Zapraszamy do dołączenia do naszej grupy na Facebooku!

Na początek przypomnimy, iż są to przewidywania autora, więc nie każdy musi się z nimi zgadzać, oczywiście zachęcamy do komentowania posta, gdzie możecie zamieścić własne prognozy dotyczące gali.

WWE No Mercy 2017

#WWENoMercy2017

Theme song: „No Mercy” – KIT
Data: Gala odbędzie się w nocy z 24 na 25 września (z niedzieli na poniedziałek)
Miejsce: Staples Center
Miasto: Los Angeles, Kalifornia
Poprzednia gala: SummerSlam (Gala wspólna)
Następna gala: Hell in a Cell 2017 (Gala SD)
Godzina rozpoczęcia: Pre-show – 1:00; Gala główna – 2:00 na WWE Network oraz beat-down.pl
Wyniki show znajdziecie jutro rano na naszym portalu, powtórkę natomiast jak zwykle na fight-poland.
Emisja w polskiej TV (ESC): 1 października
Plakat:

Znalezione obrazy dla zapytania No Mercy

1. Singles match
Elias vs. Apollo Crews

W kick-offie w większości przypadków wygrywają face?owie. Tutaj jednak to Elias powinien wygrać. Zawodnik, który nie przegrał jeszcze czysto w głównym rosterze, raczej nie przegra z członkiem Titus Worldwide.

Mój typ: Elias
Faworyt bukmacherów: Elias

2. Singles match
Finn Bálor vs. Bray Wyatt

Z jednej strony człowiek, który poskromił demona. Człowiek, który potrafi uwalniać demona i pokazywać swoje drugie oblicze. Z drugiej strony człowiek, który nazywa siebie Bogiem i który zaczął jakąś chorą krucjatę przeciwko zawodnikom, którzy zaprzepaścili jego szansę na zostanie pretendentem do pasa Universala. Wydaje mi się, że w podobnym tonie opisywałem ten pojedynek w przypadku SummerSlam. No cóż, to pokazuje tylko, że dużo się nie zmieniło. Oh wait, zmieniło się. Wyatt przegrał. Przegrał po raz kolejny na gali PPV. Bray jak zwykle mówił, jaki to On nie jest, że inni niczego nie rozumieją. Próbował być tajemniczy, mroczny i dominujący. Nie udało się to jednak. Nie udaje się już od jakiś 6 miesięcy jak nie dłużej. Postać Braya ma olbrzymi potencjał, jednak na obecną chwilę jestem zdania, że serio przydałoby mu się parę miesięcy przerwy. Nie mówię tutaj, że ma go nie być pół roku, ale tak ze trzy miesiące, aby trochę przepakować jego postać. Wyatt jest po prostu bardzo niewiarygodny. W tym złym tego słowa znaczeniu. Za każdym razem mówi, że pokona swojego rywala, że ten nie ma szans, a i tak za każdym razem praktycznie to On przegrywa. Na SummerSlam przegrywa z Demonem Balorem i co na następnym Raw mówi nas samozwańczy Bóg? Ano mówi to, że przegrał z Demonem, ale nie przegra z człowiekiem. Przecież Bray sam uważa się za Boga! Czemu więc miałby przegrać z Demonem? Czemu domaga się walki z człowiekiem? Czy po prostu jest ta słaby, że nie potrafi wygrać? Jako że Balor w postaci Demona wygrał na Największej Gali Lata, tak teraz najprawdopodobniej to Wyatt wygra. Teraz w końcu będzie walczył przeciwko człowiekowi. Jeśli Bray wygra, to feud może zostać kontynuowany i zakończony w walce ze stypulacją. Taki ciąg zdarzeń wydaje mi się najbardziej prawdopodobny. Feud na papierze pomiędzy tymi zawodnikami wygląda świetnie. Szkoda, że tylko na papierze. Nie czuć za bardzo chemii pomiędzy zawodnikami. Wydaje mi się, że Wyatt wygra tę walkę. Jeśli by ją przegrał, to jeszcze bardziej pogrzebano by jego postać. Chociaż z drugiej strony WWE i tak chyba to nie obchodzi, skoro bookują go w taki sposób.

Mój typ: Bray Wyatt
Faworyt bukmacherów: Finn Balor

3. Singles match o WWE Intercontinental Championship
The Miz (c) vs. Jason Jordan

Kolejna gala PPV przed nami. Kolejne dobre feudy (Lesnar & Strowman), a także te słabsze (Balor & Wyatt) doprowadziły nas do No Mercy. No właśnie, feudy. Historie, konflikty, cokolwiek. W tym przypadku mamy do czynienia z tym ostatnim. WWE, jeśli chodzi o pas interkontynentalny, zaproponowało nam cokolwiek. To już druga gala PPV z rzędu, kiedy federacja nie ma kompletnie pomysłu na The Miza. Zacznijmy od tego, że sam champion nie ma z kim feudować. Wydaje mi się, że o pas IC miał rywalizować Roman Reigns. Jednak między innymi ze względu na kontuzje Samoa Joe, program pomiędzy obecną twarzą federacji a gościem, który zakończył karierę Undertakera, został przyspieszony. Pan Niesamowity dostał jednak pojedynek ze świeżo upieczonym synem Kurta Angle?a. Jason Jordan wygrał na ostatnim RAW przed No Mercy walkę o miano pretendenta do pasa IC. W pojedynku brały udział takie „tuzy” jak, Bo Dallas czy Curtis Axel. Z kronikarskiej powinności wspomnę jeszcze, że w walce wystąpili The Hardy Boyz, a także Elias Sam??. po prostu Elias. Feuu czy jakiejkolwiek historii próżno się tutaj doszukiwać. Odnoszę wrażenie, że federacja nie wie, czy chce postawić na Jordana, czy też nie. Przez to tak późno dostaliśmy pretendenta do pasa IC. Jordan na tygodniówkach dostawał walki z zawodnikami z górnej półki (Reigns, Cena, Balor), jednak pozostawiał po sobie dobre wrażenie. Przegrywanie każdej walki może być jednak powodem heel turnu zawodnika. Fani nie reagują entuzjastycznie na Jasona, co również może stanowić podstawę do zmiany charakteru byłego członka American Alpha. Mam nadzieje, że Jordan przegra z Mizem. The Miz zasługuje na jakiś ciekawszy program. Na pas Universal nie ma żadnych szans. Ciężko mu byłoby nawet na title shota o ten pas. Jego jedyną nadzieją jest panowanie z mistrzostwem IC. Jeśli je straci, to najprawdopodobniej spadnie jeszcze niżej. Nie mam pojęcia, kto będzie następnym pretendentem do pasa IC. Z drugiej strony dopuszczam jakieś malutkie prawdopodobieństwa i możliwość zdobycia pasa przez Jordana. Liczę jednak na to, że The Miz obroni pas i zacznie jakąś ciekawą rywalizację. Z kim? Nie mam pojęcia.

Mój typ: The Miz
Faworyt bukmacherów: The Miz

4. Singles match o WWE Cruiserweight Championship
Neville (c) vs. Enzo Amore

Tutaj jestem mocno rozdarty. Lubiłem Enzo Amore i Big Cassa jako team. Od jakiegoś czasu jednak zaczęli mnie Oni trochę nudzić, a sam Enzo zaczął mnie irytować. Po rozpadzie ich tag teamu, feudzie i ,,wspaniałej” walce Cassa z Showem i jeszcze ,,lepszym” występie Enzo jeszcze bardziej postać Amore mnie denerwowała. Kiedy Enzo został przeniesiony do dywizji cruiserweight, od razu wiadomo było, że zostanie pretendentem do pasa. I tutaj właśnie jestem rozdarty. Wiem, że jest On beznadziejny w ringu i, że Neville nie stworzy z nim pewnie tak dobrych walk jak z Tozawą, Auriesem czy innym Swanem. Z drugiej jednak strony pomimo mojej niechęci do Amore, jego niskim ring sillem i irytującym sposobem bycia, nadal jest ciekawszy od większości zawodników z fioletowej dywizji. Zawodnik jest irytujący, słaby w ringu, ale nadal ciekawszy od innych zawodników. Dla mnie jest to po prostu smutne. Tutaj podobnie jak w przypadku poprzedniej walki chciałbym, aby mistrz się nie zmienił. I podobnie jak w poprzedniej walce dostrzegam cień szansy na shockera i zmianę mistrza. Czy to byłoby ciekawe i dobre dla federacji? Być może tak. Z każdym dniem odnoszę wrażenie, że Enzo ma coraz większe szanse na zostanie mistrzem już na No Mercy. Oby tak się jednak nie stało.

Mój typ: Enzo Amore
Faworyt bukmacherów: Neville

5. Tag team match o WWE Raw Tag Team Championship
Seth Rollins & Dean Ambrose (c) vs. Cesaro & Sheamus

Historia reunionu Rollinsa i Deana była jedną z ciekawszych historii na RAW w drodze do Największej Gali Lata. Walka na SummerSlam w wykonaniu 2/3 The Shield i Sheamusa & Cesaro stała na bardzo wysokim poziomie. Jednak jak to zwykle bywa, emocje opadły i droga do No Mercy nie była już tak ciekawa. Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że dywizja TT na RAW jest budowana głównie walkami.. Podczas jednej z czerwonych tygodniówek można było odnieść wrażenie, że do walki o pasy mistrzowskie włączy się The Club. Nic takiego jednak się nie stało. Rzadko usłyszymy tam jakiś segment mówiony. Na ostatnim Raw dostaliśmy taki segment, co było miłą odskocznią od samych walk. Potem oczywiście dostaliśmy walkę pomiędzy trzema zespołami. Do mistrzów i pretendentów dołączył The Club. Walkę wygrał Sheamus i Cesaro przypinając Andersona. Mówi się coś o przerwie Celtyckiego Wojownika związanego ze zdjęciami do nowego filmu. Wydaje mi się, że to jeszcze za wcześnie na rozpad tag-teamu złożonego z Setha i Deana. Nie przewiduje również tego, by mieli Oni stracić swoje pasy już na No Mercy. Z ich drużyny da się jeszcze dużo wycisnąć. Następnymi przeciwnikami byłych Tarczowników mogliby być bracia Hardys. To są na razie tylko moje spekulacje, ale takie rozwiązanie jest możliwe. Pomimo słabej historii i raczej przewidywalnego wyniku czekam na tą walkę. Ringowo będzie to na pewno bardzo dobre starcie, które chętnie obejrzę. Możliwe, że ta walka będzie openerem, ale tego dowiemy się dopiero w niedziele.

Mój typ: Seth Rollins & Dean Ambrose
Faworyt bukmacherów: Seth Rollins & Dean Ambrose

6. Fatal 5-Way match o WWE Raw Women’s Championship
Alexa Bliss (c) vs. Sasha Banks vs. Nia Jax vs. Emma vs. Bayley

Pojedynek ten przypomina mi w pewnym stopniu main event SummerSlam. W tamtym pojedynku dużo osób typowało zmianę mistrza. Brock Lesnar jednak obronił swój tytuł. Tutaj pomimo walki wieloosobowej również obstawiam, że pas mistrzowski nie zmieni właścicielki. Role Strowmana w tym pojedynku powinna odegrać Nia Jax. Kuzynka The Rocka pewnie mocno będzie obijać swoje przeciwniczki, jednak koniec końców zostanie skutecznie zneutralizowana. Jax na ostatnim Raw pokonała Alexe Bliss. To zwycięstwo może być kolejną podstawą do title shota. Tym razem jednak Bliss zmierzyłaby się z Jax w walce o tytuł na kolejnej gali PPV. Czyli podobnie jak Strowman, który po zniszczeniu Brocka na SummerSlam dostał title shota na pas Universal. Co do innych uczestniczek tego pojedynku wspomnieć należy o powracającej Bayley. Wydaje mi się, że ani Bayely, ani Sasha Banks nie zdobędą jednak tytułu. Nie wiem również, czy dojdzie do heel turnu Banks. Odpowiedzią na pytanie, dlaczego żadna z tych zawodniczek nie zdobędzie pasa na No Mercy, jest prosta i można ją zawrzeć w jednym słowie. Asuka. Najdłuższa mistrzyni kobiet NXT już niedługo ma zadebiutować na RAW. Z miejsca ma dostać duży push i tylko kwestią czasu (krótkiego) jest zdobycie przez nią mistrzostwa kobiet czerwonego brandu. Asuka zadebiutuje jako face. Przynajmniej tak mi się wydaje. Albo dostanie z miejsca title shota, albo na rozgrzewkę dostanie piątą zawodniczkę tego pojedynku, o której jeszcze nie wspomniałem, a mianowicie Emme. Jeśli tak się stanie, to dostaniemy feuda Jax vs. Bliss i Emma vs. Asuka. Z feudu pomiędzy Paniami nie dużo pamiętam. Mało segmentów mówionych, walki tagowe. Mało ciekawych rzeczy się działo w dywizji kobiet czerwonego brandu. Jest jednak nadzieja. W rosterze RAW mamy wiele utalentowanych kobiet, które mogą wykręcić bardzo dobre walki. Byłoby dobrze, jeśli jeszcze dobre historie szły w parze z potencjałem i talentem kobiet na RAW.

Mój typ: Alexa Bliss
Faworyt bukmacherów: Nia Jax

7. Singles match
John Cena vs. Roman Reigns

Pojedynek, który powinien znaleźć się w karcie Wrestlemanii, a nie na podrzędnej gali PPV, jaką jest No Mercy. John Cena jednak po raz kolejny ma zrobić sobie przerwę od występów w ringu. Między innymi przez to (a także przez kontuzje Samoa Joe) pojedynek obecnej twarzy WWE z przyszłą twarzą WWE odbędzie się w tę niedzielę. Biorąc pod uwagę te dwa argumenty, jestem poniekąd w stanie zrozumieć, co kierowało federacją, kiedy ta ustaliła tę walkę na No Mercy. Jeśli chodzi o feud pomiędzy zawodnikami, to trzeba powiedzieć, że był on jednym z najjaśniejszych punktów czerwonej tygodniówki. Roman przy okazji feudu z Ceny musiał wchodzić z nim w potyczki słowne. Nie mogło to tak wyglądać, jak podczas feudu ze Strowmanem, gdzie wszystko głównie opierało się na brawlu. Proma Romana Reignsa podczas feudu z Ceną stały na przyzwoitym poziomie. Na plus też zaliczyć trzeba promo z ostatniego RAW gdzie fajnie nawiązane do feudu Ceny z Rockiem. Widać jednak, że Reigns o kilka poziomów niżej od Johna, jeśli chodzi o umiejętności za mikrofonem. Jest to według mnie pięta achillesowa Samoańczyka. Nie posiada On naturalnej charyzmy, a jeśli chodzi o proma, to też pewnego poziomu już zapewne nie przeskoczy. Ostatnio przeczytałem, że zarówno Cena, jak i Roman wychodzili trochę poza skrypt podczas swoich przemówień. Cena mówił również, że feud z Romanem jest czymś głębszym. Świadczyć to może o tym, że pomiędzy Panami mogą istnieć pewne napięcia. Jeśli takowe serio istnieją to może, to tylko wzbogacić historię. W końcu nic tak nie ubarwia storylinu, jak osobiste niesnaski. Jednej rzeczy zabrakło mi w tym feudzie. Chociaż jednego brawlu. Dostaliśmy dużo segmentów mówionych, jednak żadnego brawlu. Brakowało mi Ceny na ostatniej tygodniówce i jakiejś lekkiej bijatyki, aby w odpowiedni sposób podgrzać ten feud. To byłaby taka truskawka na torcie. No ale można na to przymknąć oko. Pojedynek na No Mercy na pewno nie będzie jedynym pomiędzy tymi zawodnikami, dlatego na pewno będą mieli jeszcze sposobność do nieregulaminowej bijatyki. No i teraz przechodzimy do najciekawszej rzeczy, a mianowicie do zwycięzcy. Czy walka zakończy się w czysty sposób? Czy ktoś zainterweniuje? Ile finisherów zobaczymy? Wydaje mi się, że walkę wygra Roman Reigns. Przyszła twarz federacji swoją ostatnią walkę na PPV wygrała na Wrestlemanii. Od tego czasu były porażki w walkach wieloosobowych, a także porażki z The Monster Among Man Braunem Strowmanem. John Cena pokonał Ruseva na Battleground, potem zakopał Corbina w niecałe 10 minut na SummerSlam. Do tego należy dodać, że Cena zrobi sobie przerwę po No Mercy. Wszystko to wskazuje na fakt, że to Roman Reigns wyjdzie z tego starcia zwycięsko. Aczkolwiek nie zdziwię się, jeśli to lider Cenation pokona Samoańczyka. Moim typem jest jednak The Big Dog, który udowodni, że to jest jego podwórko!

Mój typ: Roman Reigns
Faworyt bukmacherów: Roman Reigns

8. WWE Universal Championship match
Brock Lesnar (c) vs. Braun Strowman

Po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, kiedy to Brock Lesnar jest zawodnikiem stawianym w roli underdoga. Określenie underdoga nie pasuje mi tutaj jednak. Na potrzeby tego tekstu uznajmy, że Bestia był po prostu słabszy od Strowmana. Podczas feudu Goldberga z Lesnarem podczas jednego segmentu to właśnie obecny mistrz Universal był górą. W feudzie ze Strowmanem to pretendent dwa razy zniszczył Brocka Lesnara. Na uwagę zasługują na pewno wydarzenia z jednego RAW, kiedy to Bestia wykonała german suplex na Strowmanie, ale ten nie odczuł ani trochę tego ataku. Szybko wstał i skonfrontowałem się ze zdziwionym Lesnarem. Przypomnieć należy również wydarzenia z walki wieczoru SummerSlam, kiedy to Brock został zmasakrowany przez Strowmana dwoma running powerslamami na stoły komentatorskie. Jako ciekawostkę można dodać fakt, że to Heyman bookował main event Największej Gali Lata. Oprócz brawli pomiędzy zawodnikami dostaliśmy również proma adwokata Bestii Paula Heymana, a także Strowmana. Braun wypada bardzo wiarygodnie jako pretendent do pasa mistrzowskiego. Jego momentum jest w tym momencie olbrzymie. Aż szkoda, że nie zdobędzie mistrzostwa Universal. Nie wiem, czy ten pojedynek zakończy się w czysty sposób, czy może jednak będzie dyskwalifikacja. Wiem za to, że Lesnar obroni swój pas. Strowman dominował nad nim na każdej tygodniówce. Do tego należy dodać, że pomimo wszystkich pochwał, jakie zbiera Strowman, to Roman Reigns jako pierwszy pokona czysto Lesnara (pomijając Goldberga i jego krótki run w WWE). Samoańczyk pokona Bestie na Największej Gali Roku, gdzie zdobędzie pas Universal. Można przytaczać inne scenariusze, jednak ten jest najbardziej prawdopodobny. Jeśli to Lesnar ma wyjść zwycięsko z tego starcia, to obstawiam dyskwalifikację, aby The Monster Among Man nie stracił swojego momentum. Jaka będzie dalsza przyszłość Strowmana? Kto będzie jego kolejnym przeciwnikiem? Ciężko stwierdzić. Już na horyzoncie powoli będzie się pojawiać gala Survivar Series i być może jakaś walka drużynowa. Wracając jednak do pojedynku na No Mercy, wydaje mi się, że podobnie jak podczas Great Balls of Fire nie potrwa on długo. Na GBOF pojedynek trwał niecałe 9 minut. Tutaj nie spodziewam się jakiegoś dłuższego starcia. No, chyba że Lesnar naprawdę się wysili i wykręci około 15 minut. Jednak są na to małe szansę według mnie. Reasumując, chciałbym zwycięstwa Strowmana, bo ten zawodnik zanotował potężny progres i zasługuje na pas Universal. Niestety, to są tylko moje życzenia. Lesnar zemści się na Strowmanie za wszystkie ataki i obroni swój pas.

Mój typ: Braun Strowman via DQ
Faworyt bukmacherów: Brock Lesnar

Na koniec chciałbym jeszcze powiedzieć parę słów na temat swoich typów. Jak zauważyliście, obstawiam, że żaden z pasów nie zmieni właściciela. Jestem tego pewny, jeśli chodzi o pas Universal. Jeśli chodzi o pasy IC, Cruiserweight, Women’s czy Tag-team jestem pewien swoich typów w 99%. Jeśli chodzi o same feudy i podbudowę do No Mercy to mogłoby być lepiej. Niektóre feudy można było lepiej poprowadzić (feud o pas Kobiet, o pasy Tag-team czy w szczególności o pas Interkontynentalny) jednak liczę, że same walki wynagrodzą mi resztę mankamentów. Bo sama karta walk jest według mnie bardzo dobra. Szczególnie jeśli mówimy o podrzędnym PPV. Lesnar vs. Strowman, Cena vs. Reigns, Ambrose & Rollins vs. Sheamus & Cesaro czy nawet walka kobiet ze względu na to, że jest tam szansa na zmianę mistrzyni, zapowiadają się według mnie bardzo ciekawie. Liczę na dobrą zabawę i bardzo dobre walki na No Mercy.

Fot. WWE.com