Według PWInsider WWE planuje na WrestleManię 32 walkę The Rocka z Triple H’em oraz… Johna Ceny z The Undertakerem. Ta druga walka w planach jest od wielu lat, ale wygląda na to, że w końcu się ona odbędzie. Z drugiej strony Dave Meltzer z Wrestling Observer Newsletter napisał, że WWE ma inne plany dla Ceny i Takera. Dodatkowo kontuzja Rollinsa zmieniła co najmniej dwie walki.

Bill Goldberg w szybkim wywiadzie dla TMZ Sports powiedział, że nie szanuje Donalda Trumpa po tym, jak ten zwolnił go z Celebrity Apprentice 2010. Goldberg powiedział, że Vince i Donald to są prawie takie same osoby.

Wielu fanów podczas tournée w Wielkiej Brytanii jest rozczarowanych faktem, że w sklepikach WWE nie ma koszulek The New Day. Kofi Kingston zgodził się z fanami na Twitterze, ale przypomniał, że koszulki można znaleźć w Euroshopie WWE.

Według F4WOnline.com WWE United States Champion Alberto Del Rio będzie kończył zaczęty feud w federacji WWC w Puerto Rico z udziałem Ricardo Rodriguez’a z 20-krotnym WWC Universal Heavyweight Championem Rayem Gonzalezem.

Batista napisał na twitterze, że nie jest zadowolony z tego, iż WWE wysłało na wywiad z nim kamerzystę, który nie wiedział nawet, jak się Batista nazywa i mówił mu “Mr. Cool Strong”, Dave dodał na twitterze, że jego kariera wrestlera jest skończona.

Botchy od Rica Flaira ciąg dalszy, tym razem Eden (ring annoucerkę WWE) nazwał jej prawdziwym imieniem i nazwiskiem – Brandi Rhodes.

Intercontinental Champion Kevin Owens podpisał się jednemu z fanów przy zdjęciu AJ Lee, gdyż nie miał swojego oraz dodał, że AJ nigdy nie powróci do WWE.

Czwartkowe SmackDown oglądało 2,123 milionów widzów. Jest to spadek w porównaniu do zeszłego tygodnia, kiedy to show oglądało 2,171 miliona widzów.

The Boogeyman poinformował na twitterze, że podpisał kontrakt Legend z WWE.

R-Truth oraz Cesaro spędzili trochę czasu z Leeds Rhinos, gdy odwiedzali miejscowość Leeds podczas Live Eventu.

Rich Swann & Biff Busic zostali oficjalnie przedstawieni na live evencie NXT w Jacksonville jako nowe gwiazdy NXT.

JBL w ciągu ostatnich dni wspiął się na Devil’s Playground w Colorado Springs oraz na Northstar Mountain.

WWE Top 10 – Eksplozje
https://www.youtube.com/watch?v=idybI0nmfSk

Wywiad WWE.com z Sethem Rollinsem na temat kontuzji oraz przyszłości pasa WWE
http://www.wwe.com/inside/seth-rollins-interviewed-about-knee-injury

Diva Billie Kay na live evencie NXT w Lakeland miała na sobie maskę a przy ringu stał Sylvester Lefort.

Bezpośredni odnośnik do obrazka

Intercontinental Champion Kevin Owens & NXT Champion Finn Balor.



  • Konrad Sobieszek

    W całym tym sporze miedzy Punkiem, a WWE najgorsze jest to, że AJ nie mogła czuć się dalej komfortowo w WWE i musiała odejść. Gdyby Punk zachował się jak przystało na zawodowca i nie uciekł, tylko rozstał się z federacją w konwencyjny sposób to nie doszło by do tego. No ale niektórym zależy tylko na skupianiu na sobie uwagi innych i potrafią dużo dla tego poświęcić.

    Taki jeszcze News od siebie dodam. Jeśli ktoś obserwuje twittera Zigglera można zauważyć, że kroczy ostatnio po bardzo cienkiej linii. Wszystko zaczęło się od tego postu:

    https://twitter.com/HEELZiggler/status/661534857412104193

    Potem jak się okazało, Ziggler w ten sposób zaczął publicznie okazywać swoje wsparcie dla Cesaro. Jak pamiętacie po ich meczu na HiaC Ziggler wziął jeden z napisów “Cesaro Section” do ringu i razem z Cesaro pozowali z nim. Potwierdzają to jego późniejsze tweety:

    https://twitter.com/JackEdwards_7/status/663224531780288512

    https://twitter.com/HEELZiggler/status/663224759598096384
    https://twitter.com/khaibar10/status/663363601412042753

    https://twitter.com/HEELZiggler/status/663366675383779328

    Trzeba przyznać, że poświęca dużo. Być może niedługo może zostać ukarany za takie zachowanie. Tak czy inaczej niesamowite, że ryzykując własną karierę stara się zwrócić uwagę na Cesaro. Dołącza jednocześnie do Ceny, Stone Colda i Micka Foleya jako promotor Szwajcara.

  • Tomasz Działowy

    Wtf, dopiero teraz do mnie dotarło, że dyrekcja nie ma żadnego zawodnika. Czyli albo rudy do nich dochodzi, albo mamy kogoś hell turn.

    • Hack You

      Mam nadzieję że nas zaskoczą w jakiś sposób.

      • Konrad Sobieszek

        Oby to nie był Ambrose…

        • Hack You

          Nic do niego nie mam ale oczekuje czegoś dużego, może nawet wielkiego, czegoś poza schematem, poza domysłami wszystkich, ale pewnie się zawiodę.

          • Konrad Sobieszek

            Chodzi mi w tym momencie o to, że Ambrose jako heel dobiłby federacje, bo on i Cesaro to jedyni face’owie którzy nie zostają wybuczani.

          • Hack You

            W sumie to masz rację. Ja po prostu liczę na to że zrobią coś dużego, bo żeby uratować ratingi to muszą się na prawdę postarać, albo jakąś ciekawą osobę wziąć albo jakiś bardzo ciekawy storyline.

  • Arek Bujnik

    Co z tym Flairem?

    • Konrad Sobieszek

      Podczas touru po Europie pełni rolę promującej występy legendy, jednak zdarzyła mu się właśnie kolejna wpadka. Wcześniej zdaje się przewrócił się podczas wchodzenia na schodki.

  • Shandy

    Walkę Takera z Ceną otrzymamy ,tylko że…2 lata za późno. Mam nadzieję, że Undertaker jak i The Rock zakończą kariery po obecnej Wrestlemanii. Vincent dziwi się dlaczego ratingi są tak słabe, jest na to pewne lekarstwo. Mianowicie odświeżyć totalnie WWE, przestać tworzyć RAW pod “schemat”, utworzyć ze SmackDown tygodniówkę, która będzie równie ważna co wcześniej wspomniane RAW i cholera postawić na świeże utalentowane postacie (Cesaro, Owens itp.). Szkoda, że nie ma konkurencyjnej federacji (która naprawdę kradnie ratingi, coś na wzorzec WCW). Było by to najlepsze dla biznesu. Co do całej sytuacji z pasem WWE wydaje mi się, że najlepiej sprzedałby się Ambrose ale to już tylko osobiste odczucie. Jak myślicie, WWE powinno dokonać odświeżenia czy raczej pójść w inna stronę?

    • Konrad Sobieszek

      Odświeżenie jest tak na prawdę jedyną opcją aby pozostać jeszcze częścią mainstreamowej kultury i pozostać w erze popularności jako takiej. WWE ciągnęło na starych gwiazdach już te 4 lata za dużo. Pamiętamy lata 2011-2012, kiedy wszystko skupiało się na Punku, oraz 2013 – pierwsza połowa 2014, kiedy wszystko skupiało się na Bryanie. Od tego czasu to Rollins był tym kto ma dźwigać federacje. Ale jak można zauważyć, jeden wrestler zrobiony na gwiazdę co półtora roku + Cena, Orton to za mało. Stworzenie ze Smack Down Show równego RAW spowodować by mogło, że takie gwiazdy byłyby tworzone dwie w tym samym czasie. Zmieniając z kolei formułę przyspieszyli by ten proces tworzenia, gdyż łatwiej byłoby widza zainteresować.
      Co do konkurencyjnej federacji pozostaje pokładać duże nadzieje, że Lucha Undergound się przebije. Tylko oni mają show wrestlingowe zdolne dorównać WWE. A wtedy zaczęło by być ciekawie. Gdyby tylko nadawali regularnie w Amerykańskich stacjach, najlepiej tych ogólnokrajowych….

      • Konrad Sobieszek

        Co ciekawe, wracając do tych gwiazd. Zauważmy, że nikt z nich nie mógł przekazać momentum. być może to sprawiło, że zostali zapamiętani jako “gwiazdy”. Być może to jest sposób na skróty. Silne promowanie zawodnika przez dłuższy czas po czym zniknięcie w momencie, gdy jest na samym szczycie i z tego punktu może już tylko spaść, aby dać miejsce na tworzenie nowej oraz ustabilizowanie pozycji już zrobionej postaci.

      • Shandy

        Dokładnie. WWE cały czas żyje legendami. Mam wrażenie, że osobą która potrafiła udźwignąć ciężar bycia topową gwiazdą przez dłuższy okres niż rok czy dwa jest wcześniej wspomniany Ambrose. Postać, która jest niezwykle charyzmatyczna i stylem bycia przypomina Austina. Stone Cold w sumie był motorem napędowym Attitude Ery, więc dlaczego oni nie mogą tego powtórzyć z Ambrosem. Stawianie na Reignsa jest nierozważne, nie dostarcza on dobrego show, nie daje on tej rozrywki (na której wrestling bazuje) w takim stopniu jak Ambrose czy inna postać, których jest masa w Main Rosterze jak i w NXT. Więc gdzie leży problem? W braku chęci? Czy może oczy już im tak gównem zarosły, że widzą tylko potencjalne zyski, które i tak nie będą dostateczne.

        • Konrad Sobieszek

          Co do Reignsa to być może za jego nijakością stoi w dużej mierze federacja która każe mu grać rolę do której on się po prostu nie nadaje. Pamiętajmy, że HHH przez długi czas też był strasznie nijaki. I szczerze powiedziawszy, pójście przez Reignsa drogą właśnie HHH, a nie Rocka, czy Ceny byłoby dla niego znacznie lepszą opcją. Ambrose ma dużo większe pole do popisu, bo nie jest w jakimś większym storylinie, a federacja nie ma na niego długoterminowych pomysłów, przez co wypada bardzo naturalnie. Gdyby poprawił move-set i dano jego postaci ciekawy kierunek to byliby z niego ludzie. Dlatego nadchodzący czas to wielki test dla Lunatic Fringe’a gdyż na pewno teraz zostanie przesunięty na Main Eventowy poziom ktoś z tej trójki: On, Sheamus lub Del Rio, a federacja będzie mogła wybrać na kogo postawią.
          Oprócz tego w przyszłości jako Main Eventer szykuje się Bray Wyatt, ale to bardzo niepewna pieśń przyszłości.

          • Shandy

            Trafiłeś w sedno z tym Reignsem. Ja osobiście zauważam w nim progres, a to że WWE na niego naciska jest niewłaściwe. Osobiście jestem fanem Wyatt’a. Być może dlatego, że bardzo przypomina mi Undertaker’a. Najbardziej irytuje mnie to, że Owens prawdopodobnie nigdy nie zdobędzie głównego pasa, co jest niedorzeczne przy jego umiejętnościach. Mam nadzieję, że zbliżająca się Wrestlemania będzie takim resetem. Mam na myśli takie symboliczne przekazanie pałeczki poprzez ogłoszenie zakończenia kariery Rocka i Takera czyli tak naprawdę nie licząc Huntera jedynymi walczącymi legendami “wielkiego kalibru”.

          • Konrad Sobieszek

            Undertaker żeby zakończyć karierę mógłby to zrobić tylko z trzema rywalami:
            -Kanem, w ramach uhonorowania ich wspólnej historii, gdzie Taker grzebie Demona w Buried Alive matchu kończąc tym samym obie kariery i uwalniając WWE od “Demona”,
            – Stingiem robiąc Dream Match który fani upatrują od 20 lat,
            – Wyattem, gdzie przegrywając z “New Face Off Fear” spowodowałby, że Bray stałby się nowym wielkim mrocznym charakterem. A nie walka z Ceną.

            Rock oraz Stone Cold przez czas ich nieobecności w ringu urośli do miar legend znacznie wyższych niż na to wychodziło. Dream Matche jakie były od tamtego czasu planowane spowodowały, że gdy jeden z nich – Rock, wrócił, WWE osiągnęło absolutny szczyt. Zobaczcie co się teraz dzieje, gdy mówią, o możliwości powrotu jeszcze jeden raz do ringu Stone Colda. Wszyscy szaleją gdy myślą o tym. Dlatego póki Rock będzie w formie raczej nie zrezygnują z niego. Najbardziej niewybaczalne jest to, że to własnie jemu dali pokonać Punka, gdy ten bił rekordy z pasem. Zamiast wypromować na tym kogoś nowego – choćby Rybacka, to postanowili, że to on go pokona doprowadzając do powtórki na Manii. I to co wtedy WWE zrobiło Punkowi jest niewybaczalne.
            Masz dużo racji, mówiąc o tym, że stare gwiazdy zatrzymują młode. Ale pokonanie ich dałoby wystarczające momentum, by z miejsca zrobić z mid-cardera gwiazdę epoki. Dlatego z występu Rocka czy HHH na Manii cieszyłbym się, gdyby starli by się z młodymi gwiazdami. Widać było właśnie, że WWE zmierza powoli w kierunku walki Rollins vs. Hunter. Szkoda że do tego nie dojdzie.

            Wracając jeszcze do Owensa, to akurat myślę, że dotrwa w WWE do momentu, gdzie to HHH będzie Alfą i Omegą w biznesie. A wtedy już można być spokojnym o jego run z pasem mistrzowskim

          • Shandy

            Dlatego we wcześniejszym poście napisałem, że Cena się spóźnił o dwa lata. Bardzo podoba mi się rola Chrisa Jericho, który jest legendą nie małego kalibru, pierwszy Undisputed Champion, ten który pokonał Rocka i Stone Cold’a jednej nocy podkłada się teraz wschodzącym postaciom. Rock i tak ma dobrą statystykę zwycięstw więc jakby przegrał z dajmy na to Romanem Reignsem nic by się nie stało prócz gigantycznej promocji dla tego drugiego. Dlatego ludzie tak często wracają do Attitude Ery. Tam było szybko licząc 6 postaci kluczowych od roku 1996 do roku 2000 (jedyną postacią która odeszła był Bret). W erze attitude mimo krótszego show było one bardziej zróżnicowane. Przyjrzyjmy się bliżej obecnemu RAW. 15-20 minutowe promo (najczęściej The Authory bądź Cena) –>Jakaś tam walka—>divy—>Kolejne promo tym razem nt. feudu—>Main Event: Six Man Tag Team Mach. Można to rozłożyć na mniejsze segmenty, ale tak wygląda szkielet i pod to robią całe RAW. Przez to, że obecnie mamy dwie kluczowe postacie (Obecny mistrz) i John Cena, wygląda to jak wygląda. Wracając do Attitude Ery. Tam pas IC miał bardzo duże znaczenie, a teraz po złączeniu pasów, mistrzostwo Interkontynentalne pozostał w tym samym miejscu gdzie był i jest bo jest.

          • Konrad Sobieszek

            Zgadzam się z każdym zdaniem.
            I tu pojawia się różnica między fanami smartowymi i smarkowymi, a fanami markowymi. Ci pierwsi właśnie chcą oglądać show, gdzie wrestlerzy dostają szanse za ich prace oraz charyzmę. Marki chcą widzieć jak ich ulubiony wrestler wychodzi zwycięsko z kolejnych batalii. I czy my tego chcemy czy nie, te marki (którzy stanowią jakieś 70-80% ludzi oglądających wrestling) też muszą być zadowoleni.. Dlatego tak bardzo szukają nowego Ceny.

          • Shandy

            Wszystko zaczęło się od przejścia WWE z TV14 na PG. Wtedy przeważyły nie oszukujmy się osoby poniżej 12’tego roku życia. To one są tymi w większości tymi markami. Te 18 lat temu nie było konkretnego podziału na smartów, smarków czy marków. Tam ludzie po prostu oglądali show wrestlingowe, które było aż nader przepompowane emocjami. Kolejny punkt kulminacyjny, to przejęcie władzy przez internet. Ja już nie umiem patrzeć na wrestling inaczej niż pod kątem “wygrał bo tak napisał Creative Team”. Chciałbym oglądać wrestling i patrzeć na zwycięstwa “Wygrał bo był lepszy”. Jestem ciekawy pewnej rzeczy. Jak za 18 lat ludzie będą patrzeć na rok 2015. Czy PG Era będzie ich taką Attitude Erą?

          • Konrad Sobieszek

            Już teraz Punka czy Bryana wspomina się ze łzami. Zobacz jak reagują ludzie na Setha. Podczas panowania mówili: beznadziejny mistrz, nie mogę się doczekać aż ktoś mu ten pas odbierze… A teraz? Wszyscy wróżą mu powrót jako wielkiego face’a, żałują go itd. czasami po prostu fani nie potrafią docenić co dostają. PG Era też miała swoje momenty, które dodatkowo na tle bardzo przeciętnych lub słabych zazwyczaj programów wyglądają nawet lepiej niż momenty z Er wcześniejszych.
            Zgodzę się z tym, że internet psuje wrestling. Spoilery swoją drogą, ale także spowodował, że smarki bardzo często zaczęły dochodzić do głosu. Wszystko zaczęło się od Punka, a sprawa z Bryanem tylko pogorszyła sprawę. Przez to wszystko WWE nie może robić tego co chce, a co za tym idzie produkt staje się bardzo chaotyczny, gdyż boją się robić długoterminowe plany w obawie przed dezaprobatą ze strony smarków.
            Co do podziału na fanów, to smarci i marki byli zawsze. Dopiero od kilku lat widać, że smarki zaczeły być czymś więcej niż markami cheerującymi heelów, a buczącymi face’ów – także ze znaczną zasługą internetu

          • Shandy

            Seth był dobrym mistrzem na początku ludzie narzekali na zły booking bo ucieka, potem nieco się jego postać zmieniła i naprawdę walczył. Wydaje mi się, że i tak Seth na SS pas by stracił. Jednak i tak plany pewnie zostały diametralnie zmienione. Zmieniając nieco temat, co trzeba zrobić Vince’owi żeby postawił na Cesaro? Widząc, że Szwajcar ma aprobatę Ceny już powinien być kreowany na nowego, hmmmm nie przychodzi mi do głowy nikt kto byłby podobny stylem czy wyglądem do Cesaro czyżby coś nowego? To idealny materiał na mistrza WHC, tylko, że przez genialny pomysł unifikacji pasów nie ma miejsca dla takich osób.

          • Konrad Sobieszek

            Żeby zaczął kreować Cesaro to trzeba by było wpaść na pomysł co zrobić aby móc z nim robić feudy. W ringu jest zupełną bestią i geniuszem. Idealne połączenie zwinności i siły. Niesamowity i ekscytujący move-set pełen springboardow i suplexów stawia go jako wyśmienitego rywala ringowego dla każdego zawodnika. Praktycznie sam potrafi udźwignąć ciężar meczu co pokazywał wielokrotnie. Jednak niestety nie można powiedzieć tego o jego speechach. Nie pokazuje swojej charyzmy podczas przemów. jest to spowodowane w dużej mierze tym, że mimo, że zna pięć języków, to po angielsku nie idzie mu zbyt dobrze. Jeśli ktoś oglądał Table for 3 z udziałem jego, Ambrose’a i Owensa, to można zauważyć, że robił często przerwy lub używał słów “so…” oraz “like a…”. Myślę jednak, że jakby dali mu porządnego menagera to byłby genialny. Trzeba jednak najpierw kogoś takiego znaleźć. Ktoś kto jest równie genialny na micu, co Cesaro w ringu. I tą osobą jest Miz.

            W tym momencie widać że jest to już trochę fantasy booking, ale plusy są niewyobrażalne:
            – Miz jako były champion mógłby wrócić na scenę jako poważny gracz.
            -To mogło by być bardzo ciekawe połączenie, jeśli Miz zachowywałby się jak heel, z kolei Cesaro jak face
            – Miz mógłby zostać kimś w rodzaju Bobby Heenana tego pokolenia.
            – Można byłoby dodać kogoś jeszcze jako “Miz’s Guy” np. Rybacka. Wtedy taka mała stajnia z Mizem od prom, z Cesaro żeby zadowolić smarków i z Rybackiem, żeby zadowolić marków byłaby kompletna. Nie chodzi mi o zrobienie tag teamu, ale po prostu pokazać, że Miz nie jest takim menadżerem z przypadku.
            -Cała masa ciekawych storylinów. Bądźmy szczerzy, ale dobrych storylinów z udziałem menadżerów nie było od czasów ECW i Heymana. Teraz to nie to samo, bo robienie 15 minutowych prom – nieważne jak świetnych – nie daje takiego samego rezultatu. Nie mówiąc już o niewypałach Heymana jak Curtis Axel, czy właśnie Ryback i Cesaro.
            Jest to coś czego dawno nie było, a co w PG Erze mogło by się przyjąć.

          • Shandy

            Ciekawe rozwiązanie. Myślę, że mogło by to być dobre wyjście. Patrząc na Miza (gdziekolwiek on teraz się podziewa) jego kariera upadła bardzo szybko i bardzo szybko się to posypało. W ringu Miz nie jest wirtuozem ale tak jak napisałeś nadrabia on niesamowitym mic skillem i charyzmą. Jeżeli chodzi o programy dla Cesaro to jest kilka naprawdę dobrych opcji, np. Walizka, feud z Rollinsem, w przyszłości zadebiutuje Finn Balor, Samoa Joe. Podejrzewam, że z Lukiem Harperem mógłby Five Star wykręcić. Opcji jest mnóstwo tylko oni sami muszą chcieć coś z nim robić.

          • Konrad Sobieszek

            Wszystko to prawda jednak tak jak mówię: aby feudy z nim były na prawdę genialne, potrzebuje menadżera. Teoretycznie mógłby być typem człowieka, który działa, a nie mówi. Nie bawiłby się w gadki itp. Jednak możliwość storylinów jest wtedy bardzo ograniczona.

          • Shandy

            Właśnie tu jest problem z tymi nowymi postaciami, są słabe na micu. Jedynie jest Dean, Wyatt, Owens i Seth. Reszta przeciętnie, bądź nie dostała czasu.

          • Konrad Sobieszek

            No i jest New Day 🙂
            Ich przykład pokazuje jak wiele WWE może mieć ukrytych talentów. Pamiętacie Damiena Sandowa? Świetny na micu. A Cody Rhodes? Jeden z najlepszych aktorów. A Barret, który prawie każdy gimmick potrafił udźwignąć (jego pierwsza porażka to gimmick króla)? A Fandango? A Adam Rose? A HEATH SLATER? Takich postaci jest cała masa…

            Tylko ci nie są tak ekscytujący w ringu jak Cesaro czy Neville

          • Shandy

            Dlatego napisałem, że albo nie ma albo nie dostają czasu. Barret może iść spokojnie na główny pas z odrobiną podbudowy. Cody to samo. Gdyby ci panowie dostali odpowiednią podbudowę (w przypadku Adama Rose’a i Fandango nowe gimmiki) to są solidni upper midcarderzy. Taki zabieg urozmaiciłby show i pozwolił na powrót prawowitego brandu-SmackDown.

          • Konrad Sobieszek

            No ale niestety ktoś musi być na dole, aby na górze mógł być ktoś

          • Shandy

            No niestety. Tak było, jest i będzie, a WWE i tak będziemy oglądać nie ważne co by się działo. Od tego nie da się tak o, odejść.

    • Arek Bujnik

      Nie otrzymamy. Mam nadzieję że się ogarną i nie dojdzie do tej walki

  • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

    Dobry żart z tym Batistom prawie się nabrałem

  • Konrad Sobieszek
  • Arek Bujnik

    Chyba ich pogrzało do reszty nawet próbując zaplanować walkę Cena vs Taker. Jaki byłby sens tej walki? Ja nie widzę żadnego

  • Dawid Taraszewski

    Chyba w WWE przyszedł czas trudnych decyzji bo nie ma Setha, Ceny i Ortona nie ma topowej gwiazdy która pociągnęła by Show a Roman solo nie da rady ja bym chciał zobaczyć Bryana z powrotem (jeśli może walczyć) lub ktoś taki jak Finn Balor on mógłby być topowym Heelem nowym demonem dyrekcji kimś kto byłby postacią bardzo szybko wypromowaną np. mamy turniej o pas nie musi go wygrywać ale pokonanie Kane`a i jeszcze np. kogoś z rodzinki Wyatta zbudowałoby go w oczach fanów,a i Vince musi coś zmienić bo Raw jest schematyczne za bardzo i jego konstrukcja się nie zmienia warto byłoby dać szansę każdemu zawodnikowi na otwarcie Raw i speech nie wiadomo kto by wyszedł byłoby ciekawiej potem jakaś dobra walka Divy później speech mistrza WWE WHC lub dyrekcji i Main Event wszystko przeplatane walkami i segmentami z jakimiś Brawlami sytuacjami które by nas fanów zaskoczyły bo jak na razie WWE za mocno jest przewidywalne i te 3 godziny to za dużo 2 godzinne show byłoby idealne no i mocne SmackDown inaczej nie ma co marzyć o powrocie do 3-4 Mln ludzi oglądających Raw

    • papolws

      zacznij uzywac znakow interpunkcyjnych, bo sie tego czytac nie da.

  • Artur Józwa

    Według mnie dobrym pomysłem byłoby aby Bray Wyatt został mistrzem . Później rodzinka by się od niego odwróciła i byłby ten planowany face turn .