Wyniki: WWE Royal Rumble 2016


def. – pokonał/pokonali/pokonała
Gale komentowali: Byron Saxton, John Bradshaw Layfield & Michael Cole
Amway Center w Orlando, Floryda

Powtórkę gali znajdziecie m.in. na WWENetwork i Fight-Poland

Pre-Show:

1. Fatal Four Way Tag Team Royal Rumble Qualifying Match
Jack Swagger & Mark Henry def. Damien Sandow & Darren Young, The Ascension (Konnor & Viktor), The Dudley Boyz (Bubba Ray Dudley & D-Von Dudley) (Czas walki: 8:00)

Główna gala:

2. WWE Intercontinental Title Last Man Standing Match
Dean Ambrose (c) def. Kevin Owens (Czas walki: 20:22)

3. WWE Tag Team Title Match
The New Day (Big E & Kofi Kingston) (w/Xavier Woods) (c) def. The Usos (Jey Uso & Jimmy Uso) (Czas walki: 10:52)

4. WWE United States Title Match
Kalisto def. Alberto Del Rio (c) (Czas walki: 11:31)
NOWY MISTRZ US: KALISTO

5. WWE Divas Title Match
Charlotte (w/Ric Flair) (c) def. Becky Lynch (Czas trwania walki: 11:40)

Po walce Charlotte zaatakowała jeszcze Becky Lynch i kiedy szykowała się do odejścia na stage’u pojawiła się Sasha Banks. Sasha najpierw chciała pogodzić się z mistrzynią, jednak był to tylko podstęp i Banks zaatakowała Charlotte oraz po wszystkim podniosła pas Divas w geście zwycięstwa.

6. WWE World Heavyweight Title 30 Man Royal Rumble
Triple H wygrał walkę eliminując jako ostatniego Deana Ambrose’a (Czas walki: 1:01:42)
NOWY MISTRZ WAGI CIĘŻKIEJ WWE: TRIPLE H

Lista uczestników posortowana przez numerek wejściowy
1. Roman Reigns
2. Rusev
3. AJ Styles
4. Tyler Breeze
5. Curtis Axel
6. Chris Jericho
7. Kane
8. Goldust
9. Ryback
10. Kofi Kingston
11. Titus O’Neil
12. R-Truth
13. Luke Harper
14. Stardust
15. Big Show
16. Neville
17. Braun Strowman
18. Kevin Owens
19. Dean Ambrose
20. Sami Zayn
21. Erick Rowan
22. Mark Henry
23. Brock Lesnar
24. Jack Swagger
25. The Miz
26. Alberto Del Rio
27. Bray Wyatt
28. Dolph Ziggler
29. Sheamus
30. Triple H

Najwięcej zawodników (5) wyeliminował Braun Strowman.

Fot. WWE.com
Gify – hiitsmekevin.tumblr.com



  • Yacobol Play

    Ach myślałem że Y2J wygra no ale nic szkoda:-)

    • Diego Lopez

      Raczej to było nie możliwe, bo po Survivor Series i TLC było wiadomo ,że będzie feud Roman vs Triple H 😉

    • Diego Lopez

      Raczej to było nie możliwe, bo po Survivor Series i TLC było wiadomo ,że będzie feud Roman vs Triple H 😉

      • Patryk Woś

        niekoniecznie. mogloby byc tak ze ani reigns ani hhh nie wygrywaja ale zaczeli by feud i ciagnalby sie do wrestlemanii ale bez stawki jaka jest WWE WHC TITLE.

  • Robek95

    Walka Royal Rumble była taka średnia, przybył AJ Styles, ale słabo się spisał tak szczerze może w przyszłości coś z niego będzie, po RR można wysunąć następujące rywalizacje, które widzę: Kevin Owens vs Sami Zayn, Charlotte vs Sasha Banks, Brock Lesnar vs Rodzina Wyatta. Jestem ciekawy, co będzie na RAW, bo pas powrócił do Dyrekcji, a gdyby Hunter się wyłamał i sprzeciwił się Dyrekcji, ale to pewnie niemożliwe. A może w walce wieczoru WM 32 znajdzie i pas i władza w WWE, bo jak długo zamierzają ciągnąć to że Dyrekcja rządzi. Cieszy mnie to, że Kalisto odzyskał pas, co do pasów TT, ciekawe kto następny będzie walczył z New Day i mam nadzieję że pokonają New Day

    • Patryk Woś

      Nie bedzie feudu Zayna z Owensem. Ten brawl był tylko do pushu a Owens bedzie teraz w glownym rosterze pushowany na WM32 a Zayn chce byc 2x NXT Championem i za tydzien ma triple threat o no.1 contender i raczej to wygra i bedzie mistrzem NXT i predzej raczej Balor zawita do głownego rosteru niz Zayn.

      • Patrycja Warzecha

        Ale zauważyłeś,że gdy wchodził Sami to nie było typowego znaczka „NXT”? Może to znak,że zagościł w głównym rosterze na stałe 😉

      • papolws

        a ja znow czytalem , ze ten feud ma sie zaczac na RR i zakonczyc w glownym rosterze . prwdopodbnie na WMCE .

  • FRAX 123

    Gala nawet nie najgorsza sporo ciekawych momentów a żadna z walk jakoś specjalnie nie usypiała. Po cichu liczyłem na supermen punch od romka dla HHH i wygraną deana mielibyśmy potem jakiś battle royal o zwakowany pas ic chociaż wiedziałem że tak nie bedzie. No nic pozostaje czekać na Raw.
    PS: Czy Kofi nie został wyeliminowany czy ja coś przeoczyłem ?

    • Robek95

      Został, pokazali powtórkę jak go wyeliminowali, tylko nie wiem kto go wyrzucił Big E go wcześniej złapał na barana i w ten sposób nie wyleciał ale potem wyleciał

      • murugo

        wydaję mi się, że Y2J kopnął Big E jak ten nosił Kingstona

        • THE VIGILANTE STING

          nie, to Y2J kopnął kofiego jak był na Big E i poleciał razem z popcornem na ziemie xD

          • murugo

            ok, ale grunt, że Y2J 😀

          • FRAX 123

            Ok dzięki wielkie za informacje 🙂

  • murugo

    ej, ale Lesnar przecież został wyeliminowany przez tych, którzy w walce już nie brali udziału, czy się mylę? jeżeli nie, to oficjalnie chyba powinien być w grze..

    • THE VIGILANTE STING

      nie patrzy sie na to przez kogo został wyeliminowany, cm punk też został wyrzucony przez kaen’a który już wczesniej był wyeliminowany ( oczywiscie w 2014 )

  • Maciej Paweł Kucharski

    Słabiutkie RR. Sposób w jaki pozbyto się Lesnara jest żenujący. Jak chcą to logicznie wytłumaczyć że Wyatt nie użył swoich popleczników przeciw innym? Skoro mógł to robić bezkarnie? Żenada.

    To że Romek wróci pod koniec walki było wiadome, na równi z zwycięstwem HHH/Romka.

    Poza wejściem Aj-ja i Brocka nie widzę plusów, szkoda bo RR to moja ulubiona gala.

  • THE VIGILANTE STING

    Royal Rumble było na pewno lepsze niż rok temu, nie jestem z tej gali w stu procentach zadowolony bo cały czas liczyłem że pokaże się Jeff Hardy, wygrana HHH była dla mnie do przewidzenia teraz bedzie feudował z Romkiem o pas, ta radość publiczności gdy Reigns wypada z ringu… bezcenne XD

    • papolws

      Jeff dopiero pod koneic 2016 badz poczatek 2017 ;p Matt powinien pojawic sie szybciej.

      • Jeff Hardy

        Przecież on ma do lutego kontrakt z TNA, pewnie wróci już na WM, ew. Summer Slam

      • THE VIGILANTE STING

        skąd to info???

  • Łukasz Pitas

    Gala przeciętna. Walka Ambrose vs. Owens to jakieś jaja. Tak się okładali, tyle stuffu wykorzystali, a zero krwi. Żal. Następne walki jakoś tak bez wyrazu. Cieszy wygrana Kalisto. A Royal Rumble przewidywalny do bólu i tragikomiczne – wejście R-truth z drabiną? WTF? Miało być komicznie, a wyszła jakaś parodia. Eh… Na plus wejście AJ, niestety później nie widzieli chyba scenarzyści co z nim zrobić w tym ringu i wyszła kiszka. A szkoda. Większość zakładała, że HHH wejdzie z 30 i wygra. Zero zaskoczenia, a było tylu innych kandydatów. Co do przyszłych starć to można z RR wywnioskować że Brock vs. Wyatt, Strowman vs. Big Show.

  • Oyski

    W mojej opinii Royal Rumble 2016 nie wyszło źle. Zacznę od singlowym walk: Opener w którym to Ambrose bronił pasa IC przeciwko KO w Last Man Standing matchu był miły do oglądania, zwroty akcji i ciekawa akcja ze zrzuceniem Owensa, z narożnika. The New Day vs The Usos – wynik walki do przewidzenia. Usos nie zasługiwali na odebranie pasów najlepszemu Tag Team’owi w WWE. Następnie walka o US title – Kalisto nowym mistrzem, mam tylko nadzieję, że nie reign luchadora nie zakończy się na dzisiejszym raw na którym to pewnie po raz kolejny odbędzie się walka o tenże pas. Charlotte vs Becky walkę tą przewinąłem ponieważ stwierdziłem, że niczym mnie nie zaskoczy. Dopiero gdy zobaczyłem Sashe w ringu to od razu stwierdziłem, że trzeba to zobaczyć. W końcu Vincent przekonał się co do (według mnie) najlepszej divy w rosterze która to zasługuje na ten pas. No i przechodzimy do sedna wczorajszej gali, a więc Royal Rumble match zwycięzca do przewidzenia choć miałem marzenia, aby wrócił Rollins czy Bryan. Cieszy mnie, że nie było nie potrzebnych powrotów legend które niekiedy nic wnoszą. AJ Styles każdy wiedział, że The Best in th World weźmie udział w RR, ale nadal czułem w powietrzu ten shocker. Sami Zayn po raz kolejny pojawia się w ringu main rosteru – w którym to podbudował feud z Kevinem. Oby ich walka odbyła się na Wrestlemania – To będzie coś. Jestem także trochę zniesmaczony co do fatalnego motywu z wyrzuceniem Lesnar’a przez The Wyatt Family a także sytuacją z R-Truth…. totalne dno.

  • Arek Bujnik

    Gala na pewno lepsza niż 2 lata temu czy rok temu. Jedyny wynik który mnie smuci to kick-off. Swagger i Henry? Serio? Myślałem że dadzą Dudley’om wygrać. Debiut AJ Stylesa na plus,Sami na plus,Wyatt Family na plus. Trochę Lesnara zeszmacili ale trudno. Wejście Triple H’a z numerem 30 było trochę zbyt oczywiste. Jednakże gdy zobaczyłem ostatnią trójkę to myślałem że może Dean wywali Romana i potem dopiero Hunter wygra

  • Dravath

    Zbyt oczywista wygrana HHH do końca miałem nadzieję że wygra Bray 🙁

    • Dravath

      swoją drogą chciałbym zobaczyć feud wyatt family vs autority

      • Konstantin

        Też byłbym ciekaw ale to jednak przedłużałoby istnienie rodziny a dla mnie lepiej byłoby gdyby się rozpadli.Wyatt i Strowman kariery solowe. Rowan i Harper do tag teamów

  • Konstantin

    Bardzo średnie te Royal Rumble. Ja jestem szczerze mówiąc zawiedziony. I żałuję,że jestem taki niby mądrzejszym kibicem który czyta różne newsy. Efekt zaskoczenia w ogóle u mnie nie zaistniał:

    Pre-show- to chyba jakieś jaja,tak pomyślałem na początku ale w trakcie trwania RR Matchu zrozumiałem to. Głupio byłoby tak jobbnać Dudleyom jak zrobili to Swaggerowi.

    1) Owens vs Ambrose- fajna walka,bardzo szybko zleciało te ponad dwadzieścia minut. Parę spotów fajnych. Szkoda tylko tej ostatniej akcji Owensa,że tego nie zrobił. Ale sposób przegranej Owens taki trochę cipowaty. Oczywiście został tylko zepchnięty a nie mógł wstać przez 10. Ale tylko mnie to utwierdza,że Dean w ringu jest średni. Zrobi parę tych clotheslineów czy suicide divów i wystarczy jedno DDT i już koniec walki.
    OCENA- 7/10

    2) New Day vs Usos- Typowa walka jak na tygodniówkach. Najważniejsze,że New Day wygrało. Ale na co najbardziej zwróciłem uwagę? Na publiczność 🙂 Usosi tutaj byli jako heele. Aż to mnie zaskoczyło. A przy takiej pozytywnej reakcji widzów na nich to no.taki Xavier znowu fajnie zachowywał się przy tym ringu.
    OCENA- 5,5/10

    3) Kalisto vs Del Rio- mamy nowego mistrza. Kurcze,na początku nie byłem z tego zadowolony ale teraz myślę,że to może dobrze. Alberto już zaczynał ganiać swój ogon. Brakowało dla niego ciekawych rywali. A Kalisto trzeba promować, może będzie jak Rey Misterio 🙂 Przyda się taki dobry zawodnik w WWE. Bo może być w sumie ciekawą opcją do zastąpienia Bryana w roli głównego underdoga federacji. Sama walka bardzo fajna, dużo dał tutaj też Del Rio.
    OCENA- 7,5/10

    4)Charlotte vs Becky Lynch- największe zaskoczenie na plus na tej gali.Wystarczy paniom dać piętnaście minut i jest zajebiście. Poziom walki super, zachowanie Flaira też fajne( ten pocałunek, WTF?) Jak się domyślałem,Charlotte wygrywa po kancie. Jak tak długo pokazywali cieszącą się mistrzynie to pomyślałem,że fajnie zrobiłaby tu wizyta Sashy. I przyszła. I to w starym stylu. Bez tego całego Team BAD. Obiła Becky i naprawdę nie uwierzyłem,że to się skończy na tylko podaniu ręki z Charlotte i nie zawiodłem się 😉 Taką Banks chce oglądać. W takiej BOSS zakochałem się w NXT.
    OCENA- 7/10

    5) Royal Rumble Match- no kurcze, niech będzie już ten Triple H ale jestem zawiedziony. Końcówka strasznie słaba. Wyatt wypada jak jakiś leszcz przez Sheamusa. Ten motyw Lesnara i WF też słaby. Jakby to była prawdziwa bestia to po wypadnięciu z ringu nakopałaby do dupy rodzince. A tu nic. Ogólnie rodzina musi się rozpaść by Wyatt mógł coś zdziałać. W ogóle te klany całe są koszmarne do oglądania bo rozwalają heeli wizerunkowo jak dla mnie. A tak nic nowego tutaj nie odkryto. Tylko dziwi,że to Ambrose został się z Tryplakiem 1 na 1 w ringu. Powrót AJ Stylesa fajny tylko,że chyba brak na niego było pomysłu.
    OCENA- 6/10

    A teraz tak w ogóle do sytaucji w WWE. Jestem wkurwiony. Ogólnie ME w WWE jest około 8: Cena,Rollins,Reigns,Orton- part-timerzy: Undertaker,Triple H,Lesnar,Sting. I w sytuacji gdy czterech zawodników jest kontuzjowanych a z aktywnych zawodników zostaje tylko Roman to oni kolejny raz dają tytuł Tryplakowi. To ja się pytam kim tam jest Wyatt? On jest chyba w takim miejscu gdzie na pas mid-cardowy jest za mocny ale nie może dostać nawet title shota w takiej sytaucji. I on raczej już nie będzie mieć szans na złoto.Bo teraz pewnie znowu Roman wygra,potem wraca Rollins,Cena,Orton wejdzie Ballor. Ja czuję,że w podobnej sytuacji będzie Kevin Owens. I AJ Styles też pewnie będzie. Bo WWE będzie pewnie chciało choć raz postawić na np. Del Rio by podlizać się fanom z Meksyku. Kolejna sprawa, feudy są beznadziejne i za długie.Tak myślałem i zobaczcie,że na NoC Owens wygrał pas,potem odbębnił rewanż z Rybackiem i przyszedł listopad i od tamtego czasu zbiera regularny wpierdol od Ambrose. Feud muszą być krótsze i intensywniejsze jak np. w przypadku Del Rio i Kalisto. I jeszcze jedna sprawa związana z divami. Powoli robi się tam tłok. Może by zrobić tak pas Divas i pas Women albo zrobić pas tag teamowy: Solo byłyby: Sasha,Charlotte,Becky,Bailey,Paige,Asuka a reszta do tag teamów. np. Eva Marie i Nia tworzyłyby super team. Co do Wyatt to mam pomysł na jego turn. Po WM obijałby z rodzinką kogoś i nagle słyszymy kobiecy głos. To byłaby ta siostra Abigail która nakazałby mu się uspokoić 🙂 Jeszcze co do RR Matchu: szacunek dla Triple H np. przy tym kicku Zigglera bo byłby wielki botch gdyby nie złapał się za liny i wypadłby z ringu. To jednak to wielkie doświadczenie.
    i jeszcze jedno. Po raz drugi z rzędu mamy w czwórce starcie Authority kontra Reigns i Ambrose.Trochę to już nudne.

    • Konstantin

      Ostatnia rzecz, to obijanie Romka przez LoN super tylko dlaczego go nie wrzucili do ringu by go potem od razu wyeliminować?Wtedy już wiedziałem,że to ma być taki odpoczynek dla Reignsa i też dlatego by nie terminatorzył w ringu przez cały mecz.

    • Xerer

      Całkowicie się z Tobą zgadzam w kwestii czytania newsow, za rok po TLC chyba robie sobie przerwe od stronek zwiazanych z newsami… Co do pasów, wydaje mi się, że bardziej potrzebne jest rozdzielenia głownego (czytaj: WHC dla wyatta), niż dodawanie jakiegoś u kobiet.
      Co do samej gali, nie będę się rozpisywał (inni to zrobią… i to lepiej ;d) , ale myslalem, ze dadza stylesowi troszke dluzej pobyc w tym ringu, zeby zostal wyeliminowany przez bestie/WF… Poza tym gdy znosili romka, liczylem ze zaraz uslyszymy theme Brocka i zobaczymy małe suplex city koło ringu :/

      • Konstantin

        A ja nie jestem za rozdzieleniem pasa. Jest dobrze. Bo tak to Cena byłby już pewnie 20;krotnym mistrzem. A tak są tam tylko najlepsi z najlepszych.

        • Xerer

          Hah oczywiscie, ze masz racje, jesli mialby byc to pas, zeby cena/orton zawsze byl jakims champem, to nie ma to sensu. Jednak wydaje mi sie, ze po powrotach wszystkich obecnie kontuzjowanych moze w wwe brakowac tego jednego pasa;

  • W końcu dobre PPV! Szkoda, że KO przegrał walkę o IC title, no ale na szczęście cały przebieg był zajebisty. Liczyłem, że Balor zadebiutuje, ale fajnie, że Sami jest już praktycznie w Main rosterze, bo nie było już napisu NXT jak miał swój entrance. Liczyłem do końca na Setha, sporo ludzi o tym mówiło, no ale cóż, szkoda, gala zajebista, dzisiejsze RAW może być nawet lepsze 😀

  • Daniel Urban

    Ogólnie jestem zawiedziony jedyny powrót to aj styles o którym wiedziałem z newsów a tak rszta nic specjalnego żadnych powrotów debiutów nxt nic. Rok temu przynajmniej było ecw. No i przewidziałem że hunter wejdzie z nr. 30 i wygra tyle że myślałem że na końcu wyeliminuje romka. Najlepsza walka to ko vs dean. Hmmm a lesnar co będzie miał feud z rodzinką? też głupie

    • Hassos

      Żadnych powrotów? A Sami Zayn?

    • John John

      Jak byś nie czytał newsów, to byś ch*ja wiedział o powrocie Aj, za przeproszeniem. A feud Brocka z rodzinką nie jest głupi. Mam malutką nadzieję, że kreatywni posuną się o krok dalej i „uwalą” bestie na największej scenie ze wszystkich. I te wszystkie przegrane walki Wyatta, wręcz upokorzenia nie pójdą na marne, niesamowite odrodzenie takie.

    • John John

      Jak byś nie czytał newsów, to byś ch*ja wiedział o powrocie Aj, za przeproszeniem. A feud Brocka z rodzinką nie jest głupi. Mam malutką nadzieję, że kreatywni posuną się o krok dalej i „uwalą” bestie na największej scenie ze wszystkich. I te wszystkie przegrane walki Wyatta, wręcz upokorzenia nie pójdą na marne, niesamowite odrodzenie takie.

  • WWE Writer

    Jak dla mnie bardzo dobra gala, na minus na pewno wynik kick-off’u i trochę za dużo starszych jobberów w RR matchu. Sasha w końcu na pas idzie, Kalisto mam nadzieję, że utrzyma dłużej tytuł. RR match na plus. Lesnar mógłby zostać na końcu z HHH. I te boo-chanty na Reignsa – poezja!

  • Patryk Woś

    Tyle negatywnych komentarzy ze ja napisze jakis pozytywny xd . Last Man Standing był zwyczajnie dobra walka ale zdziwil mnie brak krwi. US Title- wg mnie nudny mecz ale cieszy promowanie Kalisto . Divy- ciesze sie ze BOSS pojawila sie po walce i szczerze liczylem ze to ją zobacze na WM i jestem z tego powodu zadowolony. Debiut a raczej powrot AJ Stylesa epicki choc wyprzedzony spoilerami i wgl i wejscie Samiego tez mnie zachwycilo bo to moj ulubiony zawodnik z NXT. Zabawny moment z R-truthem ale zasmucil mnie fakt ze nie pojawil sie Daniel BRyan Randy ani przede wszystkim JEFF HARDY (the best forever.) Dobrze ze WWE nie wyprowmowalo Reignsa i nie postawilo na jego zwyciestwo i swietny pomysł z HHHem zeby to wlasnie on wygral tylko ze raczej 50% widzow sie domyslalo.

  • papolws

    Najlepsza walka Gali : Last Man Standing Match o pas IC
    Najgorsza walka : Royal Rumble match , powód ??
    ZBYT szybkie wyrzucanie topowych gwiazd jak AJ Styles , Brock Lesnar
    powrot
    Wyatow do ringu by wyrzucic Brocka… co za porazka… skoro dali takie
    powroty juz wyrzuconych zawodnikow , to czemu Roman nie wrocil i nie
    pomogl wyrzucic HHH , Ambrosowi…tragiczny scenariusz RR.
    Teraz
    troche skopali , bo Roman wygra pas na Wmce i bedzie w ciagu 4 miesiecy
    3x WHC ;]]]] troche nie fair w stosunku do tych ktorzy przez cala swa
    kariere nie sa nawet 2x 3 x WHC…

    ps : AJ Styles !!!!! pieknie sie go oglada w ringu 🙂

  • Jeff Hardy

    Słabiutkie to PPV.

    W Pre showie liczyłem na DB, jednak podczas Royal Rumble matchu zrozumiałem dlaczego wygrął Henry, po cichu liczyłem na jakiś push dla niego, wszak na WM ma kończyć karierę jednak nie, jobbnął tylko WF, żeby pokazać jacy oni to silni nie są.
    Walka KO vs Ambrose, taka sobie niby miała być brutalna ale bez krwi to już nie to samo. I o ile Deana lubię to ostatnio każda jego walka to ten sam schemat w kółko, szczerze mówiąc wolałbym żeby to Kevin wygrał.
    Tag teamy, wynik walki przewidywalny, TND pewnie straci pasy dopiero na WM’ce. Czuć trochę że już się zqaczynają wypalać, ale nic lepszego nie widać na horyzoncie, chyba że ktoś chce oglądać Uso’s albo Prime Time Players z pasami. Niby byli Lucha Dragons ale Kalisto ma pas, a Sin Cara kontuzję więc odpadają.
    Walka o pas US niezła, dobrze że to Kalisto wygrał, mam nadzieję że potrzyma ten pas dłużej niż ostatnio bo Del Rio kompletnie się nie sprawdził w roli mistrza, ogólnie od jego powrotu na HiaC jest jednym z gorszych zawodników w rosterzem mimo to jest pushowany.

    Divy jak to divy nudy, Charlotte gra heela równie dobrze co Romek baby face ale cóż. Mam nadzieję że Sasha zdobędzie ten tytuł bo oglądanie Charlotte jest zwyczajnie męczące.
    Na koniec wisienka na torcie i kolejny pokaz głupoty i zagubienia WWE.
    Liczyłem że chociaż jeden powrót mnie zaskoczy, wszystkie były do przewidzenia, żaden nie zrobił wielkiego szału, AJ tylko delikatny, HHH był aż nadto oczywisty. Sama walka jak to RR cały czas coś się dzieje, po tym jak Reigns został zabrany po ataku LoN wiedziałem że wróci na wejściu Sheamusa albo Tryplaka. Wyeliminowanie Brocka bez sensu, czemu kiedy zostął wyrzucony nie wrócił się i nie wyrzucił Braya? Skoro zawodnicy mogli wracać do ringu to czemu Roman nie pomógł Deanowi? Bez sensu.
    Sam nowy mistrz, cóż… kto następny Steve Austin, Rock, The Undertaker czy może Shawn Michaels? Ja naprawdę lubię Huntera ale on już jest za stary na pas WHC, mało kto, poza dziećmi jarającymi się tylko „legendami” WWE, chciałby go oglądać jako mistrza. Może chociaż wyjdzie z tego Triple Threat na WM, Reigns vs, HHH vs. Rollins, ew. może Triple H odwróci się razem ze Stephanie od Authority co doprowadzi do jego upadku. Zawsze warto mieć marzenia.
    Cóż gala jak pisałem słaba, 2/5, coś czuję że może być mocnym kandydatem do najgorszego PPV roku, chyba że WWE zaskoczy nas czymś jeszcze słabszym

  • Konrad Sobieszek

    Podzielę moją opinię na dwie części, jedna odnośnie Royal Rumble Matchu i druga odnośnie reszty gali. Zacznę od tej drugiej części.

    A więc powiem krótko. To co widzieliśmy przez pierwsze dwie godziny to poezja. Dawno nie było tak dobrej gali PPV. Jeszcze przed Main Eventem zjedli praktycznie wszystko poza WM-ką co dał nam 2015.

    Przede wszystkim, zanim zapomnę – w końcu dobra publika. Po tylu tygodniach posuchy na trybunach, pojawiło się na nich życie. Niesamowite, jak dobra publika może pomóc widowisku.

    Kick-Off był w porządku. Jak na zapychacz to poszedł szybko. I muszę przyznać, że końcowy spot był całkiem fajny. Markowi po prostu dali jedno z ostatnich zwycięstw w jego karierze i ogólnie nie mam nic przeciwko.

    Mecz Deana i Kevina… O mój Boże… No miód, malina. To co tam Kevin robił było wręcz niesamowite. Dean też daleko w tyle nie zostawał. 5 stołów, barykada i Micheal Cole. To tylko część spustoszeń jakich dokonali. Absolutnie wyśmienite widowisko. Świetnie pozwoliło się wczuć w klimat. Kilka manewrów było niezwykle widowiskowych jak choćby to wpieprzenie się w barierkę. BTW świetna praca kamery, myślałem, że Dean to już warzywo. Albo ten suplex z drugiej liny na stół. A spotów było więcej. Trochę zasmucił mnie finish, bo skończyło się zwykłym popchnięciem, a przecież Dean mógł użyć krzesełka, kija do kendo, albo chociaż zrobić jakiś clothesline lub dropkick. Mimo to walka świetna.

    Potem New Day vs. Usos. New Day wraca do formy. Trzeci najgłośniejszy pop nocy dla Francesci II. Tekst typu „Wiesz Kofi, mężczyzna ma swoje potrzeby” był jednym z genialniejszych od odejścia Punka. Walka utrzymała poziom poprzedniej. Nie była lepsza, ale nie odstawała wybitnie od niej. Piękny finish w wykonaniu Bigiego i wygląda na to, że New Day wchodzą na WM z pasami.

    Walka o US Title była bardzo fajna. Było kilka botchy, ale zdarzyły się trzy paskudne. Jeden przy Sunset Flipie, gdzie nawet komentatorzy pytali się „Co to było?” Drugi przy Hurricanranie, a trzeci tuż przed finishem. Liga zostaje bez tytułów i czas najwyższy mieć na nich jakiś pomysł. Albo zniknięcie z telewizji, bo na razie mogą przydać się jako mięso armatnie HHH, albo zacząć porządny push, albo zapoczątkować rozpad, gdzie dwójka stałaby się face’ami. Kalisto z kolei jest dalej promowany. Może to nie odbiło się takim echem jak pierwsze zwycięstwo, ale przynajmniej nikt teraz nie traktuje tego zwycięstwa jak przypadku. Świetny mecz mimo wszystkich botchy, a zwycięzca ekscytujący do oglądania na Sezon WrestleManii.

    Mecz Div był, cóż… Ogólnie rzecz biorąc fajny, gdyby nie ten pocałunek… Ech, serio? To był lekko obrzydliwy ruch. Ja wiem, że to heel, no ale bez przesady. Po tym „spocie” bardziej zacząłem się interesować tym co piszą na Tweeterze na jego temat. Mimo to sam mecz myślę, że był dobry. Fajnie było zobaczyć jak bardzo widownia ekscytuje się walką div w Main Rosterze i ogólnie kibicuje face’owi. Może taktyka Flairów działa lepiej niż przypuszczałem. Finish też uważam za dobry.

    No a potem powrót Sashy. No nareszcie ile można było czekać. I to bez zbędnego balastu. Czuje się prawie jakby to był jej debiut.W końcu prawdziwa Sasha z NXT, a nie jakiś podrabianiec, co to czysto walki nie może wygrać. Niepotrzebnie te udawany misiaczek z Charlotte, mogła od razu pokazać o co chodzi bez zbędnych gierek. Mimo to, bardzo fajny moment i 2 najgłośniejszy pop nocy.

    Za tą część gali daje 8+. Na prawdę świetnie się to część oglądało. Niesamowicie mnie to podbuzowało przed Main Eventem. Tyle czekania, plotek i niepewności. I czy WWE się udało?

    Powiem krótko. To był prawie majstersztyk. Prawie, bo ze 2-3 decyzje może były mało logiczne, ale da się je zrozumieć. Praktycznie wszystko tu wyszło jak powinno. To Rumble pokazało, że WWE na prawdę słucha fanów. Mimo to będzie wielu, którzy będą narzekać, ale ja muszę powiedzieć jestem w 100% usatysfakcjonowany. No może w 95% 😉

    Ogólnie to cały motyw Rumble podczas tego meczu był dla mnie zrozumiały. One vs. ALL nie odnosiło się do zawodników, tylko do… publiczności. Roman przede wszystkim z nimi miał wygrać, ale WWE widać, że straciło w to nadzieję.
    I nie chodzi mi tu o to, że przestaną go pushować. Po prostu zdali sobie sprawę, że tej bitwy nie wygra. I zamiast wysyłać go na pożarcie zrobili wszystko co w swojej mocy, aby tą noc po prostu przetrwał cierpiąc jak najmniej. A przy okazji zrobili coś, co na Rumble dawno nie było widziane. Podbudowali nie tylko zwycięzce, ale przede wszystkim cały roster. Zamiast pogrzebu talentów dostaliśmy coś odwrotnego. A najzabawniejsze jest to, że mimo tego pushu dla młodych, Rumble wygrywa Part-Timer, i co najważniejsze – wszyscy są ok z tym.

    Ale przejdźmy do konkretów. Początek miał kilka fajnych momentów. Akcja na dobrą sprawę nie rozkręciła się zbytnio do wejścia Strowmana. A więc do jego wejścia wymienię kilka ważnych punktów.

    Po pierwsze wejście numer 2. Rusev. Na początku wydawało mi się, że jest to średni początek. Niby dobrze, ale mało ekscytująco. Po jego szybkiej eliminacji byłem trochę wkurzony, bo osobiście lubię Ruseva i miałem nadzieję, że namiesza trochę z dwójeczką. Tak się jednak nie stało. Jednak po dłuższym przemyśleniu tego już po meczu zrozumiałem, że WWE upiekło trzy pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze pokazano Romana już na starcie jako tego mocnego, bo o ile nikt w wygraną Ruseva nie wierzył, to nikt nie spodziewał się, że tak szybko odpadnie. Po drugie to mimo wszystko nadal jeden z nielicznych typków, którzy nie ważne co – zawsze zostaną wybuczani. Więc Roman dostał taką pomoc na start, żeby buczenie trochę przycichło. Po trzecie myślę, że WWE tym w końcu odpłaciło się Rusevowi i Lanie za jakże pamiętny koniec storyline miłosnego z lata. Więc plusów jak się okazało było całkiem sporo.

    No a potem najgłośniejszy pop gali, czyli Debiut Phenomenal One AJ Stylesa. Fajnie na początku się pokazywał. Nie pokazywał wszystkiego, tylko taki urywek. Całkiem fajny theme song mu dobrali (na szczęście). Mimo to widać raczej, że federacja plasuje go na razie w upper mid-cardzie, ale dla mnie to kwestia czasu, zanim zacznie zawojowywać scenę przy głównym pasie. I tu WWE już drugi raz pokazało kunszt. Nie dali mu błyszczeć, by nie przyćmił reszty. Absolutnie uzasadniony ruch. Zobaczcie co się stało przy debiucie Owensa (który był epickim momentem BTW). do wczoraj praktycznie tylko największe marki go buczały. WWE nie miało w ogóle kontroli nad zachowaniem publiki co do jego postaci. Nie popełnili tego samego błędu z AJ. Dali mu długi pobyt w meczu, ale nie ustawiał wszystkich po kątach.

    Następnie już tak na szybko. Dobrze, że Y2J wszedł z szósteczką. Dodało to dodatkowego powera no i nie było 10 entrance’ów pod rząd samych jobberów. Dodatkowo na plus wyszło to, że z Social Outcast i New Day wyszło tylko po jednym zawodniku. Bo bądźmy szczerzy, Kofi i Curtis wejść musieli. Przy okazji AJ i Roman poobijali jobberków. Kofi zaliczył fajny spot. Fajny, bo jest heelem, co znaczy, że nie mógł zaliczyć czegoś bardzo widowiskowego. Ogólnie w meczu zaprezentowano kilka taktyk, lepszych lub gorszych. Ale o tym później.
    Dodatkowo fajny spot zaliczył R-Truth. Mimo, że jego żarty ostatnio stawały się monotonne, tak tu zadziałało to wyjątkowo dobrze. Najlepsza była w tym reakcja pozostałych członków RR Matchu. Zamiast mu przeszkodzić po prostu się przyglądali… genialne.

    No i to pobicie Romana. Na początku bolało mnie to, że starają się w tak prosty sposób doprowadzić Romana do końca. Ale oni po prostu na najbardziej newralgiczną część meczu usunęli go, by buczenie zbyt głośne nie było oraz aby przygotować scenę pod bitwę…

    A potem wszedł Braun. I zaczęła się rzeź.

    Praktycznie solo wywalił Big Showa i Kane’a. Mimo, że to są już dziadki i jobberzy, to nadal jest to imponujące, bo na Rumble giganci zazwyczaj są mocno pokazywani. Z 18 wchodzi Owens i wywala AJ Stylesa. Kolejny genialny ruch. Tylko Kevin w tym rosterze powinien to zrobić. On potrzebował tego heatu. W końcu możliwe, że czeka go push. Poza tym na propsie sprzedawanie poprzedniego meczu. Z 19 wchodzi Dean. Robi się nieźle. Tłuką się z Owensem. A z 20 wchodzi Sami. Genialny powrót i wywalenie Owensa. Już widzę główną Mid Cardową scenę na Rumble. W dodatku w te kilka sekund do jednego face’a lubianego przez publikę (Ambrose’a) doszło dwóch kolejnych (Sami i AJ). No w końcu roster zaczyna nabierać kolorów.

    Z 21 wchodzi Rowan i zaczyna się gehenna. Wyatts dominują cały mecz wywalają praktycznie wszystkich oprócz Ambrose’a i Jericho. I wtedy nadeszła Bestia. Brock zniszczył Wyatt Family i wyrzucił wszystkich jej członków, na dokładkę tłukąc F5 Swaggerowi. Miz sprytnie uniknął wejścia na ring. Niby istnieje ten przepis, że na ring trzeba wejść przed następnym uczestnikiem, ale Del Rio miał tak samo w 2011, a on tam przecież wygrał. Dołącza do teamu komentatorów (i całe szczęście, Byrona nie można słuchać) i czeka na dogodny moment. Następnie wchodzi Bray i mamy jedyny bullshitowy moment jak dla mnie podczas Rumble. To było tak bardzo nieefektowne, szkoda, że nie pozwolili Brayowi go wywalić w solo pojedynku, ale widać, że jeszcze nie wiedzą, z kim z Wyatt Family Bestia się zmierzy. Dodatkowo to, że po tym Brock nie wszedł i nie wywalił Wyatta… No ale trudno. Kolejna historia ma podczas Rumble swój zalążek.

    A potem wejście Sheamusa, a ja nie mogłem uwierzyć w to co widzę. Roman robi powrót do ringu. W nim Dean, Jericho, Wyatt, Del Rio, Miz, Ziggler. Wchodzi Sheamus. Robi się małe piekło. Nikt nie dominuje. Pod koniec Roman ma przewagę…

    Numer 30.
    The Game…
    TRIPLE HHH

    Oczywiście spodziewałem się tego, mimo to, moment fajny. Trochę nie podobał mi się początek. Patrzą na siebie, HHH daje Pedigree Zigglerowi, a Roman Spera Brayowi. No ale potem już się do końca meczu nie zawiodłem. Całkiem mocnie pokazany Dolph. Bray, potraktowany przez HHH jak równy z równym. To kiedyś będzie piękny feud. Jericho wyeliminowany przez Ambrose’a. DEANA F’N AMBROSE’A. Coś czuję, że heel turn wisi w powietrzu. Bray wyeliminowany i zostaje ostatnia czwórka. Sheamus (LOL), HHH, Roman i Dean. Kilka fajnych spotów, eliminacja Sheamusa I ELIMINACJA REIGNSA. WOOOOOOOO!

    Mimo, że już byłem szczęśliwy, to przez moment przeszło mi przez myśl: „A co jeśli Roman teraz zdobędzie serca fanów? Co jeśli pomoże Deanowi wygrać pas pokonując HHH? Skoro Wyatts tak mogli z Brockiem, to czemu i on nie może?” No ale jednak nie pomógł. Kilka akcji w ringu, ale na końcu to HHH jest zwycięzcą.

    Ten Booking był genialny. Genialne było to, że Dean został ostatni. W końcu WWE widzi, że to jest ich Top Babyface. Wiedzieli, że jeśli Roman zostanie wyeliminowany ostatni, to HHH będzie bardziej cheerowany niż wybuczany. Genialne zagranie. Przy okazji tyle osób dostało push/heat. Wszyscy, którzy mają znaczenie. wszyscy bali się, że jak HHH wejdzie to pozamiata wszystkimi w ringu, a końcówka będzie traficzna. Na szczęście dali nam emocjonującą końcówkę.

    Najlepsze RUMBLE OD LAT! Znów Royal Rumble jest niesamowite. WWE wraca na odpowiednią drogę. Nie mogę się doczekać RAW.

    • Kamil

      po rr wwe musi sie zastanowic co dalej chca zrobic z reignsem, bo to jak zostal potraktowany przez fanow powinno dac vincowi do myslenia, musi nie tylko dac mu fajnego przeciwnika i dobry storline, ale sprawic zeby fani zaczeli go lubic nie tylko na raw ale i na ppv.

      • Konrad Sobieszek

        Tak, to jest jedyny haczyk. Wszystkie rzeczy kontrowersyjne lub słabe zostały zrobione, aby Reigns mógł przygotowywać się do WM. Muszą mieć bardzo dobry pomysł.

        • Kamil

          Jestem tylko ciekaw jaki, oby sie postarali co do jego postaci, coś w nim zmienili, tak aby było widać różnicę i zmianę na lepsze pomiędzy wmką 2015 a 16

    • Konstantin

      U mnie trochę emocje opadły i zgadzam się z tobą. Dobrze było. Ale szkoda tylko Wyatta. Przecież został strasznie zeszmacony. Powinien być w minimum ostatniej czwórce. Może nawet dwójce. Ludzie by to kupili na publiczności. Wystarczy posłuchać jaki pop zebrała wymiana spojrzeń Bray-Triple.

    • Rafiki90

      Ze wszystkim (jak zwykle) się zgadzam, poza decyzją ostatniej pary RR. Tam nie powinno być Deana. Dla mnie ostatnia osoba wyeliminowaną przez HHH powinien być Wyatt.
      Edit: powód? Nie powinni mieszać sprawy jednego pasa w sprawę drugiego. Raz było fajnie, gdy Seth miał Stanów i WWEWHC, ale po co dawać znów szansę na posiadanie dwóch pasów przez jedną osobę? To tak, jakby nie mieli pomysłu na kolejny feud dla Deana.

  • Hunico & Camacho WWE

    Znowu liczyłem na Deana … ;/

  • John John

    Co tu się rozpisywać „Welcome in WWE” Styles 🙂
    Gala wyszła, obawy w większości ucichły, show przednie.
    Tak parafrazując słowa księdza Jana Twardowskiego
    Śpieszmy się kochać wwe, tak szybko potrafią coś zjebać.

  • Dario94

    Dobre ppv, dobry rr match jedynie zwyciezca beznadziejny

  • Artur Józwa

    Według mnie Royal Rumble wyszło dość dobrze . Walka Deana z KO świetna , trochę końcówka taka sobie , ale ogólnie to była warta obejrzenia. Tag
    Teamy przeciętnie , końcówka była dość dobra ale reszta niezbyt . Kalisto nareszcie jest doceniany ! Oby ten pas potrzymał trochę czasu bo Alberto trochę się nudzi , a po za tym to niezła walka , plusem jest wygrana Kalisty . Divy całkiem spoko , dużo uratował ten segment z Sashą bo nareszcie chcą dać jej walki o pas , długo na to czekałem aż zrozumieją że jest ona najlepszą obecnie Divą . RR Match dość przewidywalny , początek niezły , ale z minuty na minutę coraz gorzej się to oglądało . Ale od KO coś ruszyło i fajnie się oglądało . Minusem to na pewno jest zeszmacony Lesnar , myślałem że po wyeliminowaniu rozbije rodzinę Wyatta ale odszedł jakby nigdy nic . Strasznie się cieszyłem jak Romek został wyrzucony , nie mam nic do niego , ale kolejne RR pod niego to już byłoby za dużo . Potem już byłem pewny że Dean nie wygra bo ma pas ICT , a WWE nie zrobi tak nagle z niego zawodnika do ME .
    Nie rozumiem trochę logiki WWE. Chcą aby Reigns był lubiany , a udawając jego kontuzję i dając mu odpocząć przez większość walki to był zły pomysł . Gdyby to wygrał zostałby strasznie wybuczany .

  • John Cena fan!

    Szkoda że Roman przegrał 🙁

    • XDamian

      Właśnie nie,teraz na WM Romek vs HHH,potem rewanż z Brockiem chyba że coś zrobią że teraz będzie HHH vs Rock a Romek vs Brock,lub na odwrót co ucieszyłoby mnie:Romek vs HHH i Rock vs Brock 🙂

  • XDamian

    Szkoda że nikt nowy nie przyszedł chociaż na tą jedną walkę oprócz AJ…

Top