rawki

Debiut walk typu Hell in the Cell w 1997 roku niósł ze sobą wysokie oczekiwania. Oryginalna walka, czyli Shawn Michaels vs The Undertaker była użytecznym sposobem na zakończenie ich rywalizacji i płynne przejście do następnej, jako że w końcówce tej krwawej rzeźni byliśmy świadkami słynnego debiutu Kane’a, który skonfrontował się ze swoim bratem. Sukces pierwszej walki otworzył drogę kolejnym jej wcieleniom – ostatecznym bitwom, które rozstrzygały najbardziej zajadłe konflikty.

W kolejnych latach znaczenie HiaC zostało mocno zdegradowane. Stałe miejsce w październikowym kalendarzu PPV oznacza, że do klatki często trafiają walki, które niekoniecznie są warte tak epickiego otoczenia. Boli również brak zaplanowanego krwawienia, ostatnie widzieliśmy w 2008 roku. Oczywiście, bezpieczeństwo na pierwszym miejscu, ale kiedy trafiasz do Hell in the Cell obiecujesz publiczności masakrę i rzeź, a wspomniany brak krwi utrudnia dzisiejszym pojedynkom osiągnąć legendarny status. Tak czy siak, z ponad 30 walk na przestrzeni dwóch dekad wiele z nich broni się do dziś. Oto te najlepsze.

10. The Undertaker vs. Triple H (WrestleMania 28)
Walka nazywana „Końcem Ery” borykała się z dezorientującym bookingiem jeszcze zanim się rozpoczęła. Triple H mówił wprost – ‚Taker, jesteś już za stary, nie chce Cię znów zbyt mocno uszkodzić – na co Undertaker, w akcie protestu, zgolił głowę. Kiedy ostatecznie doszło do walki okazała się być ona naprawdę dobrym widowiskiem, chociaż nie tak legendarnym, jak inne. Samo starcie miało swoje problemy, jak na przykład HBK w roli sędziego usiłujący zakończyć walkę po tym, jak Undertaker przyjął trzy spinebustery. Walka sprawdziła się jednakże jako zakończenie rywalizacji trio ‚Taker-HBK-HHH. „Wadliwa legenda”, po prostu.

9. D-Generation X vs. Legacy (Hell in the Cell 2009)
Nie była to typowa hardkorowa walka, z którą większość kojarzy HiaC. Starcie wieczoru pierwszego dorocznego PPV utrzymanego w tematyce owej klatki przypominało raczej klasyczne NWA, z przebiegłymi heelami oraz cnotliwymi babyface’ami (o ile cnotliwymi można nazwać dwóch panów w średnim wieku wykonujących gesty w okolicach krocza) oraz walkę, która umiejętnie gra na uczuciach widzów. Cody Rhodes i Ted Dibiase zamknęli Huntera poza klatką wraz z rozpoczęciem walki, po czym przez solidną porcję czasu pracowali nad osłabieniem Shawna Michaelsa, podczas gry jego partner desperacko próbował dostać się do środka. Jako decydujące starcie feudu, który trwał od kilku miesięcy, było to niezwykle ciekawe widowisko, które pokazało potencjał Rhodesa i DiBiasego, choć jak wiemy tylko jeden z nich doczekał się przyzwoitego, solowego runu w WWE.

8. The Undertaker vs. Edge (SummerSlam 2008)
Walka ta miała być zakończeniem trwającego 15 miesięcy feudu między Undertakerem i Edgem. Było to pierwsze Hell in a Cell w bezkrwawej erze PG. Większość widzów nie zauważyła tego aż do momentu, kiedy pojedynek zakończył się bez krwawej plamy w ringu. I nawet mimo ograniczenia nowymi zasadami, ta dwójka zgotowała sobie piekło. W zastępstwie krwawych fragmentów, ‚Taker i Edge skrzętnie wykorzystali stoły oraz samą konstrukcję (słynny spot z wyłamaniem jednej ze ścian klatki). Finał walki, w którym Undertaker usiłował zamordować Edga, był dobrym, dobitnym sposobem na zakończenie rywalizacji, chociaż nawet tak mocny finał widocznie potrzebował kropki nad i, którą postawił ‚Taker wciągając Edga do wnętrza piekieł (czyt. betonowa podłoga w Indianapolis).

7. Batista vs. Triple H (Vengeance 2005)
Panowanie Batisty jako mistrza World Heavyweight nie zaczęło się najlepiej. Starcie, w wyniku którego przejął pas od Triple H’a, jak i nieunikniony rewanż na Backlash były co najwyżej przyzwoite. Biorąc pod uwagę umiejętności ówczesnych zawodników Batista musiał pokazać się z lepszej strony, aby ugruntować swoją pozycję – potwora wagi ciężkiej. Walka HiaC była na to świetnym sposobem, starcie obfitowało w krew, broń z dodatkiem drutu kolczastego (stalowe krzesło owinięte drutem!) oraz zawierała sprytny spot, w którym Batista trafia lecącego HHH’a młotem w szyję. Batista zwyciężył, bo wykonaniu Batista Bomb, zapewniając sobie tym samym zwycięstwo w najlepszej walce swojej kariery.

6. Kurt Angle vs. The World (Armageddon 2000)
Kiedy run Kurta jako Mistrza Świata zaczynał się dwa miesiące wcześniej na No Mercy, wciąż stawiany był w roli niezważającego na nic idiotę, który potrzebował pomocy swojego brata Erica, aby pokonać Undertakera. Zestawienie Angle’a z pięcioma wściekłymi przeciwnikami (‚Taker, Triple H, The Rock, Stone Cold Steve Austin, Rikishi) wydawał się wskazywać, że tego starcia Kurt nie może opuścić z pasem. Najbardziej pamiętny moment starcia to oczywiście chokeslam Undertakera na Rikishim wykonany z góry klatki do wygodnego pick-upa wypełnionego trocinami. Angle obronił swój tytuł, zaś sama walka była właściwie niekończącym się brawlem, doskonale pasował więc do swoich czasów.

Znalezione obrazy dla zapytania Kurt Angle vs. The World (Armageddon 2000)

5. Triple H vs. Cactus Jack (No Way Out 2000)
Walka „kończąca” karierą Micka Foley’a znaczyłaby oczywiście więcej, gdyby już nigdy nie wszedł do ringu. Jego kolejne feudy z Ortonem czy Edgem były wspaniałe, niemniej jednak wyobraźmy sobie, że właśnie tą walką Foley żegna się z ringiem. Niezłe pożegnanie, hmm? Praktycznie rzecz biorąc, walka łączy elementy street fight’u, który obaj stoczyli miesiąc wcześniej na Royal Rumble oraz legendarny występ Micka Foleya, o którym powiemy jeszcze w tej liście (wiecie, o który chodzi). Niemniej jednak jest to niezwykle brutalne zakończenie jednego z najlepszych feudów w erze Attitude. To jeden z tych, gdzie bohater nie triumfuje.

4. Brock Lesnar vs. The Undertaker (Hell In A Cell 2015)
Był to niezwykle dziwny storyline bez wyklarowanych postaci face’a i heela, przyniósł nam on jednak krwawe dzieło sztuki. Niezwykłe jest oglądać w dzisiejszych czasach dwóch tak obficie krwawiących wrestlerów. Atakowanie medyka za próbę pomocy? Dobry pomysł. Zakończenie wykorzystujące drewniane listwy z ringu wniosło świeżość do wyświechtanych standardów walk typu hardcore. W rezultacie otrzymaliśmy najlepsze starcie w Hell In A Cell w ostatniej dekadzie. Jeśli to byłaby walka, która zakończyłaby streak, to pozycja WrestleManii 17 jako najlepszej w historii byłaby mocno zagrożona.

3. Mankind vs. The Undertaker (King Of The Ring 1998)
Pewnie słyszeliście o tej walce. To jedna z tych, w których bardziej pamiętamy przegranego niż wygranego. Żaden racjonalny krytyk nie określi tego starcia dobrze w kategorii „walki”, dużo lepiej broni się jako „spektakl”. Niezapomniane przeżycie dla kogokolwiek, kto widział to na żywo, może poza samym Foley’em, który otwarcie przyznaje, że nie pamięta dokładnie wszystkiego, co robił tej nocy. Od Undertakera pchającego Foley’a w stół hiszpańskich komentatorów ze szczytu klatki, poprzez upadek przez sufit klatki, aż po straszny spot z pinezkami. Ta walka to wydłużona sekwencja egzekucji. Do dziś broni się dzięki swojemu realizmowi, nawet jeśli ogląda się ją ciężko wiedząc, w jakim stanie zakończył ją Mick.

2. Brock Lesnar vs. The Undertaker (No Mercy 2002)
Przez 7 miesięcy widownia WWE widziała przebłyski Brocka jako superczłowieka, jednak dopiero ta walka dała fanom po raz pierwszy Lesnara – zabójczą maszynę wciśniętą w ludzkie ciało. Obaj wrestlerzy, uwolnieni od głupkowatych elementów storyline’u („Brock dotknął żony ‚Takera!”) dostarczyli widzom epicką walkę. Jeśli nigdy nie widziałeś tej walki wiedz, że Undertaker krwawi jak niewielu w historii WWE, a prawdopodobnie ustępuje tylko Eddiemu Guerrero z Judgment Day 2004. Spot do zapamiętania – Lesnar ledwo co unika przypięcia, wyczerpany Undertaker stacza się z niego, a jego krew kapie wprost na podbródek Brocka niczym sos. Właśnie takie powinno być HiaC – walka prawie do śmierci.

1. Shawn Michaels vs. The Undertaker (Badd Blood 1997)
Wciąż trudno pokonać oryginał. W tamtym czasie Shawn Michaels grał rolę denerwującego tchórza z taką gorliwością, że wizja, w której wściekły Taker bierze go w swoje łapy w ograniczonej przestrzeni, była snem każdego sadysty. Michaels dostał w tej walce ogromne lanie, pozwolił Undertakerowi zmasakrować się krzesłami, uderzeniami twarzą w ścianę klatki, a nawet przyjął upadek z góry klatki. Debiut Kane’a w finałowej sekwencji walki wzmocnił tylko jej wydźwięk, zaprezentował nową postać z ogromnym wyczuciem i z miejsca postawił demonicznego brata na równi z Undertakerem. Podsumowując, walka osiągnęła artystyczny poziom oraz objawiła nowe ścieżki dopiero budzącej się erze Attitude.

Znalezione obrazy dla zapytania Shawn Michaels vs. The Undertaker (Badd Blood 1997)

Źródło: Whatculture.com



  • Gaduła

    I praktycznie w każdej walce był Taker 🙂

    • Konrad Sobieszek

      Wszystkie walki na tej liście są albo z Takerem, albo z HHH’em.

      • Gaduła

        To pokazuje jak oni dobrze się czują podczas walki w klatce Hell In A Cell

      • PM Rock

        Chyba zapomniałeś o kimś kto niemal stracił życie w piekle i kto jest można powiedzieć niemal Ojcem Chrzestnym celi.

        • Konrad Sobieszek

          O nikim nie zapomniałem

          • PM Rock

            OK źle się wyraziłem, w sumie ten komentarz powinien się odnosić do tego co napisał Karol, ale jak zobaczyłem iż dodałeś jeszcze do najlepszych w „piekle” obok Takera Huntera a nie wpisałeś Micka Foleya to tak jakoś odruchowo tobie odpisałem 🙂 Dopiero później zobaczyłem, że chodziło Ci o tę listę.