?The Marine 4: Moving Target? to film Williama Kaufmana, reżysera takich filmów jak ?Mordercze starcie? czy ?Spis drani?. Produkcją filmu zajęło się m.in. WWE Studios.

Film opowiada o byłym żołnierzu Marine Jake’u Carterze, w którego wciela się The Miz i tym samym jako pierwszy w serii filmu „The Marine” występuje on po raz drugi bowiem w „The Marine 3” także głównym bohaterem był Mizanin. Jake jako były Marine pracuje w tak zwanym „prywatnym sektorze” gdzie jest odpowiedzialny za chronienie osób, które wiedzą za dużo i ich śmierć byłaby na rękę „złym ludziom”. W tym filmie Miz musi bronić Olivie Tanis, która wie coś na temat wojskowej organizacji obrony. Pierwotnie wszystko idzie jak po maśle jednak po chwili Cartera i Tanis chce zabić zespół do wynajęcia, w którym znajduje się m.in. Summer Rae.

Na film został przeznaczony tylko 1 milion i 950 tysięcy dolarów jednak w porównaniu do The Marine 1, gdzie głównym bohaterem był John Cena, jest to bardzo mała suma, a dokładnie różnica wynosi jakieś 18 milionów. Byłem zdziwiony, gdy dowiedziałem się o tym, bo film wyszedł bardzo dobrze jak na niskobudżetowy (może dlatego, że sam jestem fanem takich filmów).

Przejdźmy teraz do postaci ogrywanej przez The Miza, na pewno zagrał on lepiej od Teda DiBiase, który ma „drewnianą” charyzmę. No właśnie charyzma Miza w ogóle istnieje i widać to od samego początku filmu. Spodobało mi się też to, że producenci nie zrobili z Miza człowieka z super siłą czy z automatyczną regeneracją kontuzji.

Podsumowując film The Marine 4: Moving Target jest naprawdę dobry i polecam obejrzeć każdemu, no chyba, że ktoś nie lubi jak przez 3/4 filmu biega się i strzela. Jeżeli chodzi o przyszłe twory filmowe z udziałem Miza to ma on wystąpić w „Santa’s Little Helper” (jest to film świąteczny) wraz z Paige.