Jest to jeden ze stałych projektów, które możecie śledzić na Smart Fan Zone. Znajdziecie tam także wiele innych ciekawych artykułów, felietonów, recenzji czy zapowiedzi.

Powtórkę NXT znajdziecie na Fight-Poland.com

Paweł Karmasz: Ostatni epizod NXT przed PPV. Kompletnie nie nastawiałem się na ten odcinek do momentu, gdy dowiedziałem się, że to pierwszy odcinek po tapingach. Nowi fani, spragnieni gwiazd i dobrego show zawsze dopisują.

Oktawian Sadlak: Ja z kolei liczyłem na coś ciekawego przed Takeover. Kilka rzeczy wymagało dopięcia na ostatni guzik, ostatecznego podgrzania atmosfery czy czegoś takiego.

Podpisanie kontraktu na walkę o pas kobiet NXT

PK: Co tu dużo pisać? Bardzo dobry segment, zdecydowanie lepszy od podpisania kontraktu na walkę o pas NXT, tylko że panów. Bayley za mikrofonem nie porwała, w przeciwieństwie do Sashy Banks. Czy ja już pisałem, że to jedna z lepszych Div w erze PG? Nie ma tak wszechstronnej kobitki. Cholernie mi się podobało to, jak reagowali fani. Bardzo fajnie słuchało się sporu na publice np. “Bayley’s better. No she’s not” a potem leciutkiej improwizacji od Bossa. A propo, ta pieczątka Sashy ? po prostu genialny motyw. Prawdziwy Boss.

OS: To skoro Ty pomarkowałeś Sashy to ja się skupię trochę na Bayley. Ona za mikrofonem i w ogóle jest typowym babyfacem. Nie potrzebuje nic więcej niż czasem wejść w prostą interakcję z publiką, przytulić jakiegoś dzieciaka czy coś takiego. Robi to dobrze i to oczywiste, że taka postać ma swoich fanów. Sasha jest bardziej divą dla takiej części publiki, która wymaga już zdecydowanie bardziej zróżnicowanego charakteru. Z drugiej strony Bayley również zaskoczyła atakując Sashę w taki sposób, czyli z przyczajki.

PK: Oczywiście. Zawsze pisałem, że Bayley to będzie mega gwiazda w głównym rosterze. Babyface na lata. Jeśli utrzyma gimmick ,,I’m Huge” to jestem pewny, że WWE będzie trzepało na niej spory hajs. Coś jak z maskami Reya. On witał się z młodymi fanami przez podejście i dotknięcie głową. Bayley za to przytula. Każde dziecko będzie jej markować, wraz z rodzicami. Nie wiem jak Ty, ale od kilku odcinków przy rampie stoi dziewczynka, która ciągle wita się z Bayley. Cholernie mnie irytuje :3 A co do brawlu. Był potrzebny, fantastycznie podgrzał atmosferę. Ich feud trwa od dwóch odcinków. Mimo to sprawił, że czekam na tę walkę z niecierpliwością. I to jest fenomen. Większość feudów w NXT trwa 2 odcinki, ale co z tego? Czekam na tę galę niczym na WM, to jest coś fantastycznego. Na RAW mieliśmy feudy po kilka tygodni a jak wyglądają? Beznadziejnie, kompletnie nie podgrzewają ciekawości u fanów.

OS: Aż chciałoby się więcej w NXT. Feudy rozpisane na nieco dłużej. Niestety najczęściej jakiekolwiek konflikty kreują się dopiero po ogłoszeniu kolejnego Takeover. Niestety, a może stety. Nie ma pewności, że kilkutygodniowe feudy byłyby dobrze rozpisywane. Skoro tak jest dobrze, to znaczy, że taka formuła prowadzenia show pasuje do NXT.

PK: Kto wygra? Bayley jest zdecydowaną faworytką.

OS: Również stawiam na Bayley, chociaż z taką pewną dozą niepewności. Może jeszcze Sasha potrzyma trochę tytuł? Fakt byłby to bullshit według mnie, bo jest to idealny moment na push dla Bayley i nie powinni tego marnować. Banks natomiast może skupić się na głównym rosterze, bo pasuje tam. Divy jej pokroju przywodzą na myśl najlepsze czasy kobiecych dywizji i myślę, że nie przesadzam za bardzo.

Tyler Breeze vs Rob Ryzin

PK: Typowy squash ku promocji Takeover. Tyler założył maskę jobberowi, dobił go i dał jasny sygnał Japońskiej legendzie. Czy taki widok zobaczymy w sobotę? Mam nadzieję. Co ciekawe Tyler ma w zasadzie pedalski gimmick, ale mimo to w NXT ogląda mi się go z wielką przyjemnością.

OS: No właśnie to jest jakiś jego fenomen, o którym chyba pisałem w Drodze do Main Rosteru na jego temat. Szczerze przyznam, że nie pamiętam dokładnie, ale teraz bym o tym napomknął. Mimo gimmicku gościa, którego normalnie bym nie trawił – Tyler jest w porządku. Myślę, że walka jest dobrze ustawiona. “Thunder” Liger to nie jest ktoś, kogo nie wolno pokonać. Ma status legendy, ale Breeze pokonując go nie stanie się kimś pokroju Lesnara. Dobrze dobrany rywal, który zwyczajnie wypromuje Tylera.

PK: Tutaj mamy kolejny przykład, że feud trwający tydzień w zasadzie jeden odcinek (ten) sprawia, że i tak czekamy na tę walkę. Może to wynika z widoku Jushina w WWE? Będzie to na pewno nie lada przeżycie dla fanów puro czy nawet WCW. Szkoda, że przeczytałem spoiler, jednak jestem pewny, że widząc na telebimie twarz Jushina powiedziałbym ,,holly shot” niczym fani na arenie tydzień temu.

OS: No widzisz, ja ominąłem spoilery i zareagowałem podobnie. Może nie darłem się w pokoju, ale przyjemny element zaskoczenia miał miejsce.

Enzo Amore & Colin Cassady & Hype Bros vs lokalni rywale

PK: Warto zaznaczyć, że wśród lokalnych zawodników walczył Jesse Sorensen. Witamy w świecie WWE. Walka ku promocji zwycięzców. Za tydzień dostaniemy walkę Enzo Amore & Colin Cassady & Hype Bros vs The Mechanics, Chad Gable & Jason Jordan. Może wyjść ciekawie, szczególnie że te walki zostaną nagrane w Brooklynie, gdzie fani mogą dać o sobie znać. 13 tysięcy robiący SAWFT? Może wyjść nieziemsko.

OS: Może wreszcie skłonią mnie do większego zainteresowania drużynami! Jestem dobrej myśli, najwyższy czas. Smutna jest tylko jedna rzecz. W głównym rosterze małe szanse są dla jakiejkolwiek drużyny na to, że nie podzielą losu Lucha Dragons albo The Ascension.

Samoa Joe vs Steve Cutler

PK: Walka pod brawl z Corbinem. Corbin z nijakiego face’a stał się mówiącym, ale wciąż bezbarwnym Baronem. Myślę, że niedługo podzieli los Romana, jeśli chodzi o przychylność fanów. Baron jest faworytem, Joe może go wypromować, mimo że tego bym nie chciał. Oby WWE zatrzymano jego push. Nie mówię, że ma być zwolniony, bo pasuje do WWE, ale niech go nam nie wciskają na siłę. Tak naprawdę na tę walkę czekam najmniej. Feud fajnie się rozgrywa, czuje emocje, ale to nie to samo co przy innych starciach.

OS: No cóż… temat sytuacji obu wrestlerów już został przez nas niejednokrotnie przemielony. Na początku pisałem, że trzeba jeszcze podgrzać atmosferę w niektórych przypadkach i miałem na myśli między innymi ten pojedynek. Niestety ten brawl to nie jest to, na co liczyłem. Z drugiej strony, co więcej mogli nam zaoferować? Żaden z nich obecnie orłem mikrofonu nie jest, a robić na siłę jakieś scenki z zaplecza czy dopisywać ideologie ? wyszłoby chyba nawet gorzej niż tak.

Blake & Murphy vs Angelo Dawkins & Sawyer Fulton

PK: Jedyne co zapamiętałem z tej walki to genialne chanty ,,Common Barbie, let’s go party”, ale czy to było do Alexy Bliss? Nie zdziwię się, jak chodziło o Murphy’ego. Ileż można pisać. Cholernie nudny tag team. Feud z Vaudevillains nakręcała Alexa Bliss. To ona jest perełką. Na Takeover musi dojść do zmiany mistrzów TT, nie ma w NXT lepszego teamu niż Vaudevillains. Genialny gimmick, charyzma, fenomenalna wejściówka. Ciekaw jestem kogo poślą na pannę Bliss. Debiut nowej kobitki jest nieunikniony. Przyznam, że nie wiem kto jest dostępny na zapleczu, ale słyszałem plotki o jakieś potężnej Divie, która pokaże Alexie miejsce w szeregu.

OS: Jestem ciekaw, co to może być za diva. Zgodzę się z tym, że Alexa jest tutaj osobą, na którą się patrzy i to nie tylko dlatego, że jest kobietą. Co do samych drużyn… no cóż… kiedy już nabieram szczerych chęci na przekonanie się do teamów, to wskakują mi z jakimś Blakiem i Murphym…

PK: Nie ma co narzekać na dywizje tagów. Jeśli jedni się skończą, wejdą drudzy niczym Jason Jodan i Chad Gable czy The Mechanics. Jest mnóstwo tagów, które powstają na potrzeby jobberki, a potem mogą zdecydować się na ich push, jak to było z Mechanics czy Jasonem Jordanem.

OS: No właśnie to też wcale nie tak dobrze. Chciałbym z jednej strony widzieć ciekawe tag teamy, ale także chciałbym, aby miały okazję pobyć dłużej w rosterze i ugruntować swoją pozycję. Tak naprawdę teraz nie wiadomo kto jest w jakim miejscu. No, ale koniec już mojego cotygodniowego hejtu na tag teamy w NXT.

PK: UWAGA EWENTUALNY SPOILER
.
.
.
.
Tomasso Ciampa i Johny Gargano na tapingach zawalczyli jako team i mają to pokazać w TV. Oj będzie sztos!

Kevin Owens i jego skillsy

PK: Cytując serial pt. Ranczo i słowa p. Arkadiusza Czerepacha… ,,Geniusz”. Zdecydowanie najlepsze promo Owensa w WWE. Cisnął po publice, jak chciał, nie wiedzieli jakim chantem odpowiedzieć. A wszystko to w improwizacji, bo zaczęło się od jakiegoś chantu na arenie. No chyba, że to był ktoś podstawiony. Ile jeszcze musi pokazać, żeby Vince dostrzegł w nim nowego destroyera? Do proma doszedł bardzo fajny klimacik ? przyciemnione światła, drabina, “Fight Owens” na telebimie. Pocisk do fanów w stylu ,,jesteście Johnem Ceną wrestlingowych fanów” był po prostu przedni. Słuchało się tego znakomicie, a jeszcze lepiej oglądało. Pojawił się Balor. Wiemy, że było to zmontowane, ale mimo wszystko Finn pojawił się jak zjawa, do tego można było odczuć wrażenie, że objawił się demon i widzi go tylko Owens. Hehe może dziwnie to brzmi, ale gra świateł zrobiła swoje. Moim zdaniem najlepszy segment roku w NXT.

OS: Powiem tutaj zakulisowo, że nie do końca podzielałem entuzjazm Pawła. Powiem tak… całościowo segment ułożył się w coś baaardzo dobrego. Wspomniana gra świateł, Owens cisnący publikę. Kevin czujący się w NXT o wiele swobodniej niż na Raw. W końcu tutaj jest jego show, a w głównym rosterze walczy o miejsce… a ma z tym trudności przez to, że kretyni zarzucają mu za dużo zbędnych kilogramów. Wracając… kilka zdań zostało przez KO żywcem wręcz wyjętych z poprzednich prom. To mi trochę przeszkadzało, ale materiał na Balora również nie jest niewyczerpany. Pojawienie się mistrza to kolejny przykład na to, że mikrofon nie jest mu wcale jakoś bardzo potrzebny. Boję się tylko cały czas, że w głównym rosterze skończy jak Neville, który również nie potrafi za bardzo gadać i sami widzimy co i jak z nim obecnie. Balor vs Owens zostało podgrzane wyśmienicie, to fakt.

PK: Osobiście jakoś nie słyszałem tych zdań wyjętych z prom. Po chantach ,,Broklyn Sucks” Kevin wspaniale dowalał fanom i w niezwykle logiczny sposób (którym jeszcze dokopał fanom) ukazał ich hipokryzję 🙂 Ale mniejsza z tym. Przełożyło się to na świetny segment, który nieziemsko podgrzał nam atmosferę. Ko wyjdzie z pasem? Niby to oczywiste, że Balor, ale czy na pewno? W WWE mają KO za grubasa. W sumie mają rację. Ale do jakiej cholery za tak świetną posturę, która jest jego atutem mają go cofać do niskiego mid cardu czy na niego nie stawiać? To najgorętszy produkt w WWE. Jeśli Kevin przejmie pas wróci do NXT, tak jak zapowiedział. Z jednej strony dobrze, z drugiej nie. Mimo wszystko stawiam na Demona. Liczę na sporo spotów, jednak zważywszy na walkę Owensa na SummerSlam, mogą mu zabronić kilka mocnych spotów. Chociaż zawsze może porzucać Balorem o drabiny czy przyjmować loty właśnie na drabinę. Zobaczymy, jak to rozpiszą. Może wyjść walka roku, a może wyjść też po prostu bardzo dobry pojedynek. O gniocie nie ma mowy.

Ostatnia kwestia. Body paint. Do tego czasu Finn miał trzy malunki. Pierwszy to był sztos jak na WWE (do Freddiego czy Jokera jeszcze daleko), jednak kolejne były niezwykle podobne. Rozumiem, że WWE maluje go w ten sam styl, ponieważ gadżety, koszulki itd. są tego wzoru, ale cholera, co PPV powinien mieć coś innego. Liczę na coś oryginalnego i niesamowitą wejściówkę. W końcu to Barclays Center. 13 tysięcy ludzi robiący jego gest przy wejściówce? To będzie coś niesamowitego!

Podsumowanie

PK: Pisząc, że ten odcinek był jednym z lepszych w roku, jak i nie najlepszym, chyba nie przesadzę. Każdy feud, każda walka z Brooklynu została podgrzana. Szczególnie początkowy i ostatni segment przypadł mi do gustu. Dwa segmenty, w które cholernie się wkręciłem. Na każdą walkę czekam. Tak jak już pisałem. To fenomen, że większość walk jest stworzona po jednym lub dwóch odcinkach feudu a mimo to czuć te emocje, których nie ma przy SS. Magia NXT. Ponadto wiemy, że niektóre walki będą przeciętne, ale wiemy, że ta gala będzie genialna. Jestem cholernie ciekaw oprawy, fanów no i show. Niestety znam spoilery, bo nagrano odcinki na po SS, ale mam nadzieję, że się nie sprawdzą. Po prostu trzeba oglądać galę, jakby się nic nie wiedziało, jeśli okaże się, że tapingi mówią prawdę i faktycznie je nagrali, to będę strasznie wkurwiony 🙂

OS: A ja znowu olałem sprawę spoilerów i z czystą przyjemnością obejrzę sobie galę, yay! Nawet na walkę Corbina z Joe czekam, bo chcę zobaczyć czy będzie gniot, czy coś chociaż przeciętnego. Jedno jest pewne. Gala będzie jedną z największych, jeśli nie największą w historii NXT i miło widzieć, że ten brand się rozwija w taki sposób. Wrestlerzy mają coraz więcej okazji do pokazywania się przy dużej publice i oswajania się z nią.