Zapraszamy do dołączenia do naszej grupy na Facebooku!

Na początek przypomnimy, iż są to przewidywania autora, więc nie każdy musi się z nimi zgadzać, oczywiście zachęcamy do komentowania posta, gdzie możecie zamieścić własne prognozy dotyczące gali.

WWE Battleground 2017

#WWEBattleground2017

Theme song: Imagine Dragons – Whatever It Takes
Data: Gala odbędzie się w nocy z 23 na 24 lipca (z niedzieli na poniedziałek)
Miejsce: Wells Fargo Center
Miasto: Filadelfia, Pensylwania
Poprzednia gala: Great Balls of Fire 2017 (Gala RAW)
Następna gala: SummerSlam 2017 (Gala wspólna)
Godzina rozpoczęcia: Pre-show – 01:00; Gala główna – 2:00 na WWE Network oraz beat-down.pl
Wyniki show znajdziecie jutro rano na naszym portalu, powtórkę natomiast jak zwykle na fight-poland.
Emisja w polskiej TV (ESC): 30 lipca
Plakat:

1. Singles match
Tye Dillinger vs. Aiden English

Pojedynek niewarty opisywania. Niech wygra Perfect 10.

Mój typ: Tye Dillinger
Faworyt bukmacherów: Tye Dillinger

 


Na wstępie jeszcze chciałbym poruszyć sprawę pojedynku, który odbędzie się najprawdopodobniej na Battleground. Podczas ostatniej tygodniówki niebieskiego rosteru dostaliśmy segment z udziałem Tylera Breeza i Fandango, w którym to dostali Oni tajemnicze pudełko z głową konia (!) i karteczkę z podpisem ,,Battleground”. Pytanie brzmi więc, kto będzie przeciwnikiem Breezango? Pomijam takie plotki jak debiut SAnitY. Nie chciałbym, aby ta grupa teraz debiutowała i na pewno nie na Breezango. Najbardziej prawdopodobnymi kandydatami są Harper i Rowan, którzy mieliby ponownie stać się tag-teamem. Muszę przyznać, że jest to dobry pomysł. Pomijając oczywiście fakt, że widzieliśmy już ich kiedyś razem działających jako tag-team. Po pierwsze na SmackDown podobnie zresztą jak na RAW zaczyna brakować tag-teamów. Przejście Jordana na RAW sprawiło, że American Alpha przestało istnieć. Po ostatnich wydarzeniach czuć w powietrzu rozpad Hype Bros. Potrzebny jest na niebieskiej tygodniówce silny tag-team. Po drugie, potrzebny jest silny, heelowy tag-team, ponieważ jedynym dobrze prowadzonym heelowym tag-teamem są mistrzowie, czyli bracia Usos. Ascension to jobberzy i nie wydaje mi się, by miało się to w najbliższym czasie zmienić. Harper z Rowanem mogliby feudować o pasy mistrzowskie, kiedy już The New Day by je przejęło. Po trzecie, pomimo tego, że wiele osób chciałoby singlowego pushu dla Harpera, to na obecną chwilę jest za dużo singlowych zawodników w kolejce po tytuły mistrzowskie, żeby Luke mógł się przebić. Harper już teraz sporadycznie się pojawia, zresztą podobnie jak Rowan. Ich tag-team spowodowałby wzmocnienie tej dywizji na Smackdown, a także nie wydaje mi się, by osłabił jakoś star power mid cardu na niebieskiej tygodniówce. Dlatego wierze, że to właśnie byli członkowie Wyatt Family stali za atakiem na Tylera i, że to Oni są odpowiedzialni za ten okrutny czyn, jakim było zostawienie głowy konia w pudełku.


2. Singles match
Shinsuke Nakamura vs. Baron Corbin

Baron Corbin ma bardzo dobry theme, ma świetny gimnick (Lone Wolf), a pomimo tego nudzi mnie niemiłosiernie. To dlatego, że każdy jego feud przebiega, a i często zaczyna się tak samo. Cofnijmy się o kilka miesięcy, a konkretniej do Elimantion Chamber, gdzie Dean Ambrose wyeliminował Corbina podczas pojedynku. Następnie dostaliśmy atak Samotnego Wilka na Deana, a potem dostawaliśmy również same brawle. Po Wrestlemanii Baron zaczął feudować z Samim. Jak się zaczął ten feud? Corbin zaatakował Samiego. Najpierw na zapleczu, potem po jego walkach. Nie dostawaliśmy segmentów mówionych pomiędzy tymi zawodnikami. Sami wygrał ten feud, jednak to Corbin miesiąc później zdobył walizkę Money in the Bank. Już podczas gali MITB Corbin obrał sobie jako cel Artystę ze Smackdown. Czy dostaliśmy jakieś segmenty mówione pomiędzy zawodnikami w drodze do Battleground? Oczywiście, że nie. Same brawle i bardzo, ale to bardzo krótkie speeche na zapleczu, które czasami kończyły się atakami. No to może, chociaż na ostatnim Smackdown przed niedzielną galą dostaliśmy coś ciekawego? Znowu pudło. Pojedynek tag-teamowy gdzie połączone feuda Stylesa i Owensa razem z Corbinem i Nakamurą. Ja rozumiem, że WWE robi podwaliny pod feud Japończyka ze Stylesem. Ja wiem, że Battleground to jedna z mniejszych, pobocznych gal, do których federacja potrafi podchodzić po macoszemu. No ale jednak wydaje mi się, że niektóre feuda powinny być poprowadzone o wiele lepiej. Bo w tym feudzie nie ma kompletnie historii. Nie ma niczego. Co więcej, tak jak wspomniałem, jest to już kolejny taki feud Corbina. I najprawdopodobniej kolejny przegrany. Nakamura od momentu debiutu jest bardzo mocno bookowany. Wygrana tutaj może sprawić, że WWE sparuje go ze Stylesem na Największej Gali Lata. Porażka Corbina nie będzie tutaj żadnym zaskoczeniem. Wystarczy popatrzeć na to, jak prowadzeni byli w ostatnich czasach właściciele walizek MITB. Corbin już i tak jest zwycięzcą, ponieważ prędzej czy później najprawdopodobniej zostanie mistrzem WWE. Do tego czasu musi jednak nauczyć się wygłaszać proma w ringu, a nie tylko na zapleczu. Musi dostawać większa ilość segmentów mówionych, w których będzie mógł zaprezentować siebie. Ja rozumiem, że takie prowadzenie jego postaci można podpiąć pod gimnick. Mało mówi, dużo robi. Jednak jako przyszły właściciel najważniejszego pasa w federacji powinien umieć odpowiednio zaprezentować się za mikrofonem. Dominacja Nakamura i jego push będą nadal trwały.

Mój typ: Shinsuke Nakamura
Faworyt bukmacherów: Shinsuke Nakamura

Znalezione obrazy dla zapytania wwe survivor series 2016 matches

3. Singles match
Sami Zayn vs. Mike Kanellis (w/Maria Kanellis)

Zupełnie nie mam pojęcia, czemu Ci dwaj zawodnicy walczyli ze sobą na Smackdown. Nie mogli poczekać do niedzieli i dopiero na PPV dać ich pierwszy pojedynek? A tak to dostaliśmy na tygodniówce słabe starcie, które pokazało, że Mike Kannelis kompletnie nic nie potrafi. Sami kolokwialnie mówiąc, wycierał nim podłogę w ringu. No ale od czego Mike ma swoją żoną? Ta interweniowała wchodząc do ringu i chroniąc swojego męża przed finiszerem Zayna. Nie lepiej byłoby dać segment mówiony pomiędzy tą trójką? Sami podczas segmentów na zapleczu wypadał bardzo dobrze, bardzo zabawnie. Nie jestem do końca przekonany co do gimnicku Kannelisów. Po pierwszej walce Mike’a można wywnioskować, że będzie wygrywał pojedynki dzięki swojej żonie, dzięki sile prawdziwej miłości. Feud ma być kontynuowany po Battleground, więc niewykluczone, że obaj zawodnicy zmierzą się ze sobą na SummerSlam. Jeśli tak by było, to zapewne nie dostaną miejsca w głównej karcie. Bardzo żałuje, że Zayn nie dostaje jakiegoś większego pushu na Smackdown. Po przedraftowaniu na niebieską tygodniówkę Sami zaczął dostawać więcej czasu antenowego, jednak nie przekłada się to na okazję do zdobycia jakiegokolwiek mistrzostwa. Jako że to debiut Kannelisa na PPV to powinien postawić na jego zwycięstwo, zważywszy jednak na fakt, że pokonał On już raz Samiego, a do tego feud ma być kontynuowany, postawię na Kanadyjczyka.

Mój typ: Sami Zayn
Faworyt bukmacherów: Mike Kanellis

4. Flag match
John Cena vs. Rusev

Corbin atakuje od tyłu Nakamure. Mamy już piątkę zawodników w ringu, po czym słyszmy muzykę Shane’a. Shane McMahon mówi, że Nakamura jest niezdolny do walki (i tak mógłby się pojawić później) i dlatego do tej walki zostanie dodany kolejny zawodnik. Po chwili słyszymy RUSEV FUTRIA RUSEC MAĆKA!. Teh Bulgarian Brute wchodzi do walki o walizkę, po czym wygrywa ją kosztem Barona Corbina. Czyż taki scenariusz nie byłby lepszy od tego, co dostaliśmy? A co dostaliśmy? Powrót Ruseva i zapowiedź jego pojedynku z Johnem Ceną we Flag matchu. Zestawienie obu zawodników na papierze wygląda całkiem dobrze, mając w pamięci ich pojedynki. Jednak mówi się, że będzie to nieoficjalny pojedynek o pretendenta do pasa mistrzowskiego WWE. A, że głównym mistrzem federacji jest Mahal, który jest heelem i, że najprawdopodobniej na Battleground to się nie zmieni, to pokazuje nam, kto wygra ten flag match. Tuturutu Tuturutu, tak tak John Cena powrócił na Smackdown. Na tym samym Smackdown powrócił również Rusev. Wszystko znowu opiera się na tym, że jednej strony mamy zawodnika, który obraża Stany Zjednoczone, a z drugiej mamy super bohatera, który przeciwstawia się antagoniście. Widzieliśmy to już wiele razy. Flag match też nie jest stypulacją, która generuje wielkie emocje. Jedynym plusem tutaj będzie to, że Rusev nie zostanie przypięty w tym pojedynku. Przewiduje bowiem, że to właśnie Bułgar przegra ten pojedynek, a John Cena na Największej Gali Lata zmierzy się z innym zawodnikiem, który obraża wszystkich, czyli Jinderem Mahalem. Dostaniemy najprawdopodobniej kolejny narodowościowy feud. Super, już nie mogę się doczekać po prostu! Aż skaczę z radości. Jak bardzo chciałbym, aby RuRu to wygrał, tak nie daje mu zbyt wielkich szans na zwycięstwo.

Mój typ: John Cena
Faworyt bukmacherów: John Cena

5. Fatal 5-Way elimination match, zwyciężczyni zmierzy się o WWE SmackDown Women’s Championship na SummerSlam
Charlotte Flair vs. Becky Lynch vs. Natalya vs. Tamina vs. Lana

WWE poszło po najmniejszej linii oporu jeśli chodzi o tworzenie storylinu w kobiecej dywizji. Dostajemy przez to kolejną walkę wieloosobową. Tym razem będzie to Elimination match o miano pretendentki do pasa mistrzowskiego kobiet. Zwyciężczyni tej walki zawalczy najprawdopodobniej z Naomi na Największej Gali Lata. Najlepszą kandydatką, jak i chyba najczęściej typowaną jest Charlotte. Natalya, Tamina i Lana nie mają raczej żadnych szans na zwycięstwo. Pozostaje właśnie córka Rica, a także Becky Lynch. Teoretycznie moglibyśmy dostać feud face vs. face, czyli Naomi vs. Becky Lynch lub ewentualny heel turn Irlandki. Jest taka możliwość, jednak wtedy Smackdown dostaje kolejną kobietę heela. Jako face zostają wtedy jedynie Naomi, a to zdecydowanie za mało. WWE powinno postawić na SummerSlam na pojedynek Charlotte vs. Naomi, ponieważ na obecną chwilę jest to najlepsza rzecz, jaką WWE może nam zaoferować. Ringowo też to byłby dobry pojedynek. A nie jest powiedziane, że to jedna z nich wyjdzie z SummerSlam jako mistrzyni. Trzeba pamiętać, że zawsze gdzieś w tle pojawiać się będzie Carmella i jej walizka MITB. Powoduje to, że sytuacja w kobiecej dywizji niebieskiego rosteru jest dość ciekawa i możliwych jest kilka scenariuszy. Na obecną chwilę obstawiam, że to właśnie Charlotte Flair wygra i zdobędzie miano pretendentki do pasa mistrzowskiego kobiet, który od kilku miesięcy dzierży Naomi.

Mój typ: Charlotte Flair
Faworyt bukmacherów: Natalya

6. Tag team match o WWE SmackDown Tag Team Championship
The Usos (Jey & Jimmy Uso) (c) vs. The New Day (Big E, Kofi Kingston & Xavier Woods)

Po nieudanej próbie zdobycia pasów mistrzowskich na Backlash przez grupę The New Day dostaliśmy dalszy ciąg ich programu z braćmi Usos. Walka na Backlash była całkiem dobra, dlatego z chęcią obejrzę kolejną odsłonę tego feudu już na Battleground. W czasie drogi do Battleground jedyną rzeczą wartą uwagi w tym feudzie była oczywiście bitwa rapowa. W kolejnych dwóch tygodniach dostawaliśmy już pojedynki singlowe pomiędzy członkami obu drużyn, co kompletnie nie podgrzewało atmosfery przed walką. Chciałbym, aby w WWE było zdecydowanie więcej takich segmentów jak wspomniana bitwa rapowa. W takich właśnie segmentach zawodnicy mogą pokazać siebie, mogą wykazać się pewną dozą kreatywności, iż zaprezentować swoją charyzmę. Usosi świetnie odnaleźli się w tej bitwie. W New Day chyba najsłabiej zaprezentował się Kofi, co nie znaczy, że wypadł słabo. Na pewno plusem jest to, że ten feud prowadzony jest na obecną chwilę, lepiej niż feud o pasy mistrzowskie na Raw. Tam w sumie nie ma na razie żadnego feudu, a Sheamus i Cesaro od momentu zwycięstwa na GBOF nie pojawili się na czerwonej tygodniówce. Można to tłumaczyć tym, że najbliższa gala PPV to będzie SummerSlam, dlatego Raw ma jeszcze sporo czasu, by ruszyć z tym feudem. Wracając jednak do The New Day i braci Usos, wydaje mi się, że najdłużej panujący mistrzowie tag-team w historii odbiorą pasy Samoańczykom, ale jeszcze nie teraz. Nie na Battleground. Nastąpi to najprawdopodobniej na Największej Gali Lata, możliwe, że w pojedynku, w którym wystąpi większa ilość drużyn. Nie wiem, jakie tym razem zakończenie zaserwuje nam WWE, jednak Usosi obronią swoje pasy mistrzowskie.

Mój typ: The Usos
Faworyt bukmacherów: The Usos

7. Singles match o WWE United States Championship
AJ Styles (c) vs. Kevin Owens

Czy tylko ja nie znosiłem Kevina Owensa jako Nowej Twarzy Ameryki? Mam nadzieje, że plotki o porzucenie tego gimnicku okażą się prawdą. Chciałbym zobaczyć takiego Owensa, jakiego mogliśmy oglądać w NXT i na samym początku w głównym rosterze. Po wydarzeniach z Madison Square Garden to AJ Styles przystąpi do pojedynku na Battleground jako mistrz Stanów Zjednoczonych. Zaskakująca zmiana mistrza na live evencie może spowodować, że feud pomiędzy Owensem a Stylesem zakończy się na właśnie na Battleground. Feud pomiędzy tymi zawodnikami był dosyć mierny. Styles zdobył możliwość walki o pas US, po czym przegrał przez wyliczenie na Backlash. Następnie mieliśmy chwilowy przestój w tym feudzie, ponieważ obu wrestlerów zobaczyliśmy w walce o walizkę MITB. Po tej gali nie działo się już za dużo wokół pasa US. Styles po raz kolejny wywalczył sobie możliwość walki o ten pas. A na ostatnim Smackdown dostaliśmy walkę tag-team z udziałem Fenomenalnego i Owensa. I tyle szczerze mówiąc, pamiętam z tego feudu. Nie przypominam sobie żadnego dobrego segmentu czy proma z tym pasem w tle. Dostaliśmy za to segment ze Stylesem i Nakamurą, który wskazuje nam na to, że to właśnie Japończyk będzie kolejnym pretendentem do pasa. Jeśli chodzi o Owensa, to chciałbym, aby zmienił gimnick i żeby odpoczął trochę od jakiegokolwiek pasa. Chciałbym, aby Kevin dostał jakąś ciekawą historię, gdzie mógłby zaprezentować pełnię swoich możliwości. W obecnym gimnicku nie prezentuje się On zbyt ciekawie. Niech Owens przegra na Battleground ze Stylesem, a następnie każdy z nich pójdzie w swoją stronę.

Mój typ: AJ Styles
Faworyt bukmacherów: AJ Styles

8. Punjabi Prison match o WWE Championship
Jinder Mahal (c) (w/The Singh Brothers) vs. Randy Orton

Po ponad 10 latach po raz ponownie dostajemy Punjabi prion match. Walka o pas mistrzowski WWE pomiędzy Mahalem a Ortonem w bambusowej klatce zakończy ten feud. Ten zdecydowanie za długi i zbyt nudny feud. Mahal jest mistrzem bardzo słabym i bardzo nudnym. Zdecydowanie zbyt szybkie zdobycie pasa spowodowane kwestiami marketingowymi sprawiły, że Mahal nie radzi sobie jako mistrz WWE. Gimnick opierający się na mówieniu, że własny naród jest najlepszy, narzekanie na to, że fani go nie lubią ze względu na jego kolor skóry czy wygląd jest bardzo słabym pomysłem. Pomysłem słabym i wałkowanym już z byt wiele razy. Jeśli chodzi o Ortona, to nie odkryje Ameryki stwierdzeniem, że Randy jest nudny i wypalony. Do tego trzeba dodać, że Orton prowadzi już od dawna feud z równie nudnym Mahalem. Dostaliśmy na zakończenie tego feudu stypulacje, która niewidziana była w WWE od 10 lat. Oglądając poprzednie pojedynki w tej stypulacji, nie można być pozytywnie nastawionym do tej walki. Wyjście z jednej klatki małymi drzwiami, a następnie wyjście z drugiej klatki. Klatki zbudowanej z bambusa. Jestem mocno sceptycznie nastawiony co do tej stypulacji. Są plotki, że Mahal ma stracić pas na SummerSlam na rzecz Johnca Ceny. To jest obecnie najbardziej prawdopodobny scenariusz. Mahal zakończy ten feud zwycięstwem. Pomimo dwóch klatek wydaje mi się, że i tak bracia Singh jakoś zainterweniują. Z feudu Ortona i Mahala naprawdę ciężko wybrać coś wartościowego, coś ciekawego, jakiś segment, który zapamiętałbym dobrze. Liczę na to, że Jinder po stracie pasa (która nastąpi oby na SummerSlam) spadnie w dół hierarchii na niebieskiej tygodniówce. Jeśli Hindus ma być kimś w WWE po stracie pasa, to federacja powinna budować go bardziej uważnie i bardziej miarowo. Walka pewnie będzie podobna do całego feudu, czyli słaba. Podchodzę do tego bardzo pesymistycznie, jednak gdzieś tam głęboko liczę na to, że dostaniemy zjadliwą walkę, którą zapamiętam dłużej niż przez kilka dni.

Mój typ: Jinder Mahal
Faworyt bukmacherów: Jinder Mahal

Fot. WWE.com