RAW już kilka dni za nami, ale to nic! Chyba lepiej trochę odczekać, aby emocje minęły i opisać wszystko na chłodno. W tym tygodniu RAW wywołało falę negatywnych i pozytywnych komentarzy. A jak gala wyglądała z mojej perspektywy? Zapraszam do lektury!

The New Day vs League of Nation

Bardzo dziwna decyzja z rozpoczęciem show od walki tag teamowej. Wiemy, że RAW zwykle rozpoczyna segment, który ma na celu zatrzymanie ludzi przy odbiornikach. Teraz było inaczej, bo tak naprawdę New Day nic nie zrobiło i po prostu zawalczyli z LoN. Takie walki często widzimy pod koniec gali, ale nie będę się czepiał. Może stoi za tym coś więcej? Sama walka była? nudna. Nie mogę oglądać tej całej ?Ligi?. Są nudni jak flaki z olejem, nic nowego nie wnoszą, a i do dobrych heelów im daleko. Chyba na tym RAW zaklepano ich walkę o pasy Tag Team. Niby lepsze to niż wieloosobówka (pod względem ringowym nie, ale New Day musi mieć jakiś program na WM, bo walka z dupy po prostu im się nie należy), ale wciąż żałuję, że to nie SAWFT zawalczy na największej ze scen. Ma dojść do handicapu na WM (całe LoN vs całe New Day) i to na pewno urozmaici ten pojedynek. Kto ma wyjść z tego zwycięsko? Chyba cały świat wrestlingu zna odpowiedz na to pytanie. Słaby punkt gali.

Dean + Heyman

Dean wychodzi i wygłasza bardzo dobre promo, nic nowego. Pojawia się Brock z Heymanem, którzy tylko dodają kolorytu. Segment bardzo dobry i nie chodzi tu tylko o proma. Dean postraszył Brocka łomem i można narzekać, że robią z Brocka cipę, ale moim zdaniem taka opinia jest lekką przesadą. W późniejszym etapie RAW Foley dał bejsbol z drutem kolczastym i będę zawiedziony, gdy Dean tego narzędzia nie użyje na WMce. DEAN MUSISZ! Bardzo fajny segment, spokojnie mógłby otworzyć RAW, chociaż spodziewałem się więcej. Czekam na brawl między tą dwójką, oj podgrzeją atmosferę!

The referee makes the count, but both Divas' shoulders are on the mat.

Ryback vs Kalisto

Big Guy walczy z czarnym power rangersem a na WM zawalczy z białym. Dla Kalisto nic sensownego nie było, więc dobre i to. Czy wejdą na główną WM? Raczej powalczą w kick offie. Mam nadzieję, że Dawid pokona Goliata i Kalisto, jako underdog pokaże, że mali też mogą pobić giganta. Owszem. Run Kalisto jest nudny, ale czy Ryback da coś więcej? Śmiem wątpić. Kalisto to gwarancja solidnych walk, cholernie go lubię (już, jako Samuray del Sol uwiódł mnie walkami w PWG), więc będę mu kibicował. Rozpad Lucha Dragons zbliża się wielkimi krokami, Sin Cara już jest czarnym charakterem i liczę na jakąś walkę między Kalisto-Sin Cara o pas, ale tylko, gdy będzie to mask vs mask match. Inaczej to nie będzie miało sensu.

Walczący mistrz

Stephanie wygłasza dobre promo, ale to nie ona była tutaj gwiazdą. Triple H pokazuje, że jest bardzo dobrym mistrzem. Po pierwsze: jego proma kradną całe show, czołówka WWE. Po drugie: nikt nie powie, że jest niewalczącym mistrzem! Dużo lepiej mi się go ogląda niż Rollinsa, Sheamusa czy Cenę a tym od Lesnara, czy niegdyś Rocka. Brawo Hunter! O dziwo Dolph dał radę. Nigdy nie był wybitnym aktorem i mówcą, ale w tym przypadku nie mam nic mu do zarzucenia. Niektórzy w tym zestawieniu widzą coś więcej dla Dolpha. Naprawdę? Po prostu nie było lepszego zawodnika do tej konfrontacji, bo wszyscy wysoko postawieni ,,face?owie? zajęci feudami/kontuzjowani. Nie łudzę się, że to oznaka wielkiego pushu dla Ziggy?ego. Stracił swój moment i teraz jest jednym z wielu. Mimo wszystko dobrze widzieć blondasa twarzą w twarz z mistrzem WWE.

Sami Zayn vs The Miz

Warto oglądnąć tę walkę choćby dla Owensa, który zjada każdego komentatora, gdy tylko pojawi się przy stoliku. Geniusz. Sami wygrywa i coraz bardziej zdaje sobie sprawę, że nie będzie 1 on 1 na WM. Może kontuzja Neville?a coś zmieni. Owens vs. Zayn na WM? jak to pięknie brzmi, obyśmy to widzieli o coś więcej w przyszłości. Szkoda, że zmarnowali ich feud. Powinno być to coś wielkiego i chyba się pośpieszyli. Na tym RAW też dali dupy. Nic się nie wydarzyło. Owens coś tam poprzeszkadzał i tyle. Za mało segmentów mówionych tej dwójki, Zayn vs Owens na micu to gwarancja dobrego segmentu. Szkoda.

Brie Bella & Alicia Fox vs Naomi & Tamina

Lana interweniuje, komentatorzy mają dobre widoki, na WM 3 na 3 Div, Lana będzie w B.A.D a Paige po stronie Brie i Fox? tyle. Walka o pas Div tym razem nie będzie zapychaczem, więc musieli coś wykombinować, aby ludzie ochłonęli między main eventami.

The Usos vs Bo Dallas & Heat Slater

Social Outcast biją na głowę Usosów. Szkoda, że to ci drudzy, co chwila walczą o pasy. Kiedyś pisałem, że Dudley vs Usos to dobry feud na RAW i tylko na RAW. A tutaj dostajemy ich walkę na WM? MASAKRA! Jeśli wylądują w głównej karcie to chyba pojawi się kolejny powód do hejtowania WWE. Bubba mówił, że fani dopingują stoły, a nie jego, nie Dudleyów i przez to ma ich w dupie. A tu, co chwila walczą właśnie na stoły i na WM pewnie też będzie Tables Match. To nie jest materiał na WM, to nie jest materiał na SummerSlam, to jest materiał na WWE Payback. To musi znaleźć się w kick offie.

Triple H vs Dolph Ziggler

Walka naprawdę fajna. Dobrze widzieć tak często Huntera w ringu. Walka, która miała wypromować powrót Romana, Wrócił i wreszcie pokazał, że nie musi być wcale nudny. Takiego Romana mogę oglądać. W FCW fajnie się spisywał, jako heel, w NXT bodajże też. Dla niego nie jest mikrofon, dla niego nie jest bycie tym dobrym. Roman, jako monster heel spisywałby się dużo lepiej i tutaj dostaliśmy tego próbkę. Bardzo dobry segment, jednak chyba nie wszystkim jest do śmiechu. Romek nie dostał przywitania godnego powracającego bohatera walczącego przeciwko złej władzy. Nie jest tak złe, jak rok temu, jeśli chodzi o reakcje, ale WM i RAW po WM rządzi się swoimi prawami. Dwie noce, gdzie Romek nie będzie miał łatwego życia, oj czekam!

Chris Jericho vs Neville

Neville doznał kontuzji, więc wiele tej walki nie było. Szacunek za hurricanrane ze złamaną nogą, ale jeszcze większy szacunek dla Y2J?a, który zaimprowizował z atakiem na sędziego i promem po walce. Pokazał swoje ogromne doświadczenie i rozpisał to lepiej niż sami bookerzy by, to rozpisali. Widać po Chrisie, że znów mu się chce. Jako heel spisuje się genialnie i to nie przypadek, że najwięcej tytułów zdobył właśnie, jako ten zły. Genialny Chris, znakomity feud z AJem, czego chcieć więcej? Może trochę Stylesa za mikrofonem.

To nie miało tak wyglądać.

Moment, na który czekamy od kilku tygodni. Konfrontacja między Shanem a Takerem. Vince dał czadu jak zwykle, jego gra aktorska wciąż jest na wysokim poziomie i chce się go oglądać w TV. Promo O?Maca również na przyzwoitym poziomie, ale wciąż czekamy na coś więcej. Po nazwaniu Takera ?dziwką Vince?a? musiało dojść do tego wielkiego momentu. Po prostu liczyłem, że Taker zniszczy Shane?a. Nastawiłem się na zagładę, tombstony, rozwalony stół, barierki, po prostu wszystko. A co dostaliśmy? Wielkie gówno. Jestem zawiedziony. Shane i jego ciosy nie pozwalają brać go na poważnie. Deadman wykonał jeden, JEDEN chokeslam i gość odpłynął. Okej, myślę sobie ?rozgrzewka?. A tu koniec RAW. Serio? Byłem napalony na tą walkę, dalej chcę to zobaczyć, ale entuzjazm opadł. Tak naprawdę tylko powrót Shane?a był dobry w tym feudzie. Deadman czysto nie może przegrać. Spodziewajmy się wielu interwencji, powrotów itd. Mówi się o Cenie, i jeśli on sprawi, że Taker przegra to nie będę żałował, że znów przegrał, na WM. Chcę częściej widzieć McMahona, ale nie chcę, aby czysto wygrał, to byłby bullshit, żeby nie wrestler pokonał kogoś takiego. No cóż, słabe zakończenie. Walka Huntera i brawl z Romanem spokojnie mogła kończyć RAW. Szkoda, wielka szkoda.

Podsumowanie

RAW oparte na dobrych promach. Oglądało mi się dobrze, jednak nie czuję, że to ostatnia prosta przed WM. Zostały dwa tygodnie do WM, kolejne dwa odcinki muszą urwać dupę. Było dobrze, ale to RtWM, oczekuję nieco więcej.

 



  • Konrad Sobieszek

    Kilka informacji.

    Podobno była to ostatnia walka Huntera na RAW, bo kończy mu się kontrakt jako zawodnika i pozwolono mu wybrać z kim chciałby ją zawalczyć. Hunter wybrał Dolpha.

    Bray ma kontuzje pleców i możliwe, że nie zawalczy na Manii. (FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU…)

    Kontuzja Neville’a wyłącza go z akcji na 2-3 miesiące

    Podobno na backu jest spór, która walka ma kończyć gale. Hunter optuje za swoją walką, ale Vince chce żeby walką kończącą WM był… Street Fight, bo uważa Brocka za swoją największą gwiazdę, a także zaczyna tracić nadzieje co do Romana. Z kolei jest też grupa osób, które uważają, że Hell in a Cell powinno kończyć, bo walka jest o najwyższą stawkę.

    • PM Rock

      Po co te informację, większość już dawno o tym wie 🙂 Jednak odnosząc się już trochę do nich, być może zaczynamy widzieć powolny, ale jednak turn Roman. Warto zauważyć, że i na Raw i na SD Reigns nie wychodził z publiczności. Do tego jeszcze mina Romana która pokazuje jakby Roman obraził się na cały świat. Co do sporu to pewnie i tak Vince ulegnie Hunterowi i dostaniemy to co zapowiadane. Co do Braya to tylko dodam, że podobno szykowane jest dla niego coś bardzo dużego po WM, może nawet feud o pas z Romanem.

      • Konrad Sobieszek

        Nie zauważyłem ich tutaj, więc napisałem.

        Co do Romana to serio chyba zaczyna mocno się spinać, bo nawet na twitterze zaczął pokazywać pazur:

        https://twitter.com/WWERomanReigns/status/710554283855507456

        A nie wychodzi z publiczności, bo musiał po tym jak kilkakrotnie fani zaczęli w niego rzucać napojami

        • PM Rock

          Też tak pomyślałem, że trochę się przestraszyli o zdrowie Romana. Jednak te miny i nawet niektóre gesty jakby trochę wskazywały na lekką zmianę w jego zachowaniu.

        • Kamil10

          Jakiś pojeb prawie trafił go butelką szklaną więc się nie dziwie. A co do wpisu, to też bym się zdenerwował jakby mnie ciągle ktoś obrażał. Na pewno nie jest mu łatwo jak tyle hejtu dostaje.

          • PM Rock

            To niech powie Vincowi żeby go inaczej bookował jak mu nie jest łatwo. Najgorsze dopiero przed Romanem(WM i Raw po), jeśli Joe chce jakoś jeszcze uratować resztki swojej kariery to powinien pogadać poważnie z Vincem o Hell Turnie.

          • Kamil10

            Myślisz, że jeśli Roman powie: ej Vince chce być hellem, bo tak będzie dla mnie lepiej i Vince się zgodzi? Jak Vince coś sb uroi w głowie to tak musi być. Poza tym wudać już, że Roman niezbyt się czuję w aktualnej postaci.

          • Konrad Sobieszek

            Nie wiem, czy kiedykolwiek się czuł. Zawsze mu najlepiej wychodziło bycie heelem.

            Zróbcie sobie taki challenge. Obejrzyjcie jeszcze raz jego promo ze SmackDown, ale spróbujcie sobie wmówić, że jest heelem. Po prostu myślcie, że to on jest tym złym. Od razu wydaje się lepsze i bardziej na miejscu.

          • Kamil10

            Wiesz, jak jest się facem i wszyscy wokół doceniają twoją pracę (mówię o fanach) to na pewno lepiej się pracuję i stara się być coraz lepszym. A co do proma, to od razu było widać, że Roman taki wk******y wchodzi i jego wyraz twarzy podczas proma. Facem może być, ale nie teraz. Za rok, półtora

          • Kamil10

            Wiesz, jak jest się facem i wszyscy wokół doceniają twoją pracę (mówię o fanach) to na pewno lepiej się pracuję i stara się być coraz lepszym. A co do proma, to od razu było widać, że Roman taki wk******y wchodzi i jego wyraz twarzy podczas proma. Facem może być, ale nie teraz. Za rok, półtora

          • PM Rock

            Sorry, ale nie zgadzam się Roman nie będzie face’m nigdy. Roman nie ma tego czegoś, co ma np. Sami Zayn czy miał Daniel Bryan. Chodzi tu przede wszystkim o kontakt z publicznością. Romek nie współgra z fanami. Do tego jego postura, wygląd, wszystko wskazuje na to by stał się Monster Heelem. Zrozum, że nie można na siłę robić z człowieka, kogoś kim się nie chce być. Roman to tak jak Y2J, Miz, Ziggler, Triple H, Orton urodzony Heel a wręcz Monster Heel.

      • Rafiki90

        Zprawe widze tak: Hunter zjada (nie do konca czysto) Romana i zostaje przy pasie, by stracic go dopiero przez powrot juz fejsowego Setha. Roman wkkurzony na caly swiat, odwraca sie nawet od Deana. Powraca feud „everyone,but you” z Brayem, ktory doprowadza do kleski Reignsa. Najlepiej w walce jak ostatnio, w klatce, bo poprzednia miedzy ta dwojka byla swietna. Wygrana Braya funduje mu awans w strukturach i moze celowac w WWEWHC (przegralby z HHH,ale zostal na szczycie), a Roman zostaje heelem, ktory bedzie mogl feudowac z nowym mistrzem – Sethem. By walczyc znow o pas bedzie mogl. Sprzymierzyc sie z authority. W ten sposob maam ciekawy program o najwazniejszy pas na najblizsze 7-10 miesiecy 😉 co myslicie?

        • Konrad Sobieszek

          Pomysł jest dobry, tylko… przewidywalny. Wiadomo, że jeśli Roman przegra na WM, to oznaczałoby to, że federacja porzuca plany co do niego na wielką gwiazdę, a heel turn wisi w powietrzu. Poza tym nie chciałbym, żeby do turnu Romana doszło dlatego, że zaczął przegrywać. Jest to zbyt proste do turnu na tym szczeblu. Tu potrzeba czegoś więcej. Jakiegoś czynnika, postaci lub wydarzeia, że Roman zacząłby podążać ścieżką zła.

          W dodatku nie wiem, czy feud Seth z Hunterem potrzebuje pasa. Może nawet by było lepiej, jakby wtedy championem byłby ktoś inny.

          • Rafiki90

            Przewidywalny? Jak podalem wyniki feudow, to przewidywalny 😉 a romek wystarczająco czesto przegrywał glowny pas i walke o niego, a finalny feud z Brayem moglby po prostu calosc przypieczetowac.
            A seth bedzie walczyl o pas, nie ma wyjscia. Problem w tym, czy authority nadal go potrzebuje. Odpowiedz brzmi: nie. I tu pojaawia zie konflikt, w ktorym moze uczestniczyc Roman. Przegrany z kazdej strony, zatrudniony przez authority dla pilnowania Trypla.

          • Konrad Sobieszek

            Może nie do końca o przewidywalność mi chodziło, źle się wyraziłem. Po prostu ten storyline jest bardzo w stylu WWE. Feud taki byłby dobry, tylko po prostu WWE robi ostatnio storyline’y, które są dobre, ale nie dają takich emocji. Prowadzą one do fajnych walk itd. ale brakuje im polotu i ogólnie są jakby wyjęte z 2K16. One nie są złe, ale po prostu brakuje mi feudów, które mają momenty i epickie sytuacje. Dlatego ostatnim dobrym feudem w Main Eventowej scenie dla mnie był ten na SSeries 2014. Potem jeszcze ten storyline z Kane’m mógł być fajny, ale nie wykorzystali potencjału.
            Myślę, że WWE chętniej rozważyłoby twoje opcje bookowania niż moje. Są prostsze i wrestlerzy są łatwiejsi do zastąpienia, a u mnie jest jak z Attitude Erą – niby na papierze wydaje się fajnie, ale jeśli zabraknie jednego ogniwa albo źle to zostaje rozegrane to potem by wyszły z tego storyline’y w stylu „It was Me, Austin”, albo „I did it for The Rock”

          • Rafiki90

            Rozumiem twoj punkt widzenia i biore za komplement 😉 a epickich momentow nie opisalem, te powinny sie tworzyc na raw. Ja tylko ogolny zarys, plan polmiesieczny. Jak wezma to jako rame, to reszte bedzie sie tworzylo z tygodniaa na tydzien.

          • Konrad Sobieszek

            Jako rama to to jest bardzo w porządku. Tego właśnie brakuje u mnie. Ja mam raczej luźne przemyślenia jak może się rozwinąć charakter, albo jak połączyć zawodników w fajną drużynę, niż zabookować miesiące.

          • Rafiki90

            Spoko. Rama jest, teraz możemy ustalać segmenty. Ze dwa dni i wysyłamy do CT xD

  • Radzio Radiksen

    Jedno jest pewne Shane tymi punchami nie pokona Undera. Chris Jericho szacun dla niego za improwizacje ale co się dziwimy Chris to doświadczony zawodnik. Jestem ciekaw jak Lana sb poradzi w ringu. Kolejna kwestia, prezent od Foleya dla Deana można spodziewać się Micka jako guest refere. Generalnie szykuje się pojedynek na wysokim poziomie. Nie sądzę aby Hunter dalej chciał walczyć skoro pod upada na zdrowiu, mecz z Romkiem to ma być zarazem wypromowanie Romka. Mimo przegranej huntera będę mu kibicować ale osobiście uważam że Dean byłby dużo lepszym przeciwnikiem dla Huntera czy też Bray strasznie zeszmacony z resztą. Walka tag team flaki z olejem dosłownie już bym wolał Wyatt Family zobaczyć a zasługują na ta walkę. Walka o pas Ic cud miód się szykuje jeszcze bym dodał do niej Aj i Fina Balora ale z tym drugim to jest mało realne. Walk a o pas Us ewidentnie powinna być w kick offie bez dwóch zdań i nie ukrywam, że to było by dobre dla Rybacka gdyż by dopełnił heel turn co było by dobre dla niego. Walka Usos vs Dudley porażka. W WWE to jakieś nie dorobione osoby pracują myślałem skoro wrócili Dudley to mają na nich pomysł a tym czasem dupa blada a tak samo z Alberto na początku git a potem LoN poracha. Wracając do walki o pas TT żenada ja byłbym za żeby Stardusta zamienili na starego Cody i żeby połączył znowu siły z bratem Goldustem i zakręcili się wokół pasa. Albo niech stary Cody dołączy do pojedynku o pas Ic.

    • Yacobol Play

      Weź pod uwagę walkę takera z shanem że jest to ,,HELL IN A CELL „match

    • Yacobol Play

      Weź pod uwagę walkę takera z shanem że jest to ,,HELL IN A CELL „match