Wyniki | Mini Raport: RAW 11/01/2016


WWE Monday Night RAW #1181 – 11.01.2016
Smoothie King Center, Nowy Orlean w stanie Luizjana
Gale komentowali: Michael Cole, Byron Saxton & John Bradshaw Layfield

Show rozpoczął Vince oraz Stephanie McMahon. Na stage’u pojawili się także zawodnicy WWE i oboje myślą, który z nich będzie nowym mistrzem WWE World Heavyweight. Są przekonani, że Roman straci swój pas w 30-osobowym Royal Rumble matchu. Nagle przychodzi Roman Reigns, który pyta się Authority co będzie, jeżeli on wygra. Steph śmieje się z niego a Vince ustala walkę na main event One vs. All match. Jednak już teraz Ambrose zmierzy się … z Sheamusem, który atakuje Deana od tyłu.

tumblr_o0tfeghCgA1saykaxo2_400

Non Title Match
Dean Ambrose vs. Sheamus – Double Count Out (Czas walki: 14:10)
Po odliczeniu przez sędziego Deana i Sheamusa pojawił się Kevin Owens, który zaatakował Ambrose’a.

Na backstage’u jest Renee Young, która czeka na informacje na temat stanu Deana. Ambrose wychodzi i mówi, że wciąż oddycha i żyje, ale ma złą wiadomość dla Kevina Owensa.

Segment na backstage’u z udziałem Vince’a oraz Stephanie, do których dołącza Paul Heyman. Heyman przypomina o walce One vs. All oraz proponuje walkę Brock Lesnar vs. Zwycięzca Royal Rumble matchu na WrestleManii 32. Vince’owi nie podoba się ten pomysł a Steph prosi obydwu panów, aby przeszli do gabinetu.

Singles Match
Titus O’Neil def. Stardust (Czas walki: 3:23)
Po walce Stardust zaatakował Titusa o barykadę.

Na ring wchodzi Chris Jericho a podczas jego wejścia widzimy zeszłotygodniowy powrót Jericho. Y2J rozpoczyna kolejny epizod The Highlight Reel od zaprezentowania nowego ekranu oraz pokazania kilku rekacji fanów na jego powrót. Jericho mówi, że wygra Royal Rumble i wyjdzie z Orlando jako 7-krotny mistrz WWE. Y2J’owi przerywa The New Day, Xavier mówi, że to ich praca, aby ratować Jericho show od samego Jericho. Chris przypomina o „rooty, tooty, booty” a The New Day nie podoba się to i mają już dość Jericho. Nagle pojawiają się bracia Usos, którzy mówią, że są lepszym Tag Teamem od New Day. Jericho nazywa New Day kretynami, a potem dodaje, że jeżeli umie liczyć to w ringu jest sześć osób i proponuje walkę Tag Teamową a przy narożniku The Usos będzie właśnie Chris.

Non Title Tag Team Match
The Usos (Jey Uso & Jimmy Uso) def. The New Day (Big E & Kofi Kingston) (w/Xavier Woods) (Czas walki: 15:22)
Podczas walki Chris Jericho złamał puzon Xaviera.

Na backstage’u Heyman próbuje przekonać Stephanie do walki Lesnara ze zwycięzcą Royal Rumble na WrestleManii. Steph odpowiedziała Heymanowi, aby poinformował on Lesnara, że Brock będzie walczył w Royal Rumble matchu oraz dodaje, aby nigdy Heyman nie stał tak blisko niej.

JBL ogłosił oficjalnie, że pierwszym członkiem Hall of Fame 2016 będzie … Sting!

Eight Man Tag Team Match
The Wyatt Family (Braun Strowman, Bray Wyatt, Erick Rowan & Luke Harper) def. The Social Outcasts (Adam Rose, Bo Dallas, Curtis Axel & Heath Slater) via DQ (Czas walki: 1:25)
Przed walką The Social Outcasts powiedziało krótkie promo. Podczas walki pojawił się Ryback, który zaatakował całe Wyatt Family wraz z Social Outcasts.

WWE United States Title Match
Kalisto def. Alberto Del Rio (c) (Czas walki: 15:14)
Przed walką Del Rio powiedział, że Ceny nie będzie na Royal Rumble oraz na WrestleManii, ponieważ Del Rio złamał go. Po walce Kalisto świętuje zdobycia pasu United States.

W ringu jest Brie Bella oraz Alicia Fox, która miała walczyć z Charlotte, ale pojawiła się Becky Lynch, która zaatakowała mistrzynie Divas. Po ataku Flair wziął mikrofon i powiedział, że Charlotte nie jest w stanie walczyć. Ric dodał, że to wszystko wina Becky.

JoJo jest na backstage’u z Becky, która mówi, że nigdy nie miały poświęcić swoich karier dla mistrzostwa Divas. Teraz Becky się zrewanżuje.

Na SmackDown Kalisto będzie bronił swojego pasu United States z Del Rio.

Fourteen On One Handicap Match
Alberto Del Rio, Kevin Owens, Sheamus, Stardust, The Ascension (Konnor & Viktor), The New Day (Big E, Kofi Kingston & Xavier Woods), The Wyatt Family (Braun Strowman, Bray Wyatt, Erick Rowan & Luke Harper) & Tyler Breeze vs. Roman Reigns – No Contest
Podczas walki każdy z zawodników zaatakował Romana, a sędzie wyszedł z ringu. Po walce Roman otrzymał Superkicka od Del Rio i Brogue Kicka od Sheamusa, a potem pojawił się Brock Lesnar! Bestia wraz z Heymanem pojawiła się w ringu, ale chwilę potem Brock zaatakował The New Day, Owensa, Del Rio oraz Sheamusa. Gdy pozbył się każdego z ringu przeciągnął Romana Reignsa na środek ringu i wykonał F5!

————————
Zdjęcia: WWE.com
Gify: hiitsmekevin.tumblr.com



  • ambrose555

    Co robił Damien Sandow na Raw ?

    • Arek Bujnik

      stał

  • Arek Bujnik

    Nono,Kalisto mistrzem US,co za niespodzianka

  • THE KRIS J 99

    czyżby ekipa jobberów miała przejść Face Turn?Czy poprostu Ryback’a po raz setny wrzucili byle gdzie 😀

  • LoboTaker

    Kurde, jakbym widziała deja vu, z tym że dawniej to uciekali przed Takerem xD

  • Konstantin

    Średnie RAW. Ale nie jest tragicznie. Ogólnie te tygodniówki trzymają ostatnio poziom. Są walki o pasy,są i też zmiany właścicieli pasów. Trochę niespodzianka ze zdobyciem tytułu przez Kalisto ale to fajnie. Co ciekawe gdyby nie kontuzja Sin Cary to pewnie dalej tkwił by w coraz słabszym feudzi Lucha Dragons z New Day i pewnie dalej by nie mogli zdobyć pasa. New Day pewnie zmierzy się na RR z Uso ale ciekawe co robi tam Jericho. Może wróci Hardy i stworzą razem tag team. Co do pasa WHC to już chyba pewne,że na RR rozstrzygnie się to między Reignsem i Lesnar. Trochę to nudne. Ciekawe też,że niby znana jest trzydziestka co weźmie udział w RR Matchu ale pewnie będą jakieś niespodzianki.

    • Konrad Sobieszek

      Może nie Hardy, ale np. Christian, bo oni mieli tag team, a przy okazji można byłoby po krótkiej przygodzie w tym tag teamie pożegnać Christiana i pozwolić by odszedł na emeryturę godnie pożegnany.

  • Rollins123

    Fajnie by było gdyby wyrzutki połączy siły z rybackiem

  • Rollins123

    A tak poza tym to wolałbym aby Romek stracił tytuł albo przeszedł heel turn

  • Dawid Przysowa

    Widze że ciekawe royal rumble sie szykuje….Brock Lesnar w walce i wgl…

  • xxxkubaxxx100

    Oby początek RAW nie oznaczał, że Ci wszyscy jobberzy będą w RR matchu i nie będzie żadnych powrotów ani nic..

    • Arek Bujnik

      oj wydaje mi się że nie będzie powrotów bo wystarczy zauważyć że powiedzmy New Day+Liga Narodów+Wyatt Family to już 10 miejsc a jeszcze kilka singlowych zawodników jest,znając życie będzie jeszcze Social Outkast (xD) więc kolejne 4 miejsca i dupa. Podejrzewam że na RAW po RR będzie jakiś giga powrót albo debiut kogoś z NXT

      • xxxkubaxxx100

        Jeśli tak będzie to będe mocno zawiedziony…

        • Arek Bujnik

          Już jest 16 miejsc zajętych :/ a jeszcze Social Outkast to kolejne 4 czyli 20,może Dudley’ów wepchną..ale chociaż ze 3 gwiazdy mogłyby wrócić,powiedzmy Diesel,DDP i Matt Hardy

    • THE VIGILANTE STING

      na razie jest 16 zawodników wiec na pewno będą jakieś ciekawe powroty

    • THE VIGILANTE STING

      na razie jest 16 zawodników wiec na pewno będą jakieś ciekawe powroty

  • Konrad Sobieszek

    Ughhhh… To RAW było miejscami trudne do przebrnięcia. Jednak pod tą stertą gówna było ukrytych parę perełek, które pozwalają na to, że RAW było w porządku.

    Segment początkowy był średni i trochę dziwny. Początek był normalny, bez fajerwerków. Świetna robota New Day przy wejściu Chairmana. Właśnie takie małe rzeczy, drobiazgi i niuanse sprawiają, że tak fajnie się ich ogląda. Speech wychwalający kilku zawodników, którzy według McMachona mają szanse, a potem przerywa mu Bray. No ogólnie to co się dzieje z Bray’em zaczyna być dziwne. Wychodzi nagle i mówi „tak jak mówiłem, każdy byle nie ty Roman”. Wyobrażacie sobie, by Taker albo Kane albo ktokolwiek odgrywający mroczną postać zrobił cioś takiego? No ja nie. Potem pojawia się Roman. Już drugi tydzień z rzędu wygłasza jedno, dwa zdania w stylu Bad assa, które w końcu pasują do jego charakteru. Jedyne co mnie boli to to, że jeszcze tak terminatorzy i że cały roster musi budować mu momentum, ale w końcu jest właściwie bookowany. Krótkie zdanie, które podsumowało cały segment, to właśnie „co jeśli ja wygram ? :(” . Pierwsza perełka za właśnie Romana. Wszystko to zdążało do heelowej zagrywki i ataku od tyłu Sheamusa na Ambrose’a, po czym okazało się, że to nasz pierwszy mecz.

    Walka nie była porywająca. Dean ma jako jeden z nielicznych face’ów charakter za którym można bez problemów stanąć murem, ale jeśli chodzi o walkę to bywa różnie. Z jednej strony potrafi wykonywać divy, jumpy itp. aby pokazać, że poświęci wszystko by wygrać mecz, gdyż ma taki gimmick, że nie dba o nic. Z drugiej strony, gdy chodzi o walkę w samym ringu to musi oddawać inicjatywę rywalom, bo sam ma malutką ilość ruchów i kilka rodzai punchy. Ech gdyby się troszkę rozwinął pod tym względem, tak choćby jakiś dropkick czy jakiś slam i dźwigienka i już by się to inaczej oglądało. A tak to walki Deana są coraz bardziej kopiami poprzednich. Zakończenie walki fajne. Krwawienie Sheamusa oczywiście nie było workiem, bo mocno przygrzmocił w te schodki głową, a jego rana nie jest cięta, tylko raczej ma przebitą skórę na czole, gdzie rana jest w kształcie stożka, macie zdjęcie:

    https://twitter.com/WWESheamus/status/686731630241792001

    Wejście Kevina i jego zachowanie fajne. Bez rewelacji, ale wydaje mi się, że tuż przed Rumble będzie duży segment, żeby skapitalizować momentum na walkę, które jest całkiem spore, bo rywalizacja jest dobrze prowadzona. Podejrzewam albo jakiś ogromny brawl między nimi, lub ta dwójka zakończy w epicki sposób jakiś tag teamowy mecz. No zobaczymy.

    Segment z Deanem na zapleczu bardzo mi się spodobał. Ostatnio właśnie często myślałem na gimmickiem Ambrose’a i doszedłem do wniosku, że mogliby z tym nawiązać do tych wszystkich kontuzji. No i właśnie to się stało. Dean powiedział, że musiałby być martwy, aby nie chcieć się bić. Żadna kontuzja go nie powstrzyma, bo on o to nie dba. To druga perełka.

    Potem kolejna już walka Titusa ze Stardustem. Jedyna rzecz godna zapamiętania to malunek Stardusta ku czci Davida Bowie, tak to nic szczególnego.

    Potem był segment z Y2J’em i New Day w rolach głównych. O ile poprzednie RAW miało jeszcze fajny speech od Jericho, tak teraz wiało nudą. Kreatywni chyba myślą już, że jak New Day jest tak bardzo over, to mogą pomagać face’owym drużyną, bo ich zachowanie w ostatnim czasie pokazuje jak bardzo dotykają ich teksty, które mają ich obrazić, typu „rooty, tooty, booty”, gdzie jeszcze miesiąc temu wyśmialiby takie teksty i zaczęliby sami wyliczanki. Poza tym typowe New Day. Świetni mimo to.
    Walka z Usos dobra jak zwykle. Zwykły tagowy mecz. Jedyne co zapamiętam to zniszczenie puzonu i „ULTIMATE HEEL TURN 4EVER” Chrisa. No poważnie jakim trzeba być zbrodniarzem, aby zniszczyć Francesce :'( [*]
    Kolejna porażka New Day. Widać, że ostatnio kreatywni jadą na oparach jeśli chodzi o tag teamy, bo nic nowego się nie pojawia.

    Walka Wyattów z SocOut… dziwnie to wyglądało. Ja myślałem, że to ma być stajnia jobberów, a podsumujmy osiągnięcia takiego Heatha Slatera w 2016 roku:
    – czysta wygrana z Dolphem oraz powołanie do życia nowej stajni
    – ucieczka Wyattów przed nimi (i przed Rybackiem, ale to mniejsza zasługa)
    – Walka o WWEWHC z Romanem Reignsem i Brockiem Lesnarem w Main Evencie najbliższego PPV.
    2016 będzie jego rokiem BAYBAYYY…
    A tak na serio to to może być znak, że zaszli Rybackowi za skórę co by było fajne, albo nie mają pomysłów na nic i zrobili taki segment z dupy, co by było fatalne. Pewnie to drugie, bo WWE ma tyle wspólnego z subtelnością, co Great Khali z CM Punkiem.

    Jeśli chodzi o te segmenty z Heymanem i McMachonami to to jest dla mnie oznaka, że Bestia przejdzie heel turn. No jak to tak, nie chcieć walczyć na Rumble? Taki piękny Event. Sp***dalanie przed walką jak wszyscy wiemy to domena heelów, ale przynajmniej Brock nie wychodzi na tchórza.

    Jeśli chodzi o walkę o pas US to się na prawdę miło zaskoczyłem. Z jednej strony Del Rio miał jeszcze jakąś pozycję w karcie, aby być jakimś wiarygodnym heelem, ale jego run był pomijalny po prostu. Typowo leciał na momentum z powrotu, które się skończyło w momencie, gdy Liga jobbnęła Romanowi, czyli od początku jej powstania. Z drugiej strony Kalisto nie miał podbudowy pod pas, aby być wiarygodnym przeciwnikiem dla Del Rio na Rumble, bo mimo, że ostatnio widać spory push, to był za krótki do tytułu. Na Rumble nie miałby szans. I tu WWE zrobiło myk. Dali obu zawodnikom to czego potrzebowali. Kalisto jest teraz wiarygodnym przeciwnikiem, a Del Rio ma jakiś cel, by w końcu zacząć być interesujący. Walka na Rumble teraz jest interesująca. A wystarczyło tytuł zmienić na RAW. Bardzo dobrze pomyślane. Walka była bez dwóch zdań najlepszą na gali. W końcu postanowili pushnąć w śmiały sposób jakiegoś zawodnika w znaczący sposób. I choć Kalisto może nie zaliczam jako jednego z moich ulubieńców, to jestem bardzo szczęśliwy, że wygrał. Tylko teraz WWE ma problem i to duży. Ta sytuacja wymaga bardzo mądrego bookingu. Najgorsze co mogą zrobić (a znając ich to mogą) to dać pas na Rumble albo już na SD z powrotem Del Rio. Del Rio wyszedłby na papierowego mistrza, a zwycięstwo na RAW Kalisto okazałoby się tylko przypadkiem i wróciłby dokładnie na to samo miejsce tylko z mniejszym poparciem publiczności. Powinni teraz skupić się na tym, by pokazać Kalisto jako kogoś wartościowego dla tego tytułu. No i żeby potrzymał trochę ten pas i wszedł z nim na tą WM-kę, choć ciężko to wygląda. Ciężko by było też znaleźć przeciwnika, który dałby mu ogromną szansę na wykazanie się. Sheamus i Rusev nasuwają się pierwsi, ale dla mnie to byłoby słabe. Gdy Sin Cara wróci moglibyśmy zobaczyć mecz z dawno nie widzianą stypulacją. Mianowicie chodzi mi o Triple Header mecz ( w tym przypadku byłoby to Double Header Match). Mianowicie taki mecz jest meczem tagowym, gdzie stawiane są na szali pasy i z jednej i z drugiej strony. W przypadku TT Championship sprawa jest prosta. Ta drużyna zdobywa pas, która wygrywa. Gdy broniony jest tytuł singlowy lub dwa takie tytuły, to jeśli zawodnik z przeciwnej drużyny przypnie tego championa, to zdobywa ten pas, a drugi zawodnik zdobywa drugi pas, albo wcale. Niektóre klasyki miały właśnie taką stypulację takie jak Shawn Michaels (IC Champ) & Diesel (WWF Champ) vs. Owen Hart & Yokozuma (Tag Champs), albo Triple HHH & Stone Cold vs. Brothers of Destruction. Myślę, że mogłoby to fajnie działać i taki mecz dobrze wypromowany mógłby się nawet odbyć na WM-ce. Na pewno taki mecz, zapewne miedzy New Day, a Luch Dragons miałby wystarczająco mocy by był traktowany na poważnie. Dwa najlepsze teamy 2015 starłyby się w walce o wszystko. Dla mnie byłby to świetny motyw.
    Oczywiście wszystko to taka trzecia perełka z tego RAW, ale największa.

    Akcja Becky i jej przemowa podobały mi się. Mecz na Rumble szykuje się bardzo przyzwoicie. Ric Flair jako największy heel wśród div + Charlotte w ringu przeciw Becky. Mecz warty uwagi i na pewno będzie ciekawy.

    Potem był Main Event co się okazało po prostu zwykłym meczem Roman vs. Owens z dodatkową atrakcją kilku heelów, którzy nie mają kontuzji i są w rosterze (cholernie mało, zwłaszcza, że SocOut są teraz face’ami). Mimo to mecz dał nam dwie perełki. Pierwsza to bardzo mocne pokazanie Owensa, bo wytrzymał w ringu z Romanem bardzo długo, a to stawia go w tym momencie jako heela nr 1. Druga perełka to Wyatt Family, które sobie tam stało i przez cały czas nic nie robiło. Nie ucierpieli potem od Lesnara, ani od Reignsa, a dodatkowo nie pokazano ich jako służących dla McMachona.
    Walka nudna straszliwie. Nic się prawie nie działo. najlepsi New Day i Stardust poza ringiem. Wszedł Lesnar i pozamiatał. Albo mamy spoiler Main Eventu WM-ki w postaci Lesnar Reigns 2 albo to tylko gra, a Lesnara wyeliminuje np. Wyatt, bo czemu nie. Bo tak w sumie, to co Wyattowi zostało. Ostatnie wyzwanie teraz, a po WM to co zmieni oblicze biznesu na najbliższe 10 lub 15 lat czyli face turn Braya. Jak ktoś pamięta początki Undertakera to też tak było. Na początku świetny start, potem jobbnięcie to tu to tam, botch na WM-ce, bo miał przegrać, ale tamten nie kickoutował (już nie pamiętam kto), no i ta kariera po face turnie już poleciała. Z Brayem będzie tak samo. Na razie nic, niby niemrawo, ale wkrótce będzie git.

    Tak czy inaczej RAW oceniam 6,5 / 10 bo kilka fajnych smaczków było + walka o pas US, mimo, że ciężko było przetrwać całe 3 godziny

    • Kamil

      Zgadzam się z tobą i tak btw fajnie że tyle piszesz przynajmniej jest co poczytać :). I zastanawiam się czemu tak oszczędzają romana i nie dadzą mu jakiś akcji wyższego ryzyka tak jak deanowi, np senton jak owens dałby radę wykonać,a gabarytami jest taki jak samoa joe to moglby zrobic sucide dive. I nwm czemu ten me był taki wolny, cały czas owens przyduszał romana, zamało było akcji, a oni we 2 mogliby zrobić cos w miare ciekawego.

      • Konrad Sobieszek

        Dzięki.

        A co do Romana to po prostu może nie chcą by ostatni full-timerowy Main Eventer nabawił się kontuzji. jeśli chodzi o akcje, to odgrywa on w ringu role Powerhouse’a, więc skupiają się na tym, by raczej pokazać jego siłę, ale oglądając jego walki z FCW widać było, że nie jest drewniany:

        • Kamil

          Właśnie widziałem ten filmik i też tak sądzę. Może na fastlane coś pokaże lub wmce czego się nie spodziewam tak jak wyskoku ponad 3 liną co kilka razy wykonał. Ja go lubię i liczę że poprawi swój ring skill niebawem o jakieś fajne akcję :p

          • Konrad Sobieszek

            Raczej będzie to później niż po WM. Zobaczcie ile Cenie zajęło zanim mógł wykonywać fajniejsze akcje. Dopiero w 2015 pokazał na co go stać. Myślę, że albo zmieni się filozofia co do gwiazd w WWE, albo będziemy musieli długo czekać

    • Konstantin

      Robisz super robotę z tymi podsumowaniami. Miło się to czyta. Co do Ambrose. Myślałem,że tylko mi nie podchodzi ostatnio jego styl walki. W ringu jest średni,powinien więcej robić rzeczy za co ludzie go kochają. Przydałaby się jakaś fajna przemowa. Owensowi dają przyśpieszony kurs bycia gwiazdą federacji. Dla mnie jest teraz osobą nr 2/3 za Reignsem. Ale to co on wyprawia w ringu to jest poezja.A to jeszcze nie wszystko na co go stać. Co do RR Matchu to wydaję mi się że wszystko zbyt oczywiste z Romanem i Lesnarem. Pytanie mam jedno,co z League of Nations? Chyba już nie istnieje. Mogliby to chociaż jakoś zakończyć,pokazać dlaczego to już koniec.Tak samo jest z Breezem i Summer. Co do New Day.To aż chce się śmiać patrząc na nich w otwierającym segmencie. A theme Vince to masakra. Jeden z najlepszych w WWE>

      • Konrad Sobieszek

        Dzięki, że mi przypomniałeś, bo właśnie też chciałem poruszyć temat Ligi. Podobno Rusev ma kontuzję, a Barret miał już wcześniej. Rusev na Instagramie dementuje plotki, no ale coś w tym musi być. Też mi się wydaje, że liga przestaje istnieć. Trochę szkoda, ale chyba z tego punktu już się nie dało nic zrobić.

        A co do skillów Owensa, to promo jest świetne, ale bardzo nie PG:

        • Konstantin

          Za ostre promo ale przydałoby się. Bo na razie jak dla mnie to feud 3 może 3,5 na 5. Jeżeli chce być coś więcej to musi pójść w ruch mikrofon. Bo ten w feudzie właściwie trwającym od HIAC był rzadko używany.

          • Konrad Sobieszek

            Feud jest fajny według mnie, po prostu też ta przerwa między TLC i Rumble też na to wpływa. A mówić to oni mówią całkiem dużo, tylko na backu, bo jak się widzą to od razu się napieprzają, to też jest dla mnie plusik. Feud może nie jest jakiś specjalnie wyszukany, ale powoduje, że obaj zawodnicy nic nie tracą oraz dają fajne widowisko co tydzień.

  • Błażej Waldowski

    Pod względem walk fajne było to RAW. Kalisto i Del Rio super walka, tak samo Tag Team’owa walka stała na wysokim poziomie. Fajny segment z Becky i Charlotte.