następnie pojawił się Dean Ambrose, który także toczył brawl z Owensem. Kevin uciekł, jednak po drodze jeszcze zaatakował Ziggy’ego. Dean chciał go gonić, ale odpuścił i sprawdził co z Dolphem, ten jednak oszołomiony wykonał Deanowi superkick. Owens śmiejąc się, wszystkiemu się przypatrywał.

Po zakończeniu tapingów pojawiło się League of Nation, które chciało zaatakować Ambrose’a i Zigglera, jednak z pomocą przyszli im braci Uso. Wielki brawl pomiędzy heelami i face’ami zakończył Roman Reigns, który poskromił tą “złą” stronę. 



  • Łukasz Bączek

    Przy walce Titus-a powinno być że wygrał Titus nie Tyler , chodzi o opis walki 😉

  • Hunico & Camacho WWE

    A coś tam ostatnio czytałem zanim Breeze zadebiutował jeszcze w głównym rosterze , że Authority mają wielkie plany co do niego . A tu Jobber nic więcej ;P

    • Łukasz Bączek

      Hah no wiesz zawsze tak jest , wielkie plany a potem buca . A warto dodać że ma potencjał , juz pomijając ten jego dziwny gimick

      • Hunico & Camacho WWE

        Nie potrzebnie Sammer dali mu . Powinni go dać do TT z Mizem bo mają podobny gimmick i fajnie razem by wyglądali . A później wiadomo pushowac breeza .

        • Łukasz Bączek

          No może coś by z tego było no ale wola go jobbować

  • LoboTaker

    Goldust, jak widać, stary, ale jary 😛

  • Sentiaful

    Myślałam, że Romek poskromił “CIEMNĄ STRONĘ MOCY”

  • Błażej Waldowski

    Średnie to SD. Po tak wspaniałej gali PPV i RAW tu został mi bardzo duży niedosyt.

  • Konrad Sobieszek

    Świetne Smack Down. Dobrze uzupełniło RAW. Wspaniale jest widzieć, że głównym feudem tutaj jest ten o tytuł interkontynentalny. Ambrose, Owens i Ziggler na prawdę mogą rozwinąć skrzydła. Poza tym tag teamy dostały dużo czasu.

    Początkowy segment bardzo mi się spodobał. Roman był tu bardzo naturalny i wypadł chyba najlepiej w tym roku. Na prawdę fajny speech. Pojawienie się Sheamusa było wiadome, ale on też dodał kilka fajnych zdań. Podoba mi się cholernie teraz jego postać jako takiego heela, który chce więcej od przeciwników. Bookowany poprawnie mógłby spokojnie Main Eventować WM-kę przy nieobecności Rollina, Ortona itp. Segment skończył się dobrze. Podobało mi się jeszcze to, że dostali mniej więcej tyle czasu, co feud o IC na RAW. Bardzo fajnie, w ten sposób Smack Down zyska na znaczeniu już teraz, zanim już przejdzie na USA Network. A wtedy będzie już tylko lepiej.

    Walka Alberta z Rybackiem całkiem fajna. Dobrze, że Liga zyskuje ważne zwycięstwo. Szkoda, że chcą aby się rozpadła, bo Sheamus i Barret bardzo po tym spadną w karcie. No ale może oni uformują tag team z prawdziwego zdarzenia. Może to być ich jedyna szansa.

    Gdy Breeze dostał swój segment, to nabrałem nadziei na to, że jeszcze w niego wierzą. Jemu na prawdę nie trzeba podbudowy na gościa, który solo niszczy pół rosteru, tylko właśnie takie 2-3 minuty z nim na backu. Ale gdy pojawił się Goldust, to nie mogłem uwierzyć. Teraz sobie uświadomiłem, jak dobry może być ten feud. W Golduście to jest najlepsze. On może być zupełnym nikim, jeśli chodzi o podbudowę, ale feudy z nim zawsze są ekscytujące, jeśli są zabookowane poprawnie. No a feud z Breezem może przypomnieć nam o starych dobrych czasach, kiedy Goldie znany był z takich “wyczynów”.

    Podobały mi się wszystkie segmenty z IC w tle. Przypomina on feud z NXT. Prosty, nie skomplikowany, a bardzo interesujący dzięki temu, że nie przeładowany byle czym. Owens chce zniszczyć Ambrose’a, który według niego nie zasługuję na tytuł i przynosi mu hańbę i za to, że mu zabrał tak ważną dla niego rzecz. Ambrose mówi, że ten tytuł jest dla niego teraz największym skarbem i będzie walczył o niego jak o życie. Ziggler jest tu w roli Underdoga i mówi jak bardzo chce wrócić na szczyt i jak ważne są dla niego runy z tym pasem. Widać, że ten tytuł uzyskuję znów jakieś znaczenie.
    I tutaj dodam moje osobiste przekonanie, z którym wielu z was może się nie zgodzić. Zniknięcie World Heavyweight Championship tak na prawdę było dobrym posunięciem. Teraz już oba mid cardowe tytuły są wysoko cenione, a nikt przy tym nie ma wątpliwości kto jest prawdziwą twarzą federacji przez posiadanie jednego mistrzostwa światowego. Jak się okazało to był dobry krok.

    Dobry segment Wyatt Family. W końcu zabrzmieli trochę inaczej niż mówienie o Apokalipsie i tym podobnych, jednak wciąż daleko do tych prom Braya sprzed WM XXX.

    New Day jak zawsze świetni.Mecz też w porządku. Teraz przebrnąć Rumble, a po nim mamy dream feud na Manię z SAWFT. To widać po tym co się stało na TakeOver. Enzo i Cass już długo nie pobędą w NXT.

    Jeśli chodzi o divy, to fajnie to się rozwija. Normalnie i logicznie. Tak jak powinno.

    No i Main Event. Bardzo fajny mecz. Kilka akcji i reversów było na prawdę świetnych. Wygląda na to, że szykuje nam się Triple Threat. I to nie byle jaki, bo nazwiska są powalające. Być może znów na Rumble zobaczymy walkę roku, tak jak na tegorocznym.

    • Rafiki90

      No i znów się zgadam.. xD