Wyniki: WWE Backlash 2016


def. – pokonał/pokonali/pokonała
Gale komentowali: Mauro Ranallo, John Bradshaw Layfield & David Otunga
Richmond, Virginia – Richmond Coliseum

Powtórkę gali znajdziecie m.in. na WWENetwork i Fight-Poland

KICK OFF

Singles Match
Baron Corbin def. Apollo Crews

Corbin ultimately scored the victory with a devastating End of Days.

GŁÓWNA GALA

Show rozpoczęli Komisarz SmackDown Shane McMahon oraz GM SmackDown Daniel Bryan.

WWE SmackDown Women’s Title Six Pack Challenge Match (vakant)
Becky Lynch def. Alexa Bliss, Carmella, Naomi, Natalya, Nikki Bella
NOWA MISTRZYNI SMACKDOWN WOMEN’S – BECKY LYNCH

Naomi sacrifices her body in pursuit of the new SmackDown Women's Championship.

Bray Wyatt na backstage’u zaatakował Randy’ego Ortona, wygląda na to, że Orton nie wystąpi w dzisiejszej walce.

WWE SmackDown Tag Team Title Tournament Semi Final Match
The Usos (Jey Uso & Jimmy Uso) def. The Hype Bros (Mojo Rawley & Zack Ryder)

Shhhh! When the final bell rings, however, it's Jimmy & Jey who move on to face Heath Slater & Rhyno for the titles.

WWE Intercontinental Title Match
The Miz (w/Maryse) (c) def. Dolph Ziggler

Ziggler's heroics backfire, however, when Maryse blinds him, allowing Miz to hit him with a Skull-Crushing Finale.

Singles Match
Bray Wyatt def. Randy Orton
Sędzia zaczął walkę i odliczył do 10 countów, gdyż Orton nie był w stanie pojawić się w ringu.

No Holds Barred Match
Kane def. Bray Wyatt
Podczas walki pojawił się Randy Orton, który wykonał RKO na Wyattcie.

WWE SmackDown Tag Team Title Tournament Final Match (vakant)
Heath Slater & Rhyno def. The Usos (Jey Uso & Jimmy Uso)
NOWI MISTRZOWIE SMACKDOWN TAG TEAM – HEATH SLATER I RHYNO

WWE World Title Match
AJ Styles def. Dean Ambrose (c)
NOWY MISTRZ WWE WORLD – AJ STYLES
Podczas walki sędzia został przez przypadek popchnięty przez Deana i upadł. AJ wykorzystał to i wykonał Low Blow oraz Styles Clash.


Zdjęcia: WWE.com
Gify: hiitsmekevin.tumblr.com



  • Hunico & Camacho WWE

    Tak jest ! Slater i Rhyno mistrzami oby długo nie na pare dni ! 🙂 Myślałem że Nikki zgarnie pasa aby go bardziej wypromować . Ale Becky też pasuje. Szkoda Deana . Ja bym mu dał jeszcze podtrzymać go .

  • Robert Kowalski

    Corbin pokonuje Crewsa, co jest moim zdaniem rozsądne. Corbin został odliczony chyba tylko raz (Payback), wygrał z głównym mistrzem i jest promowany, Crews natomiast został odliczony już wielokrotnie, jest słabo promowany i musiał przegrać.

    Becky mistrzynią co mnie cieszy, jest kompletną wrestlerką i zapewne reign do WM się szykuje, a obecnie nie wiem z kim będzie feudować, chyba że znowu z Nattie, bo Carmella i Nikki feudują, Bliss i Naomi też może na siebie pójdą (tak wywnioskowałęm z walki) a Nattie długo wytrzymała i odpadła po finisherze a ich feud został ucięty w połowie.

    Usos wygrali co było pewnikiem na 95%. Walka w miarę dobra, a Usosi wygrywają przez submission. To nowa dźwignia Usos, którą będą poddawać?

    Świetna walka Miz-Ziggler z 20 minut dostali i dobrze wykorzystali. Miz pokazał w arsenale akcje Bryana i takie których nie widziałem jeszcze u niego, Dolph też wypadł świetnie. Miz wygrywa nieczysto, zapewne rewanż bo i tak nie ma kogo przeciw niemu postawić.

    Odliczanie. Bray wygrał coś na PPV w walce 1v1 pierwszy raz od dawna!!!!!!!

    I wracamy do normy. Nieważne JAK. Ważne z kim. Kane to nie jest gość z którym w chwili obecnej można przegrać nawet nieczysto. Jest tak słabo wypromowany że przegrana z nim nawet tylko na papierze dużo ujmuje. To jest ktoś kto powinien promować i ktoś kto spuscił w kiblu Braya. Pewne: Orton wygrywa feud z Brayem i Bray w dół. Nic z ciebie już nie będzie. Szkoda.

    No i NARESZCIE. Heath dostanie kontrakt, a na No Mercy straci z Rhyno pasy w Triple Threat Tag Team z AA i Usos. 2 dni po No Mercy dostaną rewanż i po przegranej się rozpadną. Tylko nie wiem która z ekip dostanie pas, czy Usos na No Mercy, a AA po długim pięknym feudzie, czy od razu AA i kończymy na Survivor Series. Obecnie cieszmy się sukcesem Heatha.

    I AJ zdobywa pasa. Super. Cieszę się. Jest świetnie wypromowany. Rewanż na No Mercy i potem Orton? A dla Ambrose’a to nie wiem co na Survivor Series. Mocno się pogorszył ostatnio. Po Triple Threacie Shield jego reign jest słabszy. Tak jakby tylko do tego momentu pracował i WYGRAŁEM I MAM WSZYSTKO W P… K… MOGĘ UMIERAĆ A MOJA TELEWIZYJNA POSTAĆ ZE MNĄ! Pewnie elimination match i potem tylko spadek w dół karty, chyba że pokaże co potrafi.

    Gala była bardzo dobra, będę ją świetnie wspominał. Kilka świetnych walk i wyniki w większości takie jak chciałem. Storyliny idą w dobrym kierunku.

    • PM Rock

      ” Po Triple Threacie Shield jego reign jest słabszy. Tak jakby tylko do tego momentu pracował i WYGRAŁEM I MAM WSZYSTKO W P… K… MOGĘ UMIERAĆ A MOJA TELEWIZYJNA POSTAĆ ZE MNĄ!” –
      – Ale ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z tego, że wrestling jest reżyserowany i Dean nie ma bezpośredniego wpływu na to jaka jest jego postać ? Może tylko wycisnąć z tej postaci ile się da i to właśnie robi, ale na to jaką postać odgrywa nie ma większego wpływu.

    • Karol

      Ale według mnie przegrana Deana ugruntowała jego pozycję jako ME, więc nie pisz że zejdzie w dół

  • KS1313

    Załamuję się, gdy widzę jak rozpisują postać Wyatta. Facet, który już dawno powinien być mistrzem przegrywa kolejny ważny mecz. Na początku myślałem, że z tym atakiem na Ortona i walka z Kane’m to świetny pomysł, bo Wyatt w końcu by coś wygrał , a jemu wygrana była po prostu potrzebna. Już wydaje mi się lepszym pomysłem gdyby Orton wykonał RKO po walce. No, ale cóż… kolejna porażka.

    • PM Rock

      Ważny mecz ? Przecież to był pojedynek z Kane’em z którym obecnie nic nie ma wspólnego. Pojedynek przegrał ponieważ dostał RKO i Chokeslam, teraz chociaż jego rywalizacja z Randym rozpędzi się na dobre.

  • DemonBálor

    AJ to chyba najbardziej kompletny wrestler na świecie. Legenda indie a teraz jeszcze po niecalym roku w WWE dorzuca wygrany ( czysto ! ) feud z Ceną i najważniejszy pas federacji. Czapki z głów, AJ jesteś mistrzem. 😀

    • PM Rock

      Według mnie Owens i Rollins są kompletniejsi i lepsi, ale to tylko moje zdanie.

      • DemonBálor

        Rollins i Owens mogą osiągnąć jeszcze więcej niz teraz. Obydwaj to diamenty w trakcie obrabiania. Styles już większość swojej kariery ma za sobą. Pas WWE to trochę taki pas uznania. Bo kto jak kto ale AJ potrafił z każdej swojej walki zrobić dobre widowisko.

        • PM Rock

          Ale mi nie chodzi tylko o umiejętności ringowe, mi chodzi o jak to określiłeś kompletność. Według mnie już na ten moment Owens i Rollins są bardziej kompletni niż AJ.

          • DemonBálor

            W sumie możesz mieć rację ale nie zmienia to faktu ze dalej chylę czoła dla Stylesa za utrzymanie sie na szczycie nawet w WWE. I niby Vince nie daje szans ludzią z TNA czy ROH 😀

          • Wojtek Kubiak

            ludziom*

            No niby teraz daje, kwestia tylko, aby nie poszedł w przesadę. Nie można z góry czegoś stawiać na piedestale, bo jest ,,smartowe”.

          • PM Rock

            Brawo! Tylko szkoda, że tak mało ludzi to widzi i zaczyna też być „smartami”.

          • Wojtek Kubiak

            Już nie ma co też tak demonizować tego słowa, bo w wersji klasycznej jest ok. Nie zmienia to faktu jednak, że aktualni smarci to hipsterzy WWE.

          • PM Rock

            Nie demonizuje, specjalnie dałem w nawias bo nie uważam niektórych ludzi za smartów.

          • DemonBálor

            Czy w takim razie przesadą była wygrana Stylesa na SS ?
            Czy to po prostu taki jeden wyjątek zrobiony ze względu na to że Ceny mie będzie przez jakiś czas w TV ?

          • Wojtek Kubiak

            Ostatnie wydarzenia pokazują nam dokładnie, że taki Cena/Roman wygrywają swoje mecze, z wyjątkiem patrz > Reigns i to, że nie wygrał pasa mimo, że wygrałby go gdyby nie to z używkami/ Del Rio pokonujący Cene ostatnio jak Cena miał zrobić sobie wolne/ Teraz wygrana Aj z Ceną. Ktoś mógłby powiedzieć : no ale AJ wygrał walkę o pas teraz, trzeba jednak zauważyć, że dokonał tego na Ambrosie, który zdobył pas właśnie jako zastępstwo.

          • DemonBálor

            Cóż, trudno się z Tobą nie zgodzić. A tak patrząc się na obydwie walki AJ pokonał Cenę czysto, nie musiał odgrywać wyraźnego heel’a w walce. Tutaj na BL musiał posunąć się do Low Blow żeby powalić Ambrożego. Czy to nie stawia Dean’a jako gościa mocniejszego niż Jasiek ?

          • Karol

            Przepraszam że się wtrącę, ale chyba stawia go wyżej

          • Wojtek Kubiak

            Dean już tyle feudów przegrał, że na serio, czy to low blow, czy co, wszystko obniża jego ,,wartość”. Przez ostatnie 3 lata wygrał jeden feud?

    • Fizjo terapia

      Trzeba przyznać że wygrana AJ to dobry ruch, tak samo popieram pas dla Owensa i tutaj widać że dobrze rozpisali całe te wakaty
      Bardzo mnie cieszy fakt że Slater i Rhyno są mistrzami-ich rozpisanie na mistrzów SD było strzalem w 10 i liczę że jeszcze ich pooglądamy dluzej niż do No Mercy jako czempionów:)
      Liczę też że zdobędą tytuł tag teamu roku:)
      Jedyne co mnie zastanawia to wygrana Kane – do czego ma to prowadzić ?
      Mam nadzieję że skoro Kane stał się znowu demonem, wygrywa to może mu dadzą Title shota
      A feud Braya z Ortonem to już wcześniej wspominałem że może być feudem roku:)
      Pytanie jeszcze kiedy powróci John aby zdobyc pas od AJ?:)
      Gala ogólnie solidna i liczę też na tak samo dobrą galę RAW

  • KarloB1990

    Czemu mam dziwne wrażenie, że „spięcie” Miz – Bryan doprowadzi do ich walki. Wiem, że Bryan nie powinien walczyć, ale tak to dla mnie wygląda, że w końcu Daniel nie wytrzyma i dojdzie do walki, jeśli nie na No Mercy, to na Survivor Series.

  • Wojtek Kubiak

    Gala dobra, bez zapychaczy.
    Corbin i Apollo idą na rekord występów w kick offie.
    Becky wygrywa pas, co mi pasuje. Rozdzielili ją od tych ,,gwiazdek” z RAW, więc niech chociaż pas potrzyma.
    Uso już kompletny turn, chociaż ten wygląd Gangsta-Hawaii ciut dziwny dla mnie.
    Miz wygrywa nieczysto, ok, nic nowego, ale nie mam siły czekać 10 miesięcy aż rozwiążą ten motyw z nim jako tchórzem. Walka dobra, długa, zakończenie jak zawsze z Mizem.
    Kane wygrywa z Wyatt’em, cóż, słyszałem chanty ,,coś tam Harper”, więc miałem nadzieję, że o czymś nie wiem i się pojawi, a tak to cóż… Mogło być gorzej, z Kanem jakiejś walki nie wykręcisz bez większego feudu i motywu.
    Slater/Rhyno mistrzami, niby fajnie, ale nie sądzę, by trwało to długo. Obstawiam turn Rhyno i atak na Slater’a, który nie daje mu dojść do słowa.
    Ostatnia walka. Wiele osób mówi, że Ambrose się wypalił etc. Nawet ktoś tutaj napisał, że Ambrose coraz mniej od Siebie daje. I tu mój komentarz, ta osoba chyba nie oglądała nic poza chatem na wwepolska.pl . Gościu w tej walce był najlepszy od momentu feudu z Rollinsem i tym cage matchem. Jak ktoś ma zamiar gadać głupoty, jak to on coraz gorszy i leniwy, polecam obejrzeć:

    Ambrose jest street fighterem, przedmioty, różne karkołomne akcje, ale WWE aktualnie na to nie zezwala, to nie jest Attitude Era, nawet jak ktoś w tym filmiku przytoczył, że kiedyś można było krzesełkiem w głowę, teraz za to wywalają. WWE ogranicza możliwości takich ludzi jak Ambrose. On nie jest gościem który wyciśnie w ringu nie wiadomo ile akcji (chociaż dzisiaj mnie pozytywnie zaskoczył).
    Co do wyniku walki, Ambrose powinien wygrać, już nie chodzi o to, że go bardziej lubię, ale tak wyszło z dupy. Feud trwał 2 tygodnie? Trzymać pas 3-4 miesiące, pokonywać Reignsa/Rollinsa, a potem przegrać walkę z niczego?

    Co do ogółu. Gala dobra, 7/10, dużo czasu na walki (25 minut Ambrose AJ? Mogli Iron Mana zrobić), no ale też za dużo gry na ,,kontuzję”. Tego boli noga, tamtego boli noga, nie wiem czy kogoś tutaj coś nie bolało.

  • PM Rock

    Powiem szczerze liczyłem na ciekawą galę z dobrymi pojedynkami i się naprawdę nie zawiodłem. Pierwszy pojedynek pań Six Pack wyglądał naprawdę bardzo dobrze przez jakieś 8-10 minut, jednak kiedy została wyeliminowana Naomi a po niej Natalya i Nikki to pojedynek się posypał. Według mnie zdecydowanie za szybkie eliminacje powinni rozłożyć te 3 eliminacje jakoś w czasie a nie dawać je po sobie. Końcówka też nie specjalna jakby nie mieli na nią pomysłu, Carmella okopywała Becky a ta z kontry zapięła dźwignie i koniec. Była by za tę walkę ocena dobra jednak przez ostatnie 5 min daje tylko średnią.

    Walki TT na takim sobie poziomie, ale można było się tego spodziewać. Po pierwsze i najważniejsze w MR nie potrafią tak rozpisywać walk jak w NXT, po drugie w tych walkach brali udział Hype Bros którzy jakimiś tytanami wrestlingowymi nie są i rzadko wykręcają dobre walki, Slater i Rhyno gdzie ten pierwszy obecnie odgrywa rolę takiego gościa który nie jest wybitnym wrestlerem mówiąc delikatnie, a Rhyno wiadomo ma już swoje lata, a Usos przeszli heel turn wiadomo jak to jest z heelami w WWE nagle tracą połowę swoich umiejętności, dlatego też po tych walkach nie spodziewałem się dużo i też nie dostaliśmy tyle choć trzeba przyznać, że finał był całkiem przyjemny.

    Walka Miza z Dolphem przyjemnie mnie zaskoczyła. Stawiałem na to, że panowie dadzą dobre show, ale że aż tak dobre to nie przypuszczałem. Miz nadal mistrzem i bardzo dobrze bo świetnie spisuje się jako IC Champ, sądząc po końcówce będzie rewanż tylko ciekawe czy na No Mercy czy już na SD, zobaczymy wolałbym jednak zobaczyć to na SD a na No Mercy zobaczyć jakiś inny pojedynek może dołączyć kogoś 3 do nich albo i nawet 4 kto jeszcze bardziej by rozkręcił rywalizacje o pas IC.

    Historia Braya z Randym bardzo ciekawie po prowadzona, do czasu gali ten feud był średnio, jeśli nawet nie słabo prowadzony, więc WWE musiało coś zrobić z tym i zrobiło. Zaostrzyło mocno rywalizacje i na No Mercy napewno dojdzie do pojedynku Wyatt vs Orton i zwycięzca znów nie jest pewny bo przecież Wyatt nie wygrał z Ortonem przez PIN, SUB czy choćby CO tylko forfeit a więc walka na No Mercy będzie ich pierwszą i może potoczyć się bardzo różnie. Ciekawe czy będzie to Hell in a Cell Match czy HiaC będą tylko zarezerwowane dla RAW.

    Main Event bardzo dobry. Walka trwała 25 min, w walce mieliśmy kilka mocnych spotów jak ta bodajże katapulta Ambrosa AJ Stylese’m na ten narożnik czy jak to tam nazwać. Po meczu pewnie wielu sezonowców jest uradowanych, że AJ wygrał pas, ale ciekawe jak teraz będą na niego reagować bo jeszcze nie dawno wielu pewnie tych samych ludzi chciało Ambrosa na mistrza a wczoraj na niego buczeli 🙂 Publiczność wczoraj była nie najlepsza, ale podczas ME wkurzali już mnie na maksa, nawet jeśli są tak głupi, że chcą kibicować heel’owi ( chodzi mi o to, że będąc na arenie powinno się cheerować face’a buczeć na heela ) to niech nie robią z siebie idiotów i niech nie buczą na Ambrosa który zapracował sobie na ten tytuł jak chyba nikt inny w organizacji a teraz dostaje od nich taką reakcje, bo co? Bo nagle jacyś sezonowcy postanowili kibicować AJ’owi ? Dobra za bardzo się nakręciłem, już odchodząc od tej widowni Styles oczywiście zasłużył sobie na wygraną, jednak już wielokrotnie pisałem o tym jaki jest mój stosunek do dawania Mistrza Świata na początku kariery ( kariery w WWE), ja zawsze byłem za tym by wrestler sobie zapracował na tytuł światowy tak jak to zrobił Rollins czy Ambrose. No, ale cóż wiadomo nadarzyła się okazja Styles pokonał Cene, więc dali mu już teraz pas, rozumiem to choć nie popieram. Ciekawe co dalej, bo pewnie WWE nie dało AJ’owi pasa na miesiąc, więc Dean będzie pewnie teraz z kim innym oczywiście po rewanżu feudował. Rywalizacja pewnie skończy się na SS no i zobaczymy jak panowie wejdą w nowy rok, jeszcze nie dawno stawiałem, że Dean jest niemal pewniakiem na zwycięstwo w Royal Rumble, ale teraz to wszystko trochę się pokomplikowało, czas pokaże jak to będzie.

    • Wojtek Kubiak

      Teraz takie czasy, jak widać Nowa Era oznacza rozdawnictwo pasów osobom z Indie. Jak nie Balor, to wymienili go na Owensa, a na SD wymienili Ambrose’a na AJ. Kwestia tylko, czy tak jak mówisz, nie powinno być to poprzedzone pracą dla WWE.

      • PM Rock

        Owens jest jeszcze do zaakceptowania półtora roku prawie jest już w WWE i naprawdę spisuje się świetnie, więc zasłużył sobie na to, ale Balor dostał pas po miesiącu, AJ po ok.8, więc dla mnie to trochę za szybko tym bardziej, że w rosterze są tacy zawodnicy jak Wyatt czy choćby Cesaro którzy lata już czekają na szanse.

        • Wojtek Kubiak

          Znaczy wiesz, nic do Owensa nie mam, no ale też większość ludzi opiera swoją opinie o nim na podstawie innych federacji. Jeżeli spojrzeć na niego pod pryzmatem jego występów w WWE, to jest średnio. Ok, na micu daje radę, no ale w ringu wykonuje 10 akcji na krzyż, przy czym w innych wykonywał kilka razy więcej. Zero inwencji.Gościu ma potencjał, ale nie pokazuje go w pełni. Oczywiście go za to nie winię, WWE musi ograniczać liczbę ruchów swoich ludzi, aby przyszli mieli jakiekolwiek ,,własne”

          Co do AJ-a, hmm, nic do niego nie mam, wręcz go lubię. No ale jak już u dołu napisałem, spodziewałbym się lepszej drogi do zdobycia pasa, a nie takiej z d… Bo pokrzyczał, że pokonał Cenę.

          Wyatt i Cesaro już raczej nie mają przyszłości. Przykro to mówić, ale Wyatt przegrywa każdy feud.I tak długo ludzie wytrzymywali jego gadki o ,,jestem Bogiem jestem najlepszy etc. sieję zniszczenie”, a następnie dostawali sceny, jak dostaje po d… On już niedługo nie będzie wiarygodny w tym gimmicku.

          • PM Rock

            To, że Wyatt nie jest wiarygodny to wina WWE zniszczyli go ważnymi porażkami. Gdyby Bray wygrał na WM30 z Ceną to Rodzinka była by wtedy potężna, gdyby Bray pokonał Undertakera rok później to Bray byłby główną twarzą federacji. Niestety gimmick Braya jest taki a nie inny on po prostu musi wygrywać by być wiarygodny chyba, że WWE wymyśli coś by zacząć tłumaczyć te jego porażki.

    • Xerer

      Widzę, że się nakręciłeś na tych ‚sezonowców’ Ambrose’a 🙂 Więc trochę jak ja to widzę:
      Ambrose zdobywa pas na MiTB przez cash-in. Miesiąc później TT. I tu powiem, że było trochę ludzi, którzy w tym meczu chcieli wygranej Lunatica, a nie są nawet sezonowcami Deana. Po prostu to było trochę smutne jakby zawodnik, który jednak przez te kilka lat zasłużył sobie i zdobył ten tytuł, stracił go po miesiącu…(Ja np. wolę ogólnie Setha, ale w tym meczu właśnie nie chciałem jego wygranej). No i miesiąc później walka z Dolphem…Też trudno nie było kibicować Amrose’owi. Miałby on stracić pas po 2 miesiącach na SS w walce z jednak trochę niewiarygodnym przeciwnikiem (mimo świetnych prom to jednak Ziggler w walce o najważniejszy tytuł na drugiej najważniejszej gali roku nie był wiarygodnym przeciwnikiem). A potem był już Styles… Ogólnie po Summerslam (jak i na samej gali) to PhenomenalOne był największą gwiazdą niebieskiej tygodniówki i wczoraj to tylko potwierdził. Czy musiał to robić tak szybko? Wydaję mi się również, że nie…On jeszcze będzie miał czas na swój (phenomenal) tittle reign. Dlatego liczę(mimo, iż wolę Stylesa), że za miesiąc Dean odzyska tytuł w jakimś meczu ze stypulacją. Mimo wszystko jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy wczorajszej nocy cheerowali na nowego mistrza. Trochę mniej tych, którzy buczeli na lunatyka.

    • Karol

      A ja chciałem aby Dean został akurat mistrzem, za krótko jego run trwał, albo AJ’A szykują na Wyatta, albo znając życie Cena mu ten pas odbierze, ale to tylko moje zdanie

  • Gift of Jericho

    Gala bardzo dobra,bez zbędnych zapychaczy,z dobrymi walkami i…….najważniejsze,że Slater I Rhyno zdobyli pasy Tag team #WEWANTSLATER.
    Becky musiała być pierwszą mistrzynią i ciekawe z kim zmierzy się na NO MERCY
    Rywalizacja na linii Orton-Wyatt została podgrzana i dobrze,gdyż na następny PPV od SD powinniśmy jakiś gimmick match-Ja chciałbym zobaczyć ich w Hell in a Cell meczu bądź Falls Count Anywhere
    Miz vs Dolph pozytywnie mnie zaskoczyło-bardzo dobra walka,finisz klasyczny jak dla Miza-myśle,że to nie koniec ich rywalizacjii.
    Main Event-początek niezbyt zachęcający ale z czasem panowie się rozkręcili i walka nabrała rumieńców-było kilka fajnych spotów.Aj wygrywa nieczysto i ich feud będzie kontynuowany z finałem na TLC w TLC meczu,a na NO MERCY-Street Fight.
    Mecze Tag-teamowe standardowe jak na MR nic specjalnego.

    Podsumowując zostałem pozytywnie zaskoczony tą galą.Solidna,bez nudnych walk i beznadziejnych rozwiązań .Każda walka dostała wystarcająco dużo czasu i to mnie cieszy. Oby tak dalej SD.Zobaczymy czym odpowie CoC,bo mam nadzieję,że nie Nia vs Alicia Fox ^^
    Backlash-8/10

  • Radzio Radiksen

    Gala wyszła dobrze naprawdę. Corbin vs Crews to był wynik oczywisty nie mnij jednak nie zaniżyli poziomu. Kolejna kwestia Six Pack był dobry ale za szyba eliminacja Belli i Naomi. Pól finał TT bez jakiegoś szału ale też było na co popatrzeć. Kolejna kwestia The Miz vs Dolph ta walka wyszła dobra, zakończenie typowe jak na Miza nie mniej jednak to podgrzewa atmosferę feudu. Pojedynek Ortona nie rozpoczęte ale to ma swój + bo jednak Kane maił swoje 5 min i zarazem będzie jeszcze bardziej podgrzany feud Ortona i Wyatta. Tylko oby nie zaprzepaścili tego jak feud Rusev vs Reigns że nic juz potem nie było. Walka finałowa TT była bardzo fajna nareszcie jakiś pomysł na Slatera i Rhyno oby długo posiadali te pasy, Walka Ambrose vs Styles nie powiem że nie, lekko kontrowersyjna była z względu na zakończenie ale w sumie dobrze że pas potrzyma Aj, oby do Tlc chociaż żeby znowu Ambrose go odzyskał albo Bray zdobył. jak dla mnie 7.5/ 10

    • Karol

      A skąd wiesz że Rusev już zakończył feud z Romanem, myślę że po COC ten feud będzie dalej trwać

      • Radzio Radiksen

        wybacz ale jeśli Romka że tak to ujmę wpieprzyli do pojedynku o pas Unniwersal, potem triplak go za atakował,to logiczne że raczej że Romek będzie krążyć wokół pasa Universal, a feud z Rusvem odejdzie, z reszta do tej pory nic z tym nie robili

        • Karol

          Bo Rusev ma miesiąc miodowy, a feud myślę że dalej będzie trwać, według mnie to dobre story może wyjść z tym miesiącem miodowym

          • Radzio Radiksen

            a no zapomniałem że miesiąc ma, zwracam honor ziom

  • Arek Bujnik

    No dobra..
    Kick Off – Nic specjalnego,mam nadzieję że Corbin zostanie w Jobberlandzie i Apollo mimo wszystko też
    6 pack challenge – Divy wreszcie coś pokazały! Nie była to genialna walka ale dużo lepsza od tego co jest na tygodniówkach. I wygląd Alexy…<3 Ubolewam że odpadła pierwsza. Powinna pierwsza polecieć Nattie. Potem Naomi,Carmella,Nikki i Alexa powinna zostać z Becky i dopiero teraz powinna przegrać. Ale cieszę się że Becky wreszcie coś ma,nawet jeśli wynik był do przewidzenia. Bo było wiadome że wygra albo Nikki albo Becky
    Usos vs Hype Bros – dziwnie się czułem oglądając Usos jako heelów,ale wypadli przyzwoicie jak dla mnie. I chyba tyle można powiedzieć o tej walce,typowy tag team match,wynik też z góry wiadomy
    Miz vs Ziggler – Mam nadzieję że to że Miz używając chantu Daniela nie prowadzi do ich walki bo to będzie bez sensu żeby zawodnik który skończył karierę zawodnika wrócił i jobbował. Swoją drogą to Miz mógłby wreszcie wygrać w 100% czysto a nie wiecznie kantami,ale to pasuje z kolei do jego postaci którą gra świetnie.
    Wyatt vs Orton – Ja się kurde dziwię Bray'owi że daje się tak szmacić ciągle. Zajebisty zawodnik,świetny gimmick,mic skill genialny,w ringu ma braki ale mógłby to ogarnąć i będzie świetny mistrz. Ale nie….jeszcze sie łudzę że może coś na niego szykują i dlatego go dają w meczach z Kanem który wygrał Kane oczywiście tylko co to mu daje? NIC. A Bray'a szmacenia ciąg dalszy…
    Finał turnieju o pasy TT – Spodziewalem się czegoś więcej po tej walce,może jakiegoś turnu Rhyno na Slaterze albo odwrotnie..Ale z drugiej strony po co by dali Slaterowi finał turnieju od którego zależała jego praca żeby przegrał w finale..No nic,jak dla mnie to pasów chyba nie potrzymają za długo i albo Usosi dostaną albo AA
    Styles vs Ambrose – Walka solidna,widać że mają dosyć dobrą chemię,sporo gierek psychologicznych,sporo spotów poza ringowych,troche brutalnych akcji,panowie dali z siebie wszystko. AJ ma pas! To było do przewidzenia,ale spodziewałem się czegoś innego. Końcówka…LOW BLOW? SERIO? Nic lepszego wymyślić nie mogli? Przez to moment zdobycia AJ'a został mega zj****y. Już nawet jakby wygrał przez roll-up to bym się mega cieszył. A tak to tylko oglądałem "na chłodno" i publika tak samo. Niezbyt się cieszyli z takiego rozwiązania,nawet jeśli AJ ma wreszcie pas
    Plusy gali: Becky mistrzynią,dobra kolejność walk,solidne walki TT i ogólnie walka div
    Minusy gali: Sposób rozpisania walki o pas WWE,szmacenie Bray'a
    Ocena gali: 6/10

  • klimiq

    HEATH SLATER BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAABY!

  • kuba 19/777

    Amborse powinien stracić pas na NO MERCY a nie już teraz

    • PM Rock

      Tak szczerze to Dean powinien zachować pas co najmniej do TLC.

      • kuba 19/777

        no albo na surviores series szkoda że miał tylko jedną mocną obrone tytułu

        • Karol

          Też jestem tego zdania że Dean powinien ten pas dłużej potrzymać, ale przynajmniej wiem że Dean z ME nie zejdzie przez baaardzo dlugi czas

  • Kamil10

    Rhyno i Slater sklejający misia po wygranej – Bezcenny widok 😀

  • Karol

    A myślałem że mistrzynią będzie Nikki Bella, no trudno, Becky też jest ok 🙂

  • StachuXXX

    Jedna z najlepszych (jak nie najlepsza) gala PPV w roku. Zajebiste walki. Według mnie, Ambrose powinien potrzymać jeszcze pas, wiedziałem jednak, że prędzej, czy później straci go w tym feudzie, ponieważ w oryginalnych planach, walka Cena vs Styles miała być o pas SD. Wszystko popsuła wpadka Reignsa (więcej nie będę tłumaczył, jak ktoś nie wie o co chodzi, to niech se o tym poczyta). No, ale cóż? Co prawda Dean to mój ulubiony zawodnik, to i tak się ciesze, bo Aj`a też bardzo lubię. Za minus tego nie uznaje. Gala jak dla mnie miała same plusy.

  • Konrad Sobieszek

    Bez Kick-Offu bo nie mam czasu.

    Szczerze powiedziawszy nie napalałem się jakoś na tą galę. SD robiło całkiem dobrą robotę, ale bardziej szczerze powiedziawszy ekscytowałem się samą tygodniówką niż PPV. W sumie moje zainteresowanie nią spadało z dnia na dzień.Nie mogłem obejrzeć na żywo a idąc spać zastanawiałem się co ja widziałem w SD takiego dobrego. Informacje, które mówiły, że Orton nie może wystąpić oraz to, że gala miała trwać trzy godziny nie napawały do optymizmu.

    Po tym jak publikę przywitała władza zaczynamy pierwszą walkę. Walka o pas kobiet według mnie była bardzo dobrym pomysłem na otworzenie gali. Na początek wieloosobówki zawsze są w porządku. Walka miała trzy fazy. Pierwsza faza nie napawała mnie optymizmem. Zawodniczki pojawiały się co jakiś czas i walki toczyły się w formacie 1 na 1. Kilka zawodniczek bardzo spowalniało mecz. Carmella, Alexa i Naomi w szczególności. Jednak druga faza pokazała więcej spotów z użyciem kilku zawodniczek. Podczas tych momentów MVP była Naomi z kilkoma bardzo ładnymi spotami z lin i fajnymi reversami. Trochę zajęło zanim pojawiły się eliminacje. Jak dla mnie mogliby trochę bardziej rozłożyć to w czasie, bo jak już się pojawiły to wszystkie naraz. Zaskoczyło mnie odklepanie Naomi. Dziwny zabieg, zwłaszcza, że przez dużą część meczu ona lśniła najbardziej. Drugim zaskoczeniem jest finałowa dwójka bez Nikki. Myślę, że jest to dobry ruch, by dać na SD drugi feud paniom. Carmella vs. Nikki trochę odsunie obie od tytułowego obrazka. Z Wygranego jestem najbardziej szczęśliwy. Osobiście wydawało mi się, że to jednak Nikki pas zdobędzie, więc z takiego obiegu spraw jestem bardzo szczęśliwy. Becky zasłużyła na to zwycięstwo. Jeszcze kilka porażek i stałaby się jobberką, a tak trafili według mnie w samą porę. Nie była może jakaś wybitna walka, ale panie nie mają się czego wstydzić. Pokazały, że są ważną częścią show, a nie tylko dodatkiem. Dodatkowy plus za image Alexy inspirowany trochę Harley Quinn, a trochę postacią z Lollipop Chainsaw.

    Drugi mecz to przede wszystkim pokazanie się nowych Usosów. Ich styl i prezencja poza ringiem pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Jest po prostu trochę nijaka. Jednak w ringu sprawiają bardzo dobre wrażenie. Ich kombo, które stosują jako swój nowy finisher mi się bardzo podoba. Trochę w ich prazy widać cień Revival, co trzeba zaliczyć tylko na plus. Co do Hype Bros. Oni mnie nawet śmieszą, to nie jest tak, że gdy ich widzę pytam się „ile jeszcze”. Jednak ciężko mi się wczuć w ich postacie i jakoś nie mogę się przemóc by zacząć im kibicować, nawet pomimo tego, że całkiem lubię Zacka.

    Następna walka to Miz vs. Ziggler. Przed walką kompletnie tego pojedynku nie czułem, jednak przygotowane video było świetne. Jedno z lepszych w tym roku jak dla mnie. Naprawdę myślałem, że ta walka, to co najmniej na WM idzie. I powiem wam, że miałaby całkiem realne szanse ją skraść. Niesamowita walka, która pokazuje, że nawet bez latania, springboardów, dzikich suplexów można stworzyć świetną walkę, która da dużo frajdy. To była dla mnie bardzo miła niespodzianka zobaczyć walkę w takim stylu po szczerze powiedziawszy dość długim czasie. Praca heelowa Miza z kapitalnym parodiowaniem Bryana była wyśmienita, Ziggler miał przed sobą bardzo wyraźny cel, którego się trzymał. Nie przeszkadzał mi w tym pojedynku motyw z bólem jakiejś części ciała, bo ani przez chwilę nie brałem tego za kontuzję, tylko jako po prostu bezpośrednie skutki walki, która dostała masę czasu. Osobiście jest to dla mnie walka meczu, a konkurencję panowie mieli dużą. Miz jest obecnie jedną z najciekawszych postaci w obecnym WWE. W tym meczu pokazał, że potrafi walczyć naprawdę dobrze i na bardzo wysokim poziomie. Kilka momentów wryło mi się w pamięć jak wspaniałe sprzedawanie Figur 4 przez Zigglera, czy dosłownie na barkach niesienie Miza do ringu. Mimo jednak całej pracy Zigglera widać było, że to Miz jest w tym pojedynku główną postacią, że to jego historii bardziej dotyczy ten pojedynek. W pewnym sensie Ziggler był w tym ringu dla Miza, by pomóc mu jak najbardziej. Według mnie widoczne są znaki, że feudu na linii Miz vs. Bryan jeszcze nie porzucono i Ziggler to tylko przystanek, być może jeden z wielu. Muszę przyznać, ten feud mnie ekscytuje niesamowicie. Dodatkowe plusy za Maryse. Mecz był świetny, a i tak nikt bym nie narzekał, gdyby kamera przez cały czas była skierowana na nią. Dla mnie walka ta jest w TOP 5 walk z MR w tym roku na razie razem z Fatal 4-Wayem czy KO vs. Sami z BG. Szkoda jedynie, że skończyło to się po takim finishu. A i bym zapomniał. Segment przed walką był fajny, szczególnie te docinki prosto w Daniela jak „Idę zrobić to, czego ty już nie możesz”. Daniel, no na co czekasz: Call Joe.

    Według mnie to co się stało na linii Bray vs. Randy jest dobrym motywem aby pobudzić trochę tą rywalizację. Dajcie im więcej czasu, więcej gierek i więcej fizyczności między oboma zawodnikami, a feud może zajść daleko. W końcu Bray ma motyw, dla którego może wygrać walkę. Został skompromitowany przez Ortona i teraz czas na zemstę. Bray i tak jest na razie nie wysoko w hierarchii. Przegrywał już gorsze mecze niż ten z Kanem.

    Rozwiązanie sprawy tytułów tagowych było naprawdę fajne. Hot tag wykonany przez Heatha był naprawdę fajny, z tymi Neckbreakerami. Ogólnie było w tym meczu parę momentów, jak na przykład ta sytuacja, która nastąpiła po tym, jak jeden z braci wyciągnął Heatha z ringu. Usos się powoli rozkręcają i myślę, że na długo Slyno pasów mieć nie będzie. Może to nie będzie historia jak z Zackiem i jego IC tytułem, ale miesiąc panowania myślę, że to jest maks z prostego powodu: Usos vs. AA to pieniądze. Tak czy inaczej, był to świetny moment, publika bardzo dokrasiła tą walkę (w innych też coś skandowali, ale dopiero w tej walce pokazali swoją siłę jako widownia). Zdecydowanie jeden z najlepszych momentów gali i wspaniałe podsumowanie storyline’u z Heathem, aż się łezka w oku kręci, że to już koniec, ale cóż. Strata RAW.

    No i Main Event. Osobiście wydaje mi się, że meczowi czegoś brakowało przez dłuższy czas. Rozkręcał się bardzo długo, a jak już zaczynał być naprawdę wciskający w fotel, to się nagle urwał. Praca obu zawodników w tym meczu była naprawdę dobra. AJ kolejny raz pokazał klasę, a jeśli chodzi o Ambrose’a to jest to według mnie jego najlepszy singlowy mecz bez żadnej stypulacji. Brakowało mi jednak w tym meczu może trochę lepszego zrozumienia się nawzajem przez zawodników, ich współpraca w ringu według mnie miała dużo do zarzucenia. A może po prostu ich style mało do siebie pasują? A może oczekiwałem fajerwerków? Co do zwycięzcy. Jest to trudne zagranie i postawienie Deana tak naprawdę pod ścianą. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy masa fanów się od niego odwróciła, a teraz stracił tytuł. Być może szykują coś specjalnego dla niego, może heel turn, a może wielki comeback. W każdym bądź razie w obecnej sytuacji nie widzę tego feudu tak, by skończył się w sposób, z którego obaj wyjdą jako zwycięzcy. Ktoś straci tutaj masę popularności albo wiarygodności. A przez to zaczynam podejrzewać, że w grę zaczynają wchodzić zakulisowe zagrywki, ale na razie po prostu będę czekał na kolejne SD.

    Gala zdecydowanie na plus, mnie w żadnym stopniu nie zawiodła. Przypominają mi się pierwsze TakeOvery jeszcze bez tych fanfar. Samo rozplanowanie PPV bardzo mi przypominało format NXT. Gala to nie jest może jakieś wybitne wydarzenie, ale zdecydowanie był to dobrze spędzony czas, gdzie nawet powtórki nie trzeba było przewijać w znacznym stopniu. Nowi Championi zostali wyłonieni, Miz broni w świetnym stylu i czeka nas 2 bardzo ciekawe rywalizacje, z czego jedna o główny pas. Już wiem za co lubię SD.

    • Karol

      Nareszcie, jedna osoba dobrze pisze o feudzie Wyatt vs Orton

      • Konrad Sobieszek

        Cóż, pamiętam jak po Extreme Rules AJ przegrał z KO walkę kwalifikującą do MITB, też ludzie mówili, że Vince wyżywa się na Stylesie, że ten nic nie osiągnie itd. a teraz mówią, że dostał za szybko za duży push 🙂 W wrestlingu trzeba być cierpliwym i ciężko pracować, a ty też dostaniesz szansę jeśli widać twojej pracy efekty.

        • DemonBálor

          To tak jak już wspominano niżej nie liczy się to że przez 3 lata przegrywało się każdy feud ? Było w cieniu 2 kolegów którzy zostali wypchnięci w kosmos ? Dean nie zasłużył sobie na hate, a już na pewno nie na ludzi buczących na niego w ME PPV.

          Dalej jestem pełen podziwu dla Stylesa za zrobienie sobie takiej renomy i że w mniej niż rok od debiutu zostaje mistrzem ale czy Dean na to zasłużył ? Coraz bardziej mi się wydaje że ten wywiad ze Stone Coldem….nieco zaważył na rozpisaniu tego wszystkiego..

        • Karol

          Ja tam do Wyatta jestem bardzo cierpliwy, tak samo co do Zayna

      • PM Rock

        Ja też napisałem, że podobał mi się sposób przedstawienia historii Wyatta z Ortonem na BL. Mam tylko nadzieje, że Wyatt wyjdzie z twarzą z tego feudu.

        • Karol

          No tak zapomniałem, wybacz

  • Martin Siek

    Może zacznę od tego, że ta gala wcale nie była aż tak bardzo
    dobra jak niektórzy tutaj piszą.

    Kick-offu nawet nie chciało mi się oglądać, gdy zobaczyłem
    kto walczy?

    SixPack o pas kobiet do pewnego momentu był na zaskakująco dobrym
    poziomie, ale potem wszystko się posypało? Naomi, Natalya i Nikki odpadły
    zdecydowanie zbyt szybko po sobie. Bardzo słabo została ta druga połowa walki
    rozegrana i zaniżyło moją ocenę z mocnego 4,5 na przeciętne 3 (skala jak w szkole od 1
    do 6). Z przebiegu 80% tej walki nic nie wskazywało na to, że wygra ją Becky. O
    wiele bardziej podobały mi się popisy Naomi? Także storylinowo ta walka została
    serio dziwnie poprowadzona.

    Ps. Czy tylko mi Alexa przypominała Harley Q? J

    Walka Usos z Hype Bros kompletnie mnie nie porwała. Bracia w
    postaci heel mają jeszcze wiele do poprawy. Tu również dam 3 na 6.

    I teraz spore zaskoczenie, bo doszło do najlepszej walki tej
    gali i jednej z top10 jakie widziałem w tym roku. Miz w ostatnich tygodniach
    niesamowicie się rozkręcił i w zasadzie to obok Rollinsa i Jericho jest
    najciekawszą postacią w głównym rosterze WWE. Jedyne o co można się w tej walce przyczepić
    to zakończenie. Szkoda, że po takim spektaklu nie dano wygrać tego Mizowi
    czysto. I tylko za to zakończenie nie będzie tu maxa. 5,5 wydaje mi się w sam
    raz.

    Potem drugi mocny punkt tej gali czyli pas dla Slatera i
    Rhyno. Storyline z najgorętszym wolnym agentem się zakończył po mojej myśli i
    chyba zdecydowana większość fanów jest z tego zadowolona. Samą walkę oceniam na
    solidne 3,5, bo w sumie dosyć dobrze mi się ją oglądało.

    I na koniec MainEvent.
    Sama walka trochę mi się dłużyła. Strasznie wolno się to wszystko
    rozkręcało? Przez ? meczu było po prostu przyzwoicie i dopiero ostatnie 7 może
    8 minut stało na bardzo wysokim poziomie. Nie rozumiem dlaczego Dean stracił
    ten pas tak szybko? Czyżby te słowa w Stonecold Podcast aż tak mu zaszkodziły?
    Od Triple Threat Matchu z Battleground jego postać systematycznie gaśnie. Walkę
    oceniam na 4, bo jak już wspomniałem wyżej ani sam przebieg większości walki
    mnie nie porywał, a końcowy wynik średnio da się uzasadnić.

    • Wojtek Kubiak

      No z tego co wiem, w tym podcast’cie Dean powiedział, że Lesnar jest leniwy i jak dawał jakieś pomysły do tej walki na WM, to Lesnar mówił, że niee, bo po co, nie chce mu się. Vince mógł się wkurzyć za tą szczerość.

      • AtomHumber434

        Tak, Dean mówił o tym ze chciał uczynić ten mecz czymś specjalnym, ale Lesnarowi się nic nie chciało.

  • jedrula12

    Właściwie to Wyatt odnotował pewien sukces, w końcu wygrał na PPV. 😉

    • Xerer

      Polecam uważnie pooglądać galę 😉

      • Konrad Sobieszek

        Wygrał i przegrał 🙂

        • Xerer

          hah o.O Mój błąd. Szczerze zupełnie o tym zapomniałem. Chyba ja powinienem uważniej oglądać :/

  • Paweł Król

    W końcu nowy mistrz 😀

Top