Wyniki | Mini Raport: WWE SmackDown LIVE 27/09/2016


WWE Tuesday Night SmackDown #893 – 27.09.2016
Quicken Loans Arena – Cleveland, Ohio

Gale komentują: John Bradshaw Layfield, Mauro Ranallo & David Otunga

Show otworzył Randy Orton, który powiedział, że Bray robi to, co robi, bo się boi. Ludzie boją się wielu rzeczy – wysokości, pająków … wężów. Randy dodaje, że Bray boi się go i zaprasza go do ringu. Wyatt pojawia się na telebimie, gdzie mówi o tym, że jest bogiem i świat jest jego. Wyatt dodał, że jeżeli Orton chce go zranić, to powinien się pospieszyć, bo piaski czasu nie będą czekać na żadnego śmiertelnika. Wyatt trzyma klepsydrę i zaczyn śpiewać „The Whole World”.

He says he makes the rules and Orton is in no position to make demands.

Dean Ambrose na backstage’u mówi, że dużo dzieje się w jego głowie, ale to jest show PG. Ambrose przypomina o swojej wygranej tydzień temu nad Johnem Ceną, a dzisiaj odbierze swój pas WWE World.

Eight Man Tag Team Match
The Ascension (Konnor & Viktor) & The Usos (Jey Uso & Jimmy Uso) def. American Alpha (Chad Gable & Jason Jordan), Heath Slater & Rhyno (Czas walki: 9:57)

Na backstage’u John Cena powiedział, że będzie oglądał walkę, ale na No Mercy zostanie 16-krotym mistrzem.

Randy Orton szuka Braya Wyatta na backstage’u.

Bray Wyatt na backstage’u mówi, że Orton nigdy nie był dobry w kierunkach, ale czas wciąż tyka.

Tag Team Match
Carmella & Natalya def. Naomi & Nikki Bella (Czas walki: 10:04)

Randy Orton wciąż szuka Braya Wyatta i widzimy napis „jedno wyjście, wybierz mądrze”. Orton otwiera jedne drzwi i widzimy Ortona z tektury z wyciętymi oczami. Orton idzie w inną stronę i widzi napis „drapieżnik lub ofiara”. Orton patrzy, a w innym pokoju jest Erick Rowan. Randy odwraca się i odchodzi.

The Miz jest w ringu wraz z Maryse. Miz rozpoczyna swoje świętowanie w jego Cleveland i dostajemy pakiet wideo z jego kariery. Miz mówi, że jest z powrotem w domu i przedstawia jego mamę oraz tatę. Przerywa mu Dolph Ziggler, który mówi, iż Miz oszukiwał, gdy pokonał go. Miz odpowiada, że kariera rodzice oraz miasto Dolpha powinno wstydzić się za niego. Ziggler chce jeszcze jeden title match, ale Miz nie zgadza się i dalej obraża go. Nagle Ziggler stawia swoją karierę na szli, a Miz wraca na ring i zgadza się.

SmackDown Women’s Champion Becky Lynch została zaatakowana przez Alexe Bliss.

Promo Curt Hawkins, który za tydzień ogłosi coś wielkiego.

Kolejny segment z Wyattem, który nazywa Ortona tchórzem. Wyatt myśli, że Rowan stoi za nim, ale jest to Randy Orton, który atakuje Wyatta. Bray ucieka, a Orton śpiewa „The Whole World”, ale głos zostaje zniekształcony.

AJ Styles na backstage’u powiedział, że pokonał Johna Cenę i pokonał Deana Ambrose, a dzisiaj zrobi to ponownie.

WWE World Title Match
AJ Styles (c) def. Dean Ambrose (Czas walki: 21:17)
Podczas walki AJ Styles atakuje Johna Cene, który po chwili chce wbiec do ringu. Sędzia nie pozwala, a Ambrose wykonuje Roll-Up, ale sędzia jest zajęty Ceną. Chwilę później Dean atakuje Cene, a AJ Styles wykorzystał to i wykonał Roll-Up. Po walce Cena kłócił się z Ambrosem i wykonał na nim Attitude Adjustment. Chwilę później pojawił się także AJ Styles, który próbował wykonać Styles Clash, ale Cena kontruje i wykonał AA.

Ambrose tries to roll up Styles but doesn?t get the three-count.Styles grabs Ambrose?s pants and rolls him up for the victory.He gives one to Styles, too.

——————————————————-
Zdjęcia: WWE.com



  • Maciek Piątek

    Czegoś mi tu brakuje:
    1. Więcej walk
    2. Wygranej face’a(3 mecze i 3 razy wygrywają heele 🙁 )
    Chyba w tym tygodniu wygrało RAW.

  • PM Rock

    Cóż za nim podsumuje, ten tydzień napiszę tylko, że RAW wreszcie się choć trochę postarało dało nam dobrą tygodniówkę, ale jak nazłość SmackDown było jeszcze lepsze, dla nas to oczywiście dobrze, ale czy Raw to zmotywuje czy może odwrotnie ? Zobaczymy.

  • Kamil10

    Według mnie tym razem Raw lepsze od SD.

  • Martin Siek

    Segment Miza z Dolphem znowu najlepszy jak dla mnie. Obaj dali świetne promo i to ich walka będzie mnie ciekawić zdecydowanie najbardziej na No Mercy (tym bardziej, że dwie poprzednie były zajebiste). Jednak cała reszta show niczym szczególnym sie nie wyróżniła. Po prostu dobre SD i tyle (co w sumie jest standardem od draftu).

    W tygodniu nikt mi nie wmówi, że SD było lepsze od Raw. Czekam cierpliwie na obiektywną ocenę sztandarowych fanboyi 😉

    • Xerer

      ” Po prostu dobre SD” , „W tygodniu nikt mi nie wmówi, że SD było lepsze od Raw.”
      Masz na myśli, że SD i Raw na w miarę równym poziomie czy Raw wygrało?

      • Martin Siek

        jak dla mnie remis 😉

    • PM Rock

      Nie chce ci nic wmawiać i szanuje, że masz własne zdanie, ale pomimo poprawy i to znacznej RAW to SmackDown było lepsze od Czerwonej Tygodniówki. Zobacz, że na SD podbudowano niemal każdy feud i to w sposób taki, że do No Mercy nie musiało już by być żadnego SmackDown a i tak duża większość feudów jest już gotowa na tą gale. Tymczasem na RAW jedynym gotową i podbudowaną rywalizacją byłą Cesaro z Sheamusem a tymczasem RAW zdecydowało ich połączyć w TT( nie mówię, że to zła decyzja). Teraz na RAW nie pozostało praktycznie nic, początki Cruiserów, straszny miszmasz z pasem Kobiet, nie wiadoma z pasem TT, szarpany program o pas US i nie najlepiej wykorzystany potencjał programu o pas UC.
      Widać było, że w tym tygodniu RAW próbowało podjąć walkę ze SD i prawie im się to udało, ale SD zdecydowanie odparło atak i wygrało także te bitwę.

      • Kamil10

        Taa, nie chce ci wmawiać, ale zrobię to XD. Rozumiem, że chciałbyś, aby wszystkie feudy były gotowe tuż po PPV? Wiem, że jakiś zalążek powinien być, ale mają czas, a i tak show było dobre. Mają jeszcze miesiąc, także poczekaj trochę.

        • Xerer

          Ma nie patrzeć na brak rozwinięcia feudów na Raw, bo jeszcze mają czas? 😀

          • Kamil10

            Tak.

          • Xerer

            Znaczy nie wiem ogólnie co mają przyszłe tygodniówki do porównania obu show z tego tygodnia.?

          • Kamil10

            Ja też nie :). Jeśli nie ogarnąłeś, to to Tak było ironicznie.

          • Xerer

            Nie no, trochę nie ogarniam. Czemu tu i trochę wyżej dyskusja toczy się o wszystkich galach tylko nie z tego tygodnia? 😀

          • Kamil10

            Mnie nie pytaj, bo nie wiem 😀

        • PM Rock

          Absolutnie mu niczego nie wmawiam tylko podaje fakty. Masz racje przez osobne PPV, teraz jest jakby 2 tyg różnicy między RAW a SD, ale czy przed CoC jakiś feud oprócz Sheamus vs Cesaro był gotowy ? Zresztą za dwa tygodnie wrócimy do tematu i odpowiesz obiektywnie na pytanie czy RAW potrafiło zbudować prawidłowo choć 2-3 feudy.

          • Kamil10

            Dla mnie wmawiasz, ale ok. Napisałem ci, że mają czas i żebyś poczekał. Będziemy mieli nowe feudy, lub kontynuowane. A jeśli ty oceniasz Raw wydarzeniami po ppv to pozdro.

          • Becky Balboa

            Wiesz mamy doświadczenie po SSlam jak RAW potrafi budować feudy..

          • Kamil10

            Spoko, ja nigdzie nie pisałem, że były dobre, bo nie były. Ale nie oceniam gali wydarzeniami z przed ppv. To jakby nowy rozdział, od nowa, prawie.

          • PM Rock

            A czy ty umiesz czytać ?” Masz racje przez osobne PPV, teraz jest jakby 2 tyg różnicy między RAW a SD, ale czy przed CoC jakiś feud oprócz Sheamus vs Cesaro był gotowy ? ” Napisałem, że masz racje, ale także to, że wcześniej też nie potrafili budować feudów. „Zresztą za dwa tygodnie wrócimy do tematu i odpowiesz obiektywnie na pytanie czy RAW potrafiło zbudować prawidłowo choć 2-3 feudy.” Napisałem, że wrócimy do rozmowy później, więc po cholerę, że się tak brzydko wyrażę piszesz mi żebym poczekał ?

          • Kamil10

            To nie czekaj jak ci się nie chce, nie będę ci tego tłumaczyć, bo widzę, że nie ogarniesz. Prawidłowo jest mówić, że będzie to shit z góry, cnie.

          • PM Rock

            Widzę, że ty nie ogarniasz i nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz, ale trudno skończymy już rozmowę i wrócimy za 2 tygodnie by porównać dzisiejszy epizod do RAW.

          • Kamil10

            Fajnie

    • PM Rock

      A i jeszcze jedno, chociaż co tydzień lepiej oceniam SD a RAW niemal równam z błotem to uwierz mi, że nie jestem fanboyem SD. Wychowałem się w czasach gdzie niebieska tygodniówka coś znaczyła (2010 rok), ale mimo wszystko zawsze bliżej mi było do RAW dlatego teraz gdy widzę co się tam dzieje tym bardziej jestem rozczarowany, ale zawsze przynajmniej staram się oceniać obiektywnie.

  • Xerer

    AJ Styles jest w WWE od ok.9 miesięcy…Dalej mam ciary przy jego entrancie…:)

    Ktoś oglądał Talking Smack i mógłby się wypowiedzieć jak wypadli John & Becky?

  • Becky Balboa

    Obie tygodniówki w tym tygodniu wypadły bardzo dobrze..Dla RAW to nowość,dla SD norma….Niebieska tygodniówka skupiła się głównie na podbudowie feudów przez co obejrzeliśmy mniej pojedynków…Głównie podbudowany został feud między Bray’em a Ortonem i bardzo dobrze,gdyż wielu narzekało,że ten program jest nudny..Dzisiaj został solidnie podbudowany i coraz bardziej czekam na starcie Randalla z Wyattem..Co do meczy każdy prezentował niezły poziom,ME był dobry,zakończenie spodziewane..Co do meczów tagowych to były standardowe jak na tygodniówkę,nic wyjątkowego się nie wydarzyło…Alexa atakuje Becky…Plus dla SD,że wszystkie panie się pokazują(prócz Ewki na którą sb poczekamy)…Ale jest jeden momen dla którego SD było ciut lepsze od RAW-promo Zigglera i Miza-chyba jedno z najlepszych prom Zigglera,pełne emocjii i na koniec ta stypulacja Carrer vs Title,prawie niczym Shawn vs Taker z WM 26 czy Punk vs Hardy z SD o pas WHC w 2009r..Na 90% Ziggy przegra ten pas,ale skoro to jego ostatnia walka to może skraść ona show..

    • Gaduła

      Jeżeli Ziggler przegra, to będzie to także potężny push dla Miza, bo po takim pushu może śmiało walczyć o pas WWE

  • ZielonTV

    Ascension coś wygrało ;O

  • Wojtek Kubiak

    Widzę teraz moda na to, by faworyzować RAW. Wg. mnie jednak SD oglądało się lepiej. Bo niby co, Rusev/Reigns lepsze niż Ziggler/Miz? KO/Rollins lepsze niż Ambrose/Cena/AJ? Ortona i Wyatta nawet nie mam do kogo porównać, tak słabo jest prowadzony roster RAW. Więcej, wg mnie to SD lepsze nawet od CoC. Nowe rozwiązania w feudach, motywy, nawet Ambrose ma nową akcję z lin. Co ma RAW? Nudne, mało wiarygodne feudy z nudną już Authority. Dobro i zło, biel i czerń. Dosyć ubogie.

    P.S. Zanim mnie zhejtujecie i odpowiem dopiero po pewnym czasie (złe samopoczucie), jest mi smutno, bardzo, dlatego, że nawet nie wiecie jak głęboko mam to w dupie. 🙂

    • Gaduła

      Kwestia gustu i tyle

    • Kamil10

      Ja nie rozumiem o co chodzi z faworyzowaniem Raw. Pierwszy raz od dawna Raw pokazało poziom, a nie jak zwykle. Więc wiadomo, że będą mieszane uczucia i jedni wybiorą, że Raw lepsze, a drudzy, że SD 🙂

      • Wojtek Kubiak

        To jest Twoje zdanie, dla mnie, było to pierwsze SD, w którym nie ominąłem ani minuty, podczas gdy RAW ciężko mi obejrzeć 3 minuty bez znudzenia. Tak, w tym tygodniu poza segmentami Sheamusa i Cesaro było bez zmian. Raw jest bardzo przewidywalne, już teraz wiadomo, że będzie feud Rollins/Foley vs Authority/Owens, podczas gdy w SD nawet mid card jest nieprzewidywalny (patrz Ziggler>plotki o zakończeniu kariery > mecz wszystko albo nic)

        Możliwe, że użył już tej akcji, no ale od tamtego momentu ( skąd inąd najlepszego feudu od jego debiutu) nie było jej w jego arsenale. No a patrząc na fizyczność i typ zawodnika, AJ i Rollins są dosyć podobni. Co za tym idzie, Dean może robić różne akcje, trzeba tylko dać mu dobrego gościa, a nie Pana ,,Nie chce mi się” Lesnara i na podstawie jego walki z nim, oceniać ogół umiejętności Ambrożego.

        • Kamil10

          Tak, ten ruch był jednorazowo użyty na Mitb.
          Wiadomo zależy też od przeciwnika jak w tym przypadku Ambrose się zaprezentuje.

          • Wojtek Kubiak

            Dlatego jak to ja, będę bronił Ambrożego. Dajcie komuś AJ, Rollinsa, Zayna, KO i każdy będzie w stanie dać z Siebie więcej. Nawet Cena błyszczy odkąd zaczęli mu dawać ludzi tego pokroju.

          • Konrad Sobieszek

            A ja chciałbym zauważyć parę szczegółów, jeśli chodzi o pokazanie się Deana w ostatnich tygodniach. Oprócz widocznego wzrostu ilości ruchów, których zaczyna używać z dzienną częstotliwością, zupełnie zmienił się sposób jego poruszania w ringu. Zawsze wkurzały mnie jego punche, które jak dla mnie zaczęły wyglądać niechlujnie, ale we wczorajszym meczu punche wychodziły mu naprawdę ładnie. Przez jeansy Ambrose nie mógł się nigdy komfortowo poruszać w ringu i czasami wyglądało to tak, jakby był leniwy w ringu i nawet do przeciwnika mu się nie chcę podejść, a czasami wręcz jego człapanie przypominało kaczy chód. Ostatnio jednak przestałem zauważać tego typu zjawiska i zauważyłem, że Ambrose dużo lepiej porusza się w ringu. Wiem, że to są drobiazgi, ale to właśnie takie drobiazgi robią różnicę.

          • Rafiki90

            Agreed.

    • Patrycja Warzecha

      KRÓL WRÓCIŁ

      • Gaduła

        No i Królowa także :))

        • Patrycja Warzecha

          Ktoś tęsknił? Ale również tylko chwilowy powrót, jestem part-timerką.

          • Gaduła

            Ale chyba nie aż taką jak Brock Lesnar…

      • Wojtek Kubiak

        Oj tam, chwilowo. Daję się młodzieży wyszaleć. Nowa Era. 😀

    • kioMsU

      O co ci chodzi z kontuzjami, bo za bardzo nie rozumiem? Przecież Ziggi miał wiele wstrząsów i mniejszych tego typów „kontuzji”. A argument, że Balor w miesiąc doznał kontuzji jest jak dla mnie bezsensowny.

      • Wojtek Kubiak

        Dla Ciebie może być bezsensownym, bo jesteś w pewnym sensie fanem Balora. Każdy ma swój wybór, skoro uważasz, że jest on aż tak dobry, nie jestem odpowiednią osobą, by na siłę zmieniać Twoje zdanie. Nie zmienia to faktu, że odkąd oglądam wrestling, nie pamiętam kontuzji takiego Zigglera (skąd inąd już wiekowego). Więcej, był on osobą z największą ilością walk w WWE rok/dwa lata temu, teraz Dean ma ich chyba najwięcej. Wystarczy popatrzeć na tą listę:

        http://www.profightdb.com/wrestlers-with-most-wwwf-wwf-wwe-total-appearances.html

        Dean ma ok. 130 walk więcej niż Reigns i Rollins, a pojawili się w tym samym momencie. Przecież to praktycznie roczna liczba występów. Ma on więcej walk niż Triple H przez całą karierę, Undertaker. To już Cena w 14 lat wystąpił 1230 razy, podczas gdy Ambrose nabił 800 występów w 4 lata. Jeżeli to jest wg. Ciebie zły argument dot. kontuzjogenności i zaangażowania, to ja nie wiem co jest dobrym. Sam Ambrose ma więcej występów niż Stone Cold i Bret Hart razem wzięci. No ale też fakt, wtedy było mniej gal (chyba).
        To taki przykład, a nawet nie wspomnę Zigglera, który mimo, że jest midcarderem, a często nawet jobbował, ma praktycznie tyle samo występów co 15-krotny mistrz WWE.

        Możesz bronić Balora i innych, ale fakt jest jeden, przy Ambrosie, Dolphie czy Bryan’ie przed kontuzją i ich wkładzie w WWE, Balor, Owens i inni wypadają słabo. I ja będę tego bronił, bo preferuję zaangażowanie ponad umiejętności. Nie można z góry przypisywać takiemu Zigglerowi łatki gorszego od Balora, tylko ze względu na jego wątpliwą karierę w scenach indie.

  • Lunatic

    Smackdown i Raw stoczyły w tym tygodniu dość wyrównany pojedynek, lecz dwie rzeczy przeważyły na korzyść niebieskiej tygodniówki. Ale po kolei.

    Rozwinięcie feudu Ortona i Wyatta jest pierwszą z rzeczy, które skłoniły mnie do oddania głosu na sd. Randy zmierzający do siedziby Braya było świetnym pomysłem. Dodatkowo, podobało mi się to, że nie wszystko zostało pokazane, dla przykładu starcie Ortona i Rowana, do którego na pewno doszło. Viper w końcu dorwał Braya, lecz zakończenie nie było jednoznaczne. Tak naprawdę nie mam pojęcia co oznaczało. Jednak najważniejsze jest to, że w końcu konflikt został solidnie podbudowany i odkryty został skrawek tajemnicy. I brawo za bardzo dobre rozegranie całego segmentu i ciekawy motyw z klepsydrą i uciekającym czasem.

    Tag team match to typowy zapychacz, ale niczego innego się nie spodziewałem po feudzie na linii mistrzowie-usos. Dodam tylko, że bracia bardzo mi się podobają jako heelowie, tak wszystko wokół nich mi nie pasuje. Nowy theme słaby w moim odczuciu, nie wspominając o stroju, a szczególnie spodniach, które chyba pożyczyli od Strowmana. Wszystko przypomina mi klimat koszykarski, nie wiem czy dobrze kojarzę. Jednak dużo jest do poprawy, choć sami Usos świetnie się odnajdują jako źli.

    Kompletnie stracili pomysł na Nikki i Carmellę. Za długo trwa już ten feud, zdecydowanie. Tag team match kobiet to moment, w którym sądziłem, że Raw wygra ten tydzień. Ale…

    …ale kolejny segment absolutnie zmienił wszystko. Miz i Dolph zrobili absolutnie coś genialnego. Nie będę tego opisywał, niech każdy obejrzy w całości, a nie jakieś skrawki na youtube. Naprawdę, warto. W ich kolejnej walce na szali jest postawiony nie tylko pas, ale również kariera Zigglera. Jest to tym bardziej ciekawe, bo ostatnio pojawiały się głosy, że jego kontrakt się kończy i nie chce podpisać nowego. Ja w to nie wierzyłem i nadal nie wierzę, ale trzeba przyznać, że emocje będą. Gdyby Dolph rzeczywiście przegrał, to miałby chyba jedno z efektowniejszych odejść z WWE. Segment, jak i cały feud to po prostu złoto.

    Alexa bardzo dobrze wypada w swojej roli. Szybki atak na Becky zdecydowanie był wystarczający, nagadały się tydzień temu.

    Main event to po pierwsze świetna walka. Po drugie, ciekawie rozegrana końcówka, gdy wszyscy nawzajem się powkurzali. Styles wygrywa, choć Dean przypiąłby go, gdyby nie Cena, który zwyciężył brawl. Nikt na tym nie stracił, każdy wypadł mocno. Idealnie rozegrane. Feud między panami jest naprawdę dobrze prowadzony, a spięcia na linii Cena-Ambrose są jego ozdobą.

    • Rafiki90

      Dziś tego nie zauważyłem, ale Usos mieli srebrne kły wcześniej, świetnie to wyglądało;)

  • Gaduła

    Remis jak dla mnie

    • Rafiki90

      Dla mnie punkt dla SD. Zrobili trzy walki, z czego jedna super (main event), jedna bardzo dobra (tag teamy i szalejący Slater) i jedna średnia, ale i tak jak na dziewczyny w WWE na wysokim poziomie. Poza tym świetne segmenty, przez które feudy o IC, WWEWorld i Orton-Wyatt po prostu wymiatają;)

      • Gaduła

        Teraz odejdę od tematu SD i powiem coś na temat obu tygodniówek.

        Zauważ że SmackDown wykorzystuje praktycznie swój cały potencjał, wszystko ma jakiś sens, jestem fanem Raw, ale SmackDown naprawdę idzie w dobrym kierunku, a Raw zachwyca nas tylko walkami i segmentami z Jericho i Owensem, bo reszta jest średnia, a Raw przecież ma taki potencjał

        • Rafiki90

          Racja. RAW ma przebłyski i to głównie wśród tych samych zawodników. SDL wykorzystują pełen potencjał i nawet Slater ma swoje 5minut, nawet Ascension dołożyli sporą cegiełkę do zwycięstwa. Prawie wszystkie wrestlerki tu pracują (chyba tylko Evy brakuje?), a na RAW Nia musiała obijać tubylców przez jakiś miesiąc… 😛

          • Gaduła

            Raw także zawaliło tym brand splitem, bo może wybrali młodych, zdolnych oraz z jakimś sukcesem, a SD?Dobrało świetnych wrestlerów z barwną historią, których można rozwijać w nieskończoność

          • Sleepka Ambrose

            Tak swoją drogą, to coś czuję, że Eva jak wróci, to z miejsca dostanie title Shoota. Wiesz, wraca i mówi, że Shane i Bryan są jej winni okazję do zdobycia pasa, bo jako jedyna nie wzięła udziału w walce na BL. Tylko, żeby nie zdobyła go, bo to by był policzek dla Becky.

  • Seba

    To SD jest jak dla mnie najlepszym od czasu draftu. Glownie ze wzgledu na rozwiniecie feudu Zigglera i Miza. Segmenty z Ortonem i Wyattem tez mi sie bardzo podobaly. Glowny feud tez dobrze prowadzony. Lekko odswiezony image The Usos rowniez na plus jak dla mnie.
    PS. Oczywiscie lepsze od RAW, chociaz Raw tez bylo ciekawe.

    • Gaduła

      To prawda, SD mnie najbardziej rozwaliło także tym feudem między Ziggim a Mizem, to był według mnie najlepszy segment po brand splicie

  • LoOzek

    Co sie stanie jak wygra miz, albo jak przegra? Bo troche nie rozumiem

    • Maciek Piątek

      Title vs Career
      Albo Ziggler zostanie nowym mistrzem interkontynentalnym albo odejdzie z WWE.

      • LoOzek

        Dzięki za odpowiedź

  • KarloB1990

    A teraz wyobraźmy sobie potem feud Ambrose – Cena, zakończony walką ze stypulacją. Patrząc na obu i ich „postacie” to aż chciałbym, by to był Submission Match 😀 Choć i Last Man Standing może być 🙂

    • tajemniczy koleś

      Albo I quit match

  • DemonBálor

    Mam nadzieję że ta walka Zigglera na No Mercy nie będzie tą ostatnią w WWE. Mimo tych wszystkich ostatnich spekulacji że nie przedłuży kontraktu ta historia aż zasługuje na takie..no szczęśliwe zakończenie….

    Szkoda, strasznie szkoda jeśli odejdzie bo jest to jeden z najbardziej niedocenionych wrestlerów. Feud z Ambrosem i teraz Mizem to przecież jedne z najlepszych feudów ostatnich lat. Pozostaje tylko trzymać kciuki że może wykręcą 5* u Melzera 🙂

    • Gaduła

      Też bym chciał aby Ziggi został w WWE, bo jest naprawdę świetnym wrestlerem, po brand splicie pokazuje że zasługuje na szansę od WWE, to jest naprawdę przygnębiające jak WWE traktowało Zigglera przez tyle lat

  • Gaduła

    Podobno Dixie Carter negocjowała już z WWE od pięciu dni, no robi się ciekawie 🙂

    • DemonBálor

      Czy na pewno ciekawie ? Widzimy jak scena indie na której wyrosły takie gwiazdy jak Styles, Roode, Austin Aries czy byłe talenty które WWE spisało na straty pokazało na co je stać : Lashley, Galloway, Brodus Clay, Matt i Jeff Hardy i Dudleys ( już wgle nie wspominając o Kurtcie Angle czy Stingu ) upada. I Vince weźmie może z 2-3 gwiazdy jeśli oczywiście kupi TNA ale no cała ta otoczka niezależności zostanie zjedzona przez WWE. :/

      • Seba

        Mowisz tak jakby WWE i TNA to byly jedyne dwie federacje na swiecie.

        • DemonBálor

          Niekoniecznie to miałem na myśli. Wiem że jest jeszcze ROH, genialne Lucha Underground ale to będzie już kolejna ( po ECW, WCW) promocja rozbita przez WWE.

          • Gaduła

            A NJPW..

          • Seba

            najlepsze jest CZW 😛

          • Gaduła

            Nie znam

          • DemonBálor

            Jedno słowo: Hardcore

          • Gaduła

            Aha

          • John John

            Bitch please – BJW <3

          • Seba

            tego to ja nie znam z kolei, juz wpisuje w YT

          • DemonBálor

            Czy to nie ta federacja z najdłuższą stypulacją meczową jaka kiedykolwiek powstała ?

          • Seba

            polecam

          • Wojtek Kubiak

            Ambrose popiera. Nawet widać jego zadowolenie:

            https://i.ytimg.com/vi/GQhb1WxwN54/hqdefault.jpg

          • Seba
          • Wojtek Kubiak

            Ee, ty hakerze, a ja się pierdzielę z dodaniem foto… 😀 Ciekawe, że mimo jego doświadczeń z CZW i charakteru (jest on z tego co wiem dosyć samolubnym imprezowiczem mającym wszystkich w d), jest on jednym z nielicznych, którym udaje się ominąć skandali z używkami, czy pokazywaniem członków na necie. Takie czasy, gdzie ci zli, są tymi dobrymi 😀

          • Seba

            Moze uwaza, ze zbyt ciezko na to pracowal, za duzo razy dal sie okaleczac zeby to wszystko stracic jakimis wyskokami, bo on nie jest tak uwielbiany przez Vince’a jak Roman i gdyby on sie nacpal to juz by dawno wyladowal w jobberce.

          • Konrad Sobieszek

            A może on nie jest po prostu rodzajem typa, który ćpa… To, że lubi się zabawić nie znaczy, że nie ma głowy na karku.

          • Wojtek Kubiak

            No może nie ćpa, ale do Punka czy Bryana, (a raczej Bryana, bo z tego co wiem Punk tak do końca Straight Edge nie jest) mu brakuje.
            Nie zmienia to faktu, że odczuwam ciut zmianę na + dla Ambrose’a. Już samo pojawianie się w filmach, które były raczej zarezerwowane dla Ceny, Miza etc. może oznaczać, że McMahon się do niego przekonuje. Myślę, że nawet Vince nie może pozostać obojętnym na gościa, który występuje non stop i praktycznie ciągnie różnego rodzaju eventy nie rzadko na własnych barkach, bo ten nie może, a tamten znowu kara/kontuzja.

          • Seba

            12 rund 3, ten film z Abrosem byl wg mnie najlepszy z calej serii.

          • Konrad Sobieszek

            Myślę, że na pewno Ambrose nie jest obojętny Vince’owi, zwłaszcza że zostało mu powierzone bycie championem w bardzo ważnym okresie dla WWE. Swoją drogą brand split i powołanie nowego pasa na RAW automatycznie osłabiało pozycję Deana i jego pasa. Dlatego ludziom się wydaję, że był słabym championem, co nie jest prawdą. Po prostu rolą World championa jest wychodzenie przed szereg i pokazywanie się w głównym świetle, co przy podziale na brandy i pojawieniem się drugiego tytułu było niemożliwe. Oceniają Deana przez pryzmat spotlightu, który dostawał, ale tak naprawdę sytuacja, w której się znajdował sabotowała jego pozycję od początku. Dean jako champion nie robił błędów, ale padł ofiarą złego timingu i wielkiego momentum jakie posiadał AJ po wygranej z Ceną. Dlatego denerwuje mnie, gdy ludzie mówią, że to była jego wina. I dlatego jest to jedyna rzecz, którą mam do zarzucenia Cenie, który mówi, że Ambrose nie jest taką gwiazdą, jak Seth czy Roman. Tyle tylko, że tamci od początku mieli wsparcie z góry, a Ambrose mimo to pozostał tym najciekawszym z trójki.

          • Gaduła

            Taki pół underdog

          • Gaduła

            Ogólnie Dean świetnie wykorzystał swoje 5 minut podczas zawieszenia dla Romana, widać że Vince naprawdę się do niego przekonał

          • Kamil10

            Wielu skorzystało na zawieszeniu Romana, a najwięcej sam Roman 🙂

          • Gaduła

            Fani znowu zaczynają go coraz bardziej cheerować

          • PM Rock
          • Gaduła

            O ja prd, nie wiedziałem że jeszcze taki wrestling istnieje

          • Seba

            to byl chyba 2009 rok

          • Seba

          • Gaduła

            Powerful Hardcore

          • Gaduła

            O fuu

          • Gaduła

            Powiem tak. ECW zostało rozbite przez WWE, ale WCW tak naprawdę same siebie załatwiło poprzez współpracę z Time Warner, bo Time Warner mówiąc brzydko ich „wyhujało”, bo połączyło siły z AOL i Turner już nie mógł nic z tym zrobić, chociaż także wiemy jak Turner się przejął losem WCW

      • Gaduła

        Mimo wszystko chciałbym ponownie zobaczyć Jeffa, Matta ,Lashleya oraz Gallowaya w WWE

      • PM Rock

        TNA nigdy nie było federacją niezależną, mylisz pojęcia. Ale co do twojej myśli masz trochę racji, przez te zakupy wielkich gwiazd indys do WWE, to teraz WWE stało się wielką federacją „indys” jeśli można tak to stwierdzić. Ostatnimi laty w wrestlingu jakby wszystko się wywróciło do góry nogami, czy to dobrze pozostawiam do subiektywnej oceny.

  • Rafiki90

    Zauważmy taką zależność:
    13/09/2016 – Main event tag teamowi, na koniec Dean zapodał Cenie Dirty Deeds.
    20/09/2016 – na koniec AJ Styles dostaje z Dirty Deeds.
    27/09/2016 – Cena rozdaje AA.
    Zostaje nam jedno SDL przed No Mercy. Obstawiam rozdawanie Fenomenalnych Przedramion xD

    • Gaduła

      Albo Styles Clashy 🙂

      • Rafiki90

        NIenienie, Stylowych Starć! xD

        • Gaduła

          Niech będzie..

          • Seba

            a na koniec przyjdzie Roman i wszystkich zdziduje

          • Gaduła

            Albo przyjdzie Kane i każdemu sprzeda Chokeslam 🙂

          • Seba

            nie zrozumiales o co chodzi

          • Gaduła

            Mylisz się 🙂

          • Rafiki90

            Seba ma racje. Powinienes napisac „duszący rzut” 😛

          • Gaduła

            Pasuje?

          • Rafiki90

            Teraz to już mleko rozlane, musztarda po obiedzie….:P

          • Gaduła

            Oj tam, oj tam

          • DemonBálor

            To byłaby czysta poezja słyszeć jak komentatorzy krzyczą :
            DZIDA ! CO ZA POTĘŻNA DZIDA !!

          • Rafiki90

            You make my day xD

        • DemonBálor

          Korekcja Postawy – Cena
          Brudne Uczynki – Dean 😀

          • Gaduła

            Fenomenalne Akcje- A.J Styles

  • Konrad Sobieszek

    Gdyby nie te segmenty między Brayem a Ortonem, w które ciężko było mi zainwestować emocjonalnie, to byłaby to tygodniówka ocierająca się o perfekcję. Jedno z lepszych SD w historii według mnie, na pewno najlepsze od Brand splitu.

    Tak jak mówiłem, zupełnie nie kupuję tego co się dzieje pomiędzy Brayem, a Ortonem. Coś mi tu nie gra w tym programie. Jakiejś ekscytacji. Bray ma na razie charakter w powijakach i nie widać sensu dla jego zwycięstw. A Orton w tym feudzie jest, bo musi.

    Za to reszta gali zasługiwała na piątki, a miejscami nawet na szóstkę. 8-Man tag było solidnym starciem, które promuje Usosów. Normalnie nie jestem fanem takich starć i wydaje mi się, że można było to w tym tygodniu lepiej rozwiązać, ale nie wyszło to źle. Co do nowego theme’u Usos, to wolałem znacznie bardziej ich stary theme, który zawsze uważałem za świetną piosenkę. Ten jest trochę generyczny.

    Tag Team match między kobietami był ok, zwłaszcza po hot tagu z Nikki. Nikki od powrotu pokazuje spory skill w ringu, widać że sesje z Danielem pomogły jej rozwinąć się znacznie. Bardzo lubię te jej różne wariacje z kickami. Ofensywa Carmelli i Natalyi nie przekonała mnie zbytnio. Została podjęta właściwa decyzja co do zwycięzcy. Nikki powinna przegrywać z Carmellą cały czas aż do ich meczu an PPV, gdzie pewnie Nikki się odkuje, ale ja bym dał zwycięstwo Carmelli by może na Manii odkuła się i zdobyła złoto. Jak dla mnie SD powinno jak najdłużej trzymać Nikki z dala od pasa, bo to powinien być wielki moment gdy go zdobędzie. Mania jest w sam raz. No i jeśli byłby to mecz przeciw Becky to w moich oczach byłby tak samo ważny jak Bayley vs. Sasha, które zapowiada się ze strony czerwonego brandu.

    No i teraz najważniejsza sprawa SD, czyli career vs. title na No Mercy. Co za segment, czapki z głów. Od początku wiedziałem, że Ziggler jest zawodnikiem, który może być wielką postacią jeśli dać mu szansę i teraz, gdy budzi z Mizem tak wielkie emocje to w sercu cieszę się jak dziecko z tego. Pomysł na mecz jest genialny, a plotki dodają tylko smaczku. Czy są prawdziwe, czy jednak to specjalnie rozpuszczona fama przez WWE. Ja osobiście uważam, ze to są najlepsze sytuacje w wrestlingu, wszystkie najwspanialsze feudy zostały zbudowane na podobnej zasadzie. Postaw wszystko co masz, by wygrać tak mało… Popatrzmy na najwspanialsze feudy wszech czasów. Rock vs. Austin, Shawn vs. Bret, Shawn vs. HHH, Shawn vs. Taker, Punk vs. Cena, Cena vs. Edge, Sami vs. KO… wszędzie chodziło o to, że obaj zawodnicy stawiają wszystko na jedną szalę, dają wszytko co mają by tak naprawdę tylko pokazać kto jest lepszy. Do wygrania tak mało, do stracenia tak wiele. To jest definicja dobrego feudu. I to teraz dostajemy od Miza i Zigglera. Na mecz czekam z wypiekami, bo szykuję się blockbuster.

    Atak Alexy ok, choć liczyłem na trochę więcej. Może a tydzień.

    Main Event Był świetny. Każdy kto mówi, że Dean nie ma ring skilla powinien obejrzeć sobie tern match. Ambrose od kilku tygodni pokazuje świetną formę w ringu. Widać, że wziął sobie słowa do serca. To jest świetne w Deanie. Jemu niby nie zależy na niczym, ale za kulisami jest zapewne jednym z najbardziej zabieganych gości. Cena cały czas był wspaniały na komentarzu. Mógłby zastąpić Otungę na stałe. Kiedy ostatni raz widziałem Cenę kończącego tygodniówkę, rozdającego AA i triumfującego? Nie pamiętam. I szczerze powiedziawszy to uważam, że było to dobre rozwiązanie. Dean nie przegrał czysto, więc na SS pewnie dostanie rewanż oficjalny 1 vs. 1, gdzie już przegra czysto i AJ będzie już do Rumble siłował się z Viperem.

    Talking Smack bardzo fajne. Becky jest świetna za mikrofonem (prawdopodobnie najlepszy mic skill Irlandczyka w historii). Z przyjemnością mi się jej słucha. Cena jednak był po prostu wspaniały. Nikt tak nie mówi o miłości do tego biznesu jak on. Cena ma oczywiście rację i cieszę się, że nie stara się ukryć faktu, że chce zdobyć ten tytuł by wyrównać rekord, bo jeśli mam wymienić dwie rzeczy, których nienawidzę to hipokryzja i fałszywa skromność. Cena mówiąc, że na No Mercy jest po to, by stworzyć historię brzmi sensownie. TS zdecydowanie warte obejrzenia (z resztą, chyba nie było epizodu nie wartego rzucenia okiem).

    No i teraz dwie moje takie swobodne myśli. Zauważcie, że na nowej Erze i brand splicie nie korzystają ludzie nowi. Jasne, AJ Styles oraz KO są na samym szczycie, ale to są jedyne dwa wyjątki. Nowa Era najbardziej pomaga weteranom. Renesans przeżywa Jericho, Miz, Cena, Ziggler, Slater, Rhyno, Usos. Sheamus został wyciągnięty z odmętów. Podczas gdy nowi ludzie raczej nie odnoszą większych sukcesów. Goście tacy jak Sami, Neville, Crews czy Corbin nie potrafią znaleźć dla siebie miejsca. Jest to trochę paradoksalne jak dla mnie. A może te wielkie gwiazdy Indy nie są tak wspaniałe, jak Internet uważa? Albo w drugą stronę, Internet nie potrafił docenić zawodników, którzy w WWE zrobili większość swojej kariery i zapatrzeni w moonsaulty i superkicki nie zauważyli, jaki skarb jest w WWE…

    A druga sprawa jest taka. Mocno się zdziwiłem czytając, że tym razem chyba SD przegrało. Były jak dla mnie tygodnie, gdzie RAW było naprawdę dobre i nie ustępowało SD, a wy pisaliście, że SD znów kolosalnie wygrywa. Teraz jednak, gdy SD daje świetne show, a RAW daje takie sobie, ale bez Brauna Strowmana czy Nii Jax nagle się wahacie. Jak dla mnie to w tym tygodniu SD wygrało i to jeszcze nie widziałem takiej dominacji jednego brandu nad drugim do tej pory.

    • PM Rock

      Pierwsze zdanie i już muszę skomentować 🙂 Moim zdaniem te segmenty Ortona z Wyattem były ozdobą SmackDown i dzięki nim ta tygodniówka była jeszcze lepsza.

      • Konrad Sobieszek

        Po prostu ten feud mnie jakoś omija. Nie czuje go zupełnie i dla mnie te segmenty były po prostu przedłużaniem. Oczekiwałem czegoś bardziej żywego od tego feudu, czegoś brutalnego, przerażającego momentami, z wielką stawką w końcowej walce. A ja nie widzę tutaj nic oprócz gry w podchody, gdzie Randy miał farta, bo zawsze był blisko, by trafić na owcę w ciemnym pokoju, ale zawsze decydował się na drugą opcję.

        • PM Rock

          Przecież to jest cała kwintesencja gimmicku Braya ( ta gra w podchody jak to nazwałeś ), Wyatt bijący się z rywalem co tydzień na RAW/SD to według mnie było by nie porozumienie, jak dla mnie Bray mógłby w ogóle nie walczyć na tygodniówkach tylko bawić nas tymi psychologicznymi zagrywkami.

          • Konrad Sobieszek

            Nie chodzi mi o to, ze Bray miałby wychodzić co tydzień do ringu i naparzać Randy’ego. Chodziło mi bardziej o to, żeby w tym feudzie coś się ruszyło, a na razie ten feud cały czas stoi w miejscu, a segmenty do niczego nie prowadzą.

          • Kamil10

            I am the god co tydzień.

          • PM Rock

            Ty byłeś kiedyś obiektywny ? Rozumiem, że spodobało Ci się RAW, ale nie krytykuj teraz SD. Masz racje, że Bray często to powtarza, ale spójrz jak w tym tygodniu historia Braya i Ortona ruszyła z miejsca, do tej pory to były tylko walki lub zagrywki psychologiczne Wyatta, a dziś Orton zdecydował się udać do pokoju?(Nie wiem jak to nazwać) Wyatta, a to jednak dość mocne bo przez tyle lat nikt jeszcze tam nie zawitał oprócz Rodzinki. No i jeszcze dostaliśmy tajemniczą końcówkę gdzie Orton założył maskę i nie swoim głosem zaczął śpiewać „He’s got the whole world in his hands”, co to oznacza ? No właśnie, to jest zagadka i ja już z niecierpliwością czekam na jej rozwiązanie.

          • Konrad Sobieszek

            „Nikt nigdy tam nie zawitał oprócz rodzinki”

            Wait….

            https://i.ytimg.com/vi/JhdM6MbDIiQ/hqdefault.jpg

            Końcówka trochę uratowała sytuację.

          • PM Rock

            Ok, nie byłem tego pewien, oddaje honor.

          • Kamil10

            A ty musisz się mnie czepiać, bo mam odmienne zdanie, niż twoje. Ziomuś ja do ciebie nic nie mam, wręcz przeciwnie, szanuje każdego tutaj. Nie czuje po prostu tego feudu. Zaczął się tak…meh. Rozwijał się…meh. Na BL dopiero się rozwinął jakoś. A to co było dzisiaj było ciekawe i fajne. Ale cały feud trochę kuleje. Sry, takie moje zdanie. Najbardziej mnie denerwuje gadanie Braya o bogu, który ostatni feud chyba wygrał w 2014 z Ambrosem ( jak coś pomieszałem to poprawcie mnie ). Takiego boga nie kupuje.

          • PM Rock

            Spokojnie nikogo się nie czepiam musisz się przyzwyczaić, że czasem może trochę przesadnie coś komuś chce udowodnić, taki już jestem 🙂 Nie robię tego w złej wierze, po prostu chciałbym by wszyscy się tak dobrze bawili przy oglądaniu tego feudu jak ja i dlatego próbuje to może na siłę wytłumaczyć.

            Masz racje, że gimmick Braya jest bez sensu jeśli spojrzy się na jego statystykę, ale teraz już się czasu i porażek nie cofnie a gimmick mimo wszystko jest świetny, więc po raz kolejny może warto zacząć od początku i dać Wyattowi kolejną szansę w końcu facet nie ma nawet 30 lat.

          • Kamil10

            Jak najbardziej się zgadzam, jak każdy, że gimmicku aż szkoda marnować. Rozumiem gierki umysłowe, ale one praktycznie ciągle mówią o tym samym. Dzisiaj było coś nowego, może nie perfekcyjnego, ale na pewno ciekawego. Podczas feudu Romana z Wyattem spodobał mi się jeden segment, gdzie siedzieli sobie na krzesłach na środku ringu i gadali. Pierwszy raz coś takiego widziałem, + ten mroczny klimat Wyatta. I chciałbym coś takiego zobaczyć w tym feudzie, nwm czy byłoby to dobre, ale tak z czystej ciekawości.

          • Gaduła

            Zgadzam się z tobą PM że ten segment był fajny, ponieważ znowu dostaliśmy tej tajemniczości w tym feudzie, ja tam u Braya nie potrzebuje aby wykonywał Brawle z Randym, taki ten feud ma właśnie być

          • Gaduła

            Prowadzą, Randye’go do pokoju 🙂

          • PM Rock

            No właśnie w tym tygodniu ten feud niemal eksplodował 🙂 Tak jak napisałeś omija Cie ten feud i chyba go nie czujesz dlatego tak piszesz.

    • Gaduła

      Dla mnie remis, ale chyba z tego powodu że jestem fanboyem Raw, bo Raw zawsze było jest i będzie mi bliższe serca niż SD

    • Seba

      Mi sie podobaly segmenty Ortona i Wyatta, a co do Irlandczykow to ja jednak wole sluchac Sheamusa niz Becky.

      • Konrad Sobieszek

        Sheamus ma jak dla mnie zbyt twardy akcent i Becky potrafi dać doskonałe promo z tym akcentem. No i ten jej akcent jest uroczy 🙂

        • PM Rock

          A Becky ma akcent jakby miała kluski w buzi 🙂 Ja także uważam, że Sheamus ma dużo lepszy akcent.

          • Seba

            No gada jakby miala usta zapchane czyms

    • Rafiki90

      Jak PM Rock, nie rozumiem braku zachwytu nad gierkami Wyatta 😉 A jeszcze ta końcówka, gdzie ekran przeskakuje z Orotna w masce owcy na Wyatta, można ją czytać na tyle sposobów… Jedna z rzeczy, jaka się pojawiła w mojej głowie po tej scenie to przegrana Ortona na No Mercy i pieskowanie Wyattowi w masce! Jeśli te segmenty miały namącić w głowach fanów, to się udało!

      Zgadzam się o do theme Usosów. Poprzedni był lepszy. Nieptorzebnie też się przebierali, jak ktoś niżej napisał, pożyczyli spodnie od Wyattów:P Powinni zostać w bielach i czerniach. No i częściej wyszczerzać swoje srebrne kły xD
      Ale w walce świecił Slater. Jego solowe czyszczenie było pięknym segmentem!

      Co do pań, w pełni się zgadzam. Tak samo co do segmentu Mike/Dolph. Jednak chyba niepotrzebnie dali tub rodziców. No i nie ma kompletnie pojęcia, jaki będzie wynik walki. Czekają mnie ciężkie decyzje w Typerze… Słuchać plotek co do odejścia Zigglera, czy stawiać na zmianę mistrza? Wiem, że lubisz Miza, ale tak odsuwając uczucia, co myślisz?;)

      Kolejne poparcia do akapitu Talking Smack. Aż miło się słucha taką Becky, a John to klasa sama w sobie. Do tego jest po prostu rzeczywisty. Ma powód, nie ukrywa go i wie o co walczy.

      Co do „Nowej Ery”. Zauważ, jak wygloądają feudy w Indy. Tam jest mniej gadania a więcej niebezpiecznych akcji. Wystarczy znaleźć sobie jakieś „Top Ten Moves” Tylera Blacka czy Uhaa Nation – robią takie cuda w ringu, że WWE nigdy by się na to nie zgodziło. Wtedy są zauważani przez WWE i ściągani. Następnie ucinamy moveset i powstaje zawodnik, który albo pokaże, że z narzuconymi prze federację granicami i nowymi obowiązkami (w stylu poprawiania mic skillu) się przebije, jak Seth czy Dean, albo zostanie gdzieś w midcardzie jak Apollo Crews.

      • Konrad Sobieszek

        No dobra, rozpiszę się zupełnie co myślę o tych segmentach z Brayam i Ortonem, żeby potem tego nie szukać po dziesiątkach komentarzy.

        Od samego początku nie widziałem sensu, dlaczego Orton miałby zacząć szukać Braya. Może coś mi umknęło i muszę obejrzeć jeszcze raz początek. Samo szukanie Braya przez Randyego nie było niczym porywającym. Rowan został przecież pokonany przez Randy’ego jakoś tydzień temu. Więc nie widzę sensu, dlaczego wizja wybrania przez Randy’ego złej drogi maiłąby się źle skończyć dla Vipera, choć doceniam starania. Ze wszystkich tych segmentów Bray upominający Randy’ego był jeszcze najciekawszy.

        Końcówka była solidna, choć ta ucieczka Braya mi nie pasowała. Podobał mi się sam motyw końcowy z tym pomieszaniem. Każdy chyba był porządnie skonfundowany po tym. Z jednej strony zaciekawiło to, ale mimo wszystko nie wniosło to nic. Nic się nie zmieniło w tym feudzie, nic nie poszło do przodu.

        PM Rock powiedział, że Bray taki jest, że on się nie miesza, że on gra w gierki umysłowe. Tak, Bray taki jest. Bray jest też osobą, która przegrywa każdy swój feud. Może czas na lekką zmianę? Tak jak uwielbiam charakter Wyatta, to jednak on musi być poparty ugruntowaną solidną pozycją.

        • Rafiki90

          Goldar w Pałer Rendżersach też zawsze przegrywał, a jednak wiernie stał przy Ricie xD

          • PM Rock

            XD

        • Kamil10

          Na początku feudu z Romkiem, Romek zaczął go szukać, ale miał do tego nieco lepszy powód niż Orton.

          • Rafiki90

            „Anyone, but You…”
            I te pocięte zdjęcia bez oczu… Mniam…

          • Kamil10

            Ten plakat z Ortonem też miał wycięte oczy. O chuj chodzi?

          • Michael Fire

            A czy Bray nie powiedział czegoś o dzieciach Randy’ego? Coś mi się wydawało, że tak

        • Wojtek Kubiak

          Mi tam się ten segment bardzo podobał. Dlatego właśnie, że nie wiadomo o co w nim chodzi. Orton z takim głosem? Co to ma znaczyć? Jak dla mnie wniosło to dużo do tego feudu, bo odkąd oglądam WWE, nie widziałem segmentu aby inna osoba też miała jakieś ,,nadprzyrodzone moce” czy tam problemy z psychiką.Dla mnie wielki +.

          Dlaczego Orton go szukał? Może dlatego, że słyszy głosy? A co jeśli głosy, które słyszał, były głosem Wyatta? Można to rozegrać na wiele sposobów, a i Wyatt nabiera ciut smaczku. (Mimo, że nie jestem kanibalem, chyba)

        • PM Rock

          Przecież sam Orton chciał by Wyatt wyszedł do ringu, więc nie wiem dlaczego nie widzisz sensu w poszukiwaniu, po prostu Orton pobiegł szukać Wyatta by załatwić z nim sprawy. Co do tej akcji z Rowanem, ok Orton pokonał go wcześniej, ale w normalnej walce a tu gdyby Orton wszedł do pokoju a Rowan zaatakował go zza pleców to nawet Randy mógłby nie dać rady.

          • Konrad Sobieszek

            No to zazdroszczę Randy’emu woli, ja nawet psa nie mam, bo wiem, że nie chciało by mi się go wyprowadzać, a on poszedł szukać gościa, bo tamtemu do ringu nie chciało się przyleźć.

            A tak na poważnie, to po prostu ten feud jak dla mnie obrał zły tor. Bray miał uczynić życie Randy’ego piekłem po Backlash, podczas gdy osobą podejmującą działania jest Randy, a Bray się przed nim chowa. Na razie to wygląda, jakby to Randy został pokrzywdzony, bo to on chce walki, a nie Bray.

          • Gaduła

            Dobra nie przeżywajmy, SD dla większości wyszło super i tyle 🙂

          • PM Rock

            Ale przecież Bray chce uczynić życie Randy’ego piekłem poprzez swoje zagrywki psychologiczne.

          • Konrad Sobieszek

            Dla mnie na to nie wygląda.

  • Gaduła
    • Kamil10

      No i zajebiście 😀

  • StachuXXX

    Miz vs Ziggler, tak dobrego feudu z „tymi starymi” nie było od Cena vs Punk. To jest coś genialnego. Ich finałowa walka może być 5 star`em.

    • Gaduła

      Albo wielkim blamażem, ale oby tak nie było

  • Rafiki90

    I JESZCZE JEDNO, O CZYM NIKT NIE WSPOMNIAŁ!!!

    Za tydzień ogłoszenie od Curta Hawkinsa! Nie ukrywam, postać mnie mocno intryguje xD

    • Wojtek Kubiak

      Powrotu Jindera Mahala raczej nie przebije. 😀

      • Rafiki90

        Curt przynajmniej umie gadać 😛

    • Gaduła

      Oby go tylko nie zmarnowali

  • Konrad Sobieszek
  • Wojtek Kubiak

    145 komentarzy bez gadania o niczym, bez gadania o cyckach, których nie ma. Dzięki ludzie, za tak dobrą rozmowę na forum. Można? Można.
    Aby nie było, że lecę poza tematem, macie tutaj, aby nie było, że nic o SD nie ma w mym komentarzu 😀 (jak się naciśnie, to można pomęczyć Cenę)

    https://twitter.com/WWE/status/780954369185370113

    To tak na umilenie przyszłego No Mercy, które będzie pewnie wyglądać tak o:

    • Seba

      E tam, dzisiaj w nocy nowe Lucha, Puma bedzie w ringu.

  • Gaduła

    Oglądalność Raw: 2.478 mln(2.684 tydzień temu)

    Oglądalność SmackDown: 2.340(2.292 tydzień temu)

    Jestem fanem Raw, ale SmackDown co tydzień daje lepsze show niż czerwona tygodniówka i dalej nie wiem jak SmackDown znowu nie wyprzedziło Raw w ratingach

    • PM Rock

      SmackDown ostatnie pięć lat znaczyło tyle co nic po prostu niektórzy nadal myślą, że RAW jest najlepsze i nawet nie zaglądają na niebieską tygodniówkę.

      • Gaduła

        Fakt, SmackDown nie znaczyło 5 lat nic, ale według mnie niebieska tygodniówka chociaż raz zasłużyła na przebicie ratingów Raw po brand splicie

    • Kamil10

      Były jakieś ważne transmisje z tego co wiem, debata i mecz nfl chyba. Raw pewnie miałoby większą oglądalność.

      • Gaduła

        Zobacz co napisałem na dole, to zobaczysz o co mi chodzi 🙂

  • Seba

    taka mala anegdotka: To moze byc nowy theme song Rollinsa, mi sie nie podoba za bardzo 😐

    • Gaduła

      Ta piosenka kompletnie nie pasuje dla Rollinsa jako face

Top