Wyniki | Mini Raport: WWE RAW 10/10/2016


WWE Monday Night RAW #1220 – 10.10.2016
Oracle Arena – Oakland, California

Gale komentują: Michael Cole, Corey Graves & Byron Saxton

Show rozpoczyna WWE RAW Women’s Champion Sasha Banks, która została przywitana chantami „zasługujesz na to”. Sasha wzięła mikrofon i powiedziała, że miała wielkie marzenia podczas dorastania, kiedy to oglądała Eddiego Guerrero. Banks życzy Eddiemu wszystkiego najlepszego. Mistrzyni RAW Women’s kontynuuje i mówi, że patrzyła na Litę i Trish Stratus, które walczyły w main evencie, a tydzień temu jej marzenia się spełniły. Tu nie chodzi tylko o nią, tu chodzi o kobiety, które chcą być takie jak ona. Banks proponuje rewanż walki z Charlotte w HELL IN A CELL! Pojawia się Charlotte, ale przerywa jej Rusev (który swoją drogą wygląda bardzo fajnie w tym stroju i zaroście), który mówi, że nikogo nie obchodzi głupia rewolucja kobiet. Charlotte zabiera mikrofon i mówi, że zgadza się na wyzwanie Sashy. Banks zabiera mikrofon Rusevowi, a potem Lana mówi, że na Hell in a Cell … zostaje ona popchnięta przez Charlotte i Sashe. Następnie obie kobiety wykonują Dropkick na Rusevie, a gdy powrócił on na ring pojawił się Roman Reigns. Lana i Rusev odeszli.

Singles Match
Kofi Kingston (w/Big E & Xavier Woods) def. Cesaro (w/Sheamus) (Czas walki: 7:00)
W ringu jest WWE Tag Team Champions The New Day, którzy ujawnili, że na Hell in a Cell zmierzą się z Sheamusem i Cesaro. Po walce Sheamus i Cesaro nie byli szczęśliwi.

Paul Heyman odniesie się dzisiaj na RAW do komentarzy Goldberga w ESPN SportsCenter, gdzie powiedział, iż jeżeli wróciłby do ringu, to zainteresowany jest walką z Brockiem Lesnarem.

Singles Match
Bayley def. Cami Fields (Czas walki: 2:00)
Po walce Dana Brooke zaatakowała Bayley.

Chris Jericho jest na backstage’u i rozmawia z kimś na backstage’u. Później pojawia się R-Truth i mamy reklamę jakiegoś batona Payday.

Tag Team Match
Lince Dorado & Sin Cara def. Drew Gulak & Tony Nese (Czas walki: 4:00)

Foley jest na backstage’u, a nagle pojawia się Stephanie McMahon. Steph chce przyłączyć się do jego ogłoszenia w ringu. Mick zgadza się.

Generalny Menadżer RAW Mick Foley i Komisarz RAW Stephanie McMahon są w ringu. Stephanie mówi, że No Mercy zeszłej nocy było dobre, ale Hell in a Cell będzie lepsze. Foley mówi o walce Sashy z Charlotte w Hell in a Cell. Foley dodaje, że kobiety zasługują na to i przechodzi do Setha Rollinsa. Mick ogłasza, że Rollins otrzyma rewanż … także w Hell in a Cell! Przerywa mu WWE Universal Champion Kevin Owens wraz z Chrisem Jericho. Owens nie chce być w klatce Hell in a Cell, gdyż nie chce zostać złamany jak Foley. Jericho oskarża Foleya o danie walki Rollinsowi, gdyż on tego chciał, ale Rollins nie zasługuje na kolejną szansę. Stephanie proponuje dodanie Chrisa Jericho do walki o pas WWE Universal na Hell in a Cell o ile Y2J w dzisiejszym main evencie pokona Setha Rollinsa. Foley oficjalnie zatwierdza tę walkę, a Steph życzy im miłego dnia.

Seth Rollins na backstage’u jest z Charly Caruso. Rollins mówi, że jest człowiekiem, który zamierza zniszczyć maszynę, kawałek po kawałku.

W ringu jest Bo Dallas i Curtis Axel. Na stage’u pojawiają się ich dzisiejsi rywale, czyli Enzo Amore i Big Cass. Podczas ich proma w ringu zostają oni zaatakowani przez Luke’a Gallowsa i Karl’a Andersona. Po ataku Bo Dallas i Curtis Axel.

Tag Team Match
Neville & Sami Zayn def. The Social Outcasts (Bo Dallas & Curtis Axel) (Czas walki: 2:00)
Po walce Bo zabiera swój znak i odchodzi.

Charlotte jest na backstage’u i spotyka ona Lane, która sugeruje, aby Charlotte nie stała na drodze jej męża, bo inaczej spotkają ją tego konsekwencje.

Singles Match
R-Truth (w/Goldust) def. Titus O’Neil (Czas walki: 2:00)

Brian Kendrick jest na backstage’u i nagle pojawia się TJ Perkins. Perkins mówi, że wie, iż Kendrick nie jest złym facetem i dodaje, że nie musiał on wygrywać nieczysto w zeszłym tygodniu. TJ twierdzi, że nie jest za późno dla Kendricka. Oboje podają sobie ręce i Perkins odchodzi, nagle Kendrick próbuje go zaatakować, ale TJ jest szybszy i nokautuje go.

Two On One Handicap Match
Braun Strowman def. The Splash Brothers (Clay Splash & Steven Splash) (Czas walki: 1:00)
Braun po walce ponownie mówi, że to nie było dla niego wyzwanie i za tydzień chce prawdziwego wyzwania.

Mixed Tag Team Match
Roman Reigns & Sasha Banks def. Charlotte & Rusev (w/Lana) (Czas walki: 10:00)

Tom Phillips jest z Kevinem Owensem i Chrisem Jericho na backstage’u. Owens mówi, że nie ma znaczenia, czy na Hell in a Cell zmierzy się on w pojedynczej walce, czy w Triple Threat, bo i tak wyjdzie z pasem. Owens nakazuje wyjście Tomowi z ich szatni, a Jericho umieszcza go na liście.

Paul Heyman jest w ringu i reklamuje WWE 2K17. Heyman mówi, że Brock Lesnar dominuje Goldberga w grze. Potem Heyman dodaje, że jest tutaj, aby wyzwać Goldberga do walki przeciwko Lesnarowi w każdym miejscu i o każdym czasie. Heyman kończy promo mówiąc, że w Suplex City, Goldberg nie jest sobą … jest następny!

Promo powrotu Emmaliny.

Non Title Match
TJ Perkins def. Ariya Daivari (Czas walki: 5:00)
Po walce Kendrick, który komentował walkę pogratulował zwycięstwa TJ’owi.

Na backstage’u Stephanie McMahon jest z Chrisem Jericho i przeprasza ją za umieszczenie jej na liście. Stephanie mówi, że jego zwycięstwo w dzisiejszym main evencie jest korzystne dla RAW. Owens pojawia się, a Jericho mówi „przyjaźń”.

Goldberg na twitterze poinformował, że za tydzień pojawi się na RAW w Denver i odpowie na wyzwanie Paula Heymana.

Singles Match
Seth Rollins def. Chris Jericho (Czas walki: 20:00)
Po walce Owens od razu wpada na ring i atakuje Rollinsa. Nagle Rollins blokuje Pop-Up Powerbomb i wykonuje Pedigree, ale Jericho ratuje go. Jericho atakuje Rollinsa, ale Seth kontuje i wykonuje Pedigree. Owens patrzy się na Rollinsa z rampy i tak kończymy RAW.

——————————————————-
Zdjęcia: WWE.com



  • Kajzer

    „Charlotte zabiera mikrofon i mówi, że zgadza się na wyzwanie Sashy. Becky zabiera mikrofon Rusevowi, a potem Lana mówi,[…]”
    Becky? :v
    Co do samego RAW, wypowiem się później, bo zbieram się na uczelnię :v

  • Seba

    Wg mnie raw bylo dobre, ale ja w ogole nie czuje tej dywizji cruiserweight. W cwc byly lepsze walki, te sa jakies takie nudne.

    • Gaduła

      Też jakoś nie czuje tej dywizji cruiserweight, być może z tego względu że nie ma dla większości o co walczyć, zauważ że tylko Kendrick kręci się wokół pasa

  • KarloB1990

    Uśmiech Kofiego po jego botchu bezcenny 😀

  • THE VIGILANTE STING

    no dobra super mamy walke o pas kobiet w klatce HiaC ale co z tego? zapewne ani razu nie użyją krzesła czy kija do kendo, nie mam co do tej walki dużych oczekiwań ale nie chciałbym żeby ta walka wyglądała jak na standardowych zasadach

    • Seba

      moze raz albo dwa rzuca soba o sciane i tyle

  • Lunatic

    Jako że w poprzednim tygodniu zostałem uznany na forum jako naczelny fanboy sd i największy hejter Raw, postanowiłem to zmienić. Oglądałem show z pozytywnym nastawieniem i z chęcią zauważenia wszystkich plusów. A więc zaczynamy.

    Pierwszym segmentem writerzy ewidentnie chcieli wybić mi z głowy ten pomysł. Na plus można ewentualnie zaliczyć promo Sashy, choć wybitne nie było, a i nie trawię jej jako face. Jednak po wejściu Ruseva to był już dramat. Najpierw czekałem na wyjaśnienie czemu w ogóle się wtrącił. Bo nikogo nie obchodzi ta wasza rewolucja. AHA. Mógłby w sumie wchodzić w każdym momencie i mówić, że nikogo nie obchodzą tag teamy dla przykładu. Zresztą rzeczy, które nikogo nie interesują są gdzie indziej. A później stało się to czego się obawiałem. Czyli skompromitowanie Ruseva. Bo tak to trzeba nazwać. Budowali jego postać tyle tygodni, żeby teraz został skopany przez kobiety. Może przesadzam, ale podczas walki z Romanem będę miał obraz Bułgara, który stoi i patrzy się jak za przeproszeniem pizda, gdy te atakują najpierw Lanę a później jego. Przecież, gdyby po uderzeniu jego żony, Rusev sprzedał po kopie Sashy i Charlotte, zostałby największym i najbardziej znienawidzonym heelem na Raw. Nawet jeśli Reigns by później wszedł i go wyjaśnił. Ale po co, lepiej go ośmieszyć. Segment był tragiczny, ale ja się łatwo nie poddaję.

    Promo New Day jakoś mnie nie porwało, ale publiczności się chyba podobało, a to najważniejsze. Walka była dobra, choć szkoda tego botcha. I uwaga teraz: DUŻY PLUS za poprowadzenie Sheamusa. Kiedy Xavier zabrał mu trąbkę, ten się zdenerwował i będzie chciał wygrać z New Day. Powinien współpracować z Cesaro mimo braku sympatii i to naprawdę mi się podobało. O ile to się tak potoczy. A nie, poprawka, obejrzałem do końca i jednak dalej się kłócili. Naprawdę, staram się myśleć pozytywnie, ale to co się dzieje, mnie osłabia. Ale trzymam się jeszcze.

    Bayley i Dana. No niech im będzie, chociaż Brooke kompletnie mnie nie przekonuje. W ringu słaba, postać też mierna. Ale przynajmniej Bayley nie będzie już lała jobberek. Więc na plus.

    Sin Cara w dywizji Cruiserweight to naturalna decyzja. Chociaż sama dywizja długo nie pociągnie z takim prowadzeniem. Walki są niezłe, ale co z tego. No cóż, dzisiaj miałem nie krytykować, więc napiszę, że może będzie lepiej. To dopiero początki.

    Wszystko co chciałem napisać złego o wypowiedzi Foleya, powiedział Jericho, który jak zawsze był genialny. Decyzja o meczu Chris-Seth i włączeniu Y2J do walki o pas po zwycięstwie, jest niezłym rozwiązaniem, choć można było to lepiej rozegrać. Ale nie krytykuje, może być. Bardziej mnie zastanowiło wspominanie przez Stephanie o No Mercy i jakby chęci naśladowania tej gali. Mi to pasuje, niech uczą się od lepszych, ale było to dziwne. Z powodu tego, że Steph zawsze miała gdzieś sd i marginalizowała to show, a tu nagle taka wypowiedź. Może trochę wyolbrzymiam, ale jest to ciekawe.

    Atak Clubu na Enzo i Cassa ok, choć przegranie tego feudu pogrzebie do końca Gallowsa i Andersona. W sumie, gdyby Enzo i Cass przegrali, to też by ich pogrzebało. Ale wygrają.

    Staram się nie krytykować, więc napiszę tylko jedno: biedny Sami.

    R-Truth vs Titus, Braun Strowman, mixed tag team match. Moje nerwy są na wyczerpaniu.

    Promo Paula świetne. Wreszcie. Co do walki, to niech sobie będzie, ni mnie grzeje, ni mnie ziębi. Chyba, że będzie to main event, to jestem na nie. A pewnie będzie.

    Main event bardzo dobry. Seth wygrywa w końcu i będzie jednak 1 na 1. Szkoda, wolałbym Chrisa w tej walce, dało by to dużo ciekawych rozwiązań. Ale niech im będzie.

    Wspomnę jeszcze o niezłych segmentach Rollinsa oraz Briana i Perkinsa z backstage’u.

    Ciężko się przez to przechodziło, ale wytrwałem do końca. W większości słabo to wyglądało, ale już nie krytykuje.

    • Gaduła

      Lunatic, widzę że robisz postępy co do Raw, gratulacje 🙂

    • Wojtek Kubiak

      Już po przeczytaniu ,,Jako że w poprzednim tygodniu zostałem uznany na forum jako naczelny fanboy sd i największy hejter Raw, postanowiłem to zmienić. ” sobie odpuściłem 😀 Ciężkie czasy dla Ciebie, za niedługo na każdego kto nie jest w LGBT będą krzyczeć, że jest homofobem. Ma się rozumieć, że zmienisz preferencje? A takich przykładów będzie dużo 😀

      • Lunatic

        Spokojnie, po obejrzeniu Raw na pewno nie zmienię preferencji, dalej będę za sd. Po prostu dużo ludzi pisało, że Raw nie jest takie słabe, tylko niektórzy są do niego źle nastawieni. Dlatego tą jedną tygodniówkę chciałem obejrzeć z pozytywnym nastawieniem i spróbować dostrzec plusy. Ale jednak jest to zbyt słabe show do przbrnięcia mimo moich starań. Przynajmniej od dzisiaj nie będę miał wątpliwości, gdy ktoś napisze, że Raw było dobre, bo będę wiedział, że nie było. Warto było się przemęczyć te 3 godziny dla pewności.

        • Gaduła

          Ale i tak gratulacje za wytrwałość, szczerze? Ja nigdy nie dałem rady obejrzeć 3 godzin, a jestem fanem Raw, więc gratulacje

        • Kamil10

          Akurat dzisiejsze nie było zbyt dobre. Może kiedyś trafisz na dobry epizod 🙂

    • Konrad Sobieszek

      EY, ten pomysł na gimmick dla Ruseva, że chodzi po RAW i mówi, że nikogo goście, którym przerywa nie obchodzą mógłby być hitem. Już to sobie nawet wyobrażam. Golden Truth vs. Shining Stars, a tu nagle muzyka Ruseva, który wychodzi, mówi, że nikogo oni nie obchodzą, sprzedaje superkicki każdemu, na Primo zakłada Acolade i wychodzi. Dajcie mu dwa miesiące a będzie najbardziej over babyfacem na RAW 😀

  • Martin Siek

    Raw jak to Raw ? szału nie było, ale przewijać też nie
    musiałem. Przyjemnie spędzony czas. Nie mam dziś zbytnio czasu na pisanie o
    całym show, więc skupię się na głównych
    plusach i minusach.

    Plusy:

    – wtargnięcie Ruseva podczas wejścia Charlotte kompletnie
    mnie zaskoczyło. Jej mina również była bezcenna 😉 Sama walka mieszana też
    wyszła na plus. Widać po prostu, że te feudy Romek vs Bułgarski Brutal &
    Sasha vs Królowa mają się ku końcowi i po HIAC czekam na nowe rozdanie dla
    całej czwórki (z kobietami będzie trudniej, ale tym będzie później).

    – walki Cruiserów bardzo dobre, i to pomimo tego iż zdecydowanie
    były za krótkie. To jest ogromny problem te dywizji. Raw niby trwa aż 3
    godziny, a oni dostali łącznie około 15 na max 20 minut czasu antenowegona dwie
    walki i segment na backstage?u. Podczas turnieju CWC walki trwały zazwyczaj
    powyżej 20 minut każda i wtedy dużo łatwiej było nam się wczuć w ich
    rywalizację.

    – wszystkie segmenty związanie z Chrisem Jericho, który od
    kilku tygodni jest absolutną gwiazdą nr 1 na Raw i moim zdaniem zwyczajnie
    zasłużył na jeszcze jeden krótki run z pasem Universal (tak ze 2 miesiące
    byłoby ok).

    Minusy:

    – nadal brak feudu na pas Universal. To jest nowy pas, a
    traktowany jest jak zwykłe popychadło. Seth na każdym kroku wygraża się
    Stephanie i Tryplakowi (Owensa ma gdzieś), Stephanie zachęca Jericho do wspólnego
    ataku na Rollinsa wraz KO na HIAC, a Owens ciągle ma na pieńku bardziej z
    Foleyem niż z Architektem. I nawet po tej dzisiejszej walce wieczoru chyba
    każdy z was widzi, że tu najbardziej chodziło o przyszły rozpad friendshipa
    JeriKO (już drugi raz Kevin nie pomaga Chrisowi) niż o samą rywalizację o pas?

    – Dywizja kobiet na Raw leży i kwiczy. Przez jakiś czas
    jeszcze będziemy oglądać feudy Bayley z Daną i Boss z The Queen, ale co potem?
    Paige jest znowu zawieszona i pewnie zostanie zwolniona. Emmy wciąż nie ma, a
    na Nia Jax nikt nie ma pomysłu.

    – Niewiele lepiej wygląda dywizja Tag Team. The New Day nie
    mają obecnie nikogo wiarygodnego na swojej drodze. Club i Sawft być może na
    swoim feudzie coś zyskają, a kto poza tym? Bo nikt mi nie wmówi, że Sheamus z
    Cesaro to będzie coś na dłużej niż kilka tygodni. Pewnie ten pseudo Tag Team
    rozpadnie się już po najbliższym PPV.

    Wiem, że się powtarzam, ale nadal będę się upierał, że
    kobiety powinny być wyłącznie na Raw, a Tag Teamy na SDL, czyli tak jak to
    miało być w pierwotnych planach. Jesteśmy dopiero kilkanaście tygodni po brand
    splicie, a oba brandy już teraz mają problemy z tymi dywizjami i budowaniem
    świeżych, wiarygodnych i ciekawych feudów.

    • PM Rock

      Na CWC był limit 20 minutowy, walki tam trwały śr.10 minut a te lepsze 15-18 minut.

  • Radzio Radiksen

    haha dropkick wykonaniu pań na Rusevie xD bezcenne. Swoją drogą Foley w tym garniaku wygląda jak szkop xD, cóż Foley nie zbyt ciekawy pomysł miał dla Brauna, drogi Micku Ty już lepiej nic nie myśl, bo myślenie Cb zabije ;d

    • Gaduła

      Przynajmniej z Braunem to do czegoś prowadzi

      • Radzio Radiksen

        mogli by Go powoli ciągnąć w kierunku pasa. Swoją drogą to Braun i tak by pokonał Owensa

        • Gaduła

          Strowman bardzo długo poczeka na swój title shot. zapewne go dostanie po WM bądź po jakiejś gali w maju

          • Radzio Radiksen

            fakt faktem, ale myślę że z czasem zaczną mu dawać jakiś lepszych przeciwników np Sheamus kiedy tylko tt z Cesaro przestanie istnień, bo pewnie p Hitc się rozpadnie, bo ten tt jest bezsensowny troche

          • Gaduła

            Sheamusa na pewno jemu nie dadzą, on jest zbyt dużą gwiazdą aby z Braunem walczyć, co do TT to on nie jest bezsensowny, bo przynajmniej New Day ma godnego rywala

          • Radzio Radiksen

            ale nikogo aktualnie nie ma w Raw kto mógł być wiarygodnym rywalem dla Brauna pod względem fizycznym, powiem tak gdyby The Club się wzięło do roboty i popracowało to mogli by być wiarygodnymi przeciwnikami dla TND jako montster hellowie, może nie dysponują ring skillem ale dało by się z nich zrobić solidny tt posiadający pas

          • Gaduła

            Ale po co mu dawać teraz wiarygodnego rywala, dopiero bo Joe można kombinować, a tak to nie ma aktualnie potrzeby

          • Radzio Radiksen

            żeby był postrzegany za mosntera obijającego nie jobberów ale i znaczących wrestlerów nie mówię np o owensie czy itp, a walka z Joe lipa Joe powinien być w SD i tam móglby się zakręcić wokół pasa IC

          • Gaduła

            Zgadzam się co do Joe, on powinien być w SD, ale zauważ że Jericho będzie mieć przerwę i Raw potrzebuje topowego heela, a takim jest Joe

          • Radzio Radiksen

            owszem przyda się Raw ale niech poszukają kogoś bo Joe się zmarnuje. Poza tym on dysponuje dobrym ring skilem ale na micu kuleje, a Chris w obu tych rzeczach jest wirtuozem

          • Gaduła

            Coooo? Joe ma świetny Mic Skill, chyba TNA nie oglądałeś i ostatnich wywiadów Joe

          • Radzio Radiksen

            Powiedziałem że ma db ring skill. a na micu kuleje

          • Gaduła

            On jest dobry w tej dziedzinie i w tej dziedzinie

          • Radzio Radiksen

            na moje oko jednak Chrisa nie pobije

          • Gaduła

            To na pewno, Chris to jest jeden z najbardziej uniwersalnych zawodników w historii WWE

          • Radzio Radiksen

            technik jak i lotnik , mimo swojego wieku trzyma poziom

          • Gaduła

            także świetny heel i dobry face

          • Radzio Radiksen

            czyli po prostu drugi Cm punk

          • Gaduła

            Dla mnie jest lepszy niż CM Punk

          • Kamil10

            Nie ogarniam jak w tym wieku można być tak świetnym zawodnikiem.

          • Gaduła

            Dobry styl życia i tyle, taki Sting w wieku 57 mógłby dalej wykręcić świetną walkę

          • Radzio Radiksen

            Tryplak też nie jest młody a potrafi utrzymać dobry poziom

          • Gaduła

            Jak ktoś prowadzi zdrowy styl życia to ma takie efekty

          • Radzio Radiksen

            jeśli Flair w wieku jakoś 55 lat czy wiecej jeszcze dawał rade to coś w tym jest

          • Radzio Radiksen

            obu tych panów szanuje więc nikogo nie będę chwalił bardziej

  • Gaduła

    Więc kobiety w klatce HIAC, szykuje się ostra walka i nie zgadzam się jak tutaj piszą że kobiety mogą wykręcić słaby mecz w klatce, według mnie mogą nas zaskoczyć bardzo pozytywnie w tej walce.

    P.S Wygląd Ruseva jest zajebisty

    • Mecz może i na dobrym poziomie, ale mało prawdopodobne są ryzykowne spoty i częste korzystanie ze „sprzętu”.

      • Gaduła

        Być może i tak, ale jak już napisałem, kobiety mogą nas zaskoczyć, kiedyś taki np Tables Matche bądź No DQ matche u pań stały na bardzo dobrym poziomie, kobiety nie bały się brać kijów do kendo i krzesełek, więc jestem do tej walki optymistycznie nastawiony, w sumie ja zawsze jestem optymistą 🙂

        • Ale to były inne czasy 😉 Pożyjemy zobaczymy, moim zdaniem nie będzie zaskoczenia. Myślę, że walka będzie dobra ringowo ale sprzętu nie poużywają. Ale to moja prywatna opinia, i teraz możemy się spierać w nieskończoność.

          • Gaduła

            Nie ma potrzeby, rozumiem twoją opinię 🙂

          • Kamil10

            Coś pewnie użyją, ale raczej dla zasady. I może jakiś spot będzie. Ale zobaczymy 🙂

          • Gaduła

            Najważniejsze aby być dobrze nastawiony do pojedynku 🙂

      • Kamil10

        Panie zazwyczaj są bardziej asekurowane, nic dziwnego. Jak dla mnie to WWE chodziło o to, żeby było głośno o tym, że będzie to pierwsza walka kobiet w hiac.

  • Arek Bujnik

    Tak spieprzyć powrót takiego zawodnika to umie tylko WWE.
    Swoją drogą shippuję Sashę i Romana 😀

    • Kamil10

      To że Goldebr wróciłby wkrótce, to żadna niespodzianka by nie była. Szczególnie, że WWE otwarcie o nim mówi nawet na Raw. Więc bezsensowne było zapowiadanie go.

    • Gaduła

      Czy ja wiem czy WWE spieprzyło, według mnie to nic nadzwyczajnego, przynajmniej wiem że feud pomiędzy nim a Brockiem wcześniej się rozpocznie, bo po Hell In A Cell Raw miałoby mało czasu

    • Lunatic

      Muszą podbudować walkę przed jego powrotem, przynajmniej będzie to miało ręce i nogi. Atak na Lesnara podczas powrotu byłby trochę głupi, czemu miałby akurat to zrobić. Tutaj Goldberg wspomniał w wywiadzie o Brocku, Heyman odpowiedział i jest to jakaś historia. A walka ma tylko na celu wypromowanie WWE2k17, która wyszła dzisiaj, więc chcieli o niej wspomnieć, stąd zaczęli to akurat na tym Raw.

      • Gaduła

        Zapomniałeś także że ta walka może podbudować feud Shane vs Lesnar 🙂

        • Lunatic

          To prawda, choć to inny aspekt, a ja zająłem się wydarzeniami z Raw. Choć oczywiście masz rację, mogą to w jakiś sposób połączyć.

        • PM Rock

          A czemu nie na odwrót? Może to feud Shane vs Brock podbuduje walkę Lesnar vs Goldberg.

          • Gaduła

            A nie bo raczej wszystko raczej będzie się kręciło wokół Lesnara i Shane’a, Goldberg jest tylko po to aby wypromować WWE2K17

          • PM Rock

            A może Bill będzie człowiekiem Shane’a i zmierzy się z Bestią na Manii. Czemu nie?

          • Gaduła

            Może i tak być, droga do WM jeszcze daleka, więc mogą kombinować

          • PM Rock

            Już nie tak daleka, do WM zostało już tylko 6 miesięcy, a do RtWM 3 miesięcy.

          • Gaduła

            No zobaczymy jak to będzie, ja tylko chcę aby to był dobry feud

          • PM Rock

            Feud pewnie będzie dobry, ja bardziej bym się obawiał o walkę.

          • Gaduła

            Jeżeli walka musiała by być dobra to musiała by mieć jakąś stypulację, ale jaką….

          • PM Rock

            No Holds Barred

  • Barbosa

    GOOOOOOLDBERG GOOOOOOOLDBERG GOOOOLDBERG

  • Barbosa

    Ale wolałbym żeby powrócił z zaskoczenia w nieoczekiwanym momencie, no ale… przecież to WWE które potrafi wszystko spierdolić.

    • THE VIGILANTE STING

      ja również, chciałbym tak jak było z debiutem stinga, nikt sie tego nie spodziewał

      • Gaduła

        Najlepszy debiut od kiedy oglądam WWE

    • Tomasz Pisarczyk

      Po prostu oficjele przekładają wzrost ratingu kolejnego RAW ponad radość fanów z zaskoczenia. Ja to rozumiem, szczególnie w takim momencie.

  • Konrad Sobieszek

    #MakeItAWin

    Nie wiem dlaczego, ale obecna sytuacja brandu RAW przypomina mi bardzo sytuację „brandu Titusa”. Obydwa brandy dostają co tydzień lanie i cały gimmick wygląda po prostu głupio. Poza tym po tym RAW tylko sposób, w jaki Titus wypowiada swój catchphrase jakoś utkwiło mi w pamięci. Ciężko szukać na gali jakiś plusów. Niby są Jericho i Owens, ale nie był to ich dzień. Nadal byli najlepszą częścią show, ale nie porwali mnie tak jak to robili do tej pory. Authority zaczęło za bardzo mieszać się w Kevin Owens Show, może dlatego.

    Najmocniejsze plusy RAW na SD byłyby do przewinięcia. Walka Mixed tag nigdy nie będzie działać w WWE, ze względu na sztywne zasady. Cesaro i Sheamus niby coś tam się powoli zaczyna ruszać, ale pomysł jest bezpłciowy, bo feud będzie ssał ze względu na to, że jest to tylko kolejny rozdział Sheamus vs. Cesaro, a New Day mają czym wypchać czas. To co się dzieje z Rusevem woła o pomstę do nieba. Po feudzie na HiaC nie będzie z niego co zbierać. Pewnie będzie częścią jakieś głupiego story, być może z Golden Truth, nie wiem. Znowu mu zajmie półtora roku by dostać się tam, gdzie debiutował, czyli jako kandydat na fajnego mid-carda, a koleś powinien być czymś znacznie więcej. Czyżby Charlotte miała przejść face turn? To dzisiejsze zachowanie na to wskazuje. Sin Cara u Cruiserów od razu robi lepsze wrażenie. Nawet jednego botcha nie zauważyłem. Club vs. Enzo i Cass to jest dobry pomysł, by czymś zająć dwójkę z NY. Przyda im się to. Sami i Neville mają być drużyną na dłużej? Na to wygląda. Main Event nawet fajny, szkoda, że Jericho by nie wygrał, ale mimo wszystko KO chciał pomóc Chrisowi wygrać. Chociaż tyle, że jeszcze ich nie rozdzielają.

    A na Goldberg vs. Lesnar nie mógłbym mieć bardziej wywalone. Nie ma znaczenia co Heyman w tym ringu będzie robił, nic mnie nie przekona emocjonalnie do tego meczu.

    RAW było po prostu koszmarne. Na RAW będę już tylko zaglądał by zobaczyć trzy rzeczy. New Day vs. Sheamus i Cesaro (no nie poradzę, gości uwielbiam), Kevin Owens oraz Kobiety, bo całkiem nieźle dają radę i są chyba najlepszą częścią show. Nieważne, czy SD by było dobre, złe, czy by było nagrywane tak jak przed brand splitem. Takiego show jak RAW po prostu nie chce się oglądać. I coś czuję, że z poniedziałkami i komentowaniem czerwonych odpuszczę sobie na dłuższy czas. Jedyne co czerwonej tygodniówce zostaje to hashtag:

    #MakeItAWin

    • Martin Siek

      hmmm do tej pory zgadzałem się z większością Twoich opinii, ale tym razem jestem nieco zdziwiony aż tak wielką krytyką.
      Może się nie znam, a może mam po prostu niezbyt wygórowane wymagania? Nie wiem.

      Ps. Co takiego konkretnie podoba Ci się ostatnio w KO? Bo akurat mnie, to on w ringu nie porywa odkąd zdobył pas Universal. Na micu też jest stale w cieniu Chrisa. Dla mnie jego run z pasem jest podobny do tego Deana – z każdym tygodniem facet gaśnie.

      • Konrad Sobieszek

        Nie wiem, może skończyła mi się cierpliwość do RAW. Poprzednie dwa tygodnie oglądałem tylko powtórki i jakoś nie korciło mnie, by przewijać. Dzisiaj dosłownie obejrzałem jakoś 1/3 show, to co wydawało mi się najbardziej warte uwagi. No i mnie nawet ta najlepsza część specjalnie nie zachwyciła. Szczerze, jedyne, co mi się podobało na dłuższą metę to to co się dzieje z Titusem, a to i tak głównie przez moje trochę dziwne poczucie humoru. Teoretycznie rzeczy, które dzieją się na RAW nie są złe. Kreatywni robią teoretycznie dobre ruchy, by mądrze posunąć historię naprzód. Nie zmienia to jednak faktu, że show jest takie nudne…

        Jakbym miał na serio dać plusy tej tygodniówce to tak: Kobiety wyszły serio nieźle. Zarówno to co się dzieje wokół Bayley jak i spięcia na linii Charlotte – Sasha są w porządku. Zdziwiło mnie jednak bardzo prezentowanie Charlotte. Wyszła dzisiaj bardzo face’owo, szczególnie w segmentach z Rusevem bądź Laną. Nawet Dana się przy niej nie pojawiła przez cały odcinek. Rusev wypadł moim zdaniem bardzo słabo na tej konfrontacji. Niby fajnie, że Sasha i Charlotte pokazały, że potrafią zadbać o swoje interesy, ale szkoda, że kosztem Ruseva :/

        Main Event i pomysł na dodanie Chrisa był bardzo fajny i aż żałuję, że Chris tego nie wygrał, ale głupio by było, jakby Seth to przegrał, więc dobrze się stało. Ogólnie cała walka to nie tylko dobry Main Event tygodniówki, ale poważny materiał na udaną walkę PPV z perspektywami na match of the night. Walkę oceniam bardzo dobrze. Segmenty według mnie obniżyły loty z zeszłych tygodni. List of Jericho nadal bawi, ale szybko się nudzi. Znacznie szybciej niż „It”, „Gift of Jercho”, czy „Stupid Idiot”. Jericho ucierpiał dzisiaj mocno według mnie ze względu na interakcje z Authority, a zwłaszcza ze Stephanie. To zabrało dużo z polotu Y2J’a.

        Spear ponad Sashą i Charlotte na Rusevie wyglądał cudownie, chyba najlepszy Romana jak dotąd. Mimo to muszę przyznać, że liczyłem na to, że Roman będzie miał bardziej osobisty Run z pasem, a na razie robi tylko jako dodatek. To tu komuś pomoże, to tutaj zbije Ruseva, to otworzy show, to ośmieszy Ruseva itd. Liczyłem na coś bardziej znaczącego, a na razie się na to nie zapowiada, a Roman wygląda jak „Bully”.

        Fajnie, że Sin Cara i Aria Daivari zadebiutowali u Cruiserów. Szczególnie ten drugi podczas swojego meczu z zdaje mi się Ho Ho Lunem przykuł moją uwagę i chciałem się dowiedzieć, czy pojawi się jeszcze, więc zaliczyłbym to na plus. Mimo to akcje Cruiserów po zbanowaniu dużej części ruchów oraz po odebraniu komentarza Mauro i Daniella odebrały praktycznie całą magię z tej dywizji. Może jednak Cruiserzy wkrótce znikną z RAW i trafią na to zapowiadane na Network show Cruiserweightów. Chyba wszyscy by na tym skorzystali. I nie pękałoby mi za każdym razem serce gdy widzę TJP, który wychodzi do publiki, która nie reaguje na niego w najmniejszym stopniu, albo chantuje „CM Punk” lub „Randy Savage”.

        Heyman dał świetne promo, ale temat tego proma w ogóle mnie nie rusza. Jeśli ma to być jakiś Main Event jakiejś gali, to po prostu sobie pójdę spać wcześniej. Wątpię, żeby Goldberg dał w takim wieku jakieś lepsze show, zwłaszcza, że nigdy w ringu dobry nie był, a Lesnar sam walki z kłodą nie zrobi nawet w najlepszych swoich czasach, a co dopiero gdy jest ograniczony do murów Suplex City. Na szali stoi prestiż Goldberga, co dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Dajcie mi zawodników, których widzę codziennie w ringu. Dajcie mi feud między Samim, a Cesaro. Nie mam ochoty na 40-50-letnich part timerów, nawet jeśli RAW za tydzień miałoby obejrzeć 4 mln.

        Enzo i Cass vs. Club może nie wypaść źle, ale ekscytacji z tego nie ma żadnej. Oba Teamy muszą odbudować swoje momentum w znaczącym stopniu. Po tym, jak Club wypadło w feudzie z New Day są dla mnie jednymi z najmniej interesujących osób w rosterze. Enzo i Cass jednak są prowadzeni identycznie jak w NXT. Team, który zawsze będzie miał znaczenie, nawet jeśli żadnego sukcesu nie odniesie. BTW, nawet nie zdajecie sobie sprawy ile NXT dało tym dwóch gościom NIE DAJĄC im momentu chwały wtedy, w rozwojówce. Dzięki temu ich wielki moment dopiero nadejdzie. A to dużo.

        Squash Strowmana był dobry. Ta dwójka jobberów wyglądała kozacko, ten mini Sheamus i czarny Tyler Breeze mogliby zasilić RAW na stałe, bo super wypadli moim zdaniem, a Rudy na micu jest całkiem dobry. Trochę jestem ciekaw, do czego to angle doprowadzi, ale albo Strowman ucierpi, albo mi się nie spodoba wynik.

        Bo idzie w singlową karierę, kończąc rozdział z Outcastami na dobre. Dostajemy za to team Samiego i Neville’a. Lepsze to niż nic, choć dalej nie rozumiem za co Sami nie dostał jeszcze żadnego title shota. Neville z kolei powinien pójść w ślady Sin Cary. Tam by mu było dobrze. Na pewno lepiej niż w głównej części. Na jego przyjściu skorzystała by też cała dywizja, w końcu byłby tam zawodnik, którego publika zna i szanuje.

        Jak pewnie zauważyliście, ta recenzja jest uporządkowana niechronologicznie, ale ze względu na jakość. Na koniec więc najlepsze. HASHTAG #MAKEITAWIN. Nie macie pojęcia, ale ja na serio lubię ten nowy gimmick Titusa. Według mnie koleś świetnie go sprzedaje. Tutaj macie konferencję prasową z Phillpisem z zeszłego tygodnia:

        W tym tygodniu też była kolejna konferencja:

        No to jest komedia, a nie Golden Truth czy inne bezsensowne projekty. Gość w odsłonie jest genialny. Widać w nim frustrację, ale nie szarżuje w promach jak Ziggler i cały czas jest w charakterze. Koleś w dwa tygodnie stał się dla mnie jakoś Top 5 na RAW w moich oczach. Znacznie bardziej wolę taką zmianę gimmicku, niż tą którą dostał Bo (Którego gimmick był w stu procentach dobry jako tego uśmiechniętego jobbera), czy Emmy, gdzie z legit bad asski staje się kolejną niemrawą pseudo modelką. Jeśli heel turn Titusa i tp jego bolesne promo na jednym z RAW miało doprowadzić do tego, to wszystko to było tego warte. Wspaniała sprawa. Nie myślałem, że będę czerpał taką radość z oglądania typa, który myślałem, że jest już skończony po tym, jak chwycił rękę Vince’a. na RAW gdy Bryan kończył karierę. Mówię wam to teraz: Po odejściu Jericho Titus będzie najlepszą postacią na RAW. Zapamiętajcie moje słowa.

        Chyba niczego nie pominąłem. Ogólnie RAW było słabsze od dwóch poprzednich tygodniówek, ale trzeba się chyba do tego przyzwyczaić. Mimo to spostrzegawczy widz zauważy małe plusy, dzięki którym show dało się przebrnąć.
        .
        .
        .
        .
        .
        Widzicie ile zmienia nastawienie? Dlatego zawsze staram się pisać w ten sposób. Nie ma sensu marnować życia na hejt w necie. Oczywiście, trzeba wszystko sprawiedliwie oceniać takim, jakie jest, ale nie wolno zaniknąć tym detalom, które często ratują show w moich oczach. Teraz na własne oczy widzicie, jak można oceniać tygodniówkę, nawet nie najlepszą, jaką było dzisiejsze RAW. Można shate’ować wszystko, albo można podejść rozsądnie do tematu. I pamietajcie:

        #MakeItAWin

        • Kamil10

          Racja w 100%. Dzisiaj Raw wypadło słabiutko. Ale mimo wszystko trzeba liczyć, że będzie lepiej. Dostaliśmy kilka dobrych tygodniówek, więc można.

          • Konrad Sobieszek

            RAW może nie jest na poziomie SD, ale dostrzegam w nim osobliwy urok. Show ma według mnie fajną atmosferę i wrestling sam w sobie jest na bardzo zadowalającym poziomie. Szkoda, że historie bardzo często kuleją, ale tutaj też dzieją się bardzo ciekawe rzeczy. Zwłaszcza kobiety na RAW przykuwają uwagę. Gdyby ograniczyć ilość Micka i Stephanie oraz spróbować połączyć postać Setha z koncepcją RAW, do której na razie mam wrażenie Seth nie pasuje, to show by było nawet całkiem fajne w oglądaniu, choć nie wszyscy mieliby wystarczająco dużo cierpliwości, bo jednak RAW wymaga trochę atencji, bo różnica tkwi w szczegółach.

          • Kamil10

            Dokładnie 🙂 Mam jedno pytanie. Oglądasz sobie Ups&Downs przed lub po napisaniu opinii?

          • Konrad Sobieszek

            Oglądam zawsze po. Czasami przeczytam artykuł przed jak znajdę czas. To też otwiera oczy na parę spraw.

  • SqueroO12

    Szkoda troche bayley ,ale tylko RAW potrafi tak szmacić