Zapraszamy do dołączenia do naszej grupy na Facebooku!

Na początek przypomnimy, iż są to przewidywania autora, więc nie każdy musi się z nimi zgadzać, oczywiście zachęcamy do komentowania posta, gdzie możecie zamieścić własne prognozy dotyczące gali.

WWE SURVIVOR SERIES 2017

#SurvirorSeries17

Theme song: Kid Rock – „Greatest Show on Earth”
Data: Gala odbędzie się w nocy z 19 na 20 listopada (z niedzieli na poniedziałek)
Miejsce: Toyota Center
Miasto: Houston, Texas
Poprzednia gala: TLC (Gala RAW)
Następna gala: Clash of Champions (Gala SD)
Godzina rozpoczęcia: Pre-show – 23:00; Gala główna – 1:00 na WWE Network oraz beat-down.pl
Wyniki show znajdziecie jutro rano na naszym portalu, powtórkę natomiast jak zwykle na fight-poland.
Emisja w polskiej TV (ESC): 26 listopada
Plakat:

1. WWE Cruiserweight Championship
Enzo Amore (c) vs. Kalisto

Szczerze mówiąc, to wolałbym już 5 vs. 5 elimination match pomiędzy zawodnikami z fioletowej dywizji niż oglądać singlowy pojedynek pomiędzy Amore a Kalisto. W takim pojedynku dostalibyśmy kilka fajnych spotów i zostalibyśmy odpowiednio ,,rozgrzani” w kontekście głównej gali. Dostajemy jednak pojedynek 1 na 1. Enzo Amore jako mistrz jest całkiem niezły. Głównie dlatego, że potrafi wygłosić dobre promo. Dzięki temu jest po prostu ,,jakiś”. Kolejnym mówcą, którego mogliśmy oglądać na tygodniówkach był Drew Gulak. Osobiście mnie ten zawodnik bardzo irytuje, ale no taka jest jego rola. Razem z Enzo tworzą niezły duet, który potrafi przyciągnąć uwagę widza. Należy wspomnieć jednak o jeszcze jednej osobie, a mianowicie o Nevillu. Krążą plotki, że relacje pomiędzy Brytyjczykiem a WWE są coraz lepsze i, że w najbliższym czasie Neville powróci do pracy w federacji. Być może pojawi się już na Survivor Series. Jeśli chodzi o kick-off należy również wspomnieć o tym, że będzie trwał 2 godziny. Na obecną chwilę zapowiedziany w nim jest tylko jeden pojedynek, dlatego bardzo prawdopodobne jest, że WWE w ostatniej chwili doda tam kolejną walkę. Wielu zawodników nie dostało swojej walki na Survivor Series. Mówi się, że dostaniemy wieloosobową walkę eliminacyjną, jednak ma nie być to tradycyjny pojedynek 5 vs. 5. Na samą walkę Amore z Kalisto nie czekam i szczerze mówiąc, jest mi obojętna. Mistrzostwo jednak nie zmieni właściciela.

Mój typ: Enzo Amore
Faworyt bukmacherów: Enzo Amore

2. Tag Team match
Raw Tag Team Champions Cesaro & Sheamus vs. SmackDown Tag Team Champions The Usos (Jey & Jimmy Uso)

Pojedynek, którego rozstrzygnięcia kompletnie nie jestem pewien. Nie mam zielonego pojęcia, kto tutaj wygra. Teoretycznie mamy do czynienia z pojedynkiem heel vs. heel jednak jak to zawsze bywa, ktoś będzie bardziej cheerowany i będzie grał rolę tych dobrych. W tej roli upatruje braci Usos, którzy już podczas feudu z Benjaminem i Gablem wyglądają na face’owy team. Na początku mieliśmy dostać pojedynek braci Usos z Sethem i Deanem jednak WWE wprowadziło zmiany i samoańscy bracia zmierzą się z Sheamusem i Cesaro. Jeśli chodzi o sam pojedynek, to powinniśmy dostać ciekawe, solidne starcie. Oba teamy potrafią wykręcać bardzo dobre walki. Obecni mistrzowie Smackdown po heel turnie stali się zdecydowanie ciekawszym zespołem. Sheamus i Cesaro natomiast zadomowili się w dywizji tag-teamowej na dobre. Bardzo dobrze ogląda się ich współprace a walki, które tworzą, stoją na wysokim poziomie. Powiedziałbym, że po zdobyciu pasów tag-team, Sheamus i Cesaro pokonają braci Usos i jeszcze bardziej podbudują swoją pozycję. Kłóciłoby się to jednak z moją koncepcją tego, że Raw wygra mniej walk, ale wygra te najważniejsze. Można by powiedzieć, że podobnie jak rok temu tylko, że wtedy to Smackdown wygrało jeden pojedynek 5 na 5, ale ten najważniejszy. Nie mam pojęcia co WWE szykuje dalej dla Sheamusa i Cesaro. The Revival ma powrócić w połowie grudnia, możliwe więc, że nadal będzie kontynuowany feud pomiędzy Rollinsem i Ambrosem a obecnymi mistrzami. Jeśli chodzi o braci Usos, to najprawdopodobniej czeka ich dalszy feud z Benjaminem i Gablem. Jeśli Samoańczycy przejdą face turn, to kto wie, czy ich kolejnymi przeciwnikami nie będą The Bludgeon Brother, na których osobiście bardzo czekam. Pojedynek na każdej innej gali pewnie aspirowałby do miana najlepszego.. W tym wypadku jednak może być ciężko o to, aby był to najlepszy pojedynek na gali. Wydaje mi się jednak, że obok walki 5 na 5 mężczyzn, The New Day vs. The Shield będzie to jedna z najlepszych walk. Ze względu na Stylesa oczekuje również wiele po jego walce z Lesnarem, jednak jaki jest Brock, każdy widzi. Wracając jednak do zwycięzców meczu tag-teamowego, wydaje mi się, że Sheamus i Cesaro będą kolejnymi, którzy zostaną zamknięci w więzieniu braci Usos.

Mój typ: The Usos
Faworyt bukmacherów: The Usos

3. Singles match
Intercontinental Champion The Miz vs. United States Champion Baron Corbin

To kolejna walka, w której z jednej strony wydaje mi się, że Miz wygra jakoś przy pomocy Curtisa Axela i Bo Dallasa, jednak z drugiej strony, jeśli wygra to ilość zwycięstw Raw będzie większa niż Smackdown (jeśli pozostałe moje przypuszczenia co do zwycięstw Raw się spełnią). Wydaje mi się, że Corbin bardziej potrzebuje podbudowy. Zdobył pas US to prawda, jednak nadal w głowie mam jego utratę walizki MITB, a także szybką porażkę z Johnem Ceną na SummerSlam. Bardzo możliwa jest również dyskwalifikacja czy jakaś interwencja. Jeśli chodzi o sam feud, który odbywał się głównie w sferze internetowej, to muszę powiedzieć, że w niektórych sytuacjach jestem tradycjonalistą i po prostu mi się to nie podobało. Ja rozumiem, że Panowie są w różnych brandach i, że mamy XXI wiek, jednak wykorzystywanie twittera czy instagrama do prom po prostu mi się nie podobało. Był to dobry pomysł, aby tak to rozwiązać bez wykorzystywania obu zawodników na jednej tygodniówce, jednak tak jak napisałem wolałbym żeby rozwiązali, to inaczej, nie wiem dokładnie jak. Zauważyć też można, że zarówno Miz, jak i Corbin na tygodniówkach bardziej skupiali się na swoich przeciwnikach z brandów niż na czekającym ich pojedynku na Survivor Series. The Miz musiał uciekać przed Braunem Strowmanem, a następnie łączył siły z Sheamusem i Cesaro i walczył przeciwko Tarczy. Corbin natomiast musiał uporać się z Sin Carą i do końca nie było pewne czy to On wystąpi na Survivor Series jako mistrz. Jeśli chodzi o zwycięzcę tego pojedynku, to postawię tutaj na Corbina. Podobnie jak w przypadku walki pomiędzy mistrzami tag-team tak i tutaj mamy do czynienia z walką heel vs. heel. W tym przypadku wydaje mi się, że to Miz będzie dostawał pop. Walkę wygra jednak Baron Corbin, ewentualnie będzie jakaś dyskwalifikacja i nie dostaniemy zwycięzcy. Podobnie może być w walce pomiędzy mistrzyniami. Jako jednak, że nie będę typował dyskwalifikacji, to typuje, że mistrz Stanów Zjednoczonych wygra ten pojedynek.

Mój typ: Baron Corbin
Faworyt bukmacherów: The Miz

4. Six-man tag team match
The Shield (Dean Ambrose, Roman Reigns & Seth Rollins) vs. The New Day (Big E, Kofi Kingston & Xavier Woods)

Dwie najpopularniejsze w ostatnich latach frakcje staną naprzeciw siebie już w niedziele podczas gali Survivor Series. Po stronie czerwonego brandu zobaczymy Deana Ambrosa, Setha Rollinsa i Romana Reignsa, którzy po 3 latach ponownie połączyli siły. Już podczas pojedynku z Sheamusem, Cesaro i The Mizem na ostatnim Raw można było zauważyć, za co polubiliśmy Tarczowników w przeszłości. Ten zespół jest po prostu niesamowicie zgrany, a członkowie uzupełniają się nawzajem. Roman jako typowy powerhouse, Rollins, który zawsze może pokazać jakąś akcje w locie, i Ambrose, który swoim dosyć szalonym stylem walki potrafił się wpasować w ten zespół. Abstrahując od tego, że reunion Tarczy powinien być rozpisany zupełnie inaczej i powinien nastąpić zdecydowanie później, to muszę przyznać, że oglądanie Tarczy razem sprawia mi przyjemność. Z drugiej strony, w niebieskim brandzie mamy zespół, który od początku był skazywany na porażkę. Mało kto wątpił w ten projekt. New Day przeszli jednak heel turn a ich segmenty stały się jednymi z najciekawszych na tygodniówkach. Po face turnie grupa jednorożców także była całkiem ciekawa, jednak w miarę upływu czasu czuło się, że to już nie jest to samo co kiedyś. Zestawienie tych zespołów jest o tyle ciekawe, że są one zupełnie inne. The Shield to zawodnicy złożeni, z których zawodników często oglądamy w main eventach lub w upper mid cardzie. The New Day natomiast jako grupa walczą w dywizji tag-team a przez swój mocno komediowy sposób bycia często nie są traktowani zbyt poważnie. New Day można powiedzieć, że szło i walczyło w pierwszej linii podczas inwazji na Raw. Rywalizacja pomiędzy tymi frakcjami ma również podłożę osobiste. The New Day skutecznie rozproszyli uwagę Setha i Dena, przez co przegrali Oni pojedynek z Sheamusem i Cesaro a co za tym idzie, stracili pasy mistrzowskie. Tarczownicy jednak skutecznie zrewanżowali się za inwazją Smackdown i razem z innymi zawodnikami z Raw zaatakowali roster niebieskich. Pomimo tego, że Big E, Xavier Woods i Kofi Kingston są najdłuższymi mistrzami tag-team w historii to ciężko mi wyobrazić sobie ich zwycięstwo nad Tarczą. Dodać należy również, że będzie to pierwszy pojedynek The Shield po reunionie na gali PPV. Pojedynek powinien być bardzo dobry. Tarczę ogląda się świetnie. Chemia pomiędzy tymi zawodnikami stoi na bardzo wysokim poziomie. Zresztą The New Day to też nie jest pierwszy lepszy zlepek zawodników. Czeka nas niesamowite widowisko, na które bardzo czekam. Zwycięzca jest tutaj dla mnie oczywisty, dlatego bez zastanowienia przyznam tutaj punkt dla rosteru Raw. Psy sprawiedliwości zagryzą jednorożce.

Mój typ: The Shield
Faworyt bukmacherów: The Shield

5. Singles match
Raw Women’s Champion Alexa Bliss vs. SmackDown Women’s Champion Charlotte Flair

Na ostatniej niebieskiej tygodniówce Charlotte pokonała Natalye i została nową mistrzynią Kobiet Smackdown. Sprawiło to oczywiście, że to ona, a nie kanadyjka wystąpi na Survivor Series w walce z mistrzynią Kobiet Raw. Moim zdaniem jest to dobra zmiana. Natalya jest kompletnie nijaka i bezbarwna. Nawet po heel turnie jest zawodniczką, którą ciężko się ogląda. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Cieszę się, że straciła pas, bo Charlotte jako mistrzyni to na dłuższą metę bardzo dobre rozwiązanie. Do tego pojedynek córki Rica Flaira z Alexą Bliss może być bardzo ciekawym starciem. Dostaliśmy dwie najbardziej wypromowane kobiety z obu rosterów. Po jednej stronie czerwona Bogini, po drugiej niebieska Królowa. Do tego ringowo starcie też powinno być całkiem dobre. Pierwszy opisywany przeze mnie pojedynek między brandowy wygra świeżo upieczona mistrzyni Smackdown. Za Alexą Bliss przemawiać może fakt, że już za chwilę będzie musiała bronić pasa mistrzowskiego w starciu z Asuką. Wydaje mi się jednak, że WWE jeszcze chwilę się wstrzyma z tittle shotem dla Japonki. Wskazywać na to mogą wydarzenia z ostatniego Raw, na którym to Asuka dostała w twarz od Dany Brooke. Japonka postanowiła ją gonić i zaatakować. Napiszę to również w przewidywaniach co do walki 5 vs. 5 kobiet, ale wydaje mi się, że w tamtym pojedynku Dana Brooke przyczyni się do eliminacji Asuki, przez co obie Panie zaczną swój feud. Alexa Bliss feudować wtedy będzie z Nia Jax na przykład. Czy ma to sens? Czy jest to możliwe? Sami oceńcie. Mnie się wydaje, że tak właśnie może być. Charlotte ma dostać duży push i najprawdopodobniej pokona Boginie i zdobędzie jeden punkt dla niebieskiej tygodniówki.

Mój typ: Charlotte Flair
Faworyt bukmacherów: Charlotte Flair

6. Singles match
Universal Champion Brock Lesnar (w/Paul Heyman) vs. WWE Champion AJ Styles

Reigning, defending, undisputed, Universal Champion, The Beast, Brooooooooooooock Leeeeeeeeeeesnar vs. WWE Champion, The Modern Day Maharaja, Jinder Mahaaaaaaaaaaaal. Jeszcze dwa tygodnie temu to ta walka widniała w karcie Survivor Series. Vince i spółka poszli jednak po rozum do głowy i postanowili przerzucić pas na rzecz AJ Stylesa. WWE odwołało również jeden, grudniowy live event w Indiach. Federacja zwita jednak do Indii, a Jinder Mahal wystąpi na tej gali. Będzie tam walczył z czternastokrotnym mistrzem świata, z człowiekiem odpowiedzialnym za obecne NXT i można by tak wymieniać i wymieniać. Krótko mówiąc, Mahal będzie walczył z Triple H. Jest możliwe, że podczas tej walki Jinder nie będzie mistrzem WWE. Mówi się, że projekt ,,Maharaja” nie wypalił. Rozumiem, że WWE otwiera się na nowe rynki, rozumiem, że federacja chce stać się jeszcze bardziej globalną marką, jednak cieszę się, że ten projekt się nie udał, ponieważ Mahal nie nadaje się na głównego mistrza. Wiele już we wrestlingu widziałam dlatego, kiedy zobaczyłem, że na jednym ze Smackdown dostaniemy pojedynek AJ Styles vs. Jinder Mahal o pas WWE to pomyślałem, że Mahal wygra tej pojedynek (nawet kantem) i zostanie jeszcze bardziej podbudowany przed starciem z Lesnarem. Stało się jednak coś fenomenalnego i Styles został mistrzem na niecałe dwa tygodnie przed Survivor Series. Na ostatnich tygodniówkach dostaliśmy proma adwokata Brocka Lesnara, czyli Paula Heymana, ,,adwokata” AJ Stylesa, czyli Daniela Bryana, a także samego mistrza WWE. Zdecydowanie bardziej podoba mi się teraz ta walka. Marnowanie jednej z kilku walk, jakie w ciągu roku toczy Lesnar na Jindera Mahala, byłoby kompletnym nieporozumieniem. Do tego dysproporcja pomiędzy zawodnikami jest zbyt duża. Styles to już sprawdzona marka, main eventer z krwi i kości. W tej walce liczę na dwie rzeczy. Na odpowiedni booking i na to, że Lesnarowi będzie się chciało. Nie chciałbym zobaczyć znowu tego, co widzieliśmy w starciach Lesnara z Joe czy ze Strowmanem. Po pierwsze tamte walki były zbyt krótkie. 8-10 minut to dla mnie trochę mało. Chciałbym, aby ten pojedynek potrwał około 15 minut. Styles jest świetnym zawodnikiem dlatego liczę na to, że wyciągnie z Bestii wszystko, co najlepsze. Fenomenalny pewnie będzie się dwoił i troił, będzie latał po całym ringu (lub będzie po nim rzucany) i mam nadzieję, że stworzy z Brockiem wspaniałe widowisko. Nie liczę na to, że Styles podniesie bark po F-5, bo WWE ewidentnie dąży do tego by nikt nie mógł przerwać przypięcia po tej akcji. Oczywiście do czasu aż naprzeciwko Lesnara nie stanie Roman Reigns. Chociaż z drugiej strony Styles jest głównym mistrzem niebieskiego brandu, mistrzem WWE, więc może pozwolą mu nie przegrać po jednym F-5. To są jednak tylko przypuszczenia. Teraz nie będzie przypuszczania. Teraz będzie spoiler. Brock Lesnar wygra tę walkę. Nie widzę innej opcji niż wygrana Bestii. Jakaś interwencja, dyskwalifikacja? Może po ataku Jindera Mahala? Możliwe, że tak będzie. Jednak jest to dla mnie mało prawdopodobne. Bestia zaliczy kolejne zwycięstwo i nadal będzie niepokonana.

Mój typ: Brock Lesnar
Faworyt bukmacherów: Brock Lesnar

7. 5-on-5 Survivor Series elimination match kobiet
Team Raw (Alicia Fox, Nia Jax, Asuka, Sasha Banks, Bayley) vs. Team SmackDown (Becky Lynch, Carmella (w/James Ellsworth), Natalya, Naomi & Tamina (w/Lana))

Pierwszy z dwóch tradycyjnych eliminacyjnych pojedynków, który zobaczymy podczas gali Survivor Series. W tamtym roku to Panie z czerwonego brandu mogły się cieszyć ze zwycięstwa. W tym roku plotki głoszą, że to zawodniczki ze Smackdown wygrają. Jeśli chodzi o nazwiska i obecną pozycję to lepiej prezentuje się kobiecy roster Raw. Sasha Banks i Bayley mają nadal dobrą pozycję w rosterze, Nia Jax kreowana pewnie będzie na destroyerkę. No i oczywiście mamy niepokonaną Asukę. Ciekawostką jest fakt, że najmniej wypromowana zawodniczka jest kapitanem drużyny. Po drugiej stronie mamy Panią kapitan, czyli Becky Lynch i to w sumie jedyny mocny punkt Smackdown. Carmella, Tamina czy Naomi nie są raczej odpowiednio wypromowane, by w jakikolwiek sposób mierzyć się z zawodniczkami z Raw. Jednak tylko na papierze. Zapominać nie można również o tym, że nie wiemy kto będzie piątą zawodniczką w teamie Smackdown. Najczęściej wymienianymi kandydatkami są Paige i Nikki Bella. Jeśli chodzi o tę pierwszą, to Angielka była już na zapleczu Raw i WWE bardzo poważnie się zastanawiało czy nie dodać jej do triple threat matchu kobiet na Raw. Zdecydowanie się jednak tego nie robić, ze względu na to, że mogłoby to być zbyt oczywiste. Paige wolałbym oglądać na Smackdown. Pomimo tego, że ponownie pewnie oglądalibyśmy jej feud z Becky Lynch czy Charlotte to na niebieskiej tygodniówce raczej by nie przepadła. Na Raw mogłaby mieć ciężko, gdyby musiała rywalizować z Asuką, Alexą Bliss, Sashą Banks czy Bayley. Jeśli chodzi o Nikki Belle i jej powrót, to WWE mogłoby fajnie nawiązać do historii, która wydarzyła się rok temu. Wtedy podczas gali zobaczyliśmy, że Nikki Bella została zaatakowana i nie mogła uczestniczyć w walce. Zastąpiła ją Natalya. Jak się później okazało, to właśnie była już mistrzyni kobiet Smackdown zaatakowała jedną z sióstr Bella. Tym razem moglibyśmy dostać odwrotną sytuację. Natalya myśli, że to ona będzie piątą zawodniczką teamu Smackdown, a koniec końców okazałoby się, że zastępuje ją Nikki Bella. Takie rozwiązanie jest możliwe. Wolałbym jednak aby to Paige była piątą uczestniczką tego pojedynku. Wracając do pojedynku i zwycięskiego zespołu to wydaje mi się, że tym razem Panie ze Smackdown zatriumfują. W tym momencie każdy z Was mógłby zadać pytanie: A co z Asuką? Jak zostanie wyeliminowana? Wydaje mi się, że tutaj wtrąci się Dana Brooke. Wspominałem o tym już podczas typowania walki Alexy Bliss z Charlotte. Dana Brooke atakuje Asuke, ta nie zdąża wrócić do ringu i zostaje zdyskwalifikowana. Japonka nie zostaje przypięta, a Smackdown wygrywa walkę. Wilk syty i owca cała.

Mój typ: Team SmackDown
Faworyt bukmacherów: Team RAW

7. 5-on-5 Survivor Series elimination match mężczyzn
Team Raw (Kurt Angle, Braun Strowman, Samoa Joe, Finn Bálor & Triple H) vs. Team SmackDown (Shane McMahon, Randy Orton, Bobby Roode, Shinsuke Nakamura & John Cena)

Panie i Panowie co to będzie za pojedynek! Pojedynek ten przepakowany jest mega gwiazdami. Z jednej strony mamy bardzo dobrze bookowanego od kilku miesięcy Samoe Joe, Finna Balora, który nadal jest jednym z większych nazwisk na Raw. Obok nich wystąpi The Monster Among Man, czyli Braaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaun Strowman. Ta trójka wygląda już mocarnie. Mało? Liderem tego zespołu będzie generalny menedżer Raw, złoty medalista olimpijski z Atlanty, Kurt Angle! Jeszcze mało? Na ostatnim Raw pojawił się Triple H, który zakomunikował wszystkim, że dołącza on do tej gry. Czerwony roster wystawił więc naprawdę mocny skład. Do tego, WWE podłożyło już podwaliny pod kolejne feudy. Samoa Joe i Finn Balor w każdej chwili mogą się na siebie rzucić, Triple H zaatakował syna Kurta, czyli Jasona Jordana. Może to powodować liczne spięcia pomiędzy kapitanem Raw a Hunterem. Ostatni zawodnik czerwonego rosteru, czyli Braun Strowman może zostać zaatakowany przez Kane’a. Jak widać team Raw może zostać zniszczony od środka przez konflikty i nieporozumienia pomiędzy zawodnikami. Z drugiej strony mamy team Smackdown w którym, co trochę może dziwić, występują sami face’owie. Bobby Roode po pokonaniu Dolpha Zigglera dołączyć do drużyny niebieskich. Randy Orton pokonał Samiego Zayna, a Kevin Owens nie dał rady wygrać z Shinsuke Nakamurą. Żadni zawodnicy w tym zespole nie są ze sobą skonfliktowani. Zawodnikami, którzy mogą namieszać w zespole Smackdown są Kevin Owens i Sami Zayn. Oboje nie lubią i nie ufają Komisarzowi niebieskiej tygodniówki. Jeśli jesteśmy już przy tej walce, to nie można nie wspomnieć o inwazji Smackdown na Raw. Niebieski zespół kompletnie zaskoczył Kurta Angle i jego podopiecznych. Dostaliśmy wtedy świetny segment połączony z brawlem, podczas którego roster niebieskich niszczył każdego na zapleczu Raw. Shane McMahon i jego #undersiege zrobiło duże wrażenie na generalnym menedżerze czerwonej tygodniówki. Na ostatnim Smackdown przed Survivor Series to roster Raw zaatakował zawodników z niebieskiej brandu. Samoa Joe, Finn Balor, Braun Strowman, a wreszcie The Shield zniszczyli zawodników Smackdown i samego młodego McMahona. Pomiędzy tymi wydarzeniami mieliśmy również atak Kane’a na Daniela Bryana, który chciał porozmawiać z Kurtem na temat inwazji Smackdown, a także zobaczyliśmy The New Day, którzy skutecznie rozproszyli Rollinsa i Ambrose, przez co Ci stracili pasy mistrzowskie. Pojedynek tych dwóch drużyn powinien być niesamowity. Takie pojedynku zazwyczaj wychodzą bardzo dobrze. Do tego możliwa ilość interwencji, konfliktów czy turnów jest bardzo duża, dlatego ciężko przewidzieć jak ten pojedynek się zakończy. Pomimo wszelkich konfliktów, które mogą się pojawić w czerwonym zespole, wydaje mi się, że właśnie team Raw wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku. Przed oczami mam Triple H, który pinuje Shane’a po tym, jak ten został zaatakowany przez Owensa i Zayna. W sumie niekoniecznie ostatnim przypiętym zawodnikiem musi być McMahon, może to być Orton czy inny Nakamura. Nie mam 100% pewności, że to Raw wygra ten pojedynek. W końcu to Oni triumfowali na ostatniej tygodniówce. To wszystko sprawia, że naprawdę ciężko jest wytypować zwycięzcę tego pojedynku. Trzymam się jednak tego, co napisałem wcześniej i przyznaje tutaj punkt czerwonym.

Mój typ: Team RAW
Faworyt bukmacherów: Team SmackDown

Gala zapowiada się wspaniale. Co ja mówię, cały weekend z WWE będzie świetny! Najpierw dostajemy NXT Takeover: War Games a jak dobrze wiecie gale Takeover od NXT zawsze stoją na solidnym poziomie. Pojedynek War Games, do tego fatal 4 way o pas Kobiet NXT, test dla Larsa Sullivana, odświeżony Patrick Clark vs. mroczny Aleister Black i oczywiście walka o główny pas złotego brandu, czyli Drew McIntyre vs. Andrade ,,Cien” Almas. Zdecydowanie warto jest zarwać dwie noce dla WWE. Jeśli chodzi o Survivor Series, to jestem bardzo pozytywnie zaskoczony kartą gali. Zmiana Mahala na Stylesa i Natalya na Charlotte jeszcze bardziej nakręciły mnie na tę niedzielę. Nie licząc walki Enzo Amore z Kalisto, dostaliśmy same pojedynki między brandowe. Przez to ciężej jest wytypować zwycięzców, ponieważ nie mieliśmy bezpośredniej interakcji pomiędzy niektórymi zawodnikami. Nie oznacza to, że droga do Survivor Series była nudna, wręcz przeciwnie. WWE wykonało dobrą robotę, a do tego podłożyło pewne fundamenty pod następne feudy. Smaczku tej gali dodaje również to, że w walce pomiędzy mistrzami tag-team, a także w walce pomiędzy mistrzem IC a mistrzem US dostajemy pojedynki heel vs. heel. Przez to jeszcze ciężej wytypować zwycięzców. To jednak tylko kolejny plus takiej karty. Dużo niewiadomych, a to sprawia tylko, że jeszcze bardziej czekam na tę galę. Tradycyjne walki eliminacyjne 5 vs. 5 również ciężko przewidzieć, bo możliwa ilość scenariuszy jest duża. Reasumując, jest na czekać, a mi nie pozostaje teraz nic innego jak spięcie tego ładną klamrą. Gale zapowiadają się wspaniale.

Fot. WWE.com