rawki

    Wyniki: WWE Hell in a Cell 2016


def. – pokonał/pokonali/pokonała
Gale komentowali: Byron Saxton, Corey Graves & Michael Cole
Boston, Massachusetts – TD Garden

Powtórkę gali znajdziecie m.in. na WWENetwork i Fight-Poland

KICK OFF

Six Man Tag Team Match
Cedric Alexander, Lince Dorado & Sin Cara def. Ariya Daivari, Drew Gulak & Tony Nese (Czas walki: 9:40)

GŁÓWNA GALA

WWE United States Title Hell In A Cell Match
Roman Reigns (c) def. Rusev (Czas walki: 24:35)

Singles Match
Bayley def. Dana Brooke (Czas walki: 6:30)

Mick Foley & Stephanie McMahon są na backstage’u i rozmawiają o Survivor Series. Wchodzi Chris Jericho, który proponuje, aby wraz z Kevinem Owensem byli pierwszymi zawodnikami w RAW Survivor Series matchu. Foley odpowiedział mu, iż teraz powinien martwić się o Owensa. Segment kończy się umieszczeniem na liście Foleya.

Tag Team Match
Karl Anderson & Luke Gallows def. Big Cass & Enzo Amore (Czas walki: 6:40)

WWE Universal Title Hell In A Cell Match
Kevin Owens (w/Chris Jericho) (c) def. Seth Rollins (Czas walki: 23:09)
Po walce Chris Jericho wykonał Codebreaker na Rollinsie.

WWE Cruiserweight Title Match
Brian Kendrick def. TJ Perkins (c) (Czas walki: 10:29)
NOWY MISTRZ CRUISERWEIGHT: BRIAN KENDRICK

WWE RAW Tag Team Title Match
Cesaro & Sheamus def. The New Day (Big E & Xavier Woods) (w/Kofi Kingston) (c) by DQ (Czas walki: 10:58)

WWE RAW Women’s Title Hell In A Cell Match
Charlotte def. Sasha Banks (c) (Czas walki: 21:59)
NOWA MISTRZYNI RAW WOMEN’S: CHARLOTTE


Zdjęcia: WWE.com
Gify: hiitsmekevin.tumblr.com



  • Martin Siek

    I niech ktoś jeszcze raz napisze, że Raw ma słaby roster… to go chyba śmiechem zabije 😉
    Nie potrafię się przyczepić o cokolwiek.
    Ja niczego więcej do szczęścia nie potrzebuję jako fan wrestlingu.
    Gala na 5 w skali od 1 do 5, świetny pokaz ringskillu..

    • PhenomenalDemon

      Nawet do wyniku walki o pasy Tag Team ? Znowu powracamy do pierwszych 3 – 4 obron pasów gdzie walka się skończyć nie mogła inaczej niż przez DQ. Francescą albo interwencją ? Mimo że pobiją rekord to, naprawdę nie wiedzą jak zdjąć pasy z New Day. Tag Teamy leżą i kwiczą w tym momencie i na RAW i na SD.

      I drugi raz na PPV ( mimo że to był ME i walka na najlepszym ringowym poziomie) Sasha przegrywa swój tytuł. Dwa razy wygrała pas na RAW i dwa razy nie zdążyła nawet miesiąca go mieć. Widać Charlotte powoli staję się Johnem Ceną dywizji kobiet 😛

      • Gaduła

        Raczej Flairem dywizji kobiet 🙂

      • Gaduła

        Powiem tak. Ja stawiam że Revival zadebiutują i zdejmą pasy z New Day,i rozpoczną feud z Enzo I Cassem, innej możliwości nie widzę

      • Xerer

        ME na najlepszym ringowym poziomie? Polemizowałbym.

        • PhenomenalDemon

          Najlepszy jeśli chodzi o kobiecą walkę 🙂

          • Xerer

            Ogólnie ciężko porównać pod względem ring skillowym walkę w takiej stypulacji z „normalną” walką według mnie.
            Ale (m. in.) takie rzeczy jak schodzenie Sashy do rąk Charlotte przy main spocie nie przekonują mnie, żeby określać ten mecz mianem „najlepszego poziomu ringowego”.

          • PhenomenalDemon

            Zwróć tylko uwagę że to pierwsza w historii walka kobiet w klatce. Jeśli będzie więcej to na pewno wypracują te spoty w lepszy sposób. Jak na pierwszą taką walkę to naprawdę było to widowisko.

    • Lunatic

      Uwielbiam Cię.

    • PM Rock

      Dobra niech będzie, że ja to napiszę 🙂 RAW ma słaby roster. Gdyby tak nie było pas nie musiałby wędrować z powrotem do Charlotte, New Day miało by gotowych pretendentów i nie trzeba było by na biegu robić z Sheamusa i Cesaro przeciwników dla New Day i już dziś byśmy domyślali się kto będzie następny w kolejce po pas Universal,a tak nie jest bo jak widać Jericho jednak po pas nie idzie, więc kto?

      Jeśli ta gala Cię w pełni uszczęśliwiła jako fana i dałeś jej 5 na 5 to masz małe wymagania co do show wrestlingowego, ale to twoja ocena i w sumie to Ci jej zazdroszczę 🙂

      • Konrad Sobieszek

        No marne przykłady podałeś co do tego słabego rosteru, bo akurat jeśli chodzi o tag teamy to RAW nie ma na co narzekać. Oprócz New Day mają Enzo i Cassa i Club, z takich szczytowych tag teamów. SD ma tylko American Alpha. To samo jeśli chodzi o kobiety. RAW ma Sashę, Charlotte, Bayley, wkrótce Emmę. SD ma tylko Becky i Nikki. A to, że SD z tych słabszych zawodniczek potrafi wyciągnąć więcej, to już inna sprawa.

        • PM Rock

          WOW! Mają Club i co z tego? Co obecnie znaczy Club albo SAWFT? NIC!!! Poza New Day na RAW nie ma żadnego wiarygodnego, wypromowanego Tag Teamu, a to że mają nazwy to mnie jakoś szczególnie nie rusza, ja chciałbym widzieć ich dobrych tu i teraz a nie słyszeć jacy to byli świetni kiedyś albo będą w przyszłości. SD ma tylko Alphy? Ciekawe, Usos to pewnie na RAW się prze draftowali. Obie dywizje są nie najsilniejsze, ale bądźmy szczerzy SmackDown próbuje coś jeszcze działać a RAW kompletnie nic nie robi i grzebie kolejne Teamy.

          Co do dywizji Kobiecej jest podobnie, RAW ma lepsze nazwiska Sasha, Charlotte, Bayley, Emma no roster marzenie, ale szkoda, że wszystko rozgrywa się w okół 2 Kobiet a reszta robi za tło. Na SmackDown też idealnie nie jest, ale jest według mnie lepiej Carmella jest tworzona na dobrego heel’a, Alexa zresztą też, Becky ma mistrzostwo i może nie miała zbyt wielu okazji by go bronić, ale wiadomo kontuzja teraz po powrocie Becky będzie mogła się wykazać. Do tego jest Naomi z której robią świetnego face’a i tak samo Nikki. Jedyna postać która mi nie pasuje w dywizji na SD to Natalya.

          • Gaduła

            Nie przesadzaj, Enzo I Cass dużo znaczą, tak samo Club, teraz pracują nad odbudową Clubu, a Enzo I Cass dostaną swój push na WM, zapewne feud z Revival(jeżeli trafią na Raw)

          • PM Rock

            Tak strasznie dużo znaczą, że przegrywają z JeriKO którzy nawet nie są oficjalnie Tag Team’em.

          • Gaduła

            Ale Jericho i Owens to są obecnie najbardziej znaczące postacie w Raw

          • PM Rock

            Wiem, że oni będą na szczycie bo hamburgery ich lubią. Owszem nie przepadam za nimi, ale oceniam po prostu realnie ich obecną sytuacje, na tą chwilę Enzo i Cass znaczą tyle co nic.

          • Kamil10

            Ale ciągle mają feud, ciągle coś robią. Dobre i to.

          • PM Rock

            Wiesz nawet Hype Bros z Ascension mają swój mini-feud na SmackDown 🙂

          • Gaduła

            Mimo wszystko są ważniejsi od Hype Bros i Ascension

          • PM Rock

            Tylko, że Hype Bros dopiero co weszli do rosteru a Enzo i Cass są już w nim od kwietnia a mimo to Ryder i Rowley zdążyli się niemal tak wypromować jak ich koledzy z RAW. Ascension byli szmaceni przez kilka miesięcy, więc nie można ich od tak zbudować spowrotem w kilka tygodni.

          • Gaduła

            Jak oni są wypromowani?Po walkach z Usos na SD i BackLash, proszę cię, co jak co ale oni nie są tak wypromowani jak Enzo I Cass, jeżeli w ogóle są wypromowani

          • Konrad Sobieszek

            Mistrzowie SD to przecież są weterani sceny tagteamowej, walczą juz jakieś 5 lat w tagu, nie?

          • PM Rock

            Ale oni nie przegrywają ze słabszymi Tag Teamami tylko bronią ciągle swoich tytułów co wzmacnia ich pozycje i buduje ich jako mistrzów.

          • Konrad Sobieszek

            Co nie zmienia faktu, że to pokazuje, że SD ma bardzo słaby roster jeśli chodzi o tag teamy, skoro lepiej było stworzyć tag team ot tak, żeby zebrał pasy, zamiast dać je jakiemuś tagowi.

          • PM Rock

            Tak z tym się zgadzam, pisałem już, że SD ma słabą dywizje Tagów, ale RAW ma jeszcze słabszą.

          • Gaduła

            Jakubie, szanuję ciebie i Konrada najbardziej jeżeli chodzi o opinię, ale przyznaj że się zagalopowałeś, bo Szczerze mówiąc Raw ma lepszy roster jeżeli chodzi o tagi, jeżeli chodzi o cały to dla mnie ma SD lepszy, ale tagi moim zdaniem Raw

          • PM Rock

            Według mnie RAW tylko wśród Kobiet może rywalizować ze SD, reszta to jest przewaga niebieskich.

          • Gaduła

            Bo ty idziesz takim nurtem jak „dobrze wypromowanie”, Raw moim zdaniem ma lepszy roster tak czy siak, bo jest Club, Enzo I Cass,New Day, Shining Stars,Golden Truth, a SD ma niektóre Tagi z Dupy, jak mistrzowie TT, Hype Bros, słabe Ascension,Breezango które mi się kompletnie nie podoba,VaudeVillians którzy też mnie nie kręcą zbytnio, tylko AA I Usos są takimi najpoważniejszymi tagami na SD

          • PM Rock

            No a ja mam na odwrót. Dla mnie SD ma lepsze Tagi – AA i dobrych Heel’owych Usos, świetnych choć nie docenianych VaudeVillains, Breezango którzy są bardzo dobrymi heelami no i oczywiście mistrzów. Tymczasem na RAW oprócz New Day ja osobiście nie widzę ciekawego Tag Teamu. Club nie przekonuje mnie do siebie, Enzo i Cass mnie już nudzą, a o reszcie to już nawet nie chce mi się gadać.

          • Gaduła

            Bo tak ich odczuwasz, ja tam nigdy nie polubie Breezango, tak samo jak VaudeVillians, a jeżeli chodzi o Usos, to nie jest jeszcze dobry Heelowy tag team, bo nie dawno co go przeszli, dopiero potem można powiedzieć że to dobry heelowy tag team, jeżeli chodzi o tagi na Raw, Raw ma mocny heelowy tag team jak Club, a Enzo I Cass może i nudzą, ale mnie na pewno nie, być może z tego powodu że ich najbardziej lubię w WWE jeżeli chodzi o tagi, a o reszcie można coś powiedzieć, bo New Day to jest dalej najlepszy Tag Team w WWE, mimo iż już nudzą jako mistrzowie, to dalej jest to najlepszy tag team w WWE

          • PM Rock

            Breezango i VV mają specyficzne gimmicki i nie każdy musi ich lubić, ale takie gimmicki to coś naprawdę dobrego, nie są to bezbarwne gimmicki i to jest u nich na plus. Enzo i Cass jeszcze na początku dali się lubić, ale teraz już strasznie nudzą, ciągle jest to samo, nic nie zmieniają dosłownie nic, wchodzą w ten sam sposób później Enzo powie jakiś głupi żarcik Cass przeliteruje SAWFT i walka. Walka też jest taka sama jak zawsze czyli Enzo obrywa a Cass wykańcza. No dla mnie nuda.

          • Gaduła

            Ale ich gimmicki nie są na tyle poważne aby być na szczycie, one co najwyżej rozbawiają,a gimmick Enzo I Cassa wręcz przeciwnie, do tego proma tej dwójki są o wiele lepsze niż jakie kolwiek promo tagów z SD

          • PM Rock

            No tu to już przesadzasz. Enzo to pewnie jest BadAss którego się trzeba obawiać. VaudeVillains mają duży potencjał, ale jak ktoś tego nie widzi i woli Enzo sypiącego głupimi żartami to ok.

          • Gaduła

            Bo wole Enzo I Cassa, dobrze ich prowadzą, do tego zawsze wygłaszają dobre proma, mimo że są nudne, to i tak więcej mówią niż cały roster TT na SD

          • PM Rock

            Ok tu masz rację, ale to nie znaczy, że Tagi na SmackDown nie maja tego potencjału który Wy widzicie na RAW.

          • Gaduła

            Owszem że mają, ale tu trzeba pracy i to długiej pracy, na Raw nie trzeba, a na SD tak

          • PM Rock

            Tylko, że na Raw oprócz tego, że Teamy dobrze gadają i są doświadczone to nic innego się z nimi nie dzieje ni z tego nie wynika.

          • Gaduła

            No cóż, wiń writerów, bo jedynym dobrze prowadzonym tagiem jest właśnie Enzo I Cass

          • PM Rock

            Raczej New Day

          • Gaduła

            Ich tylko ciągną do rekordu nic więcej

          • PM Rock

            Ale już wolę ich jakieś krótkie proma niż ciągłe żarciki Enzo.

          • Gaduła

            Ja tam zawsze będę wolał Enzo i Cassa od New Day

          • PM Rock

            New Day też mają głupie żarty, ale one przynajmniej są śmieszne 🙂

          • Gaduła

            Enzo moim zdaniem ma lepszy mick skill od każdego członka New Day

          • PM Rock

            Od Kofiego tak, ale od Xaviera i Big E nie.

          • Konrad Sobieszek

            Enzo jest najlepszym Trash-Talkerem tej ery.

          • PM Rock

            A może po Polsku? Moim zdanie jednak Xavier i Big E są od niego lepsi w tym względzie, są po prostu ciekawsi.

          • Konrad Sobieszek

            Trash-Talk to styl mówienia, który najlepiej opracował Rock. Mówienie głównie komediowe, gdzie główną osią są zabawne porównania.

          • PM Rock

            A myślałem, że TrashTalk to śmieciowe gadanie i to w sumie pasuje do Enzo 🙂 Rzeczywiście w takim głupim komediowym gadaniu Rock był mistrzem dlatego hamburgery go kochali, ale ja tego nie kupuje. Dla mnie już Xavier i Big E mają ciekawszy mic niż Enzo.

          • Konrad Sobieszek

            Ciężko znaleźć ludzi, którzy nie są w Main Eventach z tak dobrym micem jak Enzo, a nawet wśród nich Enzo nie ginąłby w tłumie. To jak Enzo wypowiada swoje kwestie, jak buduje napięcie przed puentą, jest nieporównywalne z nikim na chwilę obecną w rosterze. Nikt tak nie potrafi rozweselić jak oni. I to prawda, czasami ich teksty wyglądają żałośnie, ale ich podejście i sposób w jaki oni je wypowiadają jest na tyle genialne, że publika łapie to w mig. Pamiętasz jego promo na BG przed ich walką z Clubem i Stylesem? Było tak genialne, że nawet sam Cena zrobił pokłon przed Enzo. Wczoraj jeśli uważnie się wsłuchałeś mogłeś usłyszeć porównania do Toy Story. Polecam obejrzeć ten fragment. Właśnie o to chodzi. oni są oryginalni, a jednocześnie zabawni. Co z tego, że Vaudevillains są oryginalni, jeśli nie dają żadnej rozrywki? Uważam, ze dawno takiego teamu jak Enzo i Cass w WWE nie było (w sumie od New Age Outlaws i poza nimi nie było drugiego takiego jeśli mnie pamięć nie myli) i bardzo dobrze, że się pojawili.

          • Gaduła

            Dlatego ich kocham

          • PM Rock

            To chyba coś z tobą nie tak jeśli ich kochasz 🙂

          • Gaduła

            Nie w tym sensie 🙂

          • PM Rock

            Są oryginalni to fakt.
            Enzo jest dobry na micu, albo i nawet bardzo dobry to też fakt. Potrafi wykręcić czasem dobre promo to także się zgadzam.
            Jednak nie przekonują oni mnie do siebie, po prostu ja już ich nie czuje, ten Team mnie nie bawi i średnio mnie już oni obchodzą. Ogólnie rzecz biorąc ja wolę jednak heel’ów jednak lubię też dobrych face’ów, dobrze prowadzonych, granych itd. Takich jak Alphy czy New Day zostając przy tag Teamach.

          • Gaduła

            Chyba jak każdy smart lubi heel’ów, ja tam wole face’ów

          • PM Rock

            Ponieważ przeważnie heel’ów grają lepsi zdolniejsi zawodnicy. Do tego zła postać jest dużo ciekawsza niż ta dobra i uczciwa.

          • Gaduła

            Ja tam wole face’ów ze względu na ich proma, ich proma są moim zdaniem ciekawsze niż heel’ów, ich story jest lepsze według mnie i dzięki nimi świetnie się bawię

          • Seba

            Mnie tez ten ich humor nie przekonuje

          • PM Rock

            Nareszcie znalazłem kogoś kto się ze mną zgadza co do Enzo i Cassa 🙂 Myślałem, że jestem sam.

          • Seba

            Pewnie mnie zjedza za to co teraz napisze, ale ja od dluzszego czasu przewijam ich proma bo to mnie po prostu nudzi, walki tak samo bo nic ciekawego w nich nie pokazuja.

          • Gaduła

            Ty kurwoo….

          • Seba

            ale uwazaj sobie z tym slownictwem. A jesli to jest twoj jedyny argument na ich obrone to troche slabo to widze.

          • Gaduła

            Napisałem to w sposób żartobliwy 🙂

          • PM Rock

            Przegrywanie walki za walką to według ciebie dobre prowadzenie kogoś kto wszystkich nazywa SAWFT?

          • Gaduła

            Bo robią z nich underdogów…

            P.S oni się nazywają Enzo I Cass, SAWFT mówią do rywali

          • PM Rock

            Ale to jest głupie. Kolesie którzy wszystkich wyzywają od mięczaków teraz sami są SAWFT, taki paradoks tego świetnego prowadzenia.

          • Gaduła

            Bo to jest właśnie prowadzenie Underdogów, wszystko przegrywają, a na koniec są na szczycie, ala Daniel Bryan to jest historia

          • PM Rock

            Wiem co to jest Underdog, ale to nijak nie pasuje do ich gimmicków.

          • Gaduła

            Nie to że gimmick, przede wszystkim wygląd, bo Enzo można uznać za underdoga, ale Cassa to już nie

          • PM Rock

            No właśnie sam to przyznajesz.

          • Gaduła

            Następnym razem podkreśl że wyglądem nie przypominają underdogów ok 🙂

          • PM Rock

            Nie, nie mi chodziło o ich gimmick, ale Ty także słusznie zauważyłeś, że wyglądem Cass też nijak nie przypomina underdoga.

          • Gaduła

            Ja tam do gimmicku się nie czepiam, tylko wygląd i nic więcej

          • Konrad Sobieszek

            Jak to nie pasuje to do ich gimmicków? To jest właśnie cały punkt ich gimmicku. Underdogowie, którzy nie boją się walki i nie boją się powiedzieć każdemu co o nich myślą. To nie pasuje?

          • PM Rock

            „I am Certified G and Bonifide stud” – no tak każdy underdog o sobie tak mówi 🙂

          • Konrad Sobieszek

            No tak. Więc według ciebie każdy Underdog to powinien być klon Daniela, każdy monster heel to powinien być klon Kane’a, a każdy babyface to powinien być klon Ceny. To, że mają taki styl, nie przekreśla ich jako underdogów, a dodaje im pazura. To tak jakby kot podchodził do tygrysa z wypiętą piersią gotów na walkę.

          • PM Rock

            Nie, nie każdy face czy heel powinien wyglądać tak samo nawet jestem za tym by co dodawać zmieniać, ale jednak ich gimmick wyjątkowo mi nie pasuje na underdoga.

          • Gaduła

            Może mu chodzi o to jakby nie mówili na każdego SAWFT, to wtedy by do nich pasowało jego zdaniem

          • Konrad Sobieszek

            TY ROZUMIESZ CO JA DO CIEBIE MÓWIĘ? Mówimy o rosterach, a nie o tym, jak te teamy wyglądają! RAW ma lepsze tag teamy, co nie znaczy, że ma lepiej je wypromowane.

          • PM Rock

            Ok niech Ci będzie chociaż rostery to nie tylko sucha lista zawodników, ale także to jak Ci zawodnicy obecnie wyglądają, ale niech Ci już będzie.

          • Konrad Sobieszek

            Ale właśnie chodziło nam tylko o porównanie talentów zawodników, o ich skille ringowe i za miciem. W dodatku użyłeś świetnego argumentu, co do tego, że pretendentami do pasów New Day są Sheamus i Cesaro. Na SD mistrzami są Rhyno i Slater. Więc nie wiem, kto ma gorszy roster tagów.

          • PM Rock

            No tak fajne porównanie, a może pójdźmy trochę dalej? Tak to można oceniać RAW ma Rollinsa, Owensa a SD Ambrosa, Stylesa, kręcących się przy pasie. To kto ma lepszy roster? No widzisz, trochę to słabe, Na RAW są jeszcze takie talenty jak Shinning Stars, Golden Truth, są oczywiście też SAWFT czy The Club, ale oni nie są w żaden sposób wypromowani. Na SmackDown masz AA, Usos którzy są nie mniej a może i bardziej utalentowani od kolegów z RAW do tego masz VaudeVillains i Breezango jeśli mówimy o utalentowanych Tag Teamach no i są Hype Bros jeśli zależy nam na wypromowanych ( są w miarę wypromowani).
            Tak jak kilkukrotnie pisałem dywizja SD nie jest najsilniejsza, ale pisanie, że RAW ma silniejszą dywizje to już dla mnie kompletne nie porozumienie.

  • murugo

    BOŻE, dlaczego znowu Charlotte?!?!

    • John John

      Bo może jest kapitalną mistrzynią?

      • Rafiki90

        Nie, to musi być coś innego.. 😉

  • IncarnatioNN

    Wszystko ma jakiś cel ale jest mi ktoś wstanie wytłumaczyć dlaczego sashka przegrała ????? Ja tak coś czuje że to zasługa vinca który podobno nie wróży jej kariery.

  • Gaduła

    Dobrze że postawiłem na Charlotte, ogólnie to mnie nie dziwi że znowu zdobyła pas, bo jakby Sasha wygrała walkę, to byłby problem na znalezienie dla niej odpowiedniej rywalki, więc na pewno Sasha powinna odzyskać pas na Survivor Series bądź na RoadBlock i rozpocząć feud z Bayley, bo Charlotte dostanie już niedługo program z Daną

  • szymoneqo

    Wszystko spoko, tylko dlaczego znowu Charlotte?? Bo co? Bo jest córką Rica, czy może Vince nie lubi Banks…

    • Gaduła

      WWE zrobiło świetny ruch co do Charlotte, raz że jest świetną mistrzynią, dwa że to daje większe pole manewru dla Raw

  • Lunatic

    Mam dzisiaj mało czasu, więc skomentuję tylko dwie walki, które mnie interesowały.

    Po pierwsze, tag teamy. Walka bardzo dobra, ale booking… Z jednej strony świetnie poprowadzony Sheamus, który najpierw sprzedaje Brogue Kicka Cesaro, ale później robi wszystko by naprawić swój błąd. To mi sę podobało, dobro drużyny ponad wszystko, czyżby face turn? No ale zakończenie mi się nie podobało. New Day, już niedługo najdłużej panujący mistrzowie w historii, dodatkowo teraz face’owie, przegrywają przez dyskwalifikację z teamem, który jest nowy i jeszcze nie najlepiej ze sobą współpracuje. Nie bardzo. Wiem, że chcą pociągnąć storyline z Shesaro, ale w moim odczuciu New Day wypadło zbyt blado. Można było to inaczej rozwiązać.

    No i main event. Po raz kolejny: walka świetna, ale booking. Po początkowym powerbombie na stół obawiałem się, że przez całą walkę Sasha będzie obijana. Tak źle nie było na szczęście. Widząc Banks wstającą by wejść do klatki, jakbym kobiecą wersję Ceny widział. Z różnicą, że John by to wygrał. Jednak Sasha nie ma czegoś co ma Charlotte. Przez to nigdy nie będzie taka dobra jak ona. A mowa tu oczywiście o tatusiu kochanym, który zawsze powie ciepłe słówko do Vince’a, by córusia czasem nie przegrała. Tak było na wrestlemanii, gdy Sasha miała wygrać, ale Ric chciał, żeby to jego córcia była pierwszą w historii Womens Champion. Tak było i teraz, bo przecież pierwszy w historii Hell in a Cell, dodatkowo main event, to jak moja córcia ma przegrać. Tak jest prawda niestety. Szkoda Banks, która oba tytuły wygrała na raw, a na ppv wszystko przegrywa. No ale:
    https://uploads.disquscdn.com/images/55a0cdc3c854257c4b39a460d4d8546dba41c6fd995b0920a3c995a37d164042.jpg

    • Gaduła

      Booking słaby co do ME? Ja chyba inne Hell In A Cell oglądałem, to świetny pomysł moim zdaniem że Charlotte znowu jest mistrzynią,powiedz mi jaki jest wiarygodny kandydat jakby Sasha obroniła pas…. Sasha dostanie swój długi run prędzej czy później do WM

      • Lunatic

        Po pierwsze, teraz będzie Survivor Series, na którym będą te walki 5 na 5 i nie wiadomo czy będzie walka o pas. Szczególnie, że do gali zostały 3 tygodnie zaledwie. Po drugie, Sashy przydałby się heel turn i wtedy kandydatką byłaby Bayley. Z turnem mogliby poczekać i kandydatkami mogły by być Dana (w takim wypadku musiałaby wygrać z Bayley) lub Nia Jax. To oczywiście byłyby takie pretendentki na zajęcie czasu przed feudem z Bayley. Także zwycięstwo Charlotte kompletnie niepotrzebne.

        • Gaduła

          Heel turn by się przydał, ale dopiero po SS, i dalej się z tym nie zgadzam że Charlotte niepotrzebnie jest mistrzynią, rewanż pewnie Banks dostanie(znowu), ale raczej wtedy jej title run będzie dłuższy ze względu na feud z Bayley, bo jakby Sasha wygrała, to by pogrzebała Charlotte i feud z Bayley byłby zbyt długi

  • The Waszka

    Ale sasha ma fajne pośladki

    • THE VIGILANTE STING

      Dat ass

  • Seba

    Kobiety niby ME ale jak pas zmienia wlasciciela co miesiac to troche traci na wartosci, bez sensu zagranie, nie rozumiem tego.

    • PM Rock

      W Attitude Age główny pas też co miesiąc,dwa zmieniał właściciela i co? Nie koniecznie tak jest jak piszesz.

  • Konrad Sobieszek

    Świetna gala, praktycznie bez słabych punktów. Wydobyto wszystko, co można było z tej karty. Żaden mecz mnie nie zawiódł, a było kilka zaskoczeń.

    Zacznę od samego układu walk gali. Według mnie WWE odwaliło kawał dobrej roboty z kolejnością. Show miało naturalną płynność i każdy mecz był według mnie w idealnym momencie według mnie. Dzięki temu zainteresowanie galą u mnie rosło, a nie malało z każdym kolejnym meczem. Zupełnie inaczej niż na No Mercy.

    Wyjątkowo jak na ostatnie czasy obejrzałem pre-show. Walka Cruiserów była bardzo dobra, dostali naprawdę sporo czasu i bardzo przyjemnie się to oglądało. Widać, że Cedric i Tony są robieni na bardzo istotnych w tej dywizji. Wkrótce pewnie obaj będą mieli szansę na tytuł.

    Rusev vs. Roman było bardzo, bardzo dobrym meczem. W tym meczu Rusev udowodnił chyba wszystkim, jak świetny ma ring skill, ale przede wszystkim, jak mocny jest w sellingu. Słyszałem już opinię, że Rusev sprzedaje tak, jakby uczył się tego od samego Michaelsa. Spot z Accolade z łańcuchem był genialną ideą, w tamtym momencie bardzo kibicowałem RuRu, no ale walka skończyła się zwycięstwem Romana, po chyba jego najlepszym do tej pory Spearze. To jak przyjął to Rusev to majstersztyk, odleciał tak, jakby dostał z bazooki, a nie speara. Pierwsza walka gali, od razu HiaC i ogólnie rzecz biorąc bardzo dobry mecz. Naprawdę, nie można było oczekiwać od nich więcej.

    Bayley vs. Dana – Powiem tak. Jak na mecz z Daną Brooke, to było to całkiem niezłe spotkanie co pokazuje, jak świetna jest w ringu Bayley. Na szczęście Bayley wygrywa i ciekawe, co teraz Hugster dostanie.

    Club w końcu wygrywa na PPV. Najwyższy czas, choć nie widzę po co mają teraz wygrywać, gdy już niedługo Enzo i Cass rozpoczną drogę po pasy do WM-ki. Club ani tych pasów nie przejmie, ani nic ciekawego się z nimi raczej nie wydarzy. Ale mimo to trzeba przyznać, że to Club powinni byli wygrać tą walkę, żeby zachować krztę godności.

    Następnie walka o UT. Walka była według mnie świetna. Jak dla mnie byliśmy w tej walce świadkiem narodzin nowego stylu w klatce. To był w sumie pierwszy raz, kiedy w HiaC spotkało się dwóch byłych przedstawicieli sceny niezależnej, co dało nam unikatowe widowisko, które mi bardzo się podobało. Seth przyjmował momentami chore bumpy, Kevin zresztą też nie pozostał dłużny i sam wylądował na dwóch stołach. Udział Jericho również w punkt. Trochę boli mnie to, że wyglądał on trochę tak, jakby zupełnie zapomniał podstaw wrestlingu, bo Seth bił go jak chciał. Jericho zamiast takiej typowej interwencji był raczej psujem, chochlikiem, który miał uprzykrzyć życie Sethowi. Akcja kończąca, czylo Powerbomb na krzesełka był idealnym zakończeniem tego meczu. Codebreaker na końcu zwiastuje feud, co jest dla mnie trochę dziwnym wyborem, zwłaszcza, że walczyli oni ze sobą dosyć często w ostatnich tygodniach. Naprawdę, nie ma się do czego przyczepić, jednak uważam, że dobrze, że ten mecz nie był Main Eventem, bo znacznie lepiej wypadł jako mecz mid-cardowy. Interwencja Jericho, sam styl trochę bardziej atletyczny od typowego siłowego Hell in a Cell – to wszystko dało nam bardzo dobre i satysfakcjonujące widowisko.

    Mecz o Cruiserweight Title był dobry, choć szczerze powiedziawszy może oczekiwałem troszeczkę więcej. Wybór Kendricka uważam za bardzo dobry, zwłaszcza, że nie mam pojęcia czego spodziewać się po jego runie. TJ może w końcu zająć pozycję underdoga, jak to powinno być od początku. A na Kendricka czeka masa nowych challengerów, ze Swannem na czele.

    Cesaro i Sheamus vs. New Day było naprawdę dobrą walką w moim odczuciu. Musze przyznać, że coraz częściej Xavier walczy kosztem Kofiego, co jest dobrą zmianą, bo sam (mimo że jestem ogromnym fanem Kofiego) uwielbiam oglądać Xaviera w akcji. Trochę dziwi mnie to, ze ludzie tak bardzo złoszczą się na to, że New Day broni przez DQ. To jest trochę jakby ich rzecz, że właśnie w ten sposób zachowują swoje tytuły. Gdyby po face turnie zaczęli wygrywać czysto, to by według mnie był właśnie bullshit. Jednocześnie DQ nie skreśla jako tagu od razu Cesaro i Sheamusa. Dajcie im czas, nie potrzebują na razie TT tytułów. Niech najpierw zaczną się dogadywać, i po WMce powinni być gotowi na przejęcie pasów.

    No i Main Event. Pod koniec tego dnia prawdopodobnie pojawi się milion racji za i milion racji przeciw odnośnie prawdopodobnie każdego aspektu tej walki. Od samego jej umiejscowienia, przez początek pojedynku, przebieg, aż do finishu. Dobrze, że był to Main Event, bo walka skradła show. Ilość spotów, gdzie ja nawet krzywiłem się samym oglądaniem tego była całkiem spora. Nie przepadam za bardzo za początkiem. Było to według nie nie potrzebne, można było wymyślić coś lepszego, aby sprowadzić panie z powrotem do klatki. Jednak w klatce było co oglądać. Bronie, użycie klatki, chore bumpy – ta walka miała to wszystko. Zdarzała się mała ilość botchy, ale ogólnie powiem wam, że one tam dały z siebie wszystko. Ciężko w tych czasach widzieć mężczyzn, którzy robią takie walki, a co dopiero panie. Walka bardzo stiffowa, nie przypominała niczym wrestlingu z tych czasów. Wszystko wyglądało bardzo realnie i praktycznie cały czas martwiłem się o zdrowie Sashy. Sekwencja końcowa przyszła tak niespodziewanie, że na początku myślałem, że Sasha po prostu nie odklepała. Mecz świetny, zdecydowanie panie zasługiwały na ten spot. Siedziałem na krawędzi fotela od pierwszej minuty i tak pozostałem do końca.

    Teraz odnośnie zwycięzcy. Osobiście uważam, że duża część fanów powinna przemyśleć swoje podejście do wrestlingu. Bo gdy osobiście czytam komentarze, że „Charlotte wygrała, co za bullshit” oraz „Fuck this Company” to naprawdę mi ręce opadają. Niektórzy to chyba myślą, że jak fani raz mieli rację co do Bryana i Batisty w 2014 (po czym federacja serio zaczęła się budzić i podjęła zdecydowane kroki, by zacząć robić nowe gwiazdy) to uważają, że fani powinni dyktować co się powinno stać a co nie. Wygrana Charlotte miała nas zdenerwować, taki był zamiar. Niestety, jeśli niektórym fanom się coś nie podoba, to od razu mówią, że federacja odwala kaszanę itp. Wiecie, są rzeczy w wrestlingu, jak na przykład segment Old Day, czy ogólnie ocena obecnego RAW, że krytyka jest wskazana, ale nie ma dla mnie nic bardziej absurdalnego, niż narzekanie na to, kto wygrał walkę. Poczekajcie trochę na rozwinięcie historii dammit. Poza tym jestem pewien, że robią dla Charlotte jakiś streak. Nie przegrała na PPV singlowego meczu do tej pory. Coś czuję, że będą na to mocno naciskać w najbliższych miesiącach.

    Ogólnie gala bardzo dobra, nie ma się do czego przyczepić. Na pewno jest w konwersacji najlepszych gal tego roku koło Backlash, Royal Rumble i BattleGround. RAW pod względem wrestlingowym w mojej opinii zjada SD, i gdyby mieli tylko mieli zaplecze w tworzeniu historii, to RAW byłoby lepszym show. Bo roster mają genialny i nawet trzy godzinną galę potrafią zrobić bez większych problemów. Świetnie spędzona noc, nie mogę się doczekać dzisiejszego RAW

    • Gaduła

      Tą galą Raw otworzyło moim zdaniem nowe horyzonty,teraz mają takie pole manewru że ho ho, wszystko było przemyślane, oraz, z całego serca wczoraj kibicowałem Charlotte, bo ona jest jak dla mnie świetną mistrzynią, nie widziałem nigdy tak dobrej mistrzyni jak ona, Sasha mnie strasznie nudzi jako face

      • Konrad Sobieszek

        Powiem tak. HiaC otworzyło by dla RAW nowe horyzonty nieważne, czy było by dobre czy złe, bo oni i tak tutaj kończyli masę feudów. Mam nadzieję, że Sasha nie dostanie już swojego rematchu, no bo ile można. Ta walka powinna być definitywnym zakończeniem feudu z bezwarunkową kapitulacją przegranego. Jedyny rematch, który chciałbym widzieć to Kendrick vs. Perkins, ewentualnie na RAW New Day vs. Cesaro i Sheamus. Wszyscy inni powinni dostać coś nowego do roboty. Na szczęście nadchodzi SSeries, więc dostaniemy trochę patriotycznego ducha w wrestlingu. Powiem tak. Jedyny pewniak jeśli chodzi o SSeries Matche, to to, że mecz kobiet wygra RAW. Po tej walce będą chcieli pushować tam dywizję kobiet jako tą bardzo mocną, tą główną. W dodatku wybór Nikki na kapitana i odsunięcie Natalyi zwiastuje, że Carmella zdradzi team według mnie.

        No ale wracając do nowych horyzontów. Powiem szczerze, że o ile Main Eventowanie kobiet na SD by według mnie nie było potrzebne, to ja bym bardzo chętnie widział stosunek 50/50 jeśli chodzi o Main Eventy rozłożony pomiędzy UT, a Kobiecym pasem. UT nie ma tak bogatej historii jak World więc można byłoby to wykorzystać, aby dać RAW unikalne poczucie, że to pas kobiet jest tym głównym. Ewentualnie na równi z UT. UT nie jest nowym World Heavyweight – on na prestiż musi sobie zapracować. Jednak jeśli UT będzie trzymany na równi z pasem kobiet, to nie dość, że to będzie ogromna promocja kobiecego wrestlingu i pasa Women’s na RAW, to dodatkowo zyska na tym pas WWE World Championship, gdzie będzie wiadomo, że jest głównym mistrzostwem dla mężczyzn. To oznacza, że dwa tytuły, w dodatku z bogatą historią, zyskują kosztem prestiżu tytułu, który został dopiero co zrobiony. Wydaje mi się to warte.

        • Gaduła

          Poruszyłeś temat walk SS, być może masz rację co do kobiet że wygrają tą walkę, ale ja stawiam że mężczyźni wygrają walkę z Raw, bo coś mi zwiastuję że mogą przegrać przez Owensa bądź Jericho

          • Konrad Sobieszek

            Też uważam, że tak właśnie będzie. Kobiety z RAW i mężczyźni z SD wygrają, bo gwiazdy z tych dywizji lśnią w obu brandach najbardziej. Kto wygra ogólnie zadecyduje według mnie tt match, gdzie albo New Day dostanie ogromną celebrację, albo wypushują na tym meczu American Alpha/Club.

          • PhenomenalDemon

            Jeśli SS ma wrócić jako Big 4 to musi pokazać że pamięta co czyniło je wyjątkową galą. Zresztą w Pre-Show Booker chyba z 20 powiedział że to jedyna gala gdzie SD i RAW walczą ze sobą nawzajem. Jeśli tylko utrzymają tą myśl a nie tylko że „GOLDBERG VS LESNUR 2K17 KUPUJCIE GRĘ !!!” to może być porządne PPV.

          • Gaduła

            Ale i tak pewnie Goldberg vs Brock zamknie galę

          • PhenomenalDemon

            To już jest potwierdzone co nie zmienia faktu że WWE mogłoby to wykorzystać do pokazania gali na naprawdę wysokim poziomie a na deser dać Lesnara

          • Seba

            Jesli mam byc szczery to mi sie juz Lesnara nie chce ogladac, przynajmniej jego dominacji.

          • Gaduła

            Jeżeli chodzi o walkę TT, to sercem będę za Raw, a rozumem za SD

    • PM Rock

      Nie zgadzam się co do kilku rzeczy, ale to nie jest nowość 🙂 Walka Romana z Rusevem według mnie dość przeciętna żeby nie powiedzieć słaba jak na walkę w „piekle”, spodziewałem się dużo więcej po tym pojedynku. Zgodzę się, że to była dobra gala, ale na pewno nie była lepsza od No Mercy może od Backlash, ale nie od No Mercy.

      Co do tego genialnego rosteru RAW to nie wiem gdzie Ty i kilka innych osób go widzicie, ja chyba będę musiał wziąć lunetę by go dostrzec.

      • Xerer

        Czego więcej spodziewałeś się po Rusev v Reigns? 😀

        • PM Rock

          Powiem Ci, że dużo się po tej walce spodziewałem. Roman rok temu pokazał, że dobrze czuje się w celi a Rusev to wiadomo straszna bestia. Dlatego na tę walkę się nastawiałem, ale mnie zawiodła. Myślałem, że będą tu jakieś ciekawe spoty( nie mówię o wychodzeniu z klatki bo to była pierwsza walka, więc wiadomo, że to niemożliwe) z dwa, nawet trzy stoły połamane, jakieś specjalne użycie kija do kendo jak to robił Wyatt, może trochę krwi, ogólnie oczekiwałem bardziej brutalnej walki po takich dwóch Powerhouse’ach.

          • Xerer

            Ja się nie nastawiałem na nic konkretnego i tak też było.

      • Gaduła

        Nie zgadzam się, jak dla mnie Hell In A Cell zgniotło No Mercy, bo Hell In A Cell było lepszą galą niż No Mercy, z BackLash na równi, ale No Mercy załatwili, przede wszystkim walkami, bo tylko 3 walki no No Mercy były świetne, a na Hell In A Cell każda moim zdaniem i dalej nie ogarniam jak tobie nie podobała się walka o pas US, przecież to była najlepsza walka po 2 walkach Hell In A Cell wczoraj.

        P.S bez obrazy, ale wypowiedziałeś się jak totalny fanboy SmackDown

        • PM Rock

          Ta jasne, Romek z Rusevem zwłaszcza albo Dana z Bayley czy Cruiserzy o tytuł którzy też się wyjątkowo nie popisali. I taka jest właśnie rozmowa o RAW zawsze trzeba im coś dodać bo przecież to RAW, jak już wspominałem tam pewnie pracują niepełnosprawni writerzy, więc jest to zrozumiałe, że wyrównujemy szanse i bo przecież nie można ich tak samo traktować jak SmackDown powinno się coś zawsze naciągnąć w ocenie.

          • Gaduła

            A kto tu naciąga ziom, Hell In A Cell dla mnie było lepsze od No Mercy, mnie żadna walka nie zawiodła, a w No Mercy akurat tak, ME zajebisty na Hell In A Cell, a na No Mercy koszmarny, jak już nie raz wspominałem, SD ma lepszą historię, ale jeżeli chodzi o walki to Raw ich zjada, ja PPV oceniam za poziom walk, chociaż ta gala coś otworzyła nowego dla Raw w historii

          • PM Rock

            Ja też oceniam PPV za poziom walk, ale i także za historię jaką mi te walki opowiedziały no i także za wyniki bo one także są istotne, oczywiście dzień po trudno jest ocenić wynik, ale można nad nim dyskutować. Jednak przede wszystkim oceniam gale PPV tak jak i zwykłe tygodniówki za emocje jakie mi dostarczyły.

            No Mercy tymi 3 walkami dostarczyło mi dużo świetnych emocji a do tego mieliśmy jeszcze dobry mecz Tag Teamowy, no i 2 zapychacze, ale nie były to jakies straszne zapychacze.
            Na Hell in a Cell nie czułem emocji, nie czułem tej gali. Rusev vs Roman w ogóle mnie nie wciągnęło, Dana vs Bayley to może i była dobra walka jak na Dane, ale co z tego jak ten pojedynek mnie w ogóle nie obchodzi. Enzo & Cass vs Club to kolejna walka która mnie obchodzi tyle co kolejny epizod Total Bellas. Gdyby ten feud był lepiej przemyślany może zainteresowałbym się tą walką, ale w tej sytuacji ja kompletnie tego nie czułem. Mijała połowa gali a ja nie wiedziałem czy ona się już zaczęła. Dopiero pojedynek Owensa z Rollinsem naprawdę był czymś dobrym a nawet bardzo dobrym, na tej walce naprawdę poczułem pierwszy raz, że oglądam Hell in a Cell. No niestety później znowu dostaliśmy przeciętną walkę Kendricka z Perkinsem i średnią walkę Tag Teamową na obu walkach powiem szczerze nie byłem za bardzo zainteresowany galą co źle świadczy o poziomie gali, na No Mercy czy nawet Backlash przez 3/4 gali byłem ciekaw co się wydarzy, emocje były prawie podczas całych gal a tu niestety. Main Event dobry, ciekawy, dość widowiskowy jak na Kobiety jednak nie wiem czy chce oglądać coś takiego drugi raz. Widać, że Kobiety nie nadają się do klatki Hell in a Cell, nie nadają się do TLC i w ogóle do ekstremalnych spotów. To nie ich wina po prostu pewnych spraw się nie da przeskoczyć i tyle. Dla mnie gala była dobra, ale to tylko ze względu na tą historyczną otoczkę gdyby nie to dałbym ocenę średnią.

          • Gaduła

            Więc dlatego miałeś takie nastawienie a nie inne, bo nie czułeś tego, jak się ogląda show, to trzeba to czuć, ale tobie się nie dziwię że nie czułeś, bo story było złe na Raw

          • Becky Balboa

            Panowie, spokojnie nie wmawiajcie sb wzajemnie swoich poglądów i nie próbójcie przekonywać się do swoich racjii.Każdy ma swoje zdanie i ma prawo podzielić się nim na forum(w końcu od tego jest)..Jeżeli jednemu gala się podobała to nie oznacza,że każdemu innemu musiała się ona podobać. To nie jest takie podejśćie,że to gala RAW i poprostu jej nie czuję-nie o to chodzi…Nie róbmy takiej gównoburzy bo nie wpłyniecie na sb wzajemnie aby zmienić zdanie na temat odczuć po jakiejkolwiek gali..Każdy ma swój światopogląd i niech tak pozostanie..
            PS: Odnośnie gali wg.mnie to gala na plus.

          • Gaduła

            Ja tam byłem spokojny 4 godziny temu, po prostu podkreśliłem jakie ma nastawienie na show, więc trochę wchodzisz moim zdaniem bez sensu, to było tylko podkreślenie jakie on ma nastawienie na show

          • Xerer

            A może to wy macie za dobre nastawienie na show? 😉

          • Gaduła

            Jeśli tak, to coś ci nie pasuje? Ja tam nastawienia nie miałem na story tylko na poziom walk, to jest gala PPV, a nie Raw czy SD, tutaj ja mam inne nastawienie

          • PM Rock

            Tylko, że tego nie można oddzielać. Nastawienie na samą walkę to można mieć jak będzie walczyć Kliczko z Joshuą( pewnie nie, ale oby), ale WWE to jest show, rozrywka tu oprócz walki liczy się także a może i nawet bardziej historia i jeśli ta historia jest nudna to bardzo wpływa na odbiór walki.

          • Kamil10

            Nawet jeśli ktoś ma za dobre nastawienie, to chyba dobrze cnie?

          • Xerer

            Nie przy ocenianiu show i publikowaniu swoich przemyśleń 😛

          • Kamil10

            To w takim razie zbyt złe nastawienie też nie jest dobre.

          • Xerer

            Nigdzie nie napisałem, że jest 😉

          • Konrad Sobieszek

            No i widać, że po prostu wolisz SD od RAW. Walka tagowa na HiaC>>> Walka tagowa na No Mercy. Main Event HiaC>>>>>>Main Event No Mercy. Między walkami o główne pasy mogę postawić znak równości. Title vs. Career było lepsze od Roman vs. Rusev, ale to jedyny aspekt, w którym No Mercy było lepsze. Ogólnie strasznie naciągasz No Mercy moim zdaniem, które było na prawdę „meh”.

          • Gaduła

            Nie no jeszcze Triple Treath był świetny, ale czy lepszy od walki Setha z Owensem, to nie sądzę

          • Konrad Sobieszek

            Dałem równość

          • Gaduła

            Wybacz nie doczytałem, mój błąd

          • PM Rock

            Zdecydowanie lepszy

          • PM Rock

            Tak jak napisałem dla mnie najbardziej liczą się emocje podczas oglądania gal wrestlingu a ja ich nie czułem podczas Hell in a Cell.

            Niczego nie naciągam nie wmawiaj mi.

          • Konrad Sobieszek

            Nie czułeś ich bo nawet nie dałeś szansy tej gali. Zapewne podejście to było „ech kolejna gala RAW”. Nie dziwię się, że ci się HiaC nie podobało, ale przekonanie o świetności No Mercy jest śmieszne według mnie.

          • PM Rock

            Nie nie było takie podejście! Pisałem już to gdzieś do każdej gali czy to RAW czy SD, czy nawet kiedy oglądam Lucha Undergound podchodzę tak samo, zawsze z takim samym zaciekawieniem i taką samą ekscytacją, ale na tej gali się zawiodłem.

          • Gaduła

            Bo miałeś takie podejście a nie inne i tyle!!!!!

        • Becky Balboa

          Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii..HIAC było dobrym PPV,napewno lepszym niż CoC ale opinia,że zgniotła NO Mercy jest troszkę przesadzona. Może niektórzy na tym forum są bardziej wymagający,inni mniej-ja zaliczam się do tych pierwszych. Owszem walka wieczoru i pojedynek o pas Universal były bardzo dobrę ale reszta była poprostu dobra albo niezła…W pojedynku Romka z Rusevem zabrakło mi spotów ze stołami,bo dla mnie kije do kendo i schody to standard w zwykłych NO DQ meczach i moim zdaniem ten mecz powinien dostać taki gimmick..Bayley vs Dana-feud z dupy,byle zająć Bayley-walka przeciętna chodź jak na Danę widać minimalny postęp..Szkoda,że Cruiserzy wykorzystują tylko 50% potencjału tego co prezentowalii w CWC-jedynie rezultat cieszy..Zobaczymy jak wypadnie RAW bo pojawienie się Goldberga zbytnio nie przekonuję mnie do obejrzenia go.

          PS;Jak dla mnie 5 najlepszych PPV w tym roku to(kolejność nie ma znaczenia)-RRumble,No Mercy,Backlash,MITB,BattleGround.

          • Gaduła

            No tak, ale mówić że No Mercy było lepsze od Hell In A Cell to także jest przesada, zobacz ile walk na No Mercy zawiodło, ja nie miałem dużych wymagań do obu gal, ale po No Mercy spodziewałem się więcej, a Hell In A Cell mnie nie zawiodło,chociaż po walce T.J vs Kendrick spodziewałem się czegoś więcej, ale ogólnie wypadło dobrze, być może winą No Mercy było to że nie było żadnej stypulacji, bo to by na pewno podgrzało atmosferę

          • Becky Balboa

            Bo WWE popełniło błąd na NO Mercy-stawiając Bray’a i Ortona jako walkę kończącą galę..Zamiast tego mogli tam dać jak nie ten Triple Threat o pas WWE WHC to walkę career vs title…albo lepiej rozpisać walke Vipera bo fakt to była bardzo słaba walka…I o byłby jedyny minus NO Mercy. Wg mnie Hell in a Cell i No Mercy są na równi i cieszy mnie to-teraz tylko czekać aż poziom RAW dorówna poziomowi SD.

          • Gaduła

            Muszę się uczepić, ale to nie jedyny Minus, walka Bliss z Naomi słaba, Corbin vs Swagger także, walka o pas TT średnia.

          • PM Rock

            Walka o Tagi dobra, jeśli już oceniamy walkę Ruseva z Romanem na dobrą to bądźmy sprawiedliwi. Bliss i Naomi miały nie wiele czasu, więc to nie jest minus tylko pech SmackDown, że nie doszło do walki o tytuł.

          • Gaduła

            Ale jak Naomi była rywalką, to spodziewałem się więcej, bo Naomi ma świetny ring skill nie oszukujmy się, przynajmniej mogły wykręcić dobrą walkę

          • PM Rock

            Tak, ale ile one miały czasu kiedy dowiedziały się, że będą razem walczyć?To nie jest tak łatwo wyjść i zrobić dobrą walkę.

          • Becky Balboa

            Tak samo jak dla mnie walka Bayley vs Dana oraz Enzo i Cass vs The Club-walka o pasy tylko niezła w moim odczuciu i ten finisz pozostawia wiele do życzenia-ile razy to już widzieliśmy..Co do Alexa vs Naomi to trudno się dziwić skoro kontuzja Becky pokrzyżowała orginalne plany musieli coś wymyśleć i nie mieli zbyt dużo czasu by się odpowiednio przygotować.

          • Gaduła

            Już tłumaczyłem, miałeś inne nastawienie, takie jak Kuba, więc dlatego tak odczułeś galę

  • Diego Lopez

    Bardzo ładny spear w wykonaniu Romka 🙂 Walka z sethem i owensem też bardzo dobra, liczyłem na powrót HHH, ale chyba jeszcze za wcześnie na to. Ale w me kobiety to było coś pięknego 😀 Początek walki no nie powiem ,bo się dosyć mocno przestraszyłem o zdrowie sashy, ale potem to już było coś pięknego, znakomita walka. Wiadomo, każdy jest teraz zły ,że Charlotte wygrała, no ale zobaczymy co z tego wyjdzie, ja myślę, że spokojnie mogła by mieć ona feud z Daną, przynajmniej jakaś historia by była. A tak ogólnie to oni słabo zamykają tą klatkę bo jest taka luka ,że ktoś spokojnie mógłby wejść, mimo ,że jest zamknięta za pomocą łańcucha, ale już wiem dlaczego, więc nie będę się nad tym rozwodził.

  • Kajzer

    Znowu Charlotte, serio…? Ile ta Saszka miała teraz ten tytuł, 3 tygodnie? Daliby jej szansę trochę „posiedzieć” z tytułem i przyzwyczaić się do niego, zamiast znowu na chama upychać Charlotte i znów grzać rewanż na RAW (bo chyba nie myślicie, że pojawi się jakaś wiarygodna contenderka? 🙂 ). Jakby Sasha obroniła tytuł, to tutaj można byłoby zacząć grzać coś z Bayley, wykorzystać ich story z NXT (całkiem dobra podstawa do heelturnu Sashy), a w międzyczasie odpalić program Dana (i faceturn) vs Charlotte. A tak? Za wcześnie na struganie historii Bayley vs Charlotte, turn Dany w tym momencie byłby kompletnie z dupy, Nia Jax i Alicia Fox to nie wiadomo gdzie je wcięło… Chyba, że zrobią jak SD z Ellsworthem i w walkę o pas wkręcą jakąś jobberkę xD

    • Gaduła

      A jakby Sasha wygrała to kto by był pretendentem, słucham, bo raczej by ona pogrzebała Charlotte, a tak one nadal są w grze

      • Kajzer

        historia z Bayley z NXT, jak już napisałem wyżej. Sasha zaczęłaby program z Bayley i doszłoby do heelturnu różowej (chociażby z obawy, że zakończy się również przegraną „o włos” i żeby nie dopuścić do tego próbowałaby wyeliminować Bayley za wszelką cenę). Takie coś można byłoby w miarę jakoś pociągnąć. A w międzyczasie wyciągnąć z szafy Jaxową i Foxową, żeby te kobiece RAW faktycznie jakoś wyglądało (bo serio, jeśli do SS sytuacja kobiecej części rosteru tak będzie wyglądać i kobiety z Raw wygrają nad tymi z SD, to to będzie bullshit roku).

        • Gaduła

          Kobiety z Raw i tak raczej wygrają, bo są zbyt dobrze promowane

        • Konrad Sobieszek

          Za dużo czasu do WM. Nawet z HHH vs. Rollins się nie spieszą, a to jest program nawet na 3 miesiące, a gdzie tam Sasha vs. Bayley. Oni muszą wymyślić jeszcze coś na te dwa miesiące.

          • Gaduła

            Więc danie pasa dla Charlotte było moim zdaniem świetnym posunięciem

          • Konrad Sobieszek

            Ja nie wiem czy takie było. Poczekamy zobaczymy, ale lubię Charlotte jako mistrza.

            Może jednak dostaniemy Bayley (c) vs. Sasha na WM? Może teraz to Sasha będzie chciała odebrać tytuł Bayley, a nie na odwrót?

          • Gaduła

            Ja już jestem pewien że dostaniemy ich na WM, ale stawiam że Bayley odbierze tytuł, jakoś mi się nie wydaję że Heel pokona face’a na WM

  • gbh74

    Gala świetna ,oprócz zapychaczy nie ma się do czego przyczepić. Fajne spoty w każdej walce HiAC ,tylko nie rozumiem jednego ,po co dawali Sashy pas ,jeśli teraz przegrała? Nie lepiej ,żeby straciła go na WM na rzecz Banks i wtedy wreszczie różowowłosa dostaje długi run z pasem? Dziwnie to rozegrali ,ale to i tak bez znaczenia .bo obie są świetne.

    • Gaduła

      Powtórze jeszcze raz, główną postacią na WM ma być Banks i Bayley, co do tego nie mam wątpliwości, Charlotte potrzyma ten pas do grudnia i rozpocznie feud z Daną

      • gbh74

        To przynajmniej na RR ,żeby Sasha jako mistrzynia zawalczyła z Bayley na WM ,bo taka zmiana mistrzyni co miesiąc nie jest za dobra.

        • Gaduła

          Tu się akurat przydała, bo Banks by pogrzebała Charlotte

  • Gaduła

    Oglądał ktoś Raw Talk?

    • Konrad Sobieszek

      Jestem w trakcie. Booker T jest straszny.

      • Gaduła

        Jedynie mi się Kendrick podobał

        • Konrad Sobieszek

          Kevin i Chris przez cały swój pobyt byli genialni, gorąco polecam, warto też obejrzeć krótki występ Romana, był całkiem ciekawy. Występy Briana i Bayley były trochę niezręczne

          • Gaduła

            Ale wiesz co, oby to było tylko jednorazowe, bo to moim zdaniem zrzynanie od SD

          • Rafiki90

            Prawdopodobnie bedzie to segment po kazdym PPV od RAW. Jednak musza zmienic ludzi. Jerry jest kiepski, Lita zdaje mi sie nudna, a Booker jest jakis dziwny… Roman wypadl bardzo ciekawie, Owens po swojemu, ale Jericho juz przesadzal..

  • Sterling

    Czytanie komentarzy o tym jak tak mogło WWE zrobić, że Charlotte wygrała, że run Banks znów krótki, jest denerwujące. Czy wy nie widzicie tego, że na obecną chwilę Charlotte jest najlepszą kobietą w całym WWE? Nikt nie jest od niej lepszy, a to, że na WM planują Bayley i Sashe i każdy o tym mówi, powinno pokazać wam, że przez najbliższe 2 miesiące Charlotte będzie wiodącą kobietą. Na Banks(chociaż jej nie lubię) przyjdzie czas, że to ona będzie rządzić na RAW.
    a tak btw. to jestem zwolennikiem Charlotte 🙂

  • GM56 Champion

    Mam pytanie. Jak był Match Card Goldberg vs Brock Lesnar to jaka była muzyka w tle (wykonawca i tytuł)?

  • kuba 19/777

    Braun vs Zayn :/