Wyniki | Mini Raport: RAW 18/01/2016


WWE Monday Night RAW #1182 – 18.01.2016
Nationwide Arena – Columbus, stolica stanu Ohio
Gale komentowali: Michael Cole, Byron Saxton & John Bradshaw Layfield

W drodze na ring WWE World Heavyweight Champion Roman Reigns, który mówi, że już w niedziele stoczy walkę 1 vs. All, ale dzisiaj go obchodzi tylko jeden człowiek … Brock Lesnar! Reigns dodał, że jest gotowy zakończyć to co Lesnar zaczął tydzień temu i dlatego zaprasza go na ring. Zamiast Bestii pojawia się Chris Jericho. Roman mówi, że czeka na Lesnara a o ile mu wiadomo Chris nie jest Lesnarem. Y2J oznajmił, że Brock Lesnar będzie na dzisiejszym epizodzie Highlight Reel. Jericho chce zrobić z tego najlepszy Highlight Reel, na którym mają pojawić się trzej najlepsi rywale z Royal Rumble w tym samym ringu – Jericho, Lesnar oraz Reigns. Roman akceptuje to, ale przerywają im The League of Nations. Sheamus informuje nas, że League of Nation także jest w Royal Rumble oraz pyta się Jericho dlatego ten nie zaprosił ich do Highlight Reel. Del Rio przechwala się , że wygrał największy Royal Rumble match w historii i to on powinien być największą atrakcją HR. Rusev mówi, że jest przekonany o tym, że wygra RR. Jericho odpowiada mu, że nie zrozumiał żadnego słowa, jakiego on powiedział i z całym szacunkiem dla Lany, ale wygląda na to, że Rusev zawsze pojawia się mniejszy, kiedy to ma znaczenie. Reigns dodaje, aby Rusev się zamknął i zastanawia się nad walką z Rusevem już teraz. Chris pyta się fanów, co sądzą o takiej walce i dodaje, że Y2J będzie sędzią specjalnym tej walki.

 

Non Title Match (Special Referee: Chris Jericho)
Roman Reigns def. Rusev (w/Alberto Del Rio, Bad News Barrett & Sheamus) (Czas walki: 13:54)
Podczas walki Chris wyrzucił z ringu Del Rio, Sheamusa oraz Barretta a potem Roman wykonał Superman Puncha i Speara po czym doszło do zakończenia walki.

Na backstage’u Jericho idzie uśmiechnięty i spotyka Stephanie McMahon, która mówi, że nie ma uprawnień na stworzenie takiej walki i to nie jest rok 1999. Y2J zaczyna ją obrażać, ale Steph przerywa mu i skarży się o wprowadzeniu zmian na Highlight Reel, przez co musi zapłacić więcej Lesnarowi, ale przyznaje, że Lesnar oraz Reigns w Highlight Reel jest najlepsze dla biznesu.

Singles Match
Natalya (w/Paige) def. Brie Bella (w/Alicia Fox) (Czas walki: 1:30)

 

Six Man Tag Team Match
The Wyatt Family (Bray Wyatt, Erick Rowan & Luke Harper) (w/Braun Strowman) def. The Dudley Boyz (Bubba Ray Dudley & D-Von Dudley) & Ryback (Czas walki: 6:39)

 

Singles Match
Big Show def. Heath Slater (w/Adam Rose, Bo Dallas & Curtis Axel) (Czas walki: 0:57)
Przed walką Social Outcast powiedziało krótkie promo na temat Royal Rumble. Po walce pojawił się Axel, który otrzymał KO Puncha. Potem Rose tak samo zostaje znokautowany. Bo unika Clothesline’u i uciekł z ringu, ale po chwili także otrzymał KO Puncha.

 

The League of Nations rozmawiają na backstage’u o Jericho. Pochodzi do nich Stephanie, która jest zaskoczona, iż są w dobrych nastrojach. Sheamus mówi jej, że nikogo się nie boją, ale Steph chce udowodnienia tego i odchodzi.

Na stage’u pojawia się Vince McMahon oraz Stephanie McMahon, którzy już za chwile wylosują kto wyjdzie pierwszy na Royal Rumble. Vince losuje i … Roman Reigns! Mr. McMahon wyciąga inną kulkę i … Roman Reigns! Potem inną i także Roman Reigns! Na koniec Vince dodaje, że po Royal Rumble Roman Reigns nie będzie numerem #1 w WWE.

 

Singles Match
Becky Lynch def. Tamina (w/Naomi) (Czas walki: 4:05)
Po walce Becky bierze mikrofon i mówi, że czeka na odpowiedź Charlotte. Charlotte bierze mikrofon i mówi, że nie zamierza wręczyć title shota, bo fani chantują. Becky mówi, że Flair nigdy nie wycofał się z wyzwania, ale najwyraźniej jabłko spadło daleko od jabłoni. Becky dodaje, że być może Flair stał się tchórzem na starość … tak jak jego córka. Flair zgadza się na walkę i zaczyna Woooooo.

 

Tag Team Match
The League Of Nations (Alberto Del Rio & Sheamus) (w/King Barrett) def. Dean Ambrose & Kalisto (Czas walki: 13:15)
Po walce Owens, który był przy stole komentatorskim powiedział, że Ambrose będzie leżeć także w niedzielę.

 

Wideo Royal Rumble w numerach.

Wideo z pożegnania puzona „Francesca”. Big E starał się pocieszyć Xaviera mówiąc, że Francesca zawsze będzie w jego sercu.

Singles Match
Big E (w/Kofi Kingston & Xavier Woods) def. Jey Uso (w/Jimmy Uso) (Czas walki: 9:33)

 

Eight Man Tag Team Match
Mark Henry, Neville, R-Truth & Titus O’Neil def. The Cosmic Wasteland (Konnor, Stardust & Viktor) & Tyler Breeze (w/Summer Rae) (Czas walki: 6:12)

 

Na SmackDown Roman Reigns zmierzy się z The League of Nations a w MizTV gośćmi będzie Dean Ambrose oraz Kevin Owens.

Chris Jericho wita nas w największym w historii The Highlight Reel! Trzej zawodnicy z Royal Rumble matchu spotkają się w jednym ringu – nowy zbawca WWE, Brock Lesnar oraz WWE World Heavyweight Champion Roman Reigns. Przerywa Paul Heyman i przedstawia się, ale Chris także mu przerywa i mówi, aby się zamknął, bo każdy wie kogo jest on adwokatem. Heyman odpowiada, że nie trzeba być meteorologiem, aby wiedzieć, że F5 spadnie w Columbus. Bestia Brock Lesnar jest dzisiaj tutaj, ale Jericho nie musi się martwić, ponieważ jego klient jest skupiony na Romanie Reignsie. Jericho pyta się czy Heyman nie chciał, aby Lesnar pojawił się na Royal Rumble i czy to dlatego, że Brock ma małe szanse na wygranie Royal Rumble matchu. Heyman odpowiada, że Lesnar pokona każdego człowieka w Royal Rumble matchu i przejdzie do WrestleManię jako mistrz WWE. Royal Rumble zmieni się w Suplex City. Y2J pyta się co się stanie, kiedy Lesnar stanie z Jericho na Royal Rumble, co się stanie, jeżeli to Y2J wyrzuci z ringu Lesnara i odejdzie z pasem mistrzowskim? Muzyka Lesnara rozbrzmiała a Heyman zrobił facepalma. Gdy Brock był już przy ringu rozbrzmiał theme song Romana Reignsa. Lesnar wchodzi na ring i otrzymuje Speara od Reignsa! Nagle pojawia się League of Nation, które atakuje Romana, a potem Lesnara. Bestia sobie radzi z całym League of Nations, ale Roman ponownie wykonuje Speara! ……. The Wyatt Family! Cała czwórka atakuje Romana Reignsa … a potem Brocka Lesnara! RAW kończymy słowami od Wyatta: „Royal Rumble jest moje!”

————————
Zdjęcia: WWE.com
Gify: hiitsmekevin.tumblr.com



  • Nugat14

    Wlasnie skonczylem ogladac na fight-poland. Fajny segmencik pod koniec, brawl jakich malo 🙂

  • Arek Bujnik

    Całkiem dobre RAW,jak dla mnie zostanie zapamiętane dlatego że wreszcie po raz kolejny na ruski rok walczyła Tamina. Wyatt Family vs Brock Lesnar..to by było ciekawe. A Jericho genialne trollował LoN

  • Konstantin

    1) Cudnie wyglądała Lilian Garcia. W ogóle wszystkie te babki związane z WWE są piękne. Saxtona mogliby wywalić i wsadzić nna jego miejsce Renee.
    2)Ten pierwszy segment jakby trochę z dupy. Powinni chociaż wypuścić Heymana,bo skoro Reigns tylko skupiał się na Lesnarze a potem adwokat powie,że Bestia chcę tylko Romana. Jericho jak zawsze genialny w zachowaniu jako sędzia. A te wyrzucanie LoN poezja.
    3)Dobrze znowu widzieć Natalye. Ale to pewnie tylko dlatego,że nowy sezon Total Divas.
    4) Wyaci znowu wygrywają. I fajnie.
    5) Social Outcast- kurcze,wiadomo,że to jobberzy. Ale chcą dać im się pokazać w TV. Na jakiś kickoff PPV mogą być.Tylko,żeby publiczność to bardziej kupowała.
    6)Piękne to wspomnienie Steph o 1999.To były czasy. Ale to może jakieś naprowadzenie na RR.
    7) Z tym losowaniem to byłem ciekawy co się stanie. Ale gdy Vince losował pierwszą kulkę to się skapnąłem że we wszystkich jest RR.
    8) Charlotte i Becky to nic nowego. Ta taka mała sprzeczka Charlotte z Rickiem już po zaakceptowaniu wyzwania pokazuje,że ojca raczej nie będzie już długo przy boku córki.
    9)Ten mecz tag teamowy LoN z Ambrosem i Kalisto nic nie dały nowego o feudów. Bo jak już to ciekawej będzie na SmackDown. A Owens przy stole komentatorskim to mistrzostwo. Te docinki do Saxtona i Cole. I ten jego tweet o JBL.
    10)Pogrzeb Franceski to chyba najlepszy moment tego RAW.Właśnie za to kocham New Day.
    11) Walka Big E z Uso do zapomnienia.
    12) Walka ośmioosobowa też do zapomnienia.
    13) Ten ostatni segment fajny. Już myślałem,że do RR będziemy tylko się zastanawiać kto z nich Lesnar czy Reigns. Ale po pierwsze RR wychodzi z nr 1 czyli raczej nie wygra.Bo pewnie pokona 29 ale wparuje Triple H. I pojawili się Wyaci na których mega liczę. Tak więc,przed RR krążymy wokół nazwisk: Reigns,Lesnar,Wyatt, Triple H a LoN raczej zostawią w spokoju.

    • pawlo9872

      Wszystkie powiadasz? A Vickie? 😀

      • Konstantin

        Dobra,trochę przesadziłem 🙂 Chodziło mi głównie o czwórkę:Steph, Renee, Eden i JoJo

        • pawlo9872

          No, tu już jestem w stanie się zgodzić 😉

  • Artur Józwa

    Jeśli po raz kolejny zrobią z Reignsa terminatora to poważnie się zastanowię czy warto jest dalej oglądać takie show. Podczas RR będę się modlił aby ktoś z trójki : Wyatt , Lesnar , Triple H go wywalił .

  • Dawid Taraszewski

    Brock Lesnar vs Bray Wyatt na Wrestlemanii nikt inny nie jest obecnie wiarygodnym rywalem dla nich tylko ta dwójka i to co będzie się działo pomiędzy Brayem a Paulem Heymanem na mikrofonie to będzie majstersztyk ich segmenty między Wyattami a Brockiem tu CT może popłynąć jak chce i tak będzie miodzio wisienka na torcie będzie pojedynek tych dwóch zawodników. Same RR hmm czyżby Romek miał być pierwszym zwycięzcą z numerem 1 wątpię ale pewnie do około 25-29 numeru będzie w ringu może wtedy wejść Tryplak wyrzucić go z niego i tak mamy Main Event Wrestlemanii który mało komu przypadnie do gustu.

    • Diego Lopez

      Pierwszym nie, Rey Mysterio już raz wygrał z 1 numerem 🙂

      • Jeff

        Rey wszedł z numerem 2, ale jest rekordzistą pod względem spędzonego czasu w jednym Royal Rumble matchu

        • Diego Lopez

          To pomyliło mi się, sorki 🙂

    • Sławo95 PL

      Shawn Michaels i Chris Benoit wygrali royal rumble z nr. 1

    • Fizjoterapeuta

      Shawn Michaels był jedynym który wygrał RR z nr 1!

  • Fajnie, że Big Show jest znowu face’m, mam nadzieję, że to tak zostanie już do końca jego kariery.

  • John John

    Wyatt vs Lesnar? Proszę nie

  • THE VIGILANTE STING

    końcówka raw epicka!!!!
    moim zdaniem reigns nie wygra RR jak już dali go jako pierwszego, przecież wwe nie jest takie głupie żeby trzy razy podrząd robić RR dla romka

  • Jeff

    Mam nadzieję, że to właśnie Wyatt wygra Royal Rumble, ale Vince da zwycięstwo komuś z trójki: Triple H, Roman Reigns lub Brock Lesnar.

  • Konrad Sobieszek

    RAW fajne, ale miejscami było bardzo nudne. Zwłaszcza pierwsza część gali, gdy odbywały się same mało ważne pojedynki i segmenty. Potem jednak fajnie to się rozkręciło, a końcówka całkiem fajna, która dodała nowe nazwisko do puli RRumble.

    Pierwszy segment na początku prezentował się nieźle, Roman najlepiej sprawuje się na micu, gdy ma wypowiadać krótkie i proste teksty. Początek segment więc mi się podobał. Potem jednak wyszedł Jericho. Żeby nie było, Chris jest prawdopodobnie moim ulubionym wrestlerem wszechczasów, ale jego obecna rola jest bardzo męcząca. Ktoś na twitterze powiedział, że przypomina kiedyś znanego wujka, który wciąż myśli, że jest fajny. Sam bym chyba lepiej tego nie ujął. Obecnie jego postać bardziej denerwuje mnie niż bawi. Wygląda to tak, jakby koniecznie chciał się wepchnąć, gdzie wcale nie jest potrzebny. Ale wracając do tematu, w obecności Chrisa Roman jeszcze zachowywał się jak bad-ass. Jednak gdy wyszło League of Nations zaczęły się nieśmieszne (przynajmniej dla mnie) żarty. Aczkolwiek było tam też kilka ładnych pociśnięć tak jak Jericho do Sheamusa: „Nie zaprosiłem cię do Highlight Reel bo staram się utrzymać show interesujące”. Ogólnie jednak to Rusev był dla mnie najzabawniejszy. Mówiąc o tym, że w Bułgarii Royal Rumble jest codziennie po prostu wygrał w tym segmencie. Dodatkowo nie wiem czemu WWE nie daje Barretowi mówić. Jest zdecydowanie najlepszy na micu pośród ligi, a on sam znajduje się w ścisłej czołówce mówców (Może nie Top 5, ale Top 10 na pewno).

    Pojedynek był do zapomnienia. Nic ciekawego się w nim nie wydarzyło oprócz Jericho jako sędziego. Przede wszystkim ten slow count. To był jeden z na prawdę rzadkich momentów, gdzie Roman wyszedł słabiej od rywala. Nie wykickować przy normalnym pinie po nie-finisherze? I to odesłanie Ligi przez Jericho. Samo odesłanie było całkiem fajne i ogólnie widać, że Jericho widzi, że to co mu dają kreatywni to straszny shit. Stara się jak najwięcej przemycić nam prawdziwego Jericho. Natomiast głupie było dla mnie, że widząc jak Jericho zadziałał na Barreta Alberto zrobił to samo. To wyglądało po prostu głupio.

    2 segmenty ze Stephanie na backu. 1 z Jericho był przeciętny. Nie dodał nic wielkiego, tylko przypomniał nam o przeszłości. 2 za to był bardzo dobry moim zdaniem.Segment pokazał rozczarowanie Authority względem Ligi. Wszystko to przeszło do tego co wypowiedział Sheamus pod koniec „Nie boimy się nikogo…” Na co Stephanie odpowiedziała „Udowodnijcie”. Właśnie tego trzeba ogólnie charakterom w WWE. Ludzie powinni widzieć i czuć jaki cel ma każdy wrestler i dlaczego walczy. Dlatego tak lubię postać Kevina Owensa, który walczy i zdobywa pasy, aby zapewnić dobry byt swojej rodzinie. Na właśnie celach powinny być budowane postacie.

    Mecz div i wszystko co przyniósł był koszmarny. To w końcu Paige to face czy heel. To samo tyczy się Brie i Alicii. Okropny pomysł, by po tylu złych słowach między Paige i Nattie nagle postanawiają połączyć je znowu w parę. Dla WWE widać, że kobiecy wrestling nie ma znaczenia. Oni będą forsować Total Divas mimo, że jest to absolutne dno. Niech się w końcu zdecydują, bo obecne roster kobiet walczących powinien się ograniczyć do Sashy, Becky, Charlotte i każdej divy, która nie jest częścią tego show, bo to po prostu szkodzi storyline’om.

    Kolejny mecz tagowy między Wyatt Family, a Dudley Boyz + Ryback. Mimo, że widziałem ten pojedynek już tyle razy, to muszę przyznać, że widać ringową chemię między Harperem i Rowanem, a Dudley’ami. Może to nie są mecze Lucha Dragons, ale też je się fajnie ogląda.

    Potem walka Big Showa ze Slaterem. Nie rozumiem po co przez dwa tygodnie budować zainteresowanie wokół grupy, żeby potem posłużyli jako mięso armatnie dla Big Showa. DLA BIG SHOWA. Mam na myśli to, że Big Show sam mógłby być w tej grupie, bo też jest jobberem. Poza tym koniec świetności tej grupy powinien przypaść później, najlepiej na Rumble. Tak to nie wiadomo było po co budowane były te 3 tygodnie ich obecności.

    Segment z losowaniem numerków nie był złym pomysłem, ale losowanie trzy razy w kółko na okrągło było po prostu stratą czasu (a może o to chodziło). Zamiast wylosować raz i potem powiedzieć, że i tak nie ma różnicy, bo wszystkie mają imię i nazwisko Romana. I zamiast bawić się w 5 minutowy segment, mielibyśmy krótki wyjaśniający wszystko segment na backu.

    Jednak potem Show miało już więcej plusów niż minusów.

    Becky pokonuje Taminę, a po walce wyzywa Charlotte uderzając w honor jej ojca. Muszę przyznać, że to było bardzo dobre promo. Świetne wykorzystanie ksywek Naitcha i obrócenie ich w zrymowany żart było świetne. Nawet bym się nie spodziewał u niej takiego talentu za mikrofonem. Gdyby tylko nie ten akcent, to by było na prawdę pięknie. Bardzo ładny też segment kończący walkę. Ten Disarmer założony podczas skoku z lin był bardzo ładny.

    Muszę się przyznać, że na początku nie wierzyłem w Irlandkę. Wydawała mi się najsłabszym ogniwem w Horsewomen. Nie to, że jej nie lubiłem, po prostu myślałem, że nie osiągnie zbyt dużo w WWE. Muszę jednak przyznać, że w Main Rosterze pokazała, że bardzo się myliłem. Nawet posunął bym się do stwierdzenia, że byłaby pierwszą osobą, która wyszła z NXT i pokazała się z lepszej strony niż w rozwojówce, a to spory komplement. A nie jeszcze Kalisto odniósł sukces, choć nie był zapowiadany na kogoś ważnego, a teraz to on jest w feudzie o singlowy pas, podczas gdy np. Neville jest niestety jobberem. Tak samo Becky. O ile wszystkie kobiety do tej pory, które przychodziły z NXT nie przebiły swoich odsłon w żółtym brandzie(można się sprzeczać odnośnie Paige, ale dla mnie ona właśnie najbardziej upadła, bo z bardzo ciekawej wrestlerki z najlepszym gimmickiem na te czasy, stała się kolejną divą), tak u niej trzeba przyznać, że fajnie się rozwinęła w Main Rosterze.

    Walka tag teamowa między Sheamusem i Del Rio vs. Ambrose i Kalisto była bardzo fajna. Miała kilka spotów. Przede wszystkim Enzuiguri Alberta dla Ambrose’a po wybiciu się ze stolika komentatorskiego. Uwielbiam to kopnięcie, niesamowicie on to robi. Mimo, że nie przepadam za jego stylem walki, tak musze przyznać, że jest to najlepsze kopnięcie od czasów Sweet Chin Music. Dlaczego jako finishera nie mógłby używać właśnie Enzuiguri? Taki widowiskowy ruch szkoda tracić na mało znaczącą sygnaturę, a jako finisher byłby na pewno lepszy niż ten, który teraz używa w narożniku. Dobrze, że Sheamus i Del Rio wygrali. Przede wszystkim to heelowie muszą poprawiać swoje wizerunki, aby być traktowani poważnie na Rumble. Poza tym jakby przegrali po tak motywującym promie Stephanie wyszliby na jeszcze większych loserów niż przedtem.

    Na osobny Akapit zasługuję komentarz Owensa. To jak zniszczył Barona powinno mu dać miejsce wśród najlepszych gościnnych komentatorów wszechczasów. „Dlaczego jestem celem wszystkich tych ataków?” zapytał Byron na co Kevin odpowiedział: „To przez twoją niekompetencję”. Zaorane.

    Pożegnanie Franceski było wspaniałe. Po średnim miesiącu New Day wydają się wracać do formy na Manię. Wydaje się, że odchodzą trochę też od jednorożców, ale zobaczymy na SmackDown. Jeśli będą zmieniać swoje pomysły powiedzmy raz na 2 miesiące, to będą potrafili nas zabawić jeszcze bardzo długi czas.

    Poza tym ten moment 😀

    https://youtu.be/w3HNciYpKEk?t=1m48s

    Walka to kolejna odsłona New Day vs. Tag Team Division by WWE. Akcja w ringu, trochę dominacji jednej strony, potem drugiej. Potem szybkie wymiany ciosów, ingerencja w walkę, sukces/porażka ingerencji, wygrana/przegrana meczu.

    Potem walka, której mogłoby nie być, gdyż zawiało znowu nudą, po bardzo dobrej drugiej połowie show. Jedyne co zapamiętam, to koszmarny botch Marka. Ostatnio powiedział, że to będzie jego ostatnie Rumble i ostatnia Wrestlemania. Myślę, że mogą mu dać ostatnie zwycięstwo w Andre de Giant Memorial Battle Royal.

    Highlight Reel było dobre. Aż szkoda, że publiczność nie reagowała prawie na nic, bo była to bardzo dobra końcówka RAW. Właściwe reakcje mogłyby tyle dodać akcji, że znacznie lepiej by się to odbierało. Wszyscy byli dobrze rozpisani, szkoda tylko, że Jericho nie wziął udziału w brawlu oraz Liga nie zostawiła na Romanie i Brocku większego śladu i nie dali im lepszej walki. Za to Bray i rodzinka wypadli miodzio. Właśnie tego rodzaju segmentu potrzebowali, by znów być uznawani za wartych uwagi. Szczególnie mi się podobało, że to Harper sprowadził na ziemię Reignsa i Lesnara jako pierwszy. Świetnie 🙂

    RAW mimo bardzo słabego początku wyszło na prostą. Daje 6+/10

    • Rafiki90

      Miałem piękny post, którego niechcący skasowałem…
      W skrócie: WYATT FAMILY GÓRĄ!! Na innej stronce już pisałem, że powinni walczyć o pasy, z każdym i na każdynm polu, powinni niszczyć fejsów, heelów, dyrekcję i każdego part-timera. Koniec przegrywania dla tej stajni, same wygrane, nawet powinni skopać Lesnara, przynajmniej jednorazowo (jestem lepszy od wróżbity macieja xD)! Powinni rządzić na każdej płaszczyźnie co najmniej do Survival Series z prawdziwego zdarzenia!
      Pożegnanie puzonu dla mnie było słabe. Czekam na coś nowego od TND.
      Enzuiguri od stołu w wykonaniu del Rio to pierwszy jego ruch od powrotu do WWE, podczas którego zrobiłem „łał”. Nie lubię go, nie lubię jego pracy w ringu, nie lubię jego speechy, po prostu nie i już… Jest słaby, a ratuje go tylko pochodzenie i potrzeba WWE do posiadania gwiazdy z środkowej ameryki.
      Koszmarny botch Marka – i mnie będzie prześladował. Kiedyś był fajny, teraz jest stary, ociężały, zmęcony… Oby więcej nie musiał męczyć się w ringu i by to była jego ostatnia WM-ka.
      I ostatni segment był na serio bardzo fajny, Oby RR był na serio jego! Nawet chyba zaryzykuję, że to Wyatt może stać się nowym Championem – nowym problemem dyrekcji MIMO prawdopodobnego udziału Tryplaka! Będę to powtarzał zawsze i wszędzie: Bray z rodzinką potrzebują większego pushu i dewastacji każdego, kto im wejdzie w drogę!

      • Xerer

        Mark po prostu nie złapał, bo stwierdził, że jak tyler sie od niego odbije i spadnie to zada mu więcej szkód…:/

      • Konrad Sobieszek

        Według mnie to jeśli plany zakładają na Wrestlemanii Reigns vs. HHH, to Lesnar nie ma przeciwnika. Cóż, wydaje mi się, że Bray zmierzy się po prostu z Bestią w Co-Main Evencie. Problem z Wyatt Family jest taki, że jak zaczną ich pushować, to nie będzie już odwrotu. WWE musi mieć przygotowany dobry storyline, którego będą musieli się kurczowo trzymać, a nie zmieniać wszystko na ostatnią chwilę. Prowadzenie takich postaci jak Bray, aby były wiarygodne i interesujące jest niezwykle trudne, a nie wiem, czy jest w WWE ktoś po śmierci Dusty’ego Rhodesa (gdzie trzeba wspomnieć, że Bray był jego pomysłem na postać), kto mógłby się za to zabrać

    • Kamil

      fajna końcówka raw ze spoko podbudową. Tylko ciekawi mnie czy będzie feud między lesnarem a wyattem czy może rozwiążą to na rr, ale myślę że lesnar tego nie podaruję. Więc jest pomysł na lesnara jakby pasa nie wygrał,a ffeud rr z hhh jest już dobrze podbudowany wieć mamy 2 walki na wm. Zgadzam się z twoją opinią i z tym co napisałeś, mam co czytać normalnego a nie tylko narzekanie na wwe i reignsa, choć widać że się starają.

      • Konrad Sobieszek

        Jakby nie patrzeć, Reigns został ich jedyną nadzieją jako ostatnia prawdziwa gwiazda, która walczy regularnie. Niektórzy narzekają na to, że wszystko jest budowane wokół niego, ale ja osobiście się nie dziwię, bo jest to teraz jedyny typek, który nadaje się na Main Eventowanie WM-ki, bo 2 part-timerów w ME to byłaby klęska WWE.

        • Kamil

          Dobrze pomyślane jest to że Reigns od 3 tygodni tak około mówi dobre proma krótkie i na temat, jest mniej więcej taki jak na początku w wwe i to mi się podoba. A co do me wmki to i tak myślę że rr vs hhh byłoby ciekawym starciem tylko nwm jakby wyszło w zwykłym meczu na normalu, bo co jak co ale reigns dobrze wypada w walkach bez dyskwalifikacji. Jestem ciekaw jak to wykminią.

          • Konrad Sobieszek

            Jak dla mnie wszystko zależy od tego czy pas będzie na szali czy jednak nie. Jeśli bedzie, to myślę, że to będzie zwykły mecz. Jeśli to nie miała być walka o pas, to mogą dodać stypulacje typu Hell in a Cell, bo wszyscy wiemy, że jest to ulubiona stypulacja HHH i jest wystarczająco widowiskowa na Main Event Wrestlemanii.

          • Jeff Hardy

            Ja bym ich tam bardziej widział w Last Man Standing lub I Quit matchu. Ew. w marzeniach 3 stages of heel matchu

  • Konrad Sobieszek

    Odbiegając troche od tematu, chciałem się z wami podzielić moimi przemyśleniami.

    Otóż ostatnio krążąc po YouTubie natknąłem się na tego typu filmiki:

    I w świetle tego, jak duże zainteresowanie wzbudza Bullet Club na świecie oraz oczywiście niesamowity sukces n.W.o podczas Monday Night Wars, pomyślałem, że być może WWE nie ucieknie przed tym, aby po raz pierwszy w swojej historii stworzyć właśnie taką dominującą stajnię. Mam na myśli pierwszy raz, bo DX czy Nation of Domination nigdy nie osiągnęły poziomu absolutnej dominacji w WWE, podczas gdy n.W.o zostało potraktowane koszmarnie w WWE. Najbliżej było Evolution, z ich posiadaniem wszystkich pasów, ale mimo to nie był to poziom prezentowany przez Bullet Club czy n.W.o.

    I patrząc na obecny roster i na to co się dzieje obecnie jeśli chodzi o kontuzje najważniejszych zawodników myślę, że jest szansa, aby te kontuzje do czegoś się przydały. Widzicie, już od kilku dni myślałem nad tym jak ja bym wykorzystał kontuzjowanych zawodników. Tam są zdecydowanie zbyt duże nazwiska, aby tracić je na tak długi czas. Zwłaszcza w świetle zbliżającej się Wrestlemanii, oni są po prostu potrzebni w telewizji. Ci najbardziej kontuzjowani, których nie będzie najdłużej, to Cena, Rollins, Orton, Cesaro, Kidd, Bryan i Nikki Bella. 7 nazwisk, każdy charakter inny na swój sposób. Kilku z wybitnie wysoką pozycją na tą chwilę. W dodatku zauważcie, że każdy gdy powróci postrzegany będzie jako face niż heel. Jedynie można spekulować z Rollinsem lub Nikki, ale po reakcjach na Slammy widać że oni też wrócą jako face’owie

    Zrobiłbym tak: Na Rumble wygrywa HHH. Na RAW Vince mówi jednak, że nikt nie może pełnić funkcji jako COO i jednocześnie być aktywnym championem. Wiedząc jednak, że wakując pas naraziliby się na to, że Roman może go znów wygrać w turnieju tak, jak to zrobił na SurvivorSeries. HHH więc zrzeka się z funkcji COO. Roman wyzywa go na rewanż itp. W pewnym punkcie Road to WrestleMania (Najlepiej albo na RAW po Rumble, albo na FastLane) dochodzi do zdarzenia, które powoduje, że Stephanie i Vince znajdą się w ciężkim stanie i powiedzmy zapadną w śpiączkę. Potrzeba tu czegoś, aby nie mogli w żaden sposób wydawać rozkazów. Przyczyny tego zdarzenia upatrywałbym w debiucie Sister Abigail, która na Wyatt’ów działałaby jak urna na Undertakera we wczesnych latach. Zaczęliby wygrywać wszystkie walki. Siać chaos i postrach na ringu, koło niego, na backstage’u itd. Pobiliby Vince’a i Stephanie i wyłączyli ich z telewizji.

    Widząc to HHH postanawia siegnąć po radykalne środki. Wiedząc, ze nie może wrócić na stanowisko bez straty pasa, ściąga jedyną osobę, która może poprowadzić federację na ten moment. Shane’a McMachona. Shane zgadza się, ale tylko na jedną noc, gdyż skończył z wrestlingiem, ma własną firmę, ale musiał się zgodzić ze względu na sytuację. Ograniczając chaos na RAW daję walkę Wyattom na WM. (Walka byłaby z Ligą Narodów 4 vs. 4, albo Lesnar 1 vs. 1 z Wyattem lub Strowmanem, nieważne z kim by walczyli, to ich przeciwnicy byliby face’ami). Jednocześnie Shane prezentuje ludzi, którzy będą u władzy podczas nieobecności McMachonów: Naszą kontuzjowaną siódemkę gwiazd. Mówi, że oni są na ten moment jedynym możliwym wyborem, ze względu, że siędzą w tym biznesie już trochę.

    Do tego czasu Triple H próbował zakopać topór wojenny z Romanem. Tamten jednak wreszcie mogąc się przypatrywać bezradności Authority oraz w końcu rozdając karty w tej rywalizacji mówi, że zniszczy HHH’a.

    Nasza siódemka ma problemy. Nie do konca orientują się jak prowadzić show. Seth chce być szefem i rządzić (bo to pasuje do jego charakteru), a jednocześnie widać, że zachowuje się trochę, jak Triple H mu każe. Randy ,jakby to powiedzieć, „pragnie krwi”. Chce dodania ekstremalnych stypulacji itd. Bryan, Cesaro i Kidd nie za bardzo interesują się zarządzaniem, gdyż chcieliby zacząć treningi by szybciej wrócić do ringu. Cena i Nikki tworzą nową wersję Huntera i Stephanie jako para wewnątrz nowego Authority i próbują zapanować nad tym chaosem, ale postawa reszty zaczyna ich mocno irytować. Ich decyzje na początku są straszne, np. dają walce Big Showa z Rybackiem stypulację Submission (gorszy byłby Iron Man Match, no ale bez przesady, trzeba do tej WM-ki dociągnąć). Ponieważ stało się jasne, że to oni muszą zorganizować WM, to starają się dopracować szczegóły show typu stage, pyro, czy wejściówki gwiazd oraz starają się sciągnąć gwiazdy main-streamowe. Zarządzanie przypomina bardziej dzielenie łupów niż ustalanie szczegółów. Każdy chce wziąć coś dla siebie. Wrestlemania wydaje się, że będzie absolutną porażką (no mniej więcej jak teraz, tylko, że nawet na RAW każdy może to zobaczyć). Ogólnie wszystkie te segmenty miałyby wydźwięk komediowy. Szczególnie postać Setha mogłaby się tu wykazać w tym aspekcie. I nie chodzi mi tu o komedię w stylu New Day. Raczej o taką w stylu czasów, kiedy Steve Austin oraz Kurt Angle byli przydupasami Vince’a po WM 17. Można byłoby zobaczyć segmenty typu Rollins proszący Undertakera o walke na Wrestlemanii, albo scena, w której napięcie sięga zenitu, a wszyscy w pokoju prawie już skaczą sobie do gardeł, a tu nagle do gabinetu wchodzi New Day, ktore mowi, żeby byli bardziej pozytywni itp. Można przypuszczać, że zachowanie New Day tylko by wkurzyło Nowe Authority. Tego typu rzeczy by się działy. Każdy oczywiście starałby się być w sojej postaci, a jednocześnie mogliby pokazać siebie z odrobinkę bardzie osobistej strony.

    Triple H ma walkę z Reignsem na Wrestlemanii. Chce stracić pas, ale nie chce też za bardzo oberwać, bo ze szpitala nie mógłby wszystkiego kontrolować. Roman ma inne plany. Chce ukarać Authority i zostawić trwały ślad w historii wrestlingu, jako ten, który usunął ze stołków na pewien czas McMachonów. To jego osobista Vendetta.

    Wrestlemania się zaczyna. Całe show przebiega mimo wszystko w porządku. Pomiędzy walkami pokazywane są sceny zza kulis. Kontuzjowani zawodnicy widać, że są spięci. Mimo wzystko to ich dom i federacja i nie chcą nikogo zawieść. Widać, że są milsi wobec siebie, nie chcą rozpoczynać awantur, choć kilka razy prawie do tego dochodzi. Każdy z nich „opiekuje się” czym innym. W dwóch najwazniejszych walkach Wyatt Family pokonują swojego przeciwnika.

    Z kolei w Main Evencie Roman nie tylko pokonuje HHH. On go niszczy. Nie tylko w czasie walki, ale też po niej. Widokiem triumfującego Reignsa i odwożonego karetką na sygnale HHH kończy się WrestleMania 32.

    Na RAW okazuję się, że Triple HHH musi przejść trudną i długą rehabilitacje. Authority zdaję sobie sprawę, że będą musieli zostać u władzy na dłużej. Nie uśmiecha im się to, ledwo im się Wrestlemania udała. Atmosfera jest niezwykle napięta. Mimo to, dają radę robić coraz lepsze show. W tym czasie najważniejszym feudem jest ten z Wyattami. Wydają się siłą nie do powstrzymania. Roman zostaje zmuszony za akcję na Wrestlemanii do powstrzymania ich. Feud trwa aż do powiedzmy BattleGround. Przez cały ten czas widać, że wśród nowego Authority nastroje się jednak poprawiają. Coraz lepsze robione przez nich show powoduje, że nie czują już takiej presji i coraz bardziej się rozluźniają. Wszystko zaczynają kontrolować coraz lepiej. Każdy jest odpowiedzialny za coś. Widać, że nawet między Ceną i Rollinsem widać nić porozumienia. Coraz mniej jest komediowych segmentów, a coraz bardziej pokazują się z profesjonalnej strony.

    Po BattleGround następuje powrót McMachonów. Odsyłają kontuzjowanych zawodników do domów oraz informują, że wkrótce Randy będzie mógł wrócić do ringu (bo on jako pierwszy chyba wyzdrowieje, poza tym wszyscy już będą prawie zdolni do walki). Na koniec RAW widzimy wyjście z budynku starego „nowego Authority”. Podsumowują ten czas jako całkiem udany w ich karierach. Każdy odchodzi w swoją stronę.

    I tu przechodzimy do sedna. Podczas któregoś RAW powracający Randy wygrywa Battle Royal o walkę na SummerSlam z championem. W tym momencie nie ważne, kto to by był. SummerSlam przebiega bez zarzutu aż do Main Eventu. Gdy wydaje się, że Champion zaraz wykona swojego finishera i zakończy pojedynek, za barykadę przechodzi jeden z kibiców i pomaga Randy’emu zdobyć tytuł, przez rozproszenie lub przytrzymanie championa. Tym kimś był Rollins. Na rampę wychodzi Vince i Stephanie i pytają się co to ma znaczyć. W tym czasie z publiczności wychodzi reszta zawodników. Cena, Bryan, Nikki, Cesaro i Kidd. Wszyscy pojawiają się na ringu. Ich cel jest jasny. Odzskać władzę jako ludzie na szczycie WWE. W ten sposób zawiązuję się nowa stajnia, powiedzmy „n.W.o v2”. Wszyscy przechodzą heel turn w jednym momencie.

    Do tego dołóżcie sobie epicki fajny theme song, na przykład ten: https://www.youtube.com/watch?v=5xwnqCrRDmM

    Oczywiście ten plan ma mnóstwo dziur i jeszcze nie jest dopracowany, ale co o nim sądzicie? W ogóle, co sądzicie o stworzeniu takiej stajni w WWE? Albo czy ktoś z was wpadł może na jakiś inny pomysł, jak WWE mogłoby użyć kontuzjowanych wrestlerów? Chętnie poznam wasze opinie.

    PS. Dziękuję każdemu, który przeczytał to w całości. Tekst jest pewnie bardzo chaotyczny, więc domyślam się, że czytanie nie jest łatwe. Poza tym mam tendencję do nie pisania o czymś co mi wydaje się oczywiste, a tak na prawdę wcale takie nie jest. Więc jeśli coś jest nie jasne to też pytajcie.

    • Konstantin

      Co ty człowieku ćpiasz,że masz takie wizje? Chętni bym od ciebie to pożyczył 🙂 Ciekawa opcja. Czegoś takiego jeszcze nie było. Bo niestety ostatnio już trochę temat feudów się powtarza. A co stałoby się z Bullet Club? Dołączyliby do Authority?

      • Konrad Sobieszek

        Nie powiedziałbym, że to wizje, po prostu lubię tworzyć historie itp. 😀

        Jeśli chodzi o pomysł z zastąpieniem Authority to wpadłem na to tuż po kontuzji Rollinsa, kiedy to na jednej stronie przeczytałem, że Rollins mógłby stać się Dyrektorem Operacyjnym na miejsce zwolnionego Kane’a. Przez pewien czas o tym nie myślałem, ale potem oglądając RAW zauważyłem, że jedyną fajną postacią w Authority jest Triple H i to tylko wtedy, gdy jest sam. Pomyślałem więc, że może warto spróbować usunąć Authority. Tak zacząłem myśleć nad tym kto mógłby ich zastąpić. I wtedy pomyślałem, o tych wszystkich kontuzjowanych gwiazdach (bez Ceny niekwestionowanym liderem byłby Seth). Pomyślałem, że byłby to fajny pomysł, aby na początku robili komediowe rzeczy, ale potem zaczęli ogarniać o co chodzi i zaczęliby wyglądać jak na prawdę fajna garstka rządzących. Potem doszła kontuzja Ceny i to dodało bardzo ważna osobę do zestawienia. Tak powstał szkielet na pierwszą część storyline’u.

        Pomysł na część z uformowaniem nowego n.W.o powstał przeglądając YouTube’a w poszukiwaniu piosenki wejściowej Bullet Clubu. Zobaczyłem między innymi to wideo i trochę się rozmarzyłem, kto byłby w mojej wymarzonej wersji n.W.o. Pomyślałem, że aby stajnia miała taką moc jak oryginalna, to największa gwiazda federacji, największy face musiałby stać się heelem zakładając ją. Poza tym musiałby być otoczony tylko najlepszymi, których ogólnie fani lubią nawet jako tych złych, więc goście typu Sheamus odpadają. I wtedy pojawiła mi się w głowie idea, aby połączyć to z historią nowego Authority, gdzie zarysy już wcześniej miałem. Teraz skoro mieliśmy już cel powstania grupy musiał się pojawić powód, że zostali wybrani, aby rządzić na krótki czas, a potem żeby ich urzędy zostały odebrane. Tak w tym moim pomyśle pojawiły się kontynuacja historii Romana i nowy motyw z Wyatt Family, który dodatkowo miał wprowadzić chaos na tygodniówkach.

        Bo widzicie, dla mnie storyline jest fajny jeśli ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Tak było z Punkiem, który zaczął mówić jak jest za kulisami, a tak na prawdę powiedział to, czego bardziej domyślni fani przeczuwali. Z Bryanem było tak, że oni naprawdę nie chcieli go pushować jakoś specjalnie. W tym moim pomyśle mamy chaos po kontuzjach, a nowe nie radzące sobie Authority przeniosłoby to na ekran.

        Co do Bullet Club to z wiadomości które docierają ma to wyglądać tak, że AJ ma pójść w solową karierę, a Gallows i Anderson mają najpierw pójść do NXT i pomóc Balorowi w powstaniu Balor Clubu.
        Mam jednak wrażenie, że o ile w NXT mogą się przyjąć, tak w Main Rosterze nawet jeśli odniosą sukces, to nie taki jak w NJPW. Gdy tam tworzył się Bullet Club niektóre nazwiska miały już pozycje, a Balor zostając liderem stał się heelem praktycznie na miejscu. Tutaj nie można powiedzieć, aby ktokolwiek z nich miał jakąkolwiek pozycję w MR. A jeśli chcieliby zrobić stajnię w stylu Bullet Club, to obawiam się, że chcieliby to zrobić na własnych zasadach. Więc jak mieliby Balor Club utworzyć, to myślę, że działałoby to na zasadzie lider, który walczy w singlowych pojedynkach i 2 partnerzy, którzy walczą w tagach.

        • Konstantin

          Pytałeś się co zrobić z kontuzjowanymi. Rollinsa i Cenę na pewno bym wykorzystał. Jaśka może jako gospodarza WM. A Rollinsa można byłoby wrzucić do jakiegoś segmentu.Bo pewnie Stone Cold Austin będzie, Shawn Michaels też. Byłaby wtedy fajna niespodzianka z Sethem i trochę podbudowa dla niego.

          • Konrad Sobieszek

            No właśnie. Jakoś dobrze by było ich wykorzystać. W mniejszym lub większym stopniu, ale jednak by się przydali.

            Też właśnie na początku myślałem, czy któryś mógłby być gospodarzem WM. Na pewno byłoby to dobre rozwiązanie, aby po prostu uczestniczyli w tej WM.

    • AssCrackBandit

      To jest naprawdę niezły plan. Gdyby tylko…WWE miało taką kreatywność jak fani….

    • Arek Bujnik

      A widzisz co tam jest napisane? „Custom Titantron” – ktoś sobie zrobił to bo lubi tych wrestlerów. To jest tak absurdalne że nie wiem jak można wierzyć że to prawda. NWO jest tylko jedne

      • Konrad Sobieszek

        Nie mówię przecież, że to prawda. To jest typowy fantasy booking, nie mówię przecież, że tak się stanie. Miałem tylko taki pomysł

        Typek nie zrobił tego titantronu, bo lubi tych wrestlerów, tylko to jego wymarzona wersja n.W.o na 2013 rok. Przeczytaj opis filmiku 😉

        I nie chodzi mi o samo wskrzeszenie n.W.o z innymi członkami, tylko stworzenie nowej stajni z podobną mocą działającą na całą federację. Po prostu wydaję mi się, że warto wykorzystać te kontuzje, bo to bardzo poważna sprawa, że nie będzie ich przez pół roku. A przy okazji zrobić coś, co by przyciągnęło ludzi do telewizji. Ja tylko wyjaśniłem jakbym widział powstanie takiej grupy i jej cel.

        Poza tym, tyle już widzieliśmy beznadziejnych historii i pomysłów w ostatnim czasie w WWE, że wydało mi się, że nawet jak napiszę coś kontrowersyjnego, ale też ciekawego to już wystarczy, żeby przebić ostatnie feudy. Bo bądźmy szczerzy. Ostatnim naprawdę dużym feudem była walka drużyny Ceny z Authority, a od tego czasu tylko ciągnęli pomysły od miesiąca do miesiąca. W 2015 nie było epickich feudów i ogólnie był raczej to rok, który można było pominąć.

  • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

    Mam nadzieje że na RR dadzą jakiegoś Big Showa albo Kane ewentualnie Heńka RAW całkiem ok chociaż szkoda że nie robią już z Brocka takiej bestii co się podnosi po każdym ataku i jedzie go nawet Romek i wyatt

    • Błażej Waldowski

      Dla mnie to dobre, rzygam takim Lesnarem. Jeszcze kiedyś coś pokazywał w ringu teraz tylko suplexy i suplexy. Nie lubię gdy koleś pojawia się raz na ruski rok i ma zgarniać całe show… Za każdym razem gdy Lesnar dostaje bęcki jestem szczęśliwy.

      • UNLEASHED.The.AnimaI.Batista

        Mam takie same zdanie

Top